Aleksandra_B Posted November 30, 2006 Author Posted November 30, 2006 Napisali mi, że nie mam statusu Fundacji i cegiełek sprzedawać nie mogę. Nie wiem czy to nie jest kwestia nazewnictwa. Teraz zmieniłam aukcję na taką i podobno powinno być w porządku. http://www.allegro.pl/item146462602_aukcja_charytatywna_2sunie_w_potrzebie_fotografie_.html Quote
Neris Posted November 30, 2006 Posted November 30, 2006 Wiem wszystko. Trzeba pojechać na rtg do pana Sławskiego na Wodzirejów, on robi najlepsze opisy w Warszawie. A potem do Małgoso Szmurło, ona po opisie znajdzie najlepszą drogę leczenia. I ona nie zdziera! Quote
Aleksandra_B Posted November 30, 2006 Author Posted November 30, 2006 Dzięki Neris :) Myślę, że jeszcze tydzień poczekamy zanim wezmę Punię na Wodzirejów? Quote
Aleksandra_B Posted November 30, 2006 Author Posted November 30, 2006 uuuuuu...ciekawa jestem jaki... :cool3: Quote
Aleksandra_B Posted November 30, 2006 Author Posted November 30, 2006 Podobno super. Już pisałam, bardzo dzielnie wszystko znosi. Już następnego dnia chciała biegać ( a nie dostawała przeciwbólowych tabletek). Także wszystko jest w jak najlepszym porządku. Quote
Kar0la Posted November 30, 2006 Posted November 30, 2006 No to dobrze. Fajnie, że Punia już nigdy więcej nie będzie miała szczeniaków. Teraz jeszcze tylko ta łapa no i domek oczywiście... Quote
Milady Posted November 30, 2006 Posted November 30, 2006 A co z drugą sunią??? kiedy planujecie ją zabrać? Quote
Aleksandra_B Posted November 30, 2006 Author Posted November 30, 2006 Milady, ja nie wiem czy uda się ją zabrać. Czasowo ne wyrabiam, nie mam też samochodu i ciężko mi to wszystko zorganizować. Najprawdopodobniej już w przyszłym tygodniu będe miala wreszcie swoje auto. Chcę pojechać do właścicieli Tosi, 9 lub 10 grudnia i porozmawiać. Będę chciała ją zabrać ale to wszystko zależy od sytuacji na miejscu. Gdyby się okazało, że Tosia zostaje chcę przeprowadzić sterylizacje i kupić super ciepłą budę. Quote
Milady Posted December 1, 2006 Posted December 1, 2006 A dlaczego Tosia ma zostac, skoro to jest opuszczone gospodarstwo? Dlaczego Punię można było zabrać? A gdzie ta wieś (przepraszam, ale nie będę przedzierac się przez cały wątek) Quote
Aleksandra_B Posted December 1, 2006 Author Posted December 1, 2006 Na opuszczonym gospodarswie na samym początku mieszkały Punia, Tosia i Leonek - syn Puni. Te gospodarstwo należało do faceta, który umarł - jego córka ma dom zaraz obok. Na początku chciała psy uśpić, dała czas do końca listopada, żeby je zabrać. Gdy Beza pojechała po Tosię i Punię nagle zabroniono zabrać jej Tosię ponieważ ta córka zmarłego właściciela postanowiła jednak wziąć ją do siebie. Przeniosła pseudo-budę razem z Tosią pod swój dom i chce suczkę zatrzymać. Chcemy porozmawiać z kobitą, żeby psa oddała jeśli nie stać jej na utrzymanie ( podobno jest tam straszna bieda). Jeśli się nie zgodzi chcę Tosię wysterylizować i kupić jej ciepłą budę. Tam jeżdżą Panie, które dokarmiają psiaki więc miałyby stałą kontrolę jak się Tosi wiedzie. Całym sercem chciałabym stamtąd ją zabrać bo dzieciaki mają mało ciekawy stosunek do psiaka...no i wiadomo, buda, bieda. W przyszły weekend chcę tam pojechać pogadać z tą kobietą, zobaczyć co to wogóle jest za osoba i czy da się z Nią dogadać. Zobaczę jakie Tosia ma warunki itd. Quote
Neris Posted December 1, 2006 Posted December 1, 2006 Dowiedziałam się, że warto byłoby pójść do doktora Sterny. Ten drugi o którym wspominałaś podobno zaczął "gwiazdorzyć" za bardzo... Co myślisz o tym? Quote
Aleksandra_B Posted December 4, 2006 Author Posted December 4, 2006 No to nie ma problemu. Jak myślicie, czy w ten weekend nie byłoby za wcześnie? Quote
