salibinka Posted May 7, 2011 Posted May 7, 2011 Wyciągnęłam go z przydrożnego rowu - między Balicami a Aleksandrowicami. Kilka kroków od trasy A4 przy ul. Krakowskiej. Zakleszczony, przestraszony i bardzo głodny. Posiedzieliśmy trochę w tym rowie i zaufał. W jedynym gospodarstwie w pobliżu psa nie rozpoznano, za to skwitowano, że "żeby pani widziała, ile tu psów się wyrzuca z aut". Różnie bywa, ale raczej nie mam złudzeń, że to ukochana przez kogoś zguba... Zaniedbany, chudy, brudny, ale pazury długie i sierść na uszach przycięta. Na smyczy, mimo początkowej paniki, poszedł przepięknie, więc ją zna. Wie również, co to samochód - wskoczył baardzo chętnie, mimo, że moje dwa psy nie były specjalnie gościnne. Waży ok. 10 kg, szorściak. Weterynarz ocenił go na 3-5 lat, przebadał, usunął kleszcze, wypryskał. Psiak nie ma czipa, nie jest wykastrowany. Serce, temperatura i to, co dało się obejrzeć - ok., Ma mocno nierówny zgryz i brakuje mu kilku zębów. Dostał imię Rodi. Zamieszkał w hotelu w Niepołomicach. Gdyby ktoś miał dla niego pomysł, chęć pomocy w ogłoszeniach, bardzo, bardzo proszę. psywpotrzebie@gmail. com 509 166 430 Quote
paoiii Posted May 7, 2011 Posted May 7, 2011 http://krakow.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-RODI-z-przydroznego-rowu-SZUKA-DOMU-W0QQAdIdZ280764151 Tak na dobry początek :) Tekst ok??? Rodi to niewielki ok 4 letni piesek. Śliczny szorściak ważący około 10 kg. Został znaleziony w przydrożnym rowie między Balicami a Aleksandrowicami. Kilka kroków od trasy A4 przy ul. Krakowskiej. Był zaniedbany, wychudzony, brudny i pełen kleszczy. Dzięki pewnej dobrej osobie Rodi został stamtąd zabrany. Teraz jest już po wizycie u weterynarza, który sprawdził jego ogólny stan zdrowia, usunął kleszcze. Aktualnie przebywa w hoteliku dla psów w Niepołomicach. Ładnie chodzi na smyczy i umie jeździć samochodem. Ma śliczny pyszczek i niekompletne uzębienie co tylko dodaje mu uroku. To cudny nakolankowy piesek, który potrzebuje ciepłego domu i miłości, może to właśnie Ty mu to zapewnisz??? Przed adopcją zostanie wykastrowany. Telefon kontaktowy w sprawie adopcji: 509 166 430 mail: psywpotrzebie@gmail. com Quote
salibinka Posted May 7, 2011 Author Posted May 7, 2011 Bardzo, paoiii, dziękuję. Niewiele jeszcze o nim wiem, poza tym co napisałam wyżej, jest łagodny, mimo dużego strachu, szczególne przy oględzinach u weta, nie przyszło mu do głowy nawet zawarczeć. Quote
paoiii Posted May 7, 2011 Posted May 7, 2011 salibinko nie ma za co, a tekst zrobiłam z tych podanych info, myślę ze narazie powinien wystarczyc Quote
Foksia i Dżekuś Posted May 8, 2011 Posted May 8, 2011 Aniu oczywiście na ile możemy pomożemy , wyślij zdjęcia na maila .Co prawda teraz raz góra dwa w tygodniu ale nie ma takiej wielkiej kolejki. Byłam wczoraj w niepołomicach wiec będę dopiero w piątek ale raz na tydzien zawsze jestem wiec będę go tez odwiedzać . Quote
salibinka Posted May 8, 2011 Author Posted May 8, 2011 Wyślę, oczywiście, dzięki serdeczne. Rodi trochę wypoczął. Rano potrzeby załatwił od razu po wyjściu na spacer, w kojcu nie. Kupa ok. Rodi jest przyjazny dla innych psów. Polubili się szczególnie z Pimpkiem. Bożenka przysłała poranne fotki: Quote
