Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Punia vel Mała Mi :) już ma swój domek.








Niewiele wiemy na temat jej przeszłości, prawdopodobnie, jak w większości przypadków, została znaleziona na ulicy i przyniesiona do schroniska.
Niestety, po zabraniu jej ze schronu stwierdziłyśmy, że sunia jest w ciąży :-( i w najbliższych dniach czeka ją sterylizacja.
Sunia jest już po udanym zabiegu :loveu:
Punieczka jest cudowną, bardzo łagodną istotką, nie ma w niej cienia agresji. :loveu: Zaadoptować może ją praktycznie każdy, rodzina z dziećmi, innymi zwierzętami, osoba starsza, ponieważ sunia jest bardzo spokojna. Ładnie podróżuje samochodem, wczoraj przebyła drogę z Zamościa do Warszawy (250 km) bez najmniejszego sprzeciwu. Chodzenie na smyczy nie sprawia jej problemów, nie szarpie, tylko posłusznie podąża tam gdzie się ją prowadzi. Do tego jeszcze wie co to utrzymanie czystości:) po wyjściu z boksu schroniskowego, pięknie załatwiła wszystkie swoje potrzeby na trawce :) Po prostu idealna, wymarzona sunia :loveu:








  • Replies 206
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Rozliczenie suniek: Puni i Lorci:)

250 zł - hotelik /m-c ( 30 dni ) + Jedzenie = 300 zł /za m-c - dwie suczki
Wychodzi 10 zł/ doba za 2 szt - czyli 5 zł za jedną :smile:
z czego:
Lorcia - 37 dni = 185 zł - ( 19 dni opłacone za Lusię/ 8 zł doba ) - 152 zł = 33 zł
Punia - 7 dni = 35 zł

Razem hotelik: 68
Sterylka Puni: 250 zł ( resztę kosztów jak paliwo i inne drobne opłaty za badania itp biorę na siebie ) :smile: Od soema jeszcze nic nie wpłynęło :-(
58 zł - za weta, za Lorkę (wizyta u weta, odrobaczenie i fiprex - 30 zł) i Punię (wizyta u weta i usg 28 zł)
Razem: 376 zł


Wpłaty:

dusje - 137,94
handzia - 58 zł - za weta, za Lorkę (wizyta u weta, odrobaczenie i fiprex - 30 zł) i Punię (wizyta u weta i usg 28 zł)
Razem: 195,94

195,94 - 376,00 = -180zł
Nie dostałam jeszcze rozlicznia ze sterylkowej skarbonki więc jeszcze musismy poczekać na koncowe rozliczenie...

Posted

[quote name='handzia']Owieczko powiedz jak tam sunia. Wiesz już coś z tą sterylką?[/QUOTE]

Cioteczki jest problem... :(

Sunia jest w zaawansowanej ciąży, do rozwiązania został jej tydzień, może dwa ( ale to max) Jest długi weekend i większość klinik ma tylko dyżury i nie każdy wet chce się podjąć sterylki w takim stadium ciąży :placz: do tego wszystko jest prawie podwójnie płatne :-( Ciotki nie wiem co robić...

RATUNKU !!!!

Posted

To faktycznie problem:shake:
W schronie w większosci przypadków nie sterylizują cięzarnych suk, tylko czekają na poród, więc u nas nie miala szans na sterylkę.
Co robic?:shake:
Zaraz zadzwonie do znajomej z Warszawy,, moze cos wymysli...

Posted

[quote name='Owieczka']Cioteczki jest problem... :(

Sunia jest w zaawansowanej ciąży, do rozwiązania został jej tydzień, może dwa ( ale to max) Jest długi weekend i większość klinik ma tylko dyżury i nie każdy wet chce się podjąć sterylki w takim stadium ciąży :placz: do tego wszystko jest prawie podwójnie płatne :-( Ciotki nie wiem co robić...

RATUNKU !!!![/QUOTE]
Boże kochany, nie wiem. A jutro jakiś mógłby to zrobić? Jeżeli nie to może poczekać do rozwiązania i po prostu uśpić miot.:shake: Czy szkoda suni, żeby się męczyła? Nie znam się na tych sprawach, może ktoś jeszcze doradzi?

