dusje Posted May 11, 2011 Posted May 11, 2011 handzia napisał(a):Źle się czuję, że nie mam z czego zapłacić teresz i już. Nie lubię mieć długów i jestem słowna. Nie daje mi to spać. Chciałabym pomagać, ale bez pieniędzy się chyba nie da. Pytam raz jeszcze,masz to konto? :lol: Wiedzmy,zacznijmy zbierac kase robiac ogloszenia.Podzielimy sie robota i pieniadze beda :lol: I nie ma, ja nie umiem - kwestia dobrej woli i poswiecenia troszke czasu.Mnie tez idzie jak po grudzie,ale czego sie nie robi dla psiakow ;):cool3: Quote
handzia Posted May 11, 2011 Author Posted May 11, 2011 Dusje, sorry, mi się już nic nie chce. Zapłacę sama za ten transport. (Taką mam skorpionową naturę :diabloti:, jak już się zrażę, to przepadło :p) Mam nauczkę na przyszłość. Życzę suni szczęścia w nowym domku :) Quote
dusje Posted May 11, 2011 Posted May 11, 2011 handzia napisał(a):Dusje, sorry, mi się już nic nie chce. Zapłacę sama za ten transport. (Taką mam skorpionową naturę :diabloti:, jak już się zrażę, to przepadło :p) Mam nauczkę na przyszłość. Życzę suni szczęścia w nowym domku :) Handzia, nie psuj mi krwi :evil_lol: Juz puscilam PW do teresz z prosba o podanie konta ;) tak bedzie najszybciej i najprosciej :lol: Ja mam bardzo dobra nature :diabloti: Nie zrazam sie wcale a wcale :lol: A co tam czlwoeik zyje tylko raz :eviltong: Quote
IVV Posted May 11, 2011 Posted May 11, 2011 Handziu zapisz moze na pierwszej stronie rozliczenia z wplat...i dokladny kosztorys wydatkow Quote
Joodith Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 Handziu w poniedziałek lub wtorek przelałam grosik. Nie wiem czy widziałaś. Na więcej w tym momencie nie mogłam sobie pozwolić, ale kilka dni temu domek znalazła Polly i odeszła mi jedna deklaracja. Wiem, że to niewiele, ale mogę zaoferować 20 złotych stałej deklaracji dla Małej Mi. Quote
wire fox Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 handzia napisał(a):Rozumiem więc, że umywamy rączki wszystkie. Halo, halo - ja nie umywam rączek - mam różne deklaracje i wpłacając ci pieniądze na Lorkę 30 zł zaznaczyłam, ze mają być na drugą sunię jeżeli są jej potrzebne w pierwszej kolejności, choć prawde mówiąc angażowałam się w Lorkę, druga sunia wyszła przy okazji, więc proszę nie uogólniaj ! Quote
handzia Posted May 12, 2011 Author Posted May 12, 2011 IVV napisał(a):Handziu zapisz moze na pierwszej stronie rozliczenia z wplat...i dokladny kosztorys wydatkow Wieczorem to zrobię, teraz idę do pracy. Quote
handzia Posted May 12, 2011 Author Posted May 12, 2011 wire fox napisał(a):Halo, halo - ja nie umywam rączek - mam różne deklaracje i wpłacając ci pieniądze na Lorkę 30 zł zaznaczyłam, ze mają być na drugą sunię jeżeli są jej potrzebne w pierwszej kolejności, choć prawde mówiąc angażowałam się w Lorkę, druga sunia wyszła przy okazji, więc proszę nie uogólniaj ! Przepraszam, jeśli poczułaś się urażona. Nawet nie pomyślałam o Tobie. Nie ciągnijmy już tego tematu. Quote
wire fox Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 handzia napisał(a):Przepraszam, jeśli poczułaś się urażona. Nawet nie pomyślałam o Tobie. Nie ciągnijmy już tego tematu. OK :) Czy nadal cisza - co u naszej malutkiej Puni ? Jak w nowym domu ? Quote
Owieczka Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 Cioteczki no nie jest najlepiej :( Wczoraj rozmawiałam z właścicielka Puśki i okazuje się że zaczęła posikiwać w domu, na spacerkach potrafi się nie załatwić :( Ucieka w kąt jak dzieciaki bardzo głośno się bawią... Co prawda to tylko tydzień i biorąc pod uwage fakt, że przechodziła przez tyle rąk to wcale jej się nie dziwię że nie bardzo może się zaklimatyzować :shake: Szwy ładnie się podobno goją ale psina chyba jest zestresowana. Podpowiedziałam co mają robić i jak z Puńką ćwiczyć żeby pozbywała się lęków ale jak to się nadal będzie utrzymywać to trzeba będzie ją z tamtąd zabrać... Poprosiłam też zeby hałaśliwe zabawy przeność jak najwięcej na świeże powietrze przynajmniej dopóki Sunieczka się nie zaaklimatyzuje. Podpowiedziałam żeby też zrobić badania moczu bo posikiwanie może świadczyc też o innych dolegliwościach. Obie strony potrzebują czasu ale martwię się :-( Quote
wire fox Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 W sumie jest to normalne zachowanie poschroniskowe i po dość poważnym zabiegu jakim jest sterylka aborcyjna. Martwię się o sunię, ona potrzebuje spokoju do przyzwyczajenia się do nowego domu. Quote
Joodith Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 Joodith napisał(a): ... mogę zaoferować 20 złotych stałej deklaracji dla Małej Mi. Pomieszało mi się już z Jowitką. Przecież Mała Mi w domku. Mam nadzieję, że tak zostanie i deklaracja nie będzie potrzebna. Quote
wire fox Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 Joodith napisał(a):Pomieszało mi się już z Jowitką. Przecież Mała Mi w domku. Mam nadzieję, że tak zostanie i deklaracja nie będzie potrzebna. My też mamy nadzieję, chociaż nie wygląda to różowo. Quote
dusje Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 Joodith napisał(a):Pomieszało mi się już z Jowitką. Przecież Mała Mi w domku. Mam nadzieję, że tak zostanie i deklaracja nie będzie potrzebna. Oby wszystko sie ulozylo.Panstwo musza miec troszke cierpliwosci.Moja Tosienka pompowala na podloge przez jakies 2 tygodnie bez konkretnej przyczyny.Przeszlo jej :eviltong: Deklaracja przydalaby sie, bo Lorcia tez nie ma kompletu :lol: no i sa paskudne dlugi za sterylki Lorci i Puni. Quote
handzia Posted May 12, 2011 Author Posted May 12, 2011 Owieczka napisał(a):Cioteczki no nie jest najlepiej :( Wczoraj rozmawiałam z właścicielka Puśki i okazuje się że zaczęła posikiwać w domu, na spacerkach potrafi się nie załatwić :( Ucieka w kąt jak dzieciaki bardzo głośno się bawią... Co prawda to tylko tydzień i biorąc pod uwage fakt, że przechodziła przez tyle rąk to wcale jej się nie dziwię że nie bardzo może się zaklimatyzować :shake: Szwy ładnie się podobno goją ale psina chyba jest zestresowana. Podpowiedziałam co mają robić i jak z Puńką ćwiczyć żeby pozbywała się lęków ale jak to się nadal będzie utrzymywać to trzeba będzie ją z tamtąd zabrać... Poprosiłam też zeby hałaśliwe zabawy przeność jak najwięcej na świeże powietrze przynajmniej dopóki Sunieczka się nie zaaklimatyzuje. Podpowiedziałam żeby też zrobić badania moczu bo posikiwanie może świadczyc też o innych dolegliwościach. Obie strony potrzebują czasu ale martwię się :-( Sunia pewnie jest na razie zdezorientowana (dużo wrażeń w krótkim czasie), trzeba dać jej czas. Przecież nie gryzie, tylko się chowa, więc to nie jest taki straszny problem. A z sikaniem, to może musi załapać na nowo, ponieważ w kojcu na kwarantannie psy nie są wypuszczane, załatwiają potrzeby na miejscu. Trzeba na początku częściej wychodzić z małą i uczyć ją jak szczeniaka. Martwi mnie bardziej to, że takie nieduże problemy są powodem, żeby myśleć o oddaniu suni :( Quote
Joodith Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 Oczywiście podtrzymuję chęć deklaracji, tylko w związku z tym, że Lorcia ma domek (i tak miejmy nadzieję zostanie) zadeklaruję na Jowitkę. Albo inaczej: na obie sunie, czyli jeśli jedna nie będzie potrzebować pieniążków, to całość będzie szła na drugą lub będą się dzielić wedle potrzeb. Czy to dobre rozwiązanie? Quote
handzia Posted May 12, 2011 Author Posted May 12, 2011 Joodith napisał(a):Oczywiście podtrzymuję chęć deklaracji, tylko w związku z tym, że Lorcia ma domek (i tak miejmy nadzieję zostanie) zadeklaruję na Jowitkę. Albo inaczej: na obie sunie, czyli jeśli jedna nie będzie potrzebować pieniążków, to całość będzie szła na drugą lub będą się dzielić wedle potrzeb. Czy to dobre rozwiązanie? Joodith oczywiście, że dobre :loveu: Nie wiem jak Ci dziękować :) A Jowitka nie potrzebuje deklaracji, bo jest w BDT. Ivv zadeklarowała zapłacić za weta i sterylkę. Punia jest już w domu ale być może wróci, natomiast jeśli chcesz, Twoja deklaracja może być przeznaczona na Lorcię. Ona jeszcze u Owieczki przebywa. I na nią potrzebujemy najwięcej pieniążków. Quote
Tola Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 Zmartwiła mnie wiadomosc o Puni:( W boksie na kwarantannie sunia przy Jowicie wydawała się niesmiala, ale potem po zabraniu ze schronu nie wyglądała na zagubioną i zestresowaną. Moze to faktycznie z nadmiaru zmian w tak krótkim czasie. Quote
handzia Posted May 12, 2011 Author Posted May 12, 2011 Tola napisał(a):Zmartwiła mnie wiadomosc o Puni:( W boksie na kwarantannie sunia przy Jowicie wydawała się niesmiala, ale potem po zabraniu ze schronu nie wyglądała na zagubioną i zestresowaną. Moze to faktycznie z nadmiaru zmian w tak krótkim czasie. Ona jest cudna i zasługuje na najlepszy dom :) Może trochę dzieci się boi? Może ma jakieś wspomnienia z nimi nieprzyjemne? Quote
Joodith Posted May 12, 2011 Posted May 12, 2011 Przepraszam... wszystko mi się pomieszało :oops::oops::oops: Deklaruję 20 zł na Lorinkę, już pędzę na jej wątek. Quote
handzia Posted May 12, 2011 Author Posted May 12, 2011 Joodith napisał(a):Handziu w poniedziałek lub wtorek przelałam grosik. Nie wiem czy widziałaś. Na więcej w tym momencie nie mogłam sobie pozwolić, ale kilka dni temu domek znalazła Polly i odeszła mi jedna deklaracja. Wiem, że to niewiele, ale mogę zaoferować 20 złotych stałej deklaracji dla Małej Mi. Tak, potwierdzam, 30 zł wpłynęło, dziękuję bardzo. :iloveyou: Mamy już 170 zł. :) Dzisiaj zapłaciłam Owieczce 58 za weta, za Lorkę (wizyta u weta, odrobaczenie i fiprex - 30 zł) i Punię (wizyta u weta i usg 28 zł) zostało 112 zł. Quote
Magda82 Posted May 13, 2011 Posted May 13, 2011 handziu to jakieś cholerne fatum czy co???!!! nie miałam czasu zrobić Ci tych zdjęć na bazarek i Ci wysłać baa nawet nie miałam czasu siąść przed monitorem bo dzieciaki znowu chore... tym razem ospa więc zerwane noce!!! padam na twarz!!! jak juz przypomniało mi się o tych zdjęciach to kabel mi się zapodział zeby je zgrać na kompa :angryy: wszystko mam przygotowane na bazarek więc proszę przyjedz po to bo ja nie dam rady inaczej a już głupio mi Cię tak fatygować za kazdym razem Quote
handzia Posted May 13, 2011 Author Posted May 13, 2011 Magda82 napisał(a):handziu to jakieś cholerne fatum czy co???!!! nie miałam czasu zrobić Ci tych zdjęć na bazarek i Ci wysłać baa nawet nie miałam czasu siąść przed monitorem bo dzieciaki znowu chore... tym razem ospa więc zerwane noce!!! padam na twarz!!! jak juz przypomniało mi się o tych zdjęciach to kabel mi się zapodział zeby je zgrać na kompa :angryy: wszystko mam przygotowane na bazarek więc proszę przyjedz po to bo ja nie dam rady inaczej a już głupio mi Cię tak fatygować za kazdym razem Madziu nie przejmuj się tymi rzeczami.:) Rozumiem, że masz małe dzieci a do tego jeszcze ta ospa :shake:, współczuję. Jeżeli będę mogła to wpadnę do Ciebie, jeśli akurat nie (bo to zależy od mojego Tz-ta) to zrobię bazarek z tego co mam, a Twoje rzeczy przydadzą się następnym razem. Dziękuję Ci bardzo i zdrówka dzieciaczkom życzę, a Tobie duużo sił ;) Quote
Owieczka Posted May 14, 2011 Posted May 14, 2011 Tola napisał(a):I jak sunieczka? Chyba na razie ok bo Pani miała dzwonić w razie kłopotów i pytań. Pozwole sobie do niej dryndnąc w tygodniu na spokojnie bo teraz pewnie piknikuja gdzies ;) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.