desktop19 Posted April 23, 2011 Posted April 23, 2011 Yogi to czarny labrador, który trafił do schroniska w środę (20.04.2011). Przywieziony z osiedla Kostka. Na pewno jest młodym psem, sika jeszcze nie podnosząc łapki, ma śliczne bielutkie zęby, wywala się brzuchem do góry do miziania. Mimo to jest już wielkim chłopakiem i ma sporo kilogramów do zrzucenia ;) Jego niewątpiliwy atutem poza przecudną urodą naturalnie jest kompletny brak agresji. Konfrontowalismy go z różnymi psami, ani razu nie zaszczekał, nie zawarczał, jest uległy i chce się bawić. Koty - hmm, sam nie wiem, poznał Whiskasa, był nim na pewno zainteresowany ale myślę, że nie jako potencjalny pokarm raczej w celach zabawowych :razz: Kaju co myślisz? Yogi jest bardzo nastawiony na człowieka, mając do wyboru zabawe z psem i człowiekiem nie zastanawia się ani chwili i pędzi do ludzi. W ogóle odniosłem wrażenie, że psy go wcale nie interesują. Za to do miziania, przytulania i zabaw z ludzmi jest pierwszy. Podaje łapę :razz: Dziś z Kają wyjęliśmy z niego z 10 połtoracentymetrowych kleszczy :shake: Więc pewnie jakiś czas się już błąkał samotnie. W skrócie: Imię: Yogi Płeć: Labrador Wiek: około roku??? Stan zdrowia: Na tyle co go widzieliśmy to raczej nic mu nie dolega Mam nadzieję, że nie złapie nic od tych kleszczy. Kastracja: nie Rodowód: brak Stosunek do psów: idealny Stosunek do kotów: poprawny Stosunek do ludzi: idealny Dodatkowe info mile widziane. Kaju czekamy na zdjęcia. Quote
kajkoowa Posted April 23, 2011 Posted April 23, 2011 Do kotów raczej ok, uwolnił się w nim instynkt, gdy Whiskas zaczął uciekać, ale myślę, że gdyby Whiskas stanął to Yogi zrobiłby to samo nie wiedząc o co chodzi ;) Aczkolwiek ze względu na temperament i gabaryty z kotami nie musi się bardzo zaprzyjaźniać ;) Zdjęcia, hm... Musicie mi wybaczyć jakość ale fotografowanie czarnych psów w słoneczny dzień to nie moja ulubiona rozrywka ;) Na niektórych Yogi przytula się do desktopa z kością w pysku - dał ją sobie odebrać bez cienia niezadowolenia. Quote
desktop19 Posted April 23, 2011 Author Posted April 23, 2011 No właśnie, Kaja mi przypomniała - można z nim zrobić wszystko: grzebać w zębach, zabrać kość, sprawdzić czy ma jajka :P, i to wszystko bez najmniejszych sprzeciwów z jego strony. Dzięki Kaju za zdjęcia, zaraz porobie mu wątki na labradory.org i labradory.info Kaju pożyczę zdjęcia :) Quote
kajkoowa Posted April 23, 2011 Posted April 23, 2011 desktop19 napisał(a):No właśnie, Kaja mi przypomniała - można z nim zrobić wszystko: grzebać w zębach, zabrać kość, sprawdzić czy ma jajka :P, i to wszystko bez najmniejszych sprzeciwów z jego strony. Dzięki Kaju za zdjęcia, zaraz porobie mu wątki na labradory.org i labradory.info Kaju pożyczę zdjęcia :) Nie ma problemu, czekamy teraz na ciotki labkowe i ogłaszamy! Quote
desktop19 Posted April 23, 2011 Author Posted April 23, 2011 Jest na labradory.org, labradory.info i garnku. Próbuje wymodzić jakiś tekst do ogłoszeń ale jakoś mi nie idzie, poprawcie/dopiszcie co uważacie: Yogi - młody, czarny labrador do adopcji. Pełen chęci do zabawy, zrównoważony, uległy w stosunku do innych psów, z wielką potrzebą kontaktu z człowiekiem. Stosunek do kotów poprawny, daje sobie zabrać kość z pyska, nie jest typem awanturniczym. Przed adopcją zostanie wykastrowany, warunkiem adopcji jest pomyślne przejście wizyty przedadopcyjnej i podpisanie umowy adopcyjnej. Nie wydajemy psów na łańcuch. Kontakt w sprawie adopcji: [email protected] tel. 604 101 165 A może by tak zacząć w ogóle od ogłoszeń na Kostka o znalezieniu psa? Quote
desktop19 Posted April 23, 2011 Author Posted April 23, 2011 A ja już mam chętnych zainteresowanych Yogusiem :razz: Quote
