Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Romka napisał(a):
Trochę masz w poście 109...pięknie wyszedł w tym samochodzie...różowo-czarno-radośnie...


Tam zdjęć nie ma na pewno ;)
Chciałbym wiedzieć jak sobie radzą i Państwo i Yogi w nowej sytuacji a tu jakoś dziwnie cicho się zrobiło...

  • Replies 152
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

desktop19 napisał(a):
Tam zdjęć nie ma na pewno ;)
Chciałbym wiedzieć jak sobie radzą i Państwo i Yogi w nowej sytuacji a tu jakoś dziwnie cicho się zrobiło...

Zaraz pewnie coś będzie...poczekajmy toż to dopiero 1,5 dnia w nowym domu...;)

Posted

Jogi powoli zaczyna akceptować nowy domek-powoli próbuje to sobie chyba poukładać w swojej główce:-)
Został wczoraj ponownie wykąpany-teraz jest pachnący,wyczesany i lśniący!!
Jest radosny i bardzo żywy-jak tylko rodzice znikną mu z pola widzenia od razu wpada do domu by sprawdzić czy nic się nie zmieniło-czyli czy wciąż są z nim:-)
Mały Kajtek wciąż zły na nowego lokatora ale....jak idą na spacer z tatą (Jogi na smyczy!) to oczywiście Kajtek jest strasznie dumny ,że ma dużego kolegę i maszeruje obok niego (no w odległości metra:-))
Nie wiem gdzie przebywał wcześniej Jogi ale w momencie gdy ktoś idzie z kubkiem to skacze i próbuje sprawdzić zawartość (talerze z jedzeniem go tak nie interesują-ale kubki strasznie!!)
Oczywiście lubi wchodzić na kogoś i lubi pakować się na fotel:-)

Dzisiaj wstał o 5 rano...po czym wyszedł na dwór (z Kajtkiem) zrobili kilka okrążeń dookoła domu (biegiem) po czym spokojnie poszedł dalej spać?:-)

Tyle wiem z relacji telefonicznych...powoli układają sobie wszyscy nowy plan dnia-Jogi się wciąż oswaja z nową sytuacją-a ja mam wrażenie ,że jest tam od zawsze.(a to dopiero 2 dni!)

Posted

Romka napisał(a):
No,Desktop,będzie dziś dobrze spał.;)..nareszcie doczekał się relacji:lol:...ja też lubię takie wieści...:lol:

Hehe ;) Cieszę się, że wszystko jest na dobrej drodze. A Yogi zostanie Yogim czy są plany na coś innego?

Posted

desktop19 napisał(a):
Hehe ;) Cieszę się, że wszystko jest na dobrej drodze. A Yogi zostanie Yogim czy są plany na coś innego?

Teraz śpi pewnie domek Jogiego...to odpowiem...jak Jogi wyjeżdzał to miał zostać Jogim...;)

Posted

Desktop,tylko nie bij:roll:...mam zdjęcia od wczoraj:roll:...ale nie miałam kiedy ich wrzucić:p....dziś byłam jak wiesz z Rafikiem w Warszawie u dra Garncarza...jutro obiecuję,ze wrzucę...:p...tak Ci tylko zdradzę,żebyś tym razem mógł spać,że Jogi wyszedł cudnie...:eviltong:

Posted

Romka napisał(a):
No i co Wy na to?Wygląda jakby mieszkał tam od zawsze...:evil_lol::lol::lol::lol:


też odniosłem takie wrażenie :) a jak wam, nowy domku, idzie docieranie się?

Posted

Myślę ,że już prawie się dotarli :-)
Ponieważ Yogi (pozostał nim tak jak tata mówił wyjeżdżając ze schroniska) straaaasznie ciągnie na smyczy otrzymał szelki .Cały dzień biega sobie luzem wokół domu ale oczywiście są również długie spacery na długiej smyczy ( rodzice boją się go jeszcze puszczać luzem poza terenem ogrodzonym wokół domu ).
Cała czwórka jest szczęśliwa (nawet mały złośnik chyba powoli akceptuje Yogiego i już tak nie warczy!).
Yogi uwielbia wylegiwać się na kanapie lub fotelu-nawet chyba bardziej mu pasuje fotel?!
W nocy robi zawsze "kilka podejść" by wpakować się do łóżka:-)
Uwielbia mleko,jogurty ,winogrona,wszelkie "kąski" ze stołu....a dopiero później zje to co ma w misce (czyt.suchą karmę).
Lubi jeździć samochodem .Początkowo był niespokojny gdy gdzieś jechał ale w momencie gdy wraca już do domu i rodzice zamykają bramę by go wypuścić z samochodu to Yogi wyskakuje po czym po chwili wraca do bagażnika:-)

a szczęście chyba widać w jego oczach.....

