magda z. Posted December 26, 2008 Posted December 26, 2008 Świąteczny potwór:evil_lol: już wie, ze telefonem zdjęcia można robić i nei przepada za nim, stąd podwinięty ogon i mały bałagan za nim:roll: Quote
Jola_K Posted December 26, 2008 Posted December 26, 2008 dolaczam sie do zyczen, lekko spoznionych :oops: Niech Swiateczne Zyczenia maja moc spelnienia te blahe i te wazne, te dostojne i te ciut niepowazne, Niech wszystkie sie spelnia i czaru swiatecznej atmosfery dopelnia. WESOLYCH SWIAT widze, ze Bismarck juz w noworoczno-karnawalowym przebraniu :loveu: Quote
magda z. Posted December 26, 2008 Posted December 26, 2008 [quote name='Jola_K']dolaczam sie do zyczen, lekko spoznionych :oops: Niech Swiateczne Zyczenia maja moc spelnienia te blahe i te wazne, te dostojne i te ciut niepowazne, Niech wszystkie sie spelnia i czaru swiatecznej atmosfery dopelnia. WESOLYCH SWIAT widze, ze Bismarck juz w noworoczno-karnawalowym przebraniu :loveu: Dziękujemy:loveu: Zostanie królem imprezy:evil_lol:najprawdopodobniej zostaje z mamą, ale się dzisiaj 2 razy jej naraził, bo nie chciał się z nią bawić i zawarczał na nią dwukrotnie-jest zblazowanym psem, chyba ma to niestety po mnie:roll: a tak naprawdę to nie podobała mu się koncepcja mamy i ją ostrzegł, zębów nie wystawia:cool1: Quote
magda z. Posted December 31, 2008 Posted December 31, 2008 przed sylwetrem długi spacer po lesie i polach, aby psiak lepiej spał, mina miejscami lekko niewyraźna, bo jednak huki petard dochodziły:mad: jestem potworem i dlatego tak blisko podejdę żeby zdjęcie nie wyszło:diabloti: Quote
magda z. Posted December 31, 2008 Posted December 31, 2008 daj juz spokój:shake: w lesie tak chrumkał jak po górkach biegaliśmy, zdjeć wtedy sie nie da zrobić, bo jedyne co widzę to bestię 5 metrów przede mną która gna ile sił ma a ja musze nadążać Quote
magda z. Posted December 31, 2008 Posted December 31, 2008 a to wyszło przez przypadek, ale całkie zgrabnie jak na fotę z komórki Quote
Maruda666 Posted January 2, 2009 Posted January 2, 2009 Świąteczny potwór wygląda z lekka karnawałowo. Magda, piękny ten Twój Bismarck. Mój znajomy ma identycznego psiaka, też starszego, może są braćmi?. Pokazałam córce zdjęcie Bismarcka - i zdziwiła się, że na dogo jest Dżeki:evil_lol:. Quote
magda z. Posted January 3, 2009 Posted January 3, 2009 nie mam zielonego pojęcia skąd jest Bismarck, tzn trafił do Jeleniej do schronu, ale nie wiem w jakich okolicznościach i skąd:roll: a dzisiaj formalnie zakończył żywot choinki, jak poszłam się kąpać, to tak ją osikał:mad:cały czas wokół niej chodził i bombki zaczepiał, ale nie wiedziałam że czeka tylko na okazję. Quote
Maruda666 Posted January 3, 2009 Posted January 3, 2009 Współczuję choince:evil_lol:. Mojego Cezara drzewko nie interesowało, ale ze względu na koty od 3 lat choinki nie miewamy. W tym roku rozebrały nawet mały stroik, jedyny jaki postawiłam. A bombek nie pozjadał;), a może szukał prezentów? Quote
magda z. Posted January 3, 2009 Posted January 3, 2009 bombki tylko dostawała z nosa, żeby sie huśtały:evil_lol: choina już rozebrana, a my w lesie byliśmy dzisiaj z kolezanką;) mina jak zwykle głupkowata, bo się nachyla nada mną i nei wiadomo po co zdjęcia robi Quote
magda z. Posted January 3, 2009 Posted January 3, 2009 jakby uparcie jeszce tego ogona nie opuszczał do zdjęć to by były lepsze:roll: Quote