Posted

Jest chyba u siebie na wsi i nie słyszy, bo nie odbiera .
Na stacjonarny również.
Ale będę próbowała.
Nasza zamojska Abbi tez pojechała ze schronu do Murki tuz przed porodem, balismy sie, ze urodzi w drodze...
I od razu na stół - wszystko było ok.
Ale kazdy przypadek jest inny...

Posted

Tolu dzięki, tak mi szkoda już tych szczeniaków :-( jeszcze się nie urodziły a już skazane na śmierć. Ale wiem, że nie ma wyjścia:placz: pewnie byłyby cudne jak ich mama...:-(:-(:-(

Posted

Wszystkim nam szkoda:(
Szoda tez Owieczki - to pwazny problem:shake:
Myslę, ze trzeba zastosowac się do opinii weta, tylko gdzie go teraz znalezc, większosc na pewno świętuje...
Owieczko -nie wiem czy to Ci pomoze, ale jestem myslami...

Posted

O rany! Ale sie narobilo :-( Jesli sunia mialaby nie przezyc tej sterylki to chyba lepiej dac jej urodzic.
Nie umiem doradzic :shake: Biedna Owieczka :-(
Jutro tez jest jakies swieto czy wszyscy do pracy?

Teresz,serdeczne podziekowania za dowoz malej :Rose:

Posted

[quote name='Tola']Wszystkim nam szkoda:(
Szoda tez Owieczki - to pwazny problem:shake:
Myslę, ze trzeba zastosowac się do opinii weta, tylko gdzie go teraz znalezc, większosc na pewno świętuje...
Owieczko -nie wiem czy to Ci pomoze, ale jestem myslami...[/QUOTE]
Tolu w jednym czasie myślimy to samo :)

Posted

to moze niech urodzi ...i uspic male ...sama nie wiem ...moze to bedzie mniejsze obciazenie dla organizmu niz krojenie ,usypianie ,gojenie ....no nie wiem co jest najlepsze ...moze poczekajmy na opinie veta...kazdy przypadek inny... ale pozniej i tak czeka ja sterylka ....:roll:

Posted

ojjj się dzieje!!! nie było mnie kilka dni, czytam ze druga sunia juz u Owieczki, a tu takie niewesołe nowiny:-(to jak to ona w naszym schronie zaciążyła???!!!

Posted

[quote name='Magda82']ojjj się dzieje!!! nie było mnie kilka dni, czytam ze druga sunia juz u Owieczki, a tu takie niewesołe nowiny:-(to jak to ona w naszym schronie zaciążyła???!!![/QUOTE]

Sunia jest tuz po kwarantannie.
Jowita również.

Posted

[quote name='Magda82']ojjj się dzieje!!! nie było mnie kilka dni, czytam ze druga sunia juz u Owieczki, a tu takie niewesołe nowiny:-(to jak to ona w naszym schronie zaciążyła???!!![/QUOTE]
Już taka trafiła do schronu. Nikt o tym nie wiedział i dzięki Bogu w ostatniej chwili dostała się w bezpieczne ręce.

Posted

Napisałam do Bianki bo podobno ostatnio miała podobną sytuację. Bianka skierowała mnie do tripti, ona ma wiedzieć wszystko. Jak tylko się odezwie to dam znać. Owieczko, wszystko w porządku z sunią? Jak ona w ogóle się miewa?

Posted

Do tripti już napisałam, mam nadzieję, że szybko się odezwie. Może poleci jakiegoś weta. Czekam :) Kochana Punia, taka kruszynka, a musi tyle wycierpieć :( Tak bym chciała ją przytulić...

Posted

Tripti napisała, że miała podobną sytuację u jamniczki. Sunia była dwa tyg przed rozwiązaniem. Miała robioną sterylkę w lecznicy w Magdalence Red Line, to jest pod Warszawą, ale blisko.

Posted

[quote name='tripti']o tu: http://redwet.pl/ odnośnie pytania, naprawdę zrobili tamtą sterylkę aborcyjną dobrze (ok 2 tyg do porodu), a wcześniej inny wet nam odmówił, także mają wprawę i znają się na tym.
Dzięki wielkie Tripti :loveu:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...