Seaside Posted June 9, 2008 Posted June 9, 2008 :roflt::roflt::roflt::roflt::roflt::roflt::roflt: Oba zdjęcia rewelka!!! :diabloti: Quote
zuziaM Posted June 10, 2008 Author Posted June 10, 2008 Cudny lobuziak z niego ... alez ja sie powtarzam, cooooo.... :lol: ? ? ? I jeszcze raz sobie powtorze .... CUDNY LOBUZIAK JEST ... i tyle :lol: ! Calus w nos od cioci zuzi :kiss_2: . Magdziu .. chyba Ci napisalam na gg, ze 5 lipca jada nasze maluchy z Lesnej do Holandii. Trzeba tylko wybrac 5 - 7 psiakow na poczatek ( pojade i pozakladam im obrozki, zeby wiedzieli ktore ) ... Masz swoje typy moze ? ? ? Quote
magda z. Posted June 11, 2008 Posted June 11, 2008 zuziaM napisał(a):Cudny lobuziak z niego ... alez ja sie powtarzam, cooooo.... :lol: ? ? ? I jeszcze raz sobie powtorze .... CUDNY LOBUZIAK JEST ... i tyle :lol: ! Calus w nos od cioci zuzi :kiss_2: . Magdziu .. chyba Ci napisalam na gg, ze 5 lipca jada nasze maluchy z Lesnej do Holandii. Trzeba tylko wybrac 5 - 7 psiakow na poczatek ( pojade i pozakladam im obrozki, zeby wiedzieli ktore ) ... Masz swoje typy moze ? ? ? pewnie, że ma swoje typy;) Na pewno ten zwariowany staruszek co jako pierwszy z nami wyszedł i potem prawie zawału nie dostał jak biegał w kółko, ta czarna niunia co do niego bardzo podobno, co się rozkładała do głaskania, ta z izolatki też była bardzo spokojna, ten drugi czarny wariat co był z anim, suczka trolowata;) Quote
zuziaM Posted June 12, 2008 Author Posted June 12, 2008 magda z. napisał(a):pewnie, że ma swoje typy;) Na pewno ten zwariowany staruszek co jako pierwszy z nami wyszedł i potem prawie zawału nie dostał jak biegał w kółko, ta czarna niunia co do niego bardzo podobno, co się rozkładała do głaskania, ta z izolatki też była bardzo spokojna, ten drugi czarny wariat co był z anim, suczka trolowata;) To mamy podobne typy :lol:. Mam nadzieje, ze sie uda i jak najwiecej ich pojedzie. Quote
magda z. Posted June 12, 2008 Posted June 12, 2008 a my dzisiaj znów u weterynarza byliśmy:shake:uroki starszego psa-podono jakiś wirus panuje, skończyło się rozwolnieniem kilkudniowym i kilkoma pawikami, a ze nie chciał z mama udać się do lekarza-położył się plackiem, jak już załapał w którą stronę zmierzają:diabloti:-poszliśmy dzisiaj, dostał zastrzyk i powinno pomóc. Podobno wykrywana jest osatnio w znacznej ilości salmonella w kurczakach-mąż weterynarz pracuje w inspekcji Quote
zuziaM Posted June 12, 2008 Author Posted June 12, 2008 Kurcze, ale przeciez salmonella ginie w gotowaniu ......:roll: Quote
magda z. Posted June 12, 2008 Posted June 12, 2008 zuziaM napisał(a):Kurcze, ale przeciez salmonella ginie w gotowaniu ......:roll: my pewnei mamy wirus, jej suka też dzisiaj w nocy miała rozwolnienie i dużo psów przychodzi z tmi problemami, dostał zastrzyk, po południu ma dostać jedzenie Quote