magda z. Posted January 6, 2009 Posted January 6, 2009 Dzisiaj formalnie Bismarck został geriatrykiem, pani w aptece potraktowała mnie jak oszołoma;) Poprosiłam zgodnie z poradę wetki o geriawit, a ona do mnei czy na prezent, bo drogi, a ja że dla psa. No to ona, ze pies drogi być musiał, a ja że ze schroniska, ale go kocham:evil_lol: no i dotsałam zastepczy, ale tańszy-tzn 23 zł. Bo niuniek cos wariuje, ja wczoraj od razu z w-wia wracałam, a dzisiaj rano hafcik, biegunka-kuzyn był a potem grype żołądkową przechodził, więc my już na wizyte, bo niuniek apatytu nie miał-co się nie zdarza. Jeszcze z sikaniem znowu problemu-furaginę dostaje. no i dzisiaj to taki był osowiały i marudny, że już myślałam o taksówce do wetki, ale jemu jak zwykle przed wizytą się polepsza;) Quote
magda z. Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 czy może ktos z Was słyszał cos o kastracji chemicznej, założyłam nawet wątek na weterynarii, ale może z autopsji ktos cos gdzieś zasłyszał, bo ja chyba Bismarcka poddam terapii, bo wiekszosć dolegliwości jest związana z wybujałym temperamentem chłopaka, a na stół go nie położę, zresztą weterynarz tez więcej widzi przeciw niż za. i nawet finansowo to tez nam sie opłaci, bo zliczając wszelkie nawet niedrogie zabiegi czy zastrzyki, to jego chucie już mnie spokojnie ponad 100 zł wyniosły, a jak tak dalej pójdzie to lekki przerost prostaty na wiosne już nei będzie lekki:shake: Quote
Maruda666 Posted January 7, 2009 Posted January 7, 2009 Napisałam na pw, a przy okazji podnoszę wątek i podziwiam zimowe zdjęcia Bismarcka. Jak on się zapatruje na spacery w taką pogodę? Quote
magda z. Posted January 8, 2009 Posted January 8, 2009 Dziekuję za informacje, na razie zbieram wszelkie możliwe. Bismarck zrobił się starszym panem i postanowił być malkontentem, chyba go męczy bieganie po śniegu. Jak już mrozy odeszły to bez wyrzutów sumienia targam się z nim po normalnych długich trasach, bo przez ostatnie kilka dni tylko przemykaliśmy biegiem na krótszych odcinkach. Musimy teraz nadrobić spacery, żeby panienki z głowy wywietrzały:diabloti: Quote
magda z. Posted January 15, 2009 Posted January 15, 2009 od dzisiaj Bismarck ma implant, kosztował 150zł, ale najważniejsze aby chłopak czuł się dobrze, bo juz przeginał. Jak sobie poskładałam ostatnie jego wyczyny to szło to ku autodestrukcji, a ponieważ jest dużo przeciw jego kastracji, to implant był jedynym wyjściem. wczoraj demonstracyjnie obsikał po powrocie ze spaceru fotel w dużym pokoju, na łajanie odpowiadał machaniem ogona i miną co Ty chcesz. miarka sie przebrała, bo te dwa ostatnie warknięcia na mamę to chyba też budowa swojej pozycji w stadzie. moja mama jest miękka i jak ja wyjeżdzam to Bismarck ma rekompensatę, tzn sobie pozwala i w ten sposób chyba podbudowywał swoje męskie ego. spacery gdzie on chce, jedzenie pod nos, głaskanie non stop itp. ja nie ma na tyle czasu dla neigo, zresztą to duży pies i musi czuć respekt. no i jak ja wyjeżdzałam, to zawsze po powrocie było gorzej z sikaniem, ja obwiniałam mame, że nie chodzi z nim na tak dugie spacery jak ja, a to prostata była-testosteron w łepetynę walił Bismarcka:mad: mam nadzieję, ze to pomoże, bo jeszcze troche i mogłoby dojść do poważniejszych schorzeń, a ja już raz nowotwór przeżyłam u psa i oby nigdy więcej. teraz czekam na rezultaty, na razie i tak się uspokoił, bo stresik u weterynarz był-igła grubsza od tej od chipa Quote
magda z. Posted January 17, 2009 Posted January 17, 2009 trochę mało widoczne, ale w ten sposób Bismarck dał wczoraj mojej mamie znać-nie tykaj, moja zabawka, kulturalny z niego chłopak:p Quote
Maruda666 Posted January 17, 2009 Posted January 17, 2009 Złoty Pies w błękicie:lol:. Odstresował już wizytę u weterynarza? Quote
magda z. Posted January 18, 2009 Posted January 18, 2009 on ogólnie to chyba lubi naszą panią weterynarz, bo naprawde jest superowa i oddana zwierzakom. Bismarck taki jakby troche uspokojony, powoli chyba implant zaczyna działać, bardziej się przytula:evil_lol: Quote
zuziaM Posted January 20, 2009 Author Posted January 20, 2009 To zdjecie pilnijacego zabawki chlopaka - cudne :loveu: ! A jak sie sprawdza implant ? Poprawa widoczna ? Bo to juz kilka dni minelo .... Mimo, ze Bismarck nie lubi pozowac do zdjec, to i tak na wszystkich slicznie wychodzi , jest slodki :loveu: ! A opuszczony ogonek ... ja mysle, ze nadaje mu cos z " raswosci " ... widzialas kiedys owczarka z podniesionym ogonkiem ? ? ? No... Magda :shake:.... Ja bym mojej Inusi najchetniej ogonek do "lydki":lol: przywiazala, bo z wiszacym do ziemi tak dostojniej wyglada ... a z zadartym, co jest niestety najczesciej, jak ... kundlica ... za przeproszeniem :lol:. Quote
magda z. Posted January 21, 2009 Posted January 21, 2009 ogon podnosi się przy sikaniu i przy panienkach:diabloti: psiak już spokojniejszy, sika poprawnie-tzn jasny żółty kolor i strumyczek, a nie kropelki. Jutro idę uregulować nasze zadłużenie u wetki, bo ostatnio poleciałam tylko z 50, a ona implanty juz miała i sie skredytowaliśmy;) poza tym mówiła, zeby przyjść i jej powiedzieć jak działa-jesteśmy pierwsi. Myslę, ze to była już ostateczna pora na taką decyzję, najważniejsze że to nie są hormony. Ale dzisiaj jakiś mniejszy kundelek postanowił na smyczy sie na Bismarcka porzucać i on już opracował to, ze psy na smyczach to bardziej sie popisują i dawaj tez na psa, potem taki dumny z siebie leciał, i ogon zadarty miał. mam wrażenie, że teraz odpoczywa i w końcu nabiera dystansu do otoczenia, chociaż siuśki suczek zawsze sa atrakcyjne:shake: mamam mu wynalazła piszczącą żabę, ale w "ubraniu" maskotki, bo gumowe to go nie ruszają. Ostatnio wariował z nią na óżku Huberta, pod jego nieobecność, wychodząc z zasady wszystkie łóżka moje są:) Pozdrawiamy ciepło Quote
zuziaM Posted January 22, 2009 Author Posted January 22, 2009 Oj, to cudnie ! Pisz , prosze na biezaco, bo bylam wczoraj u swojej pani doktor i ona sie bardzo tym zainteresowala. Czytala o tym juz, ale nie wiedziala, ze to juz weszlo do zycia. I mam przekazywac swieze wiesci, jak ta metoda sie sprawdza. Quote
magda z. Posted January 22, 2009 Posted January 22, 2009 ja po tygodniu żadnych skutków ubocznych nie widzę, poprawiło się z prostatą, bo już nie ma żadnych objawów. pies spokojny i wyciszony, chociaż coś się z mamą wkręcili nawzajem w akcję warczenia. Bo Bismarck specjalnie ją zaczepia, żeby ona się z nim zabawką pobawiła, jak mniemam weszli w swoisty rytuał, niestety moja mama nie ma zdolności wychowawczych, bo Cenzora też prowokowała. Wczoraj znowu niuniek na nią powarkał, ale w zabawie-bo ode mnie kiedys zebrał opierdziel jak raz burknął, a mamę to bawi, no i maja chyba konsens. Kilka dni temu też na nią burknął, bo ona mu chciał kość poprawić, którą ją obgryzał:shake:to jej wytłumaczyłam, ze takich rzeczy to ise psu nie poprawia, sami się dogadają. no i powrócił do większej zabawy maskotkami, wyluzował, odpoczął, mniej zestresowany. ogólnie to ujmując polecam, zwłaszcza gdy nei mozna przeprowadzic zabiegu na psie. Quote
Maruda666 Posted January 22, 2009 Posted January 22, 2009 Dobrze, że jest dobrze:lol:. Magda, znasz nazwę tego specyfiku? I jeszcze pytanie najważniejsze - czy Ty przez ferie, czyli w przyszłym tygodniu będziesz w Bolesławcu? Powarkiwania ( to taki nowy sposób pozdrowienia:evil_lol:) dla uspokojonego Bismarcka. Quote
magda z. Posted January 23, 2009 Posted January 23, 2009 z tego co się orientuję tylko w poniedziałek we w-wiu będę, mama od wtorku chyba wyjeżdza. Zapraszam do b-ca:) lek suprelorin-chyba to, bo tylko to jest pod datą 15 stycznia w książeczce;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.