magdyska25 Posted August 26, 2011 Posted August 26, 2011 Pan Pies wygodnicki :) ale spryciarz!!! hahaha Quote
bea100 Posted August 27, 2011 Author Posted August 27, 2011 No cóż, mądrala jest :) A jak Pan Pies znosi ostatnie upały? To nie jest za dobra pogoda dla staruszków. Macie u siebie komary? Ajlii: zamów dla Pana Psa kolejny Inflamex, bo pisałaś, że się kończy. Poszukałam w necie info i wydaje mi się, że to świetna sprawa właśnie dla Bochnarka z jego dolegliwościami. Quote
Syla Posted August 27, 2011 Posted August 27, 2011 Odwiedzam Bochnarka szybciutko, bo burza się zbliża, już wieje i grzmi.Raz mi tak komputer poszedł i nowego musiałam się dorabiać... Quote
magdyska25 Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 Beatko- ja mam całe stano komarów....koszmar..... Quote
ajlii Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 bea100 napisał(a):No cóż, mądrala jest :) A jak Pan Pies znosi ostatnie upały? To nie jest za dobra pogoda dla staruszków. Macie u siebie komary? Ajlii: zamów dla Pana Psa kolejny Inflamex, bo pisałaś, że się kończy. Poszukałam w necie info i wydaje mi się, że to świetna sprawa właśnie dla Bochnarka z jego dolegliwościami. Komary mamy, ale ostatnio nawet nie jest źle. Inflamex zamówię - też go lubię jako wspomagacz, a Panu Psu wyraźnie służy :) Pan Pies czuje się dobrze, nawet w te ostatnie upały. Gdy chcę zgarnąć go do domu, to muszę go ganiać po ogrodzie... A Bochnario szanowny myk w krzaki i tylko uszy i uśmiech widzę. A jak się odwrócę i odejdę kilka kroków... to biegiem leci za mną. Ma z tego świetną zabawę... w ganianego ;) Wczoraj odwiedziła nas Dolly2, która przyjachała odwiedzić swoją dalmatynkę (to ta panna, którą Bochnar chwilę okazywał zainteresowanie...). Pan Pies wczoraj przeszedł samego siebie... Był tak rozkoszny, przytulaśny, towarzyski i namolny, że Dolly2 miała problem ze zrobieniem mu zdjęcia! Bochnarek prezentował się w całej krasie, domagał uwagi i zajmowania się psem! Dumna jestem z Pana Psa... naprawdę... Ps. Bea, i tak się w końcu popłakałam. Jak Bochnar i Jubu wrócili z przechadzki. Zobaczyłam zadowolonego, dumnego psa, kroczącego obok swojego przewodnika... i dotarło do mnie że walkę o Bochnara - nie tylko jego życie fizyczne, ale o jakość życia - WYGRALIŚMY :))) Quote
magdyska25 Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 ajlii napisał(a): Ps. Bea, i tak się w końcu popłakałam. Jak Bochnar i Jubu wrócili z przechadzki. Zobaczyłam zadowolonego, dumnego psa, kroczącego obok swojego przewodnika... i dotarło do mnie że walkę o Bochnara - nie tylko jego życie fizyczne, ale o jakość życia - WYGRALIŚMY :))) Gratuluje Wam :) Quote
bea100 Posted August 29, 2011 Author Posted August 29, 2011 ajlii napisał(a):...Bea, i tak się w końcu popłakałam. Jak Bochnar i Jubu wrócili z przechadzki. Zobaczyłam zadowolonego, dumnego psa, kroczącego obok swojego przewodnika... i dotarło do mnie że walkę o Bochnara - nie tylko jego życie fizyczne, ale o jakość życia - WYGRALIŚMY :))) Ja też płakałam po naszej rozmowie telefonicznej...bardzo się wzruszyłam i teraz... Pies z umieralni, głuchy, ślepy, niekontaktowy, zaropiały, przewracający się we własne odchody itd i wiele więcej. Tak było. Nie tak dawno. A teraz co słyszę i co czytam?!? Ajlii, Jubu...nie wiem co napisać ze wzruszenia... Quote
ajlii Posted August 30, 2011 Posted August 30, 2011 Sesja Dolly2 - w albumie jest i kilka zdjęć Pana Psa :) https://picasaweb.google.com/106740573589182334352/SesjaDolly228082011?authuser=0&feat=directlink Quote
Syla Posted August 30, 2011 Posted August 30, 2011 bea100 napisał(a):Ja też płakałam po naszej rozmowie telefonicznej...bardzo się wzruszyłam i teraz... Pies z umieralni, głuchy, ślepy, niekontaktowy, zaropiały, przewracający się we własne odchody itd i wiele więcej. Tak było. Nie tak dawno. A teraz co słyszę i co czytam?!? Ajlii, Jubu...nie wiem co napisać ze wzruszenia... Niesamowita jest ta metamorfoza...bardzo wzruszająca i łezki same lecą... Quote
magdyska25 Posted August 30, 2011 Posted August 30, 2011 Aż lepiej się robi widząc uśmiechniętego Pana Psa! Quote
