Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Annica napisał(a):
Bardzo dobre wieści!

Kazio ma już całkowicie odstawione kroplówki i ma naprawdę całkiem niezły apetyt. Co prawda woli puszki, ale ze względu na właściwości, w celach w zasadzie leczniczych, cały czas je NTS. Wszystkie rany są już czyste, bez zakażenia. Zaczyna się pojawiać świeża ziarnina czyli zaczął się powolny proces gojenia. Zabiegi laseroterapii, które Kazio ma codziennie z pewnością przyspieszą ten sposób. Nadal osłonowo dostaje antybiotyki (rozległe rany!) oraz preparaty przyspieszające regenerację tkanek.



Aniu....te informacje to balsam na moje skołatane serce!!! Zadzwonię jutro.... opowiesz mi dokładnie :)

Posted

nescca napisał(a):
Aniu....te informacje to balsam na moje skołatane serce!!! Zadzwonię jutro.... opowiesz mi dokładnie :)


Tzn. podać mój nr na PW? Jutro o 18 wybieram się do lecznicy na pierwsze spotkanie z Kaziem.

Posted

Mam....wydzwaniam do Ciebie już od dłuższego czasu :) Ostatnio nie mogę Cię zastać....i gaduliłam z Twoim TZ. Miłe facecisko. Ale wiem z autopsji ,że Piotrki to dobry materiał na TZ.

Posted

Annica napisał(a):
No właśnie, a ja na razie nawet go nie widziałam, zaoferowałam się jedynie założyć temat na dogo, warto było :) .

Cieszę się ,że tak sądzisz..... więc masz już nową ciotko -koleżankę :) To ja :)

Posted

Witam
Bardzo się ciesze ze Kaziu czuje się juz lepiej :) i nie przejmujcie się tym bzdurami z fb walczcie !!! o Kazia jestem z Wami
Kaziu kochany trzymaj się

Posted

inga.mm napisał(a):
mam już pierwsze sprzedaże w opcji kt i przeznaczam je na Kazia.
Kto będzie mógł potwierdzić na wątku bazarkowym wpływ na konto Fundacji?


Przekazałam prośbę, niestety fundacