Jump to content
Dogomania

ZLOTY(Kami)-Pobity i pogryziony!..-MA CUUUDNY DOM! ... BISMARCK odszedl (*) (*) (*)


Recommended Posts

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Posted Images

Posted

Cudny lobuziak z niego ... alez ja sie powtarzam, cooooo.... :lol: ? ? ?
I jeszcze raz sobie powtorze .... CUDNY LOBUZIAK JEST ... i tyle :lol: !
Calus w nos od cioci zuzi :kiss_2: .

Magdziu .. chyba Ci napisalam na gg, ze 5 lipca jada nasze maluchy z Lesnej do Holandii. Trzeba tylko wybrac 5 - 7 psiakow na poczatek ( pojade i pozakladam im obrozki, zeby wiedzieli ktore ) ...
Masz swoje typy moze ? ? ?

Posted

zuziaM napisał(a):
Cudny lobuziak z niego ... alez ja sie powtarzam, cooooo.... :lol: ? ? ?
I jeszcze raz sobie powtorze .... CUDNY LOBUZIAK JEST ... i tyle :lol: !
Calus w nos od cioci zuzi :kiss_2: .

Magdziu .. chyba Ci napisalam na gg, ze 5 lipca jada nasze maluchy z Lesnej do Holandii. Trzeba tylko wybrac 5 - 7 psiakow na poczatek ( pojade i pozakladam im obrozki, zeby wiedzieli ktore ) ...
Masz swoje typy moze ? ? ?

pewnie, że ma swoje typy;) Na pewno ten zwariowany staruszek co jako pierwszy z nami wyszedł i potem prawie zawału nie dostał jak biegał w kółko, ta czarna niunia co do niego bardzo podobno, co się rozkładała do głaskania, ta z izolatki też była bardzo spokojna, ten drugi czarny wariat co był z anim, suczka trolowata;)

Posted

magda z. napisał(a):
pewnie, że ma swoje typy;) Na pewno ten zwariowany staruszek co jako pierwszy z nami wyszedł i potem prawie zawału nie dostał jak biegał w kółko, ta czarna niunia co do niego bardzo podobno, co się rozkładała do głaskania, ta z izolatki też była bardzo spokojna, ten drugi czarny wariat co był z anim, suczka trolowata;)



To mamy podobne typy :lol:. Mam nadzieje, ze sie uda i jak najwiecej ich pojedzie.

Posted

a my dzisiaj znów u weterynarza byliśmy:shake:uroki starszego psa-podono jakiś wirus panuje, skończyło się rozwolnieniem kilkudniowym i kilkoma pawikami, a ze nie chciał z mama udać się do lekarza-położył się plackiem, jak już załapał w którą stronę zmierzają:diabloti:-poszliśmy dzisiaj, dostał zastrzyk i powinno pomóc. Podobno wykrywana jest osatnio w znacznej ilości salmonella w kurczakach-mąż weterynarz pracuje w inspekcji

Posted

zuziaM napisał(a):
Kurcze, ale przeciez salmonella ginie w gotowaniu ......:roll:

my pewnei mamy wirus, jej suka też dzisiaj w nocy miała rozwolnienie i dużo psów przychodzi z tmi problemami, dostał zastrzyk, po południu ma dostać jedzenie

Posted

Choroba już wyleczona, bo on to na placebo powinien chodzić:shake:spacer po 2 godzinach od wizyty i juz zero biegunki:roll: wazne że juz wszystko w porządku:)
W srode wieczorem mama wołała Huberta do domu, a on gdzies po drodze zamarudził i z wejściem dodomu usłyszał zakaz rowera do końca wakacji i tak się tym przejął, że w ryk uderzył. Następnym punktem przedstawienia było wyłumaczenie się, ale nieudane, więc postanowił z tym rykiem spróbowac mamę przekonać i się do niej przytulić. No i jak zaczął na nią napierać z rozpostartymi ramionami to Bismarck odczytał atak. Więc czym predzej podleciał i chciał małoletniego uspokoić, obyło się bez starcia, bo niuniek czekał jeszcze na sygnał, a ze go nie dostał to tylko przestraszył Huberta. On chyba ma traumatyczne wspomnienia i nie lubi jak ktoś do kogos podchodzi i jeszcze z krzykiem-rykiem;) Bo Bismarck to taki samiec stadny, który sobie zbudował hierarchię- na samym szczycie ja:) potem jest moja mama, ale on się z nią chyba trzyma na tym samym poziomie lub myśli ze jest wyżej( w koncu go karmi, ale np do weta z nią nie pójdzie, na spacery tez nie o każdej porze i nigdy gdy ja jestem), a na spodzie jest mój brat, jako najsłabszy:evil_lol:no i jak to najsłabsze próbowało coś zrobić nie tak to je uspokoił, a przynajmniej chciał:diabloti:ale zebów nie wystawiał tylko podleciał i stanął.