żabusia Posted December 4, 2006 Posted December 4, 2006 Olu, jesteś cudowna, Ty i inni, którzy tu zaglądają. Na dog trafiłam przypadkiem kilka dni temu. Po wczytaniu się jedynie w kilka historii opisujących psie nieszczęścia, przez kilka dni chodziłam jak struta. Zastanawiałam się jak mam być szczęśliwa, skoro tyle ich cierpi. Teraz już myślę nieco inaczej. Optymizmem napawa mnie to, że są ludzie, którym los zwierząt nie jest obojętny, że nie jest ich aż tak mało. Bardzo kocham zwierzęta, zwłaszcza psy (mam sześć swoich potworków) i nie wyobrażam sobie życia bez mordusiów i ogonków. Pozdrawiam Cię bardzo serdecznie, Ciebie i innych. Agnieszka Quote
Aleksandra_B Posted December 4, 2006 Author Posted December 4, 2006 Dzięki żabusia, pozdrawiamy :hand: Quote
Aleksandra_B Posted December 6, 2006 Author Posted December 6, 2006 W niedzielę jadę do Tosi. Już jestem umówiona z Panią Nadzieją. Zobaczymy co z tego wszystkiego wyjdzie. Quote
Aleksandra_B Posted December 6, 2006 Author Posted December 6, 2006 Czy pomożecie mi proszę w ogłaszaniu Puni? Ja wysyłam od czasu do czasu Punieczkę do Oferty, zajmę się też żółtymi stronami w Gazecie Wyborczej. Cały czas jest na allegro. Kontakt do zamieszczania w ogłoszeniach: 0 0508 67 87 87, [email protected] Dzięki! Quote
Aleksandra_B Posted December 11, 2006 Author Posted December 11, 2006 Wczoraj byłam u Tosi. Nazywa się Astra, ma się nieźle. Jeśli wszystko poszłoby dobrze za tydzień wezmę ją na sterylizację. Muszę też załatwić budę. Dobrze byłoby mieć już ją za tydzień ale muszę zebrać pieniążki zarówno na budę jak i na sterylizację. Nie wiem czy uda mi się to wszytko załatwić na za tydzień. Jeśli nie to za dwa tygodnie. Podobno Astra jest w ciąży więc chciałabym zrobić to wszystko jak najszybciej. A Leon waży już 14 kg :cool3: ( ma około 4, 5 miesięcy) Quote
Kar0la Posted December 11, 2006 Posted December 11, 2006 Ja już dawno wrzuciłam Punię do kilku ogłoszeń, ale to wszytsko mało. Może ktoś jeszcze pomoże? Jeśli Astra jest w ciązy to rzeczywiście trzeba się śpieszyć. :-oA Leonek 14 kg????:mdleje: To prawdziwy Kolos.:evil_lol: Quote
Neris Posted December 11, 2006 Posted December 11, 2006 Ma się nieźle, czyli jakoś tam o nia dbają, tak? Miała wodę? A po kim ten Leoś tyle waży, Punia chyba nie ma 14 kilo, nie? Quote
żabusia Posted December 11, 2006 Posted December 11, 2006 Ile będzie potrzeba pieniążków? Nie znam szczegółów ale sądzę, że nie należy kupować zbyt wystawnej budy, powinna z wierzchu wyglądać dość niepozornie aby np. nikomu nie przyszło do głowy jej przehandlować za parę groszy. Czytałam, że tam towarzystwo raczej biedne. Quote
Aleksandra_B Posted December 11, 2006 Author Posted December 11, 2006 Mam zamiar jeździć tam w miarę regularnie. Rodzina jest biedna, jest tam trójka dzieci, pomagamy również im. Też uważam, że buda powinna wyglądać skromnie, bez żadnych bajerów na zewnątrz, ważne, żeby była porządna, ciepła i duża w miarę potrzeb. Już wystawiłam aukcję cegiełkową. Sunia, jak się okazało nazywa sią ASTRA, nie Tosia. Więc trzeba ją przemianować. ;) Dowiozę Astrze wór karmy, kupię jakieś 15 kg Pedigree czy Chappi. Myślę, że raz na dwa, trzy miesiące będę w stanie jej kupować jedzonko. Żabusia, wiesz gdzie można kupić dobre, tanie budy? Jeszcze się nie rozglądałam w necie... Quote
Aleksandra_B Posted December 11, 2006 Author Posted December 11, 2006 Neris napisał(a):Ma się nieźle, czyli jakoś tam o nia dbają, tak? Miała wodę? A po kim ten Leoś tyle waży, Punia chyba nie ma 14 kilo, nie? Agnieszko, gary były puste. Ale sunia wygląda nieźle. Podchodził do Niej najstarszy syn, zeby dac kostki, cieszyła się na jego widok, pogłaskał ją. Do mnie nie podeszła, bała się. A nie miałam nic, żeby ją przekupić. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.