magda z. Posted June 13, 2008 Posted June 13, 2008 Choroba już wyleczona, bo on to na placebo powinien chodzić:shake:spacer po 2 godzinach od wizyty i juz zero biegunki:roll: wazne że juz wszystko w porządku:) W srode wieczorem mama wołała Huberta do domu, a on gdzies po drodze zamarudził i z wejściem dodomu usłyszał zakaz rowera do końca wakacji i tak się tym przejął, że w ryk uderzył. Następnym punktem przedstawienia było wyłumaczenie się, ale nieudane, więc postanowił z tym rykiem spróbowac mamę przekonać i się do niej przytulić. No i jak zaczął na nią napierać z rozpostartymi ramionami to Bismarck odczytał atak. Więc czym predzej podleciał i chciał małoletniego uspokoić, obyło się bez starcia, bo niuniek czekał jeszcze na sygnał, a ze go nie dostał to tylko przestraszył Huberta. On chyba ma traumatyczne wspomnienia i nie lubi jak ktoś do kogos podchodzi i jeszcze z krzykiem-rykiem;) Bo Bismarck to taki samiec stadny, który sobie zbudował hierarchię- na samym szczycie ja:) potem jest moja mama, ale on się z nią chyba trzyma na tym samym poziomie lub myśli ze jest wyżej( w koncu go karmi, ale np do weta z nią nie pójdzie, na spacery tez nie o każdej porze i nigdy gdy ja jestem), a na spodzie jest mój brat, jako najsłabszy:evil_lol:no i jak to najsłabsze próbowało coś zrobić nie tak to je uspokoił, a przynajmniej chciał:diabloti:ale zebów nie wystawiał tylko podleciał i stanął. Quote
zuziaM Posted June 16, 2008 Author Posted June 16, 2008 Przedziwne sa te rozumki (???:lol:) naszych milusinskich. A najbardziej lubie obserwowac swoje psiaki. Naprawde, ich zachowania, kiedy sie stale i czujnie je obserwuje, bardzo wiele moga powiedziec i ich przeszlosci..... No i to rozgryzanie ich charakterkow .... to jest frajda ! A wszystko i tak ( przynajmniej w moim przypadku ) ma na celu to, zeby wszystkie 4 dziewczyny zaczely podobnie reagowac, co, nie bede ukrywac, bardzo pomocne jest potem we wspolzyciu z ludzmi-domownikami a takze naszymi mamami, ktore czasem zostaja na posterunku ( kiedy my musimy wyjechac na dzien lub nawet kilka dni ). Quote
magda z. Posted June 30, 2008 Posted June 30, 2008 nie było mnie przez tydzień, szaleństwo trwa od wczoraj wieczora:shake:uspokoił się dzisiaj i przez godzinę nic nie chciał, jak go wyczesałam:evil_lol: cały czas za mną chodzi, rzuca mi maskotki pod stopy itp. zbój chyba się stęsknił:roll: pozdrawiamy:) Quote
magda z. Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 a teraz coś z zycia obżartucha; rano byliśmy ok 5 na spacerze:mad:jak wróciłam to od razu do łóżka spać, a zaczął dzwonić mamy budzik, więc Bismarck zrobił szybką eksmisję do niej, i oczywiście załatwił sobie śniadanie. Ja wstałam po 8 i idę do kuchni a on szybko mnie wyprzedził, wyczyścił michę-nawet 1 ziarenko ryżu mu nie wypadło, i udaje że nic nie jadł:diabloti: Quote
Seaside Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 hehe - nienażarty jest :diabloti: A i potęskni sobie za tobą ostatni często :) Quote
magda z. Posted July 2, 2008 Posted July 2, 2008 Seaside napisał(a):hehe - nienażarty jest :diabloti: A i potęskni sobie za tobą ostatni często :) niom, pod koniec lipca kraków, a w sierpniu lublin, rzeszów i przemyśl za jednym zamachem, wrzesień jeszcze raz warszawa, a potem siadam i piszę:) Teraz tez mama wróciła i próbował udać, ze ja mu obiadu nie dałam:mad: Quote