PaulinaB Posted May 8, 2011 Posted May 8, 2011 heh też dostałam te fotki dzisiaj:D i jeszcze takie: http://imageshack.us/photo/my-images/844/dsc00371o.jpg/ Niestety coś przez imageshack ostatnio nie moge wklejac nie wiem czemu:/ Za pare dni bede w domu to porobimy wiecej zdjec ładnych;) Psiak bardzo przyjacielski, na inne psy reaguje intensywnym machaniem ogona, zachowuje czystość, apetyt mu dopisuje! Mysle ze wiecej informacji za pare dni:D Quote
Onaa Posted May 8, 2011 Posted May 8, 2011 Ale on śliczny :). Chociaż na początku po zdjęciu myślałam że to staruszek, może dlatego że taki chudy i szarawy. Jest uroczy. A on coś na wysokość jak wyrośnięty jamnik ? Dam go na fb na kudłacze do adopcji, mogę ? Quote
salibinka Posted May 8, 2011 Author Posted May 8, 2011 Tak, bardzo Ci dziekuję :) On jest nieduży, ale wyższy niż jamnik ;). Ciekawe jest to, że na kryzie sierść ma sporo dłuższą niż gdzie indziej. Jest fajnym cudaczkiem. Jak wypocznie, nabierze ciała i sił, będzie przepiękny. Za jakieś dwa tygodnie, jak nic nie wyjdzie po odrobaczaniu, zostanie zaszczepiony. Quote
salibinka Posted May 8, 2011 Author Posted May 8, 2011 [quote name='PaulinaB']heh też dostałam te fotki dzisiaj:D i jeszcze takie: http://imageshack.us/photo/my-images/844/dsc00371o.jpg/ Niestety coś przez imageshack ostatnio nie moge wklejac nie wiem czemu:/ Za pare dni bede w domu to porobimy wiecej zdjec ładnych;) Psiak bardzo przyjacielski, na inne psy reaguje intensywnym machaniem ogona, zachowuje czystość, apetyt mu dopisuje! Mysle ze wiecej informacji za pare dni:D Dzięki serdeczne: Quote
olcia80 Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 To mój ukochany Czarek. Szukamy go od ponad 2 tygodni! Uciekł nam w okolicy Górki Narodowej 22 kwietnia. Szukamy go codziennie, rozwiesiliśmy mnóstwo ogłoszeń w okolicy i kilka w internecie, nawet tu na dogomanii. Już powoli traciliśmy nadzieję, że się znajdzie. Bardzo, bardzo dziękuję za pomoc, za zaopiekowanie się naszym kochanym Czarusiem. Jak dobrze, że trafił w tak dobre ręce!!!!! PS. Czarek w tym roku skończy 14 lat:) Weterynarz troszkę się pomylił:) Quote
salibinka Posted May 9, 2011 Author Posted May 9, 2011 Na to wygląda :crazyeye::lol:. Rozmawiałam przed chwilą z panią Aleksandrą. Quote
olcia80 Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 Tak!!!!!!!!!!!!!! To nasz Czarek:):):):)! Tutaj kilka ogłoszeń, które zamieściliśmy w internecie: http://e-zwierzak.pl/pl/ogloszenie/22593/zaginal-pies/ http://krakow.gumtree.pl/c-Zwierzaki-zgubiono-znaleziono-Zaginal-pies-Czarek-W0QQAdIdZ278417898 http://www.schronisko.krakow.pl/index.php?id=62 http://www.dogomania.pl/ogloszenia/id/811/ Quote
elaja Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 Zaglądam i .....:loveu::loveu::loveu: Pani Aniu - gratuluję !!! Quote
Onaa Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 Czyli jednak dobrze mi się wydawał na starszego pieska :). Quote
Evelka Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 Wspaniałe zakończenie historii!:multi: Naprawdę bardzo się cieszę:) I mam nadzieję, że teraz Czarek będzie już pilnowany jak oko w głowie. Quote
Foksia i Dżekuś Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 [quote name='olcia80']Tak!!!!!!!!!!!!!! To nasz Czarek:):):):)! Tutaj kilka ogłoszeń, które zamieściliśmy w internecie: http://e-zwierzak.pl/pl/ogloszenie/22593/zaginal-pies/ http://krakow.gumtree.pl/c-Zwierzaki-zgubiono-znaleziono-Zaginal-pies-Czarek-W0QQAdIdZ278417898 http://www.schronisko.krakow.pl/index.php?id=62 http://www.dogomania.pl/ogloszenia/id/811/ jak dobrze ,że Ania sie zxatrzymała i biedaka zabrała z drogi ,przeciez chyba przez ten okres nic nie jadł ,strasznie schudł .:shake: cuda jednak sie zdarzaja:lol: Quote
