ludwa Posted June 8, 2011 Posted June 8, 2011 E, no! Jak ma siłę się awanturować, to musi być dobrze. Nie ma innej możliwości;) Quote
malawaszka Posted June 8, 2011 Posted June 8, 2011 ludwa napisał(a):E, no! Jak ma siłę się awanturować, to musi być dobrze. Nie ma innej możliwości;) noo to jest moc! oby tak dalej :kciuki: i oby trucizna nie spustoszyła organizmu! Quote
mala_czarna Posted June 8, 2011 Author Posted June 8, 2011 Flegmatycznie go obszczekał, ale to się liczy!! Bardzo mocno wierzę, że jednak będzie zdrowy! Jutro zrzucę zdjęcia. Aha! Krwawienie również ustało. Zasadniczo to ja nie wierzę w cuda, tym bardziej, że u Goofiego pierwsze objawy wystąpiły mniej więcej po tygodniu, ale jak widać cuda są (tfu, tfu, odpukać, i wypluć przez lewe ramię) Quote
ludwa Posted June 8, 2011 Posted June 8, 2011 ;) a pluj choćby i do rana, z prawej lewej i przez głowę:) Czasami są cuda i Goofy nim jest. Trzeba wychuchać, wydmuchać, wyciuciać, cieszyc się i w ogóle taniec radości odstawić przed lecznicą:) A potem sabat i picie do rana ze szczęścia;) A serio, to musi być dobrze. Po takim jego cierpieniu MUSI i nie widzę inaczej! Quote
mala_czarna Posted June 8, 2011 Author Posted June 8, 2011 Ludwa, ja też tak myślę ;) Skoro nerki zaczęły pracować, Goofi ma apetyt to będzie lepiej. Mocz jeszcze ciemny, no ale czego się spodziewać? Quote
obraczus87 Posted June 9, 2011 Posted June 9, 2011 zupelnie inny pies! Ja dalej trzymam kciuki za chlopaka. Jets pieknym psem! Wiem, ze Selenga robi allegro cegielkowe - moze ktoras Ją poprosi o to?? :) Poza tym w pierwszym poście mozna by wrzucic konto. Quote
ludwa Posted June 9, 2011 Posted June 9, 2011 TO niestety częsty przypadek na dogo. Kolejny podmieniony;) Quote
jambi Posted June 9, 2011 Posted June 9, 2011 http://img805.imageshack.us/img805/2703/goofy1.jpg no to zdecydowanie bardziej mi się podoba trzymam kciuki za chłopaka Jesuuuu jakie ona ma śliczne oczy! Quote
mala_czarna Posted June 9, 2011 Author Posted June 9, 2011 [quote name='jambi']http://img805.imageshack.us/img805/2703/goofy1.jpg no to zdecydowanie bardziej mi się podoba trzymam kciuki za chłopaka Jesuuuu jakie ona ma śliczne oczy! Truszku się chłopak na bródce poślinił :) Quote
baszon Posted June 9, 2011 Posted June 9, 2011 ..tak bałam się zajrzeć...a tu takie Cudo na fotkach :) :) :) Oczy faktycznie aż hipnotyzują!!! Dźwigaj się, Piękny! Quote
ludwa Posted June 9, 2011 Posted June 9, 2011 a mnie zastanawia jak wygląda to podwórko? Bo skoro doberman biega luzem a sznaucer jest uwiązany, to nie rozumiem w jaki sposób sznaucer miał podaną trutkę? Uzwiązany gdzieś przy płocie był? Czy obcy mogą sobie zawsze wejść na podwórko? Bo dziwne to. Też mam podwórko i też boję się idiotów, tym bardziej, że psy mam nieuwiązane... Quote
malawaszka Posted June 9, 2011 Posted June 9, 2011 ludwa napisał(a):a mnie zastanawia jak wygląda to podwórko? Bo skoro doberman biega luzem a sznaucer jest uwiązany, to nie rozumiem w jaki sposób sznaucer miał podaną trutkę? Uzwiązany gdzieś przy płocie był? Czy obcy mogą sobie zawsze wejść na podwórko? Bo dziwne to. Też mam podwórko i też boję się idiotów, tym bardziej, że psy mam nieuwiązane... w ogóle dziwne jest, że objawy tak późno wystąpiły :niewiem: ale nie znam się na działaniu trucizn Quote
