Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Wyciągnęłam go z przydrożnego rowu - między Balicami a Aleksandrowicami. Kilka kroków od trasy A4 przy ul. Krakowskiej. Zakleszczony, przestraszony i bardzo głodny. Posiedzieliśmy trochę w tym rowie i zaufał. W jedynym gospodarstwie w pobliżu psa nie rozpoznano, za to skwitowano, że "żeby pani widziała, ile tu psów się wyrzuca z aut". Różnie bywa, ale raczej nie mam złudzeń, że to ukochana przez kogoś zguba... Zaniedbany, chudy, brudny, ale pazury długie i sierść na uszach przycięta. Na smyczy, mimo początkowej paniki, poszedł przepięknie, więc ją zna.
Wie również, co to samochód - wskoczył baardzo chętnie, mimo, że moje dwa psy nie były specjalnie gościnne.
Waży ok. 10 kg, szorściak. Weterynarz ocenił go na 3-5 lat, przebadał, usunął kleszcze, wypryskał. Psiak nie ma czipa, nie jest wykastrowany. Serce, temperatura i to, co dało się obejrzeć - ok., Ma mocno nierówny zgryz i brakuje mu kilku zębów.
Dostał imię Rodi.
Zamieszkał w hotelu w Niepołomicach.





Gdyby ktoś miał dla niego pomysł, chęć pomocy w ogłoszeniach, bardzo, bardzo proszę.

psywpotrzebie@gmail. com
509 166 430

Posted

http://krakow.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-RODI-z-przydroznego-rowu-SZUKA-DOMU-W0QQAdIdZ280764151

Tak na dobry początek :) Tekst ok???

Rodi to niewielki ok 4 letni piesek. Śliczny szorściak ważący około 10 kg.
Został znaleziony w przydrożnym rowie między Balicami a Aleksandrowicami. Kilka kroków od trasy A4 przy ul. Krakowskiej.
Był zaniedbany, wychudzony, brudny i pełen kleszczy.

Dzięki pewnej dobrej osobie Rodi został stamtąd zabrany. Teraz jest już po wizycie u weterynarza, który sprawdził jego ogólny stan zdrowia, usunął kleszcze. Aktualnie przebywa w hoteliku dla psów w Niepołomicach.
Ładnie chodzi na smyczy i umie jeździć samochodem.
Ma śliczny pyszczek i niekompletne uzębienie co tylko dodaje mu uroku.

To cudny nakolankowy piesek, który potrzebuje ciepłego domu i miłości, może to właśnie Ty mu to zapewnisz???

Przed adopcją zostanie wykastrowany.

Telefon kontaktowy w sprawie adopcji: 509 166 430
mail: psywpotrzebie@gmail. com

Posted

Bardzo, paoiii, dziękuję.

Niewiele jeszcze o nim wiem, poza tym co napisałam wyżej, jest łagodny, mimo dużego strachu, szczególne przy oględzinach u weta, nie przyszło mu do głowy nawet zawarczeć.

Posted

Aniu oczywiście na ile możemy pomożemy , wyślij zdjęcia na maila .Co prawda teraz raz góra dwa w tygodniu ale nie ma takiej wielkiej kolejki.
Byłam wczoraj w niepołomicach wiec będę dopiero w piątek ale raz na tydzien zawsze jestem wiec będę go tez odwiedzać .

Posted

Wyślę, oczywiście, dzięki serdeczne. Rodi trochę wypoczął. Rano potrzeby załatwił od razu po wyjściu na spacer, w kojcu nie. Kupa ok. Rodi jest przyjazny dla innych psów. Polubili się szczególnie z Pimpkiem.
Bożenka przysłała poranne fotki:


Posted

heh też dostałam te fotki dzisiaj:D i jeszcze takie: http://imageshack.us/photo/my-images/844/dsc00371o.jpg/
Niestety coś przez imageshack ostatnio nie moge wklejac nie wiem czemu:/ Za pare dni bede w domu to porobimy wiecej zdjec ładnych;) Psiak bardzo przyjacielski, na inne psy reaguje intensywnym machaniem ogona, zachowuje czystość, apetyt mu dopisuje! Mysle ze wiecej informacji za pare dni:D

Posted

Ale on śliczny :). Chociaż na początku po zdjęciu myślałam że to staruszek, może dlatego że taki chudy i szarawy.
Jest uroczy. A on coś na wysokość jak wyrośnięty jamnik ?
Dam go na fb na kudłacze do adopcji, mogę ?

Posted

Tak, bardzo Ci dziekuję :)

On jest nieduży, ale wyższy niż jamnik ;). Ciekawe jest to, że na kryzie sierść ma sporo dłuższą niż gdzie indziej.
Jest fajnym cudaczkiem. Jak wypocznie, nabierze ciała i sił, będzie przepiękny.

Za jakieś dwa tygodnie, jak nic nie wyjdzie po odrobaczaniu, zostanie zaszczepiony.

Posted

[quote name='PaulinaB']heh też dostałam te fotki dzisiaj:D i jeszcze takie: http://imageshack.us/photo/my-images/844/dsc00371o.jpg/
Niestety coś przez imageshack ostatnio nie moge wklejac nie wiem czemu:/ Za pare dni bede w domu to porobimy wiecej zdjec ładnych;) Psiak bardzo przyjacielski, na inne psy reaguje intensywnym machaniem ogona, zachowuje czystość, apetyt mu dopisuje! Mysle ze wiecej informacji za pare dni:D

Dzięki serdeczne:

Posted

To mój ukochany Czarek. Szukamy go od ponad 2 tygodni! Uciekł nam w okolicy Górki Narodowej 22 kwietnia. Szukamy go codziennie, rozwiesiliśmy mnóstwo ogłoszeń w okolicy i kilka w internecie, nawet tu na dogomanii. Już powoli traciliśmy nadzieję, że się znajdzie.