Posted

Przedziwne sa te rozumki (???:lol:) naszych milusinskich.
A najbardziej lubie obserwowac swoje psiaki.
Naprawde, ich zachowania, kiedy sie stale i czujnie je obserwuje, bardzo wiele moga powiedziec i ich przeszlosci.....
No i to rozgryzanie ich charakterkow .... to jest frajda !
A wszystko i tak ( przynajmniej w moim przypadku ) ma na celu to, zeby wszystkie 4 dziewczyny zaczely podobnie reagowac, co, nie bede ukrywac, bardzo pomocne jest potem we wspolzyciu z ludzmi-domownikami a takze naszymi mamami, ktore czasem zostaja na posterunku ( kiedy my musimy wyjechac na dzien lub nawet kilka dni ).

  • 2 weeks later...
Posted

nie było mnie przez tydzień, szaleństwo trwa od wczoraj wieczora:shake:uspokoił się dzisiaj i przez godzinę nic nie chciał, jak go wyczesałam:evil_lol: cały czas za mną chodzi, rzuca mi maskotki pod stopy itp. zbój chyba się stęsknił:roll:
pozdrawiamy:)

Posted

a teraz coś z zycia obżartucha; rano byliśmy ok 5 na spacerze:mad:jak wróciłam to od razu do łóżka spać, a zaczął dzwonić mamy budzik, więc Bismarck zrobił szybką eksmisję do niej, i oczywiście załatwił sobie śniadanie. Ja wstałam po 8 i idę do kuchni a on szybko mnie wyprzedził, wyczyścił michę-nawet 1 ziarenko ryżu mu nie wypadło, i udaje że nic nie jadł:diabloti:

Posted

Seaside napisał(a):
hehe - nienażarty jest :diabloti:
A i potęskni sobie za tobą ostatni często :)

niom, pod koniec lipca kraków, a w sierpniu lublin, rzeszów i przemyśl za jednym zamachem, wrzesień jeszcze raz warszawa, a potem siadam i piszę:)
Teraz tez mama wróciła i próbował udać, ze ja mu obiadu nie dałam:mad:

Posted

magda z. napisał(a):
niom, pod koniec lipca kraków, a w sierpniu lublin, rzeszów i przemyśl za jednym zamachem, wrzesień jeszcze raz warszawa, a potem siadam i piszę:)
Teraz tez mama wróciła i próbował udać, ze ja mu obiadu nie dałam:mad:


Ale trasa :crazyeye: ! Zdjecia z Bialowiezy super :lol:.

TAAAAAAKI PIES .... to powinien byc powod do dumy, a " mamunia bismarckowa " tylko narzeka i .... skarzy na niunka do cioteczek :roll: ........a cioteczki .... z dumy pekaja, ze taki diamencik wynalazly w schronie :evil_lol:.

Posted

zuziaM napisał(a):
Ale trasa :crazyeye: ! Zdjecia z Bialowiezy super :lol:.

TAAAAAAKI PIES .... to powinien byc powod do dumy, a " mamunia bismarckowa " tylko narzeka i .... skarzy na niunka do cioteczek :roll: ........a cioteczki .... z dumy pekaja, ze taki diamencik wynalazly w schronie :evil_lol:.

państwo dało fundusze, więc mam naukowe wakacje;) Niuniek wczoraj wieczorem postanowił się "odgryźć" na mnie, bo ja we w-wiu byłam i cały czas w zabawie mnie chwytał, tak delikatnie, ale non stop-samiec wstrętny z niego czasami wychodzi. Ostatecznie przez przypadek załadował mi jedynego kła w łokieć:mad:i sie obraził, bo w końcu wyrzuciłam myszkę, której główka już wisiała na ostatnich szwach:roll: przechodzi kolejne zrzucanie sierści, po 10 idziemy po obroże na insekty i czyszczenie gruczołu-na razie mamy spokój, ale profilaktycznie nie zaszkodzi;)
Pozdrawiamy, jak tylko dostanę foty Bismarcka z podróży na okoliczną żwirownię to wrzucę. A puszcza superowa-polecam jak ktoś będzie w okolicy:p

Posted

I zapomnialam napisac, ze zubronie "powstaly " ( ze sie tak wyraze :roll:) kolo Lubania - jakies 5 km. I mozna je tu stale ogladac, bo pasa sie na pastwisku w lesie. A stworzyl ta " mieszanke " wlasnie pan, ktory mieszka tutaj.