mala_czarna Posted June 9, 2011 Author Posted June 9, 2011 malawaszka napisał(a):w ogóle dziwne jest, że objawy tak późno wystąpiły :niewiem: ale nie znam się na działaniu trucizn Poczytałam trochę o trutce, i okazuje się, że w ogóle cudem jest, że on przezył. Zazwyczaj lekarze dają tak nikły cień szansy na powrót do zdrowia. że w przypadku Goofiego naprawde mozna mówić o cudzie. U dobka objawy zatrucia wystąpiły wcześniej, ale jak pisała Fela, doberman w zasadzie wszystko zwrócił po zjedzeniu. U Gooficzka po tygodniu jakoś wystapiły. No podejrzenia są takie, że to sąsiad podrzucił trutkę, ale nikt nikogo za ręke nie złapał Quote
ludwa Posted June 9, 2011 Posted June 9, 2011 ale wszedł na podwórko? Bo naprawdę całe zdarzenie jakieś dziwne jest Quote
mala_czarna Posted June 9, 2011 Author Posted June 9, 2011 [quote name='ludwa']ale wszedł na podwórko? Bo naprawdę całe zdarzenie jakieś dziwne jest Mógł spokojnie przerzucic przez płot. A tak przy okazji, kiedy szukałam informacji o trutkach na szczury, trafiłam na cos takiego: :( http://www.hip-hop.pl/forum/projector.php?forum=8&thread=12019547078639 Quote
ludwa Posted June 9, 2011 Posted June 9, 2011 dlatego pytam, czy uwiżany był blisko ogrodzenia? Bo jak daleko, to czemu oba psy to zjadły? Quote
mala_czarna Posted June 9, 2011 Author Posted June 9, 2011 ludwa napisał(a):dlatego pytam, czy uwiżany był blisko ogrodzenia? Bo jak daleko, to czemu oba psy to zjadły? Jak Fela przyjdzie to może napisze, bo ja tam nie byłam :shake: Quote
Fela Posted June 9, 2011 Posted June 9, 2011 Mala_czarna - mocna rzecz ten link. Ludwa, a jakie to ma znaczenie??? Goofi nie był non stop uwiązany. Jak chcesz, to możesz dochodzić, czy przy płocie, czy gdzie indziej, tylko po co? Ewidentnie to efekt działania trutki, tym bardziej, że tak właśnie jest, że może ona zadziałac na przewód pokarmowy - niedługo po spożyciu (w przypadku dobermana tak było), albo po kilku dniach spowodować brak krzepliwości i krwotoki (jak w przypadku Goofiego) Oto fragment karty charakterystyki jednej z trutek - takie różowe granulki. [FONT=TimesNewRomanPS-BoldMT][SIZE=5][FONT=TimesNewRomanPS-BoldMT][SIZE=5] [/FONT][/FONT] "[FONT=TimesNewRomanPSMT][FONT=TimesNewRomanPSMT]Substancja zawarta w trutce jest chemicznym antykoagulantem krwi.[/FONT] [/FONT][FONT=TimesNewRomanPSMT][FONT=TimesNewRomanPSMT]Połknięcie przez człowieka lub zwierzęta domowe może spowodowaćzaburzenia w przewodzie [/FONT][/FONT][FONT=TimesNewRomanPSMT][FONT=TimesNewRomanPSMT]pokarmowym, a w razie połknięcia większych ilości może spowodować obniżenie krzepliwości krwi, a [/FONT][FONT=TimesNewRomanPSMT]także wewnętrzne krwawienia i krwotoki, krew w moczu i stolcu. Mdłości i wymioty mogą wystąpić [/FONT][FONT=TimesNewRomanPSMT]wkrótce po połknięciu produktu, jakkolwiek skutek spożycia produktu może być opóźniony o kilka dni".[/FONT][/FONT] Quote
ludwa Posted June 9, 2011 Posted June 9, 2011 Myślę, że ma znaczenie skąd ta trutka. Żeby np pociągnąć kogoś do odpowiedzialności choćby finansowej, zeby uniknąć sytuacji na przyszłość itp. Może mężowi Pani pies się nie podobał? Różnie bywa. Quote
Fela Posted June 9, 2011 Posted June 9, 2011 A masz pomysł, jak pociągnąć do odpowiedzialności finansowo nie mając ŻADNYCH dowodów? Puste gadanie... Najważniejsze, że Goofi ma się coraz lepiej! Nerki pracują, chętnie je i chętnie wychodzi na spacerek. Odzyskuje powoli humor. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.