Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 129
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

jostel5 napisał(a):
Oj tam...Maja przecież też już ma domek...:) Tymczasowy,bo tymczasowy,ale przecież najlepszy na świecie!:)


Na razie to ja czekam na wieści co i jak z Mają i co kombinujemy z transportem :)

Posted

Słodziaki czują się już lepiej, ale przed weekendem zabrać ich nie można :(
Gucio pójdzie od razu do swojego domu (Nika, Ty jesteś w kontakcie z domkiem? ;) ), a Maja zgodnie z planem przyjedzie do Wawy :)

Posted

Dzika_Figa napisał(a):
Fajnie, że Guciowi się udało z domkiem. Bardzo fajnie.
Tylko żeby się jeszcze udało zabrać oba szkraby...


Dokładnie. Niech one już wyjdą z tego przytuliska... :(

Posted

Andzike napisał(a):

Gucio pójdzie od razu do swojego domu (Nika, Ty jesteś w kontakcie z domkiem? ;) ),


Tak, po Gucia przyjadą osobiście do przytuliska :)

Posted

nika28 napisał(a):
Tak, po Gucia przyjadą osobiście do przytuliska :)


Super :)
Niniejszym informuję, że Maja ma za co przyjechać do Warszawy - bardzo dziękuję kochanym Jostel i Igam!:loveu::loveu::loveu:

Dzwonił fajnie zapowiadający się domek z Bielan z trzyletnim wykastrowanym psiurem ze schroniska... :)

Posted

Andzike napisał(a):

Dzwonił fajnie zapowiadający się domek z Bielan z trzyletnim wykastrowanym psiurem ze schroniska... :)


O :) Trzeba sprawdzić ten domek... :)

Ja jutro jadę na wizytę w Łodzi, ale nie wiem czy coś z tego wyjdzie. Coś mi się wydaje, że to nie będzie ten NAJlepszy domek dla Mai...

Czekam jutro na telefon od Państwa Gucia, mam nadzieję że jutro mały pojedzie do domku :)

Posted

[quote name='nika28']Maja dzisiaj poszła do adopcji.. ze schroniska :(
Nie wiem gdzie... Spróbuję się dowiedzieć :(

A ja myślę, że ma to związek z tym ...http://www.dogomania.pl/threads/184024-Przytulisko-dla-zwierz%C4%85t-w-G%C5%82ownie-Spanielka-w-ci%C4%85%C5%BCy-z-nu%C5%BCyc%C4%85-pilnie-DT-str.-75?p=15582566&viewfull=1#post15582566