ajlii Posted August 31, 2011 Posted August 31, 2011 bea100 napisał(a):Ja też płakałam po naszej rozmowie telefonicznej...bardzo się wzruszyłam i teraz... Pies z umieralni, głuchy, ślepy, niekontaktowy, zaropiały, przewracający się we własne odchody itd i wiele więcej. Tak było. Nie tak dawno. A teraz co słyszę i co czytam?!? Ajlii, Jubu...nie wiem co napisać ze wzruszenia... Mam nadzieję że niedługo też zobaczysz... :) Patrzę na tego Pana Psa, i naprawdę się cieszę :) Oczywiście, nie oszukuję się że ten stan będzie trwał wiecznie... W końcu coś się posypie, nawet mimo wspomagania. Zbliża się jesień, z wraz z nią mój strach o moich słabszych, schorowanych podopiecznych. Nie wiem jak będzie gdy nadejdą chłody, a potem mrozy... jak Bochnarowy pęcherz to wytrzyma. Jak i sam Pan Pies pozbawiony swojego ogrodu... Ale cieszę się każdym dniem, kiedy Bochnar zadowolony, uśmięchnięty, zadziorny zasuwa po ogrodzie za swoim stadem panienek, obszczekuje obce psy za płotem i równie głośno domaga sie mojej uwagi. Każdy jego dzień - spokojny, bez bólu - jest cenny dla niego, dla nas wszystkich... Quote
Mysza2 Posted September 1, 2011 Posted September 1, 2011 uwielbiam takie wątki:) A przy okazji zaproszę zwłaszcza puszyste panie ale nie tylko http://www.dogomania.pl/threads/213854-ciuszki-dla-puszystych-maskotki-do-11.09.2011-godz-22-00 Quote
bea100 Posted September 1, 2011 Author Posted September 1, 2011 magdyska25 napisał(a):Pies Jubu- pies jednego Pana? Bochnar to kieszonkowy azjata :evil_lol:, można było czegoś takiego oczekiwać Ajlii: cieszymy się każdym dniem, każdym. Bardzo marzę, by takich dobrych dni było przed nami jak najwięcej :p Quote
ajlii Posted September 2, 2011 Posted September 2, 2011 Tak, Bochnar ma swojego przewodnika i świata poza nim praktycznie nie widzi... Ja jestem od dopieszczenia Pana Psa, poczęstowania ciasteczkiem, wspólnym pobłąkaniem po ogrodzie. Ewentualnie do wieczornej pogawędki w kuchni (tak, tak - kolejne śmieszne przyzwyczajenie Bochnaria). Ale jak się pojawia Jubu, to Pan Pies normalnie rośnie, staje czujny i gotowy na każde wezwanie :) Quote
malibo57 Posted September 4, 2011 Posted September 4, 2011 Nie bój się zimy, Maju. To sama przyjemność poganiać po śniegu, jak się ma ciepły i suchy kąt, do którego ZAWSZE można wrócić:) Quote
ajlii Posted September 5, 2011 Posted September 5, 2011 Małgosiu, ja się boję o to, że będę musiała ograniczać przyjemność pobiegania po śniegu niektórym psiakom... Quote
bea100 Posted September 5, 2011 Author Posted September 5, 2011 Trzeba więc korzystać z tej pogody co jest :) Obejrzałam albumik raz N-ty....Bochnarek baaardzo wypiękniał.... Quote
ajlii Posted September 6, 2011 Posted September 6, 2011 Bochnar jest piękny :) A te blizny na mordzie dodają mu jeszcze męskości :) A wogóle to Pan Pies wyprowadził mi się z domu... Już drugą noc spędził w pracowni. Każdy z moich psiaków przechodził ten etap - ale Bochnar dotychczas w nocy wolał spać w pokoju lub kuchni (sam sobie przenosi poduszki gdzie chce). Pracownia to wogóle ulubiona miejscówka całej mojej gromady - rano wybiegają na krótkie siku, i natychmiast ustawiają się pod dzwiami pracowni, i czekają żebym im otworzyła. Wpadają tam jak burza, oglądają wszystkie kąty, rozkładają się na kołdrze lub dywanie... i nareszcie mogą zacząć swój normalny psi dzień :D Jubu się śmieje, że Pan Pies potrzebuje po prostu własnej miejscówki i chwili męskiej samotności :D A ja myślę, że Bochnarowi najbardziej podoba się to, że w każdej chwili może sobie wyjść, przejść po ogrodzie i znów wrócić na miękką kołderkę... Póki co, cieszymy się z tej małej fanaberii Pana Psa :) Pies który sam o sobie decyduje, dokonuje własnych wyborów, i jeszcze uparcie domaga się od nas realizowania Jego pomysłów... to pies który czuje się dobrze i ma to siły... Quote
bea100 Posted September 6, 2011 Author Posted September 6, 2011 Cieszy ogromnie to wszystko :) HA...Bochnar sam sobie nosi po domu własne poduszki! Niech prowadzi takie cudne życie jak najdłużej... Quote
magdyska25 Posted September 7, 2011 Posted September 7, 2011 Pies, który ma własne zdanie :) Fajny ten nasz Bochnarek!!! Quote
ajlii Posted September 8, 2011 Posted September 8, 2011 Skończyło mi się miejsce w albumie Picassy :( A mam kilka fajnych fotek Pana Psa śpiacego na kołderce w ogrodzie - w ostatnich dniach lata... Quote
magdyska25 Posted September 9, 2011 Posted September 9, 2011 Nie pomogę w tej kwestii bo nie znam się na takich rzeczach (umiem obsługiwać tylko fotosik) ale albumów zakładać już nie.... Może prześlij mi zdjęcia Bochnarka na mail? Wstawię na wątek. Chętnie obejrzymy Pana Psa :) Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.