Posted

gosiakk2 napisał(a):
Myślę ,że już prawie się dotarli :-)
Ponieważ Yogi (pozostał nim tak jak tata mówił wyjeżdżając ze schroniska) straaaasznie ciągnie na smyczy otrzymał szelki .Cały dzień biega sobie luzem wokół domu ale oczywiście są również długie spacery na długiej smyczy ( rodzice boją się go jeszcze puszczać luzem poza terenem ogrodzonym wokół domu ).
Cała czwórka jest szczęśliwa (nawet mały złośnik chyba powoli akceptuje Yogiego i już tak nie warczy!).
Yogi uwielbia wylegiwać się na kanapie lub fotelu-nawet chyba bardziej mu pasuje fotel?!
W nocy robi zawsze "kilka podejść" by wpakować się do łóżka:-)
Uwielbia mleko,jogurty ,winogrona,wszelkie "kąski" ze stołu....a dopiero później zje to co ma w misce (czyt.suchą karmę).
Lubi jeździć samochodem .Początkowo był niespokojny gdy gdzieś jechał ale w momencie gdy wraca już do domu i rodzice zamykają bramę by go wypuścić z samochodu to Yogi wyskakuje po czym po chwili wraca do bagażnika:-)

a szczęście chyba widać w jego oczach.....

Już widzę tego małego pierdołę...z ufnością na pycholu...:lol:

Posted

No wspaniale!!! Cudnie zobaczyc szcześliwego psiaka :) Tylko jedna mała rzecz rzuciła mi sie w oczy - winogrona! Pies nie może jeść winogron, rodzynek bo moga spowodować niewydolnośc nerek (w wiekszej ilości).
A na zdjęciach Yogi nie wyglada na grubaska, czy juz schudł czy to zdjęcia działają na jego korzyść ;)
Pozdrawiam :)

Posted

nie ma przeciwwskazań by pies jadł winogrona!! Pierwszy raz się spotkałam z taką opinią a dosyć intensywnie interesuję się dietetyką..Tak samo jest ze sławetną czekoladą - często spotykam się z przekonaniem,że powoduje robaki u psów:-) Jest tak samo szkodliwa dla ludzi jak i dla zwierząt ale nie ze względu na robaki!!!
Jak się okazało Yogi wcale nie jest tak gruby jak wyglądał na początku-więcej ruchu i porządna kąpiel ze szczotkowaniem spowodowały ,że Jogi zrzucił "zbędne kilogramy".
Już nie jest na diecie "light" a na diecie dla szczeniąt ras dużych-okazuje się,że ma duże zapotrzebowanie na białko (namiętnie pije mleko i je nabiał -a to świadczy o niedoborach w organizmie ). Po kilku dniach okazało się,że zakupione szelki zrobiły się luźne (wciąż strasznie ciągnie na smyczy więc otrzymał na spacery szelki-które są niestety luźne:-( )
Jogi i jego nowi właściciele czują się znakomicie i dogadują się pod każdym względem...tylko Jogi jest straaaaasznie nachalny ze swoją czułością:-)

Posted

Tak,tak...może być nachalny...nie może uwierzyć własnemu szczęściu;)...pewnie nigdy nikt nie interesował się psiakiem tak jak teraz...:lol::lol::lol:

  • 2 weeks later...
Posted

Przepraszam za brak nowych wieści ale zwyczajnie brakuje mi czasu.
Najbardziej właściwie będzie napisać,że Jogi się już zadomowił.
Wciąż sprawia problemy wychowawcze wynikające najprawdopodobniej z braku ułożenia go od początku przez pierwszego właściciela.Próbuje podkopać się pod ogrodzeniem...gryzie wszystko co tylko napotka na podłodze (buty,zabawki,cokolwiek...) więc moje dzieci nie bardzo mogą sobie puzzle poukładać na podłodze:-)
Raz rodzice zapomnieli zamknąć bramę więc Jogi wybrał się na wycieczkę do sąsiadów oddalonych o 200 metrów...gdy rodzice się zorientowali ,że brama jest otwarta i Jogiego nie ma -Jogi już sam wracał do domu:-) (dobrze ,że się sąsiadce do kur nie zaczął dobierać! )...więc już czuje gdzie jego dom.
Współlokator go całkowicie zaakceptował-najbardziej lubi - Jogi -moment wyjścia na spacer (kiedy ma już założone szelki i wie,że idzie "na dalszy spacer" niż tylko wokół domu),szaleje i cieszy się strasznie!!
mam nadzieję,że w ciągu kolejnego tygodnia będą nowe wieści:-)
pozdrawiam serdecznie
Gosia

Posted

zapomniałam dodać,że dwa tygodnie temu Jogi spotkał się z moimi pieskami (mam małą suczkę znajdę około 2 lenią i rocznego bernardyna) i....mój Baryła (pies,bernardyn roczny) doskonale bawił się z Jogim!!!wszyscy byli bardzo zdziwieni ,że dwa "dorosłe"psy nie gryzą się!!

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...