Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ona boi się wszystkich obcych osób, które przyjdą do domu... tzn innych osób niż z rodziny...

może faktycznie skojarzyłyśmy się jej ze schroniskiem

  • Replies 296
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

No Tosia w chwili odwiedzin, a zdjęcia Tośki na co dzień, to praktycznie nie ten sam psiak. Faktcznie zestresowanie Tosi było MEGA.
Niech cieszy się swoim życiem i daje radość swojej rodzinie, wszyscy na to zasługują :)

  • 4 weeks later...
Posted

Cześć! Jestem Ola (jedenastoletnia opiekunka Tosi). Chętnie będę pisać co lubi, jak się rozwija, czym się bawi itp. Niestety dzisiaj nie mam dla was zdjęć (lecz coś napiszę) ale jutro spróbuje coś poszukać. ;)
Tosia bardzo dobrze czuje się w swoim nowym domku. Trochę czasu minęło zanim się do nas przyzwyczaiła ale teraz jest już OK. Zawsze na nas skacze, piszczy lub kręci się dookoła z radości pod bramką gdy przychodzimy do domu z moim bratem. Często jej kupujemy kości do gryzienia a ona uwielbia je gryźć (tak samo jak buty oraz pluszaki). Uwielbia wręcz kocha długie spacery. Ostatnio gdy z nią wyszłam na DŁUGI spacer (kilka dni temu) to bardzo szalała w wysokich trawach!!! :lol: Spacer to naprawdę coś na co czeka z utęsknieniem! Jeśli coś sobie jeszcze przypomnę to od razu napisze. Pa ;)

Posted

To Tosieńka ma szczęscie, że trafiła do Was, ma teraz dobry i kochany dom, o którym tak marzyła.
Długie spacerki to coś co lubi większość psiaków, a szczególnie buszowanie w krzakach i w trawie, Tosieńka ma coś z teriera więc się nie zdziw jak Ci kiedyś myszkę w prezencie przyniesie!

Posted

Witaj Olu:) fajnie że zawitałaś na wątek Tosi, bardzo wszystkie jesteśmy ciekawe jak się Tosia czuje, co lubi robić i pragniemy podziwiać jej zdjęcia;)
dalej szorstka mordka takie nieufna do obcych?

Posted

Bardzo się cieszę! Niestety nie ma śniegu ale tak jak obiecałam już daję zdjęcia. :multi:















Co jakiś czas będę dorzucać zdjęcia i opisy Tośki. Z okazji świąt Bożego Narodzenia życzę wszystkim radosnych oraz zdrowych świąt !!! :)

Posted

Dzisiaj jest wigilia więc wyszłam z tosią jako prezent na kilka spacerów (dostała też dużą kość do gryzienia a królik kolbę do piłowania ząbków). Kilka razy z nią dzisiaj byłam i naliczyłam, że wyszłam z nią aż 4 RAZY !!! :crazyeye: Tosia świetnie się bawiła. Nasi mili sąsiedzi mają pięknego, czarnego psa który ma wiele energii a ona uwielbia się z nim bawić. Biegają wzdłuż ogrodzenia tam i z powrotem. Bardzo lubi przebywać u nas na podwórku a szczególnie z ludźmi. Często bierze jakąś kłodę i biega z nią dookoła domu a potem nam ją przynosi lecz teraz przyniosła coś innego. :shake: Gdy rodzice wychodzili rano do pracy to tosia się bawiła na dworze (ja z bratem i królikiem spaliśmy) biegała z czymś dookoła domu. Gdy mama się temu przyjrzała z bliska okazało się że to był ... zamarznięty szczur!!! Rodzice od razu go wyrzucili ale to jeszcze nic. Niedawno na sadzie gdy zbierałam owoce to tosia mi towarzyszyła i w pewnym momencie odeszła odwróciłam się po pewnej chwili a ona w kącie ogrodu je kawałki mięsa!!! :mad: Gdy się lepiej przyjrzałam okazało się, że było dużo piór a ona jadła kawałek ... oka !!! To był straszny widok po piórach poznałam że to był gołąb. Oczywiście przykryłam resztki ptaka kawałkami drewna lecz nie wierzę że to ona go złapała. Mamy dużo dzikich kotów więc ... już sama nie wiem.
Ona miała w pysku coś o wiele gorszego od pięknej małej myszki. :shake:
Jeszcze raz wszystkiego najlepszego i ... kiedy mi się coś przypomni to napiszę. Paaa !!! ;)

Posted

oj niedobra Tosia :mad:

ale one mają to chyba rodzinne bo w schronisku też szczury zbierały :evil_lol:
a uśmiechniętą mordkę Tosi będę z miłą chęcią oglądać ;)

Posted

Oj Tosieńka, bardziej na myszkę liczyłam niż na szczura...