zuziaM Posted July 4, 2008 Author Posted July 4, 2008 magda z. napisał(a):niom, pod koniec lipca kraków, a w sierpniu lublin, rzeszów i przemyśl za jednym zamachem, wrzesień jeszcze raz warszawa, a potem siadam i piszę:) Teraz tez mama wróciła i próbował udać, ze ja mu obiadu nie dałam:mad: Ale trasa :crazyeye: ! Zdjecia z Bialowiezy super :lol:. TAAAAAAKI PIES .... to powinien byc powod do dumy, a " mamunia bismarckowa " tylko narzeka i .... skarzy na niunka do cioteczek :roll: ........a cioteczki .... z dumy pekaja, ze taki diamencik wynalazly w schronie :evil_lol:. Quote
magda z. Posted July 4, 2008 Posted July 4, 2008 zuziaM napisał(a):Ale trasa :crazyeye: ! Zdjecia z Bialowiezy super :lol:. TAAAAAAKI PIES .... to powinien byc powod do dumy, a " mamunia bismarckowa " tylko narzeka i .... skarzy na niunka do cioteczek :roll: ........a cioteczki .... z dumy pekaja, ze taki diamencik wynalazly w schronie :evil_lol:. państwo dało fundusze, więc mam naukowe wakacje;) Niuniek wczoraj wieczorem postanowił się "odgryźć" na mnie, bo ja we w-wiu byłam i cały czas w zabawie mnie chwytał, tak delikatnie, ale non stop-samiec wstrętny z niego czasami wychodzi. Ostatecznie przez przypadek załadował mi jedynego kła w łokieć:mad:i sie obraził, bo w końcu wyrzuciłam myszkę, której główka już wisiała na ostatnich szwach:roll: przechodzi kolejne zrzucanie sierści, po 10 idziemy po obroże na insekty i czyszczenie gruczołu-na razie mamy spokój, ale profilaktycznie nie zaszkodzi;) Pozdrawiamy, jak tylko dostanę foty Bismarcka z podróży na okoliczną żwirownię to wrzucę. A puszcza superowa-polecam jak ktoś będzie w okolicy:p Quote
zuziaM Posted July 7, 2008 Author Posted July 7, 2008 I zapomnialam napisac, ze zubronie "powstaly " ( ze sie tak wyraze :roll:) kolo Lubania - jakies 5 km. I mozna je tu stale ogladac, bo pasa sie na pastwisku w lesie. A stworzyl ta " mieszanke " wlasnie pan, ktory mieszka tutaj. Quote
magda z. Posted July 7, 2008 Posted July 7, 2008 nie wiedziałam nawet o tych żubroniach:roll: a teraz coś o moim Bismarcku-chyba urósł-tzn wyciągnał się na długości. Obserwacja od jakiegoś czasu-trochę mu się chód zmienił i wczoraj jak wróciłam z gór nawet mu łapę oglądałam czy czasem w coś nie wszedł, bo chodzi dostajniej i inaczej stawia łapy. Zresztą wszyscy mówią, że się wielki zrobił:crazyeye: Quote
magda z. Posted July 12, 2008 Posted July 12, 2008 od wczoraj przez tydzień mamy wolną chatę:diabloti:wczoraj wieczorem razem z moimi dwoma koleżankami w powodu zbliżającej burzy przeniosłyśmy się do mnie, a mój Bismarck już troche je zna. Więc niuniek imprezował z nami:crazyeye::evil_lol: jedna sylwia siedziała na fotelu, ja na sofie, w środku Bismarck a obok druga sylwia:cool1:ponieważ obie mają psy, to Bismarck został wygłaskany-podobno wygląda tak jakbym go suszarą traktowała-niby taki puszysty;)potem postanowił, ze może by tak sylwię z sofy wygryźć i zająć jej miejsce jak na chwilę wstała, ale mu sie nie dała i niuniek powrócił na środek;) potem nawet układał się do spania pomiędzy nami:diabloti: Quote
magda z. Posted July 30, 2008 Posted July 30, 2008 kilka fotek z domu, pozostałe w najbliższym czasie, bo się nie ogarniam z nową świnką:diabloti: Quote
magda z. Posted August 5, 2008 Posted August 5, 2008 czekam na jedzenie:diabloti: u nas w pokoju;) i foka Bubas z fokarium na Helu-wszystkie foty to dzieło mego brata;) Quote