olcia80 Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 Zgadzam się, że to CUD:)!!!!!!!!!!!!!!!! Miałam kilka telefonów, że Czarek był widziany u nas w okolicy (Górka Narodowa, Prądnik Biały-Witkowice), ostatnia wiadomość dotyczyła 2 maja, więc "w trasę" wyruszył po tym czasie. Czarek na co dzień mieszka w Tychach (90 km od nas) i tam jest jego ukochany pan (mój tata). Wychodzi więc na to, że przez pierwszy tydzień Czarek próbował znaleźć drogę do mojego domu w Krakowie, a jak to się nie udało, postanowił wyruszyć do Tychów - taką samą drogą, jaką jeździł ze swoim panem:) Inteligentna psina, nie doceniałam go:) Tylko trochę przecenił swoje możliwości:( Prawda jest taka, że gdyby nie pani Ania to pewnie by padł po drodze i nikt by nawet się nie zainteresował:( A my nigdy nie dowiedzielibyśmy się, co się z nim stało:( Oby więcej takich ludzi jak pani Ania!!!!! Jeszcze raz bardzo dziękuję!!!!!!! Quote
Onaa Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 Wspaniałe niesamowite zakończenie psiej historii, bardzo się cieszę że Czarusiowi się udało odnaleźć swoich opiekunów :) :) :). Quote
wojtuś Posted May 9, 2011 Posted May 9, 2011 [quote name='olcia80']Zgadzam się, że to CUD:)!!!!!!!!!!!!!!!! Miałam kilka telefonów, że Czarek był widziany u nas w okolicy (Górka Narodowa, Prądnik Biały-Witkowice), ostatnia wiadomość dotyczyła 2 maja, więc "w trasę" wyruszył po tym czasie. Czarek na co dzień mieszka w Tychach (90 km od nas) i tam jest jego ukochany pan (mój tata). Wychodzi więc na to, że przez pierwszy tydzień Czarek próbował znaleźć drogę do mojego domu w Krakowie, a jak to się nie udało, postanowił wyruszyć do Tychów - taką samą drogą, jaką jeździł ze swoim panem:) Inteligentna psina, nie doceniałam go:) Tylko trochę przecenił swoje możliwości:( Prawda jest taka, że gdyby nie pani Ania to pewnie by padł po drodze i nikt by nawet się nie zainteresował:( A my nigdy nie dowiedzielibyśmy się, co się z nim stało:( Oby więcej takich ludzi jak pani Ania!!!!! Jeszcze raz bardzo dziękuję!!!!!!![/QUOTE] Aniu to cud i szczęście że zabrałaś Psiaka - biedula szukał drogi do domu Aniu :loveu::loveu::loveu::loveu::loveu: Quote
salibinka Posted May 9, 2011 Author Posted May 9, 2011 Rodi - Czarek już w swoim krakowskim domu. Widok Takiego Powitania i Takiej Radości to jedna z piękniejszych rzeczy, jakie mogą się zdarzyć :). Również dziękuję Wam wszystkim za obecność i gotowość pomocy. Quote
olcia80 Posted May 10, 2011 Posted May 10, 2011 O tym spotkaniu marzyłam przez 2 tygodnie:) I dzięki pani Ani udało się!!! Czaruś jeszcze wczoraj wieczorem pojechał ze swoim panem do Tychów. Był jeszcze szczęśliwszy, bo w końcu zrozumiał, że wszystko wraca do normy, że z panem jedzie do domu. Po przyjeździe, jeszcze w nocy, tata wyciągnął Czarkowi 10 kleszczy, dzięki czemu przestał się wiercić i drapać. Przespał spokojnie całą noc, chociaż zazwyczaj w nocy budził się i sprawdzał, czy wszyscy są w domu:) A dzisiaj czeka go kąpiel, więc pewnie nie będzie zadowolony;) Quote
salibinka Posted May 10, 2011 Author Posted May 10, 2011 Jeszcze dziesięć:shake:. Pani Olu :), 35zł, które przekazała pani na psy - chciałabym podarować od pani Pimpkowi - to ten psiak (na zdjęciach wyżej), z którym Czarek się zaprzyjaźnił, jest w trudnej sytuacji, ma dysplazję. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.