Tosia jest w swoim żywiole ma wszystko czego jej potrzeba, morze miłosci i syty brzuszek, ciepłe posłanie, na pewno gdyby umiała powiedziałaby w Wigilię jak bardzo Wam za to dziękuje!

Posted

Tosia jest teraz szczęśliwym psiakiem! To, że przynosi i gromadzi różne "smakołyki" pewnie wynika z tego że jako szczeniak sama (z rodzinką) musiała często dbać o to, żeby nie być głodna i teraz instynkt daje znać o sobie.

Zdjęcia Tośki są cudne, te postawione uchole i dziarsko zadarty ogonek mówią: Jestem u Siebie, Jestem pewna Siebie.... przynajmniej w pewnych okolicznościach :lol:

Wszystkiego dobrego.
Ola trzeba pilnować Tosię w Sylwestra, a kilka dni przed - obserwować. Wystrzały sztucznych ogni mogą ją bardzo wystraszyć.

Posted

Cześć! Oczywiście zamkniemy Tosię w domu żeby się nie bała w sylwestra. Zobaczymy jak to wytrzyma. ;)
Już całkiem się do nas oswoiła. Teraz cały czas biega i bawi się. Coraz częściej już podbiera nam buty i zabawki lecz cieszymy się, że przestała już się bać i jest sobą. :multi:
Niedługo napiszę i dodam zdjęcia. Miłego Sylwestra i Nowego Roku! :)

Posted

Hej! Tak jak obiecałam już daję zdjęcia. Wiem, że wszyscy na nie czekają :)







Uwielbia przebywać na dworze ale kocha z nami w domu. Te oczka aż proszą o wpuszczenie :loveu:



Nawet drapie w drzwi :lol:







Piękna Tosia !!! :lol:





Słodka mordka !!! :loveu:

Posted

jak masz więcej zdjęć Tośki możesz umieścić w paru postach;)

Cała Tosia- wywalona na brzuszku, a gdzie to ma takie sianko fajne do leżenia?
pamiętając akcję z burzą :D to Tośka i jej rodzinka zwiała z wybiegu do boksów bo tak się bały grzmotów;) ale 3mam kciuki za spokojnego Sylwestra
i szczęśliwego Nowego Roku!:BIG:

Posted

Będę pamiętać o tych zdjęciach, :oops: dzięki.
Tosia świetnie zachowywała się w sylwestra. Nie bała się ani nie szczekała. Gdy wyszliśmy na dwór (w nocy w sylwestra) to ona drapała w drzwi by do nas wyjść. Musieliśmy wyjechać na kilka godzin więc została sama w domu (z królikiem) lecz nie widzieliśmy żadnych szkód. Myślę, że podobał się jej pierwszy Sylwester w nowym domku. :multi:

Posted

Cześć! Nowy Rok nie zapowiadał się dobrze. Będąc z Tosią i mamą na spacerze (1.1.2012) Tosia weszła do ... ciemnej i długiej rury!!! Bardzo się z mamą martwiłam :-( . Cały czas ją wołaliśmy by wyszła. Na szczęście posłuchała za 100 razem i wyszła po pół godziny. Potem znacznie oddaliliśmy się od tej rury ale gdy znowu spuściliśmy ją ze smyczy szybko do niej pobiegła!!! :shake: Tak się bałam i martwiłam (cały czas płakałam :placz: ) lecz Tosia nadal w niej siedziała. Myślałam, że to może przez sylwester przez te fajerwerki . Tosia była tak przestraszona, że szukała bezpiecznego, cichego miejsca a sylwester był bardzo głośny. Cały czas płakałam i myślałam, że ona zostanie tam na zawsze. Musiałam iść do domu bo było już ciemno i zimno a mama z nią została. Na szczęście powiedziałam o wszystkim tacie a on tam pojechał i ją uwolnił :multi: lecz to było na prawdę straszne. Dokładnie nie wiem jak to zrobił ale się udało. :) Rura (wąska, długa i ciemna) była brudna więc Tosia też i musiałam ją od razu wykąpać. Cieszę się, że tacie udało się ją wyciągnąć. :dog: :bluepaw: Mam nadzieję, że to się nie powtórzy :) [Proszę o RADĘ: Czemu Tosia jest tak wystraszona? Przecież już się do nas oswoiła.Myślę, że ciche jej bezpieczne miejsce to dom a nie rura :-( ]

Posted

Odpowiedź dla saphira18 : To sianko ma na dolę na swoim miejscu. Mamy, właściwie mieliśmy tam szopę lecz gdy się Tosia pojawiła posprzątałam tam i zrobiłam jej posłanie. Sianem przykryłam miejsce do leżenia.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...