Jakiś czas temu wypowiedziałyśmy się z jednym z wcieleń Madalleny;) (aczkolwiek każde wcielenie Madalleny temu przyklasnęlo) na temat nie wykonywania sterylek aborcyjnych i nie usypiania ślepych miotów w tym przytulisko. To jedyne miejsce o jakim słyszałam, w którym kierownictwo cieszyło się gdy miało nowe słitaśne, urodzone za kratami szczeniaczki!!!:angryy::angryy::angryy: a już na pewno nie robiło NIC żeby temu zapobiec:angryy:
Sprawa rozeszła się niestety bez echa, ale tydzień temu gdy jechałyśmy po, jak się okazało chore szczeniaczki, kierowniczka przytuliska wybrała sobie moment na wyżalenie się jak niesprawiedliwie została przez nas opisana itp. itd. (po ponad pół roku od naszych postów...).
Generalnie odkąd przytulisko się dowiedziało gdzie idą szczeniaki starało się, żeby znaleźć im jakieś inne domy - jakiekolwiek, byleby nie trafiły do żadnej z nas (pomimo tego, że od początku było wiadomo, że żaden ze szczeniaków do Madalleny nie trafi).
Wydawało mi się, że rzeczowa dyskusja z przytuliskiem i przekonanie ich, że znajdziemy domy szczeniakom (a w zasadzie Maji, bo w międzyczasie Gucio znalazł dom) da efekty - w końcu zależy nam na tym samym, prawda? Na znalezieniu dobrych domu dla psów. Okazało się, że jednak nie - przytulisko obraziło się na nas/na mnie na tyle konsekwentnie, że wydali dziś Maję komukolwiek (cięzko się nawet dowiedzieć gdzie - raz słyszę, że w Łodzi, a w tej samej rozmowie później - że w Głownie, generalnie nic na temat tego domu nie wiadomo, ot przyszli, wzieli i poszli), pomimo tego, że jeszcze dwie godziny wcześniej z przytuliskiem rozmawiałam i potwierdzałam, że na 100% zabiorę Maję w niedzielę i że mam dla niej potencjalny, fajny dom.
Gdybym była pewna, że dom do którego trafiła Maja jest super, to wlaśnie robiłabym dzikie "huuuraaaa!!!:multi::multi::multi: na wątku, ale pośpiech i tajemniczość z jaką przytulisko zajęło się to adopcją utwierdza mnie w przekonaniu, że wydali Maję gdziekolwiek, byle nie nam.
I bardzo jest mi przykro, bo chciałam dla szczeniaczków jak najlepiej od momentu, gdy zobaczyłam ich zdjęcia, wiecie, że nie dopuściłabym, żeby coś im się stało i znalazły złe domy - ale nic to, "foch" przytuliska jest najważniejszy - nie dobro psów.
Bardzo Ci dziękuję Nika za zaangażowanie, wiem, ze Tobie też bardzo zależało na ich dobru - w zasadzie o adopcji ze schroniska dowiedziałam się dzięki Nice - nikt nie raczył do mnie zadzwonić, pewnie czekali, aż przyjadę, bo po co załatwić sprawę jak dorośli.
Opadło mi wszystko, przypuszczam, że to ostatnia próba pomocy temu przytulisku z mojej strony - i tymbardziej mi przykro, bo przez dziecinne zachowanie jednej osoby tracą psy.
Nie wiem czy wszystko jest czytelne i zrozumiałe, bo nadal trzęsą mi się ręce, nie mogę się skupić i chce mi się wyć. :placz::placz::placz:

Aha - zostałam jeszcze ochrzaniona za to, że "wybieram sobie psy, ktorym chce pomóc, bo przeciez inne czekają - nie muszę brać rasowych"!!! Rozumiem, że dom, który zabrał Maję wie na temat obowiązku wysterylizowania jej? czy będzie robić kolejne słitaśne, rasowe szczeniaczki?:angryy::angryy::angryy:


Igam, Jostel - dajcie znać na jakie psiaki przelać Wasze wpłaty na transport po Maję.

PS. Jeśli dom Mai jest naprawdę taki super to serdecznie zapraszam go tutaj - chętnie odszczekam to co napisałam na jego temat, natomiast tego, co na temat przytuliska i zachowania osoby, której na psach teoretycznie zalezy - nie:angryy:

Posted

Nano napisał(a):
kurw* jasna !!! przeciez bylo mowione zeby ich nie wydawali... ja pier****!!! kto zgodził sie ja wydac ?!


Przypuszczam, że ktoś władny, żeby ją wydać:roll::roll::roll:

Mi ręce opadły - jedziemy z Nelką do Czaputkowej się pocieszyć :(

Posted

A ja już nic nie napiszę, bo... :( :( :( Jakbym wiedziała że Maja trafi do jakiegokolwiek domu, to bym pojechała po nią do przytuliska nawet w nocy (tak jak po Rafiego i koty).

Nie wiem, na prawdę nie wiem co napisać :(

Czekam na wieści od Gucia, przynajmniej jemu udało znaleźć się fajny domek.

Posted

Florentynka napisał(a):

Nika, czy jest jakaś szansa, żeby się dowiedzieć jak trafiła Maja?


Tak, Agnieszka z przytuliska ma tam pojechać za tydzień, bo podobno nawet p. Zosia nie wie, gdzie Maja poszła. Pracownica wydała ją jakimś ludziom, bez zgody p. Zosi. To usłyszałam przez telefon :roll:

Posted

O rany,próbowałam przekonać p.Zosię,ze warto z Wami współpracować...i nic z tego...szkoda tylko,ze Maja poszła do domu o którym nic nie wiemy...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...