Posted

nie wiedziałam nawet o tych żubroniach:roll:
a teraz coś o moim Bismarcku-chyba urósł-tzn wyciągnał się na długości. Obserwacja od jakiegoś czasu-trochę mu się chód zmienił i wczoraj jak wróciłam z gór nawet mu łapę oglądałam czy czasem w coś nie wszedł, bo chodzi dostajniej i inaczej stawia łapy. Zresztą wszyscy mówią, że się wielki zrobił:crazyeye:

Posted

od wczoraj przez tydzień mamy wolną chatę:diabloti:wczoraj wieczorem razem z moimi dwoma koleżankami w powodu zbliżającej burzy przeniosłyśmy się do mnie, a mój Bismarck już troche je zna. Więc niuniek imprezował z nami:crazyeye::evil_lol: jedna sylwia siedziała na fotelu, ja na sofie, w środku Bismarck a obok druga sylwia:cool1:ponieważ obie mają psy, to Bismarck został wygłaskany-podobno wygląda tak jakbym go suszarą traktowała-niby taki puszysty;)potem postanowił, ze może by tak sylwię z sofy wygryźć i zająć jej miejsce jak na chwilę wstała, ale mu sie nie dała i niuniek powrócił na środek;) potem nawet układał się do spania pomiędzy nami:diabloti:

  • 3 weeks later...
Posted

mój pies postanowił znów przełamać pewną barierę, nawet na podwórku potrafi zamachać nieśmiało ogonkiem do znajomej mu osoby:crazyeye:i da się pogłaskać, troche sie przy tym jeszcze cofa z łepkiem, ale i tak to nie jest już paniczny skok do tyłu:roll: w domu to juz normlanie do gości podchodzi, nawet monterów internetu obwąchał:evil_lol:wszystkie psy zaczepia:shake:potrafi tez już powędrować nochalem za reklamówkami obcych mu osób:shake:taki żarłok jest, a wiadomo co w reklamówkach się do domu przynosi:diabloti:
poza tym to okropny psi brudasek, nawet jak nie pada potrafi mi odbić łapy na materacu, nie wiem jak on to robi.
aktualnie jest zakochany w najnowszej maskotce-szczurku z ikei, szczurka nawet przede mną ukrywa;) zresztą jest smieszny w tych swoich zabawach, bo przyleci z nim w pysku i zaczepia, żeby się z nim ganiać, a najlepiej jakbym pewnie też go w zęby złapała;)

Posted

Doświadzczenie mojej mamy w wyciąganiu Bismarcka spod biurka i sprowadzania go po schodach jak strajkował zaprocentowało. Ostatnio w trakcie podróży w pociągu, gdy wysiadała z szynobusa nie chciała wyjść ONka, położyła sie i nic nie było w stanie jej ruszyć, konduktor już po policję dzwonił, a włascicielka tylko psa prosiła. Więc moja mama ściągnęła katanę, jedną nogą zaparła się o pociąg i psa za bary złapała i wyciągnęła:diabloti:podobno była większa od Bismarcka, ala mama wyszła z założenia, ze ma kaganiec i nic jej nie zrobi:) Stweirdziła jeszcze, ze gdyby miała załozone szelki to by pani miała łatwiej:evil_lol:
A mój niuniek coraz chętniej ogląda świat za szybą i chce w oknie siedzieć:) Wczoraj wyżebrał 2 kawałki drożdżówki-tak chodził i prosił że wymiekłam, ale to była taka sucha foremka, więc nie powinno nic mu być:cool1:
pozdrawiamy:loveu:

Posted

brawo dla Twojej mamy :B-fly: :klacz:
za odwage i za zainteresowanie problemem
bo nie kazdy zareaguje
wiekszosc z dezaprobata odwroci glowe, albo bedzie wsciekly ze pociag ma opoznienie.. jednak nie zrobia nic by pomoc

[SIZE="1"](male oklaski dla Bismarca za szkolenie w tym kierunku ;) )


pozdrawiam

  • 2 weeks later...
Posted

Byliśmy z niuńkiem w lesie i na łąkach, kleszczy mniej;) Wariat biegał jak zwariowany, on wprost uwielbia biegać po polach, nawet po scierniskach:crazyeye::diabloti:
ale najwazniejszym elementem spaceru był fakt spotkania nagiego pana, jak mniemam ekshibicjonisty:mad:wracaliśmy juz z pól, przed nami był tylko mały zagajnik, pole i następnie las, a w nim już częściowo działki. I w tym zagajniku na wzniesieniu stał goły facet, gacie na wysokości kolan, czapeczka i okulary i cos sobie robił ze swoim małym:crazyeye::mad:dobrze, że Bismarck wygląda na groźnego psa i jest duży. Koleś stał od nas jakies20-40 m, ale minęłismy go i poszlismy dalej. Szok estetyczny i moralny przeżyłam:roll:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...