ewes Posted November 21, 2011 Author Posted November 21, 2011 ona boi się wszystkich obcych osób, które przyjdą do domu... tzn innych osób niż z rodziny... może faktycznie skojarzyłyśmy się jej ze schroniskiem Quote
smillea Posted November 26, 2011 Posted November 26, 2011 No Tosia w chwili odwiedzin, a zdjęcia Tośki na co dzień, to praktycznie nie ten sam psiak. Faktcznie zestresowanie Tosi było MEGA. Niech cieszy się swoim życiem i daje radość swojej rodzinie, wszyscy na to zasługują :) Quote
Ola B Posted December 21, 2011 Posted December 21, 2011 Cześć! Jestem Ola (jedenastoletnia opiekunka Tosi). Chętnie będę pisać co lubi, jak się rozwija, czym się bawi itp. Niestety dzisiaj nie mam dla was zdjęć (lecz coś napiszę) ale jutro spróbuje coś poszukać. ;) Tosia bardzo dobrze czuje się w swoim nowym domku. Trochę czasu minęło zanim się do nas przyzwyczaiła ale teraz jest już OK. Zawsze na nas skacze, piszczy lub kręci się dookoła z radości pod bramką gdy przychodzimy do domu z moim bratem. Często jej kupujemy kości do gryzienia a ona uwielbia je gryźć (tak samo jak buty oraz pluszaki). Uwielbia wręcz kocha długie spacery. Ostatnio gdy z nią wyszłam na DŁUGI spacer (kilka dni temu) to bardzo szalała w wysokich trawach!!! :lol: Spacer to naprawdę coś na co czeka z utęsknieniem! Jeśli coś sobie jeszcze przypomnę to od razu napisze. Pa ;) Quote
soboz4 Posted December 21, 2011 Posted December 21, 2011 To Tosieńka ma szczęscie, że trafiła do Was, ma teraz dobry i kochany dom, o którym tak marzyła. Długie spacerki to coś co lubi większość psiaków, a szczególnie buszowanie w krzakach i w trawie, Tosieńka ma coś z teriera więc się nie zdziw jak Ci kiedyś myszkę w prezencie przyniesie! Quote
ewes Posted December 21, 2011 Author Posted December 21, 2011 Witaj Ola :) Cieszę się, że się tutaj pojawiłaś :) a z tą myszką to nigdy nic nie wiadomo :cool3: Quote
pralinka94 Posted December 21, 2011 Posted December 21, 2011 Tośka, Tośka, ale Ci się poszczęściło! :D czekamy na zdjęcia w śniegu! :) Quote
saphira18 Posted December 21, 2011 Posted December 21, 2011 Witaj Olu:) fajnie że zawitałaś na wątek Tosi, bardzo wszystkie jesteśmy ciekawe jak się Tosia czuje, co lubi robić i pragniemy podziwiać jej zdjęcia;) dalej szorstka mordka takie nieufna do obcych? Quote
madzia.uje93 Posted December 21, 2011 Posted December 21, 2011 Czekamy na zdjęcia w śniegu, w błocie, w deszczu, w czymkolwiek byle z Tosią!:D Quote
kimiji Posted December 21, 2011 Posted December 21, 2011 O jak fajnie, opiekunka Tośki na dogo:) Witamy, witamy:D Z niecierpliwością czekam na zdjęcia czarnulki :loveu: Quote
Ola B Posted December 24, 2011 Posted December 24, 2011 Bardzo się cieszę! Niestety nie ma śniegu ale tak jak obiecałam już daję zdjęcia. :multi: Co jakiś czas będę dorzucać zdjęcia i opisy Tośki. Z okazji świąt Bożego Narodzenia życzę wszystkim radosnych oraz zdrowych świąt !!! :) Quote
saphira18 Posted December 24, 2011 Posted December 24, 2011 wesołych Świąt!:x-mas::tree1: Mi się podoba bardzo mordka Tośki ;) Darcia by pewnie powiedziała że siwa;) a ja mówię urodziwa:evil_lol: Quote
pralinka94 Posted December 24, 2011 Posted December 24, 2011 Tosia teraz spędzi prawdopodobniej swoje pierwsze święta, ze swoją ukochaną ludzką rodzinką :D Quote
Ola B Posted December 24, 2011 Posted December 24, 2011 Dzisiaj jest wigilia więc wyszłam z tosią jako prezent na kilka spacerów (dostała też dużą kość do gryzienia a królik kolbę do piłowania ząbków). Kilka razy z nią dzisiaj byłam i naliczyłam, że wyszłam z nią aż 4 RAZY !!! :crazyeye: Tosia świetnie się bawiła. Nasi mili sąsiedzi mają pięknego, czarnego psa który ma wiele energii a ona uwielbia się z nim bawić. Biegają wzdłuż ogrodzenia tam i z powrotem. Bardzo lubi przebywać u nas na podwórku a szczególnie z ludźmi. Często bierze jakąś kłodę i biega z nią dookoła domu a potem nam ją przynosi lecz teraz przyniosła coś innego. :shake: Gdy rodzice wychodzili rano do pracy to tosia się bawiła na dworze (ja z bratem i królikiem spaliśmy) biegała z czymś dookoła domu. Gdy mama się temu przyjrzała z bliska okazało się że to był ... zamarznięty szczur!!! Rodzice od razu go wyrzucili ale to jeszcze nic. Niedawno na sadzie gdy zbierałam owoce to tosia mi towarzyszyła i w pewnym momencie odeszła odwróciłam się po pewnej chwili a ona w kącie ogrodu je kawałki mięsa!!! :mad: Gdy się lepiej przyjrzałam okazało się, że było dużo piór a ona jadła kawałek ... oka !!! To był straszny widok po piórach poznałam że to był gołąb. Oczywiście przykryłam resztki ptaka kawałkami drewna lecz nie wierzę że to ona go złapała. Mamy dużo dzikich kotów więc ... już sama nie wiem. Ona miała w pysku coś o wiele gorszego od pięknej małej myszki. :shake: Jeszcze raz wszystkiego najlepszego i ... kiedy mi się coś przypomni to napiszę. Paaa !!! ;) Quote
ewes Posted December 24, 2011 Author Posted December 24, 2011 oj niedobra Tosia :mad: ale one mają to chyba rodzinne bo w schronisku też szczury zbierały :evil_lol: a uśmiechniętą mordkę Tosi będę z miłą chęcią oglądać ;) Quote
soboz4 Posted December 25, 2011 Posted December 25, 2011 Oj Tosieńka, bardziej na myszkę liczyłam niż na szczura... Tosia jest w swoim żywiole ma wszystko czego jej potrzeba, morze miłosci i syty brzuszek, ciepłe posłanie, na pewno gdyby umiała powiedziałaby w Wigilię jak bardzo Wam za to dziękuje! Quote
smillea Posted December 27, 2011 Posted December 27, 2011 Tosia jest teraz szczęśliwym psiakiem! To, że przynosi i gromadzi różne "smakołyki" pewnie wynika z tego że jako szczeniak sama (z rodzinką) musiała często dbać o to, żeby nie być głodna i teraz instynkt daje znać o sobie. Zdjęcia Tośki są cudne, te postawione uchole i dziarsko zadarty ogonek mówią: Jestem u Siebie, Jestem pewna Siebie.... przynajmniej w pewnych okolicznościach :lol: Wszystkiego dobrego. Ola trzeba pilnować Tosię w Sylwestra, a kilka dni przed - obserwować. Wystrzały sztucznych ogni mogą ją bardzo wystraszyć. Quote
Ola B Posted December 30, 2011 Posted December 30, 2011 Cześć! Oczywiście zamkniemy Tosię w domu żeby się nie bała w sylwestra. Zobaczymy jak to wytrzyma. ;) Już całkiem się do nas oswoiła. Teraz cały czas biega i bawi się. Coraz częściej już podbiera nam buty i zabawki lecz cieszymy się, że przestała już się bać i jest sobą. :multi: Niedługo napiszę i dodam zdjęcia. Miłego Sylwestra i Nowego Roku! :) Quote
Ola B Posted December 31, 2011 Posted December 31, 2011 Hej! Tak jak obiecałam już daję zdjęcia. Wiem, że wszyscy na nie czekają :) Uwielbia przebywać na dworze ale kocha z nami w domu. Te oczka aż proszą o wpuszczenie :loveu: Nawet drapie w drzwi :lol: Piękna Tosia !!! :lol: Słodka mordka !!! :loveu: Quote
ewes Posted December 31, 2011 Author Posted December 31, 2011 Fajnie w tej czapeczce wygląda :) Olu pamiętaj, że w jednym poście może być tylko 5 zdjęć ;) Quote
saphira18 Posted December 31, 2011 Posted December 31, 2011 jak masz więcej zdjęć Tośki możesz umieścić w paru postach;) Cała Tosia- wywalona na brzuszku, a gdzie to ma takie sianko fajne do leżenia? pamiętając akcję z burzą :D to Tośka i jej rodzinka zwiała z wybiegu do boksów bo tak się bały grzmotów;) ale 3mam kciuki za spokojnego Sylwestra i szczęśliwego Nowego Roku!:BIG: Quote
Ola B Posted January 1, 2012 Posted January 1, 2012 Będę pamiętać o tych zdjęciach, :oops: dzięki. Tosia świetnie zachowywała się w sylwestra. Nie bała się ani nie szczekała. Gdy wyszliśmy na dwór (w nocy w sylwestra) to ona drapała w drzwi by do nas wyjść. Musieliśmy wyjechać na kilka godzin więc została sama w domu (z królikiem) lecz nie widzieliśmy żadnych szkód. Myślę, że podobał się jej pierwszy Sylwester w nowym domku. :multi: Quote
Ola B Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 Cześć! Nowy Rok nie zapowiadał się dobrze. Będąc z Tosią i mamą na spacerze (1.1.2012) Tosia weszła do ... ciemnej i długiej rury!!! Bardzo się z mamą martwiłam :-( . Cały czas ją wołaliśmy by wyszła. Na szczęście posłuchała za 100 razem i wyszła po pół godziny. Potem znacznie oddaliliśmy się od tej rury ale gdy znowu spuściliśmy ją ze smyczy szybko do niej pobiegła!!! :shake: Tak się bałam i martwiłam (cały czas płakałam :placz: ) lecz Tosia nadal w niej siedziała. Myślałam, że to może przez sylwester przez te fajerwerki . Tosia była tak przestraszona, że szukała bezpiecznego, cichego miejsca a sylwester był bardzo głośny. Cały czas płakałam i myślałam, że ona zostanie tam na zawsze. Musiałam iść do domu bo było już ciemno i zimno a mama z nią została. Na szczęście powiedziałam o wszystkim tacie a on tam pojechał i ją uwolnił :multi: lecz to było na prawdę straszne. Dokładnie nie wiem jak to zrobił ale się udało. :) Rura (wąska, długa i ciemna) była brudna więc Tosia też i musiałam ją od razu wykąpać. Cieszę się, że tacie udało się ją wyciągnąć. :dog: :bluepaw: Mam nadzieję, że to się nie powtórzy :) [Proszę o RADĘ: Czemu Tosia jest tak wystraszona? Przecież już się do nas oswoiła.Myślę, że ciche jej bezpieczne miejsce to dom a nie rura :-( ] Quote
Ola B Posted January 4, 2012 Posted January 4, 2012 Odpowiedź dla saphira18 : To sianko ma na dolę na swoim miejscu. Mamy, właściwie mieliśmy tam szopę lecz gdy się Tosia pojawiła posprzątałam tam i zrobiłam jej posłanie. Sianem przykryłam miejsce do leżenia. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.