mamanabank Posted April 23, 2011 Posted April 23, 2011 Działasz jak błyskawica! Ja też zastanawiałam się czy Yogi nie ma właściciela, może dał nogę? Może warto wydrukować kilka ogłoszeń, powiesić w okolicy, gdzie był znaleziony i w lecznicy? Quote
desktop19 Posted April 23, 2011 Author Posted April 23, 2011 Myślę, że można by zacząć od ogłoszeń. Chociaż z drugiej strony jakby mi pies zwiał to od razu bym sprawdzał w schronisku i sam bym te ogłoszenia porozwieszał... Ale spróbować można Quote
kajkoowa Posted April 24, 2011 Posted April 24, 2011 Desktop, szybka akcja! Ja jednak bym nie chciała, żeby Yogi wrócił do właścicieli, którym zwiał, bo jak widać są nieodpowiedzialni. A jest bardzo adopcyjny. Quote
Paula03 Posted April 24, 2011 Posted April 24, 2011 Ja go już kiedyś widziałam. Jakieś dwa tygodnie temu, szalał z moją Kati po łąkach. Koleżanka wyjęła mu kleszcza. Świetny jest, przychodził jak wołałam moją sukę. Quote
desktop19 Posted April 24, 2011 Author Posted April 24, 2011 Mam drugie zapytanie o Yogiego. Romka gdzie jesteś? ... Quote
CZARODZIEJ:) Posted April 25, 2011 Posted April 25, 2011 desktop19 napisał(a):Mam drugie zapytanie o Yogiego. Romka gdzie jesteś? ... Nie wiem czy Marek wyda go bez kwarantanny...i tak będzie trzeba czekać dwa tygodnie:-( Quote
kajkoowa Posted April 25, 2011 Posted April 25, 2011 CZARODZIEJ:) napisał(a):Nie wiem czy Marek wyda go bez kwarantanny...i tak będzie trzeba czekać dwa tygodnie:-( Ale lepiej mieć już domek naszykowany, prawda? Paula, mówisz o tym psiaku, który kiedyś wieczorem zaczepiał Sopla? ( stałyśmy z Miśką obok trzepaka i się pytałam co to za psina, wtedy też był czarny labkowaty) Quote
CZARODZIEJ:) Posted April 25, 2011 Posted April 25, 2011 Kaja10014 napisał(a):Ale lepiej mieć już domek naszykowany, prawda? Tak, prawda w 100%. Fajnie jakby zaraz z kwarantanny poszedl do domu;-) :-P Quote
mamanabank Posted April 25, 2011 Posted April 25, 2011 ale jeszcze kastracja :-) Romka pewnie trochę świętuje. Paweł, ważne, żeby mówić ludziom o kastracji i wizycie przed/a i pytać po co ludziom pies (dla dziecka, do pilnowania, do towarzystwa, do sportów, do latania pod domem - na 100% uciekałby bez spacerów i wymęczenia, do mieszkania, czy do budy, itp.), a resztę to pewnie wiesz :-) Quote
Romka Posted April 25, 2011 Posted April 25, 2011 Jestem już,jestem...zgadzam się z Kają ,ze pies nie miał dobrych właścicieli...tyle kleszczy ile on miał,nikt go nie szukał...pewnie ważny był prestiż posiadanie takiego psa a nie sam pies...co do domku to ważne jest wszystko to o czym pisze Mamanabank,taki przytulak powinien mieć domek najlepszy z możliwych...a jeśli chodzi o schronisko to jeśli domek jest super na 100% to mogę pogadać z p.doktor i schroniskiem jutro,czy o to chodzi?;) Quote
desktop19 Posted April 27, 2011 Author Posted April 27, 2011 Mamy dwa poważne zapytania o Yogiego - działamy :) Quote
Romka Posted April 27, 2011 Posted April 27, 2011 Jak tylko dasz znać,zgłaszam małego na kastrację... Quote
kaja555 Posted April 28, 2011 Posted April 28, 2011 słuchajcie, jak długo on się błąkał? my też znależliśmy labka i dałam go na zaginionepsy.pl, wczoraj dzwonił do mnie pan z dolnego śląska, że na rajdzie (na który zjechali się ludzie z całej Polski) ktoś gwizdnął mu psa, czarnego labka - może być wszędzie czy on ma bliznę przy przedniej łapie? zobaczcie ogłoszenie: http://zaginionepsy.pl/obiekt,9957,Zaginiony,Sokolec,MAXS.html Quote
mamanabank Posted April 28, 2011 Posted April 28, 2011 Nasz Yogi jest młodszy, to raczej nie on... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.