Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 869
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wczoraj miałam przemiłą wizytę, wpadła do mnie Magdyska25 i jej TZ, super było i opowiedziała mi o Bochnarku i wizycie u Ajlii (oj, zazdroszczę jej).
To tym ważniejsze, że oni widzieli go w schronie, więc mają porównanie ;). Teraz usłyszałam nad Bochnarem same zachwyty...!!!

Poza tym przekazałam im uzbierane rzeczy i szykują się dwa bazarki na skarpetkę Bochnara- na pewno Magdyska25 wklei tu nam linka :)

Posted

Beatko, pozwól, że zrobię po weekendzie 2 bazarki.
Jutro mam zaliczenie praktyk i muszę siedzieć przy materiałach- powtarzać sobie wszystko bo już część zapomniałam :roll:

Ps:
Dziękuję za pyszną herbatkę i miłe przywitanie (również podziękuj Moni :) ).

Posted

bea100 napisał(a):
Trzymam kciuki za zaliczenie praktyk !
A na bazarki poczekam cierpliwie :)

PS Moni? Przekażę podziękowanie ;)


Oczywiście! Koniecznie!
Monia bardzo miło nas przywitała :)
PS: Praktyki zaliczone celująco, w końcu pytania z psów mi się trafiły ;)

Posted

Odzyskałam net :)))

Bochnarek czuje sie dobrze :) Ostatnio oglądała go weterynarz, która zna Bochnaria od początku... a ostatnio widziała go w czerwcu albo na początku lipca (nie pamietam dokładnie). I powiedziała że bardzo sie zmienił :)))

Ostatnie badania moczu ok, nie ma infekcji. Pojedyńcze erytrocyty w polu widzenia.

Mały tłuszczak na łapce się pojawił, ale nie panikujemy. Na mordce troche zmacerowała sie skóra, ale też obejrzana przez weta - nic złego sie nie dzieje.

Generalnie wszystko na bieżąco mamy z Beą obgadane, ale wiem że Bochnar ma swoje grono fanów - którzy nie ujawniają się na wątku :)))


Co do samego Pana Psa... strasznie teatralny sie facet zrobił! On nam wszystko przekazuje w taki sposób przesadzony, przerysowany. Nie wiem jak to opisać... Generalnie jest strasznie kontaktowy, i wszystko potrafi przekazać. Tylko nie jak zazwyczaj pies to robi - prosto i bezpośrednio... ale tak jakby grał dosłownie. Jak coś pokazuje, to już zamaszyście... jak coś gada, to głośno i wyraźnie. Jak mlaszcze to otwiera paszczę dwa razy szerzej i głośniej miele jęzorem... żebyśmy napewno nie przegapili Jego sugesti ;)

Ogród nadal jest ulubionym miejscem... Choć ostatnio też jedna z kanap została zaanektowana przez Pana Psa. Ostatnio mnie zaskoczył strasznie... jak szłam do łazienki, to poduszki i miska leżały na podłodzie, a Bochnar na kanapie. A jak wracałam (3 minuty - tyle co umycie zębów), to i dwie poduszki i miska były już na kanapie... a na tym wszystkim Pan Pies! A wszystko szybko, sprawnie i po cichu sobie przemieścił :)

Posted

Pan Pies wczoraj zażyczył sobie ułożenia poduszek!

Znów robiliśmy małe przemeblowanie psich posłań. Bochnar, który ostatnio sypiał na kanapie w mniejszym psim pokoju/psiej kuchni, wywędrował do salonu. Oczywiście razem ze swoimi poduszkami. I niestety, okazało się, że wykładzina dywanowa nie jest tak fajna do przesuwania poduszek... Więc Pan Pies zaczął marudzić: jęczał, mruczał, powarkiwał... i chodził wokół tym poduszek. W końcu Jubu wziął te Bochnarkowe poduszki, ułożył obok siebie i patrzył jak Pan Pies z ulgą na pysku układa się na nich :) Bo przecież od początku o to psu chodziło... poduszki mają leżeć jedna obok drugiej! Bo tak jest widocznie wygodniej... :D

Posted

Bo Pan Pies to wygodnicki PIES :)
No i jak jeszcze może położyć się obok Jubu to już całkowicie zadowolony. Ten to ma charakterek hahaha.

A teraz zaproszę na bazarek Bochnarka.
Lubicie czytać? To zapraszam! Wszystkie książki od 7 zł. (licytacja) a są naprawdę fajne :)
http://www.dogomania.pl/threads/215580-*LUBISZ-CZYTA%C4%86-WEJD%C5%B9!!!-CW-od-7-z%C5%82.!!!-DLA-BOCHNARA-NA-DT-DO-11.10.2011-godz.-20-00*?p=17747157#post17747157


Edit:
Jak są jakieś uwagi- śmiało proszę pisać ;)
aaa i jeszcze jutro postaram się wystawić kolejny, tylko zdjęcia muszę zrobić.

Posted

W opisie rasy Pana Psa jest info, że to pies który samodzielnie rozwiązuje problemy...
Tak mi dziś powiedział Jubu, gdy opowiadałam mu wczorajsze nocne przygody Pana Psa :)

A więc... Pan Pies spał sobie smacznie na swojej kanapie. Rozciągniety, zrelaksowany. A ja mu podstępnie weszłam do pokoju i zapaliłam światło! Spojrzał na mnie z wyrzutem, pomruczał. Niestety, nie zrozumieliśmy sugestii Pana Psa- ani ja, ani lampa - i uparcie terroryzowaliśmy go światłem. Musiałam zająć się swoimi sprawami, więc nie patrzyłam na Pana Psa... Po chwili jednak, gdy sie odwróciłam...... Pan Pies leżał z głową wciśniętą pod stertę poduszke i poszewek! Sam sobie rozwiązał sprawę nocnego oświetlenia :)

Posted

Pan Pies plącze się rano po salonie... W sumie sam nie wie co sam ma ze sobą zrobić: wleźć pod stół? za szafkę? zajrzeć za kanapę? Pałęta się - łapa za łapą, mina znudzona, uszy dyndają byle jak...

I nagle słyszy głos Jubu: "chodź no tu, pierwotniaku!". I w jednej sekundzie klata do przodu, łapy wyprostowane, głowa do przodu, wzrok skupiony. I biegiem do przedopokoju! Nawet uszy jakoś rytmiczniej mu podskakują...

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...