magda z. Posted August 11, 2008 Posted August 11, 2008 mój pies postanowił znów przełamać pewną barierę, nawet na podwórku potrafi zamachać nieśmiało ogonkiem do znajomej mu osoby:crazyeye:i da się pogłaskać, troche sie przy tym jeszcze cofa z łepkiem, ale i tak to nie jest już paniczny skok do tyłu:roll: w domu to juz normlanie do gości podchodzi, nawet monterów internetu obwąchał:evil_lol:wszystkie psy zaczepia:shake:potrafi tez już powędrować nochalem za reklamówkami obcych mu osób:shake:taki żarłok jest, a wiadomo co w reklamówkach się do domu przynosi:diabloti: poza tym to okropny psi brudasek, nawet jak nie pada potrafi mi odbić łapy na materacu, nie wiem jak on to robi. aktualnie jest zakochany w najnowszej maskotce-szczurku z ikei, szczurka nawet przede mną ukrywa;) zresztą jest smieszny w tych swoich zabawach, bo przyleci z nim w pysku i zaczepia, żeby się z nim ganiać, a najlepiej jakbym pewnie też go w zęby złapała;) Quote
Jola_K Posted August 13, 2008 Posted August 13, 2008 on ciagle sie zmienia :) a ja ciagle jestem pod jego wrazeniem :) pozdrawiam Was cieplo Quote
magda z. Posted August 16, 2008 Posted August 16, 2008 Doświadzczenie mojej mamy w wyciąganiu Bismarcka spod biurka i sprowadzania go po schodach jak strajkował zaprocentowało. Ostatnio w trakcie podróży w pociągu, gdy wysiadała z szynobusa nie chciała wyjść ONka, położyła sie i nic nie było w stanie jej ruszyć, konduktor już po policję dzwonił, a włascicielka tylko psa prosiła. Więc moja mama ściągnęła katanę, jedną nogą zaparła się o pociąg i psa za bary złapała i wyciągnęła:diabloti:podobno była większa od Bismarcka, ala mama wyszła z założenia, ze ma kaganiec i nic jej nie zrobi:) Stweirdziła jeszcze, ze gdyby miała załozone szelki to by pani miała łatwiej:evil_lol: A mój niuniek coraz chętniej ogląda świat za szybą i chce w oknie siedzieć:) Wczoraj wyżebrał 2 kawałki drożdżówki-tak chodził i prosił że wymiekłam, ale to była taka sucha foremka, więc nie powinno nic mu być:cool1: pozdrawiamy:loveu: Quote
Jola_K Posted August 17, 2008 Posted August 17, 2008 brawo dla Twojej mamy :B-fly: :klacz: za odwage i za zainteresowanie problemem bo nie kazdy zareaguje wiekszosc z dezaprobata odwroci glowe, albo bedzie wsciekly ze pociag ma opoznienie.. jednak nie zrobia nic by pomoc [SIZE="1"](male oklaski dla Bismarca za szkolenie w tym kierunku ;) ) pozdrawiam Quote
magda z. Posted August 26, 2008 Posted August 26, 2008 Byliśmy z niuńkiem w lesie i na łąkach, kleszczy mniej;) Wariat biegał jak zwariowany, on wprost uwielbia biegać po polach, nawet po scierniskach:crazyeye::diabloti: ale najwazniejszym elementem spaceru był fakt spotkania nagiego pana, jak mniemam ekshibicjonisty:mad:wracaliśmy juz z pól, przed nami był tylko mały zagajnik, pole i następnie las, a w nim już częściowo działki. I w tym zagajniku na wzniesieniu stał goły facet, gacie na wysokości kolan, czapeczka i okulary i cos sobie robił ze swoim małym:crazyeye::mad:dobrze, że Bismarck wygląda na groźnego psa i jest duży. Koleś stał od nas jakies20-40 m, ale minęłismy go i poszlismy dalej. Szok estetyczny i moralny przeżyłam:roll: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.