Bardzo, bardzo dziękuję za pomoc, za zaopiekowanie się naszym kochanym Czarusiem. Jak dobrze, że trafił w tak dobre ręce!!!!!

PS. Czarek w tym roku skończy 14 lat:) Weterynarz troszkę się pomylił:)

Posted

Wspaniałe zakończenie historii!:multi:
Naprawdę bardzo się cieszę:) I mam nadzieję, że teraz Czarek będzie już pilnowany jak oko w głowie.

Posted

[quote name='olcia80']Tak!!!!!!!!!!!!!! To nasz Czarek:):):):)! Tutaj kilka ogłoszeń, które zamieściliśmy w internecie:

http://e-zwierzak.pl/pl/ogloszenie/22593/zaginal-pies/
http://krakow.gumtree.pl/c-Zwierzaki-zgubiono-znaleziono-Zaginal-pies-Czarek-W0QQAdIdZ278417898
http://www.schronisko.krakow.pl/index.php?id=62
http://www.dogomania.pl/ogloszenia/id/811/

jak dobrze ,że Ania sie zxatrzymała i biedaka zabrała z drogi ,przeciez chyba przez ten okres nic nie jadł ,strasznie schudł .:shake:
cuda jednak sie zdarzaja:lol:

Posted

Zgadzam się, że to CUD:)!!!!!!!!!!!!!!!!
Miałam kilka telefonów, że Czarek był widziany u nas w okolicy (Górka Narodowa, Prądnik Biały-Witkowice), ostatnia wiadomość dotyczyła 2 maja, więc "w trasę" wyruszył po tym czasie. Czarek na co dzień mieszka w Tychach (90 km od nas) i tam jest jego ukochany pan (mój tata). Wychodzi więc na to, że przez pierwszy tydzień Czarek próbował znaleźć drogę do mojego domu w Krakowie, a jak to się nie udało, postanowił wyruszyć do Tychów - taką samą drogą, jaką jeździł ze swoim panem:) Inteligentna psina, nie doceniałam go:) Tylko trochę przecenił swoje możliwości:( Prawda jest taka, że gdyby nie pani Ania to pewnie by padł po drodze i nikt by nawet się nie zainteresował:( A my nigdy nie dowiedzielibyśmy się, co się z nim stało:(

Oby więcej takich ludzi jak pani Ania!!!!! Jeszcze raz bardzo dziękuję!!!!!!!

Posted

Wspaniałe niesamowite zakończenie psiej historii, bardzo się cieszę że Czarusiowi się udało odnaleźć swoich opiekunów :) :) :).

Posted

[quote name='olcia80']Zgadzam się, że to CUD:)!!!!!!!!!!!!!!!!
Miałam kilka telefonów, że Czarek był widziany u nas w okolicy (Górka Narodowa, Prądnik Biały-Witkowice), ostatnia wiadomość dotyczyła 2 maja, więc "w trasę" wyruszył po tym czasie. Czarek na co dzień mieszka w Tychach (90 km od nas) i tam jest jego ukochany pan (mój tata). Wychodzi więc na to, że przez pierwszy tydzień Czarek próbował znaleźć drogę do mojego domu w Krakowie, a jak to się nie udało, postanowił wyruszyć do Tychów - taką samą drogą, jaką jeździł ze swoim panem:) Inteligentna psina, nie doceniałam go:) Tylko trochę przecenił swoje możliwości:( Prawda jest taka, że gdyby nie pani Ania to pewnie by padł po drodze i nikt by nawet się nie zainteresował:( A my nigdy nie dowiedzielibyśmy się, co się z nim stało:(

Oby więcej takich ludzi jak pani Ania!!!!! Jeszcze raz bardzo dziękuję!!!!!!![/QUOTE]
Aniu to cud i szczęście że zabrałaś Psiaka - biedula szukał drogi do domu
Aniu :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu:

Posted

Rodi - Czarek już w swoim krakowskim domu. Widok Takiego Powitania i Takiej Radości to jedna z piękniejszych rzeczy, jakie mogą się zdarzyć :).
Również dziękuję Wam wszystkim za obecność i gotowość pomocy.

Posted

O tym spotkaniu marzyłam przez 2 tygodnie:) I dzięki pani Ani udało się!!!
Czaruś jeszcze wczoraj wieczorem pojechał ze swoim panem do Tychów. Był jeszcze szczęśliwszy, bo w końcu zrozumiał, że wszystko wraca do normy, że z panem jedzie do domu. Po przyjeździe, jeszcze w nocy, tata wyciągnął Czarkowi 10 kleszczy, dzięki czemu przestał się wiercić i drapać. Przespał spokojnie całą noc, chociaż zazwyczaj w nocy budził się i sprawdzał, czy wszyscy są w domu:) A dzisiaj czeka go kąpiel, więc pewnie nie będzie zadowolony;)

Posted

Jeszcze dziesięć:shake:.

Pani Olu :), 35zł, które przekazała pani na psy - chciałabym podarować od pani Pimpkowi - to ten psiak (na zdjęciach wyżej), z którym Czarek się zaprzyjaźnił, jest w trudnej sytuacji, ma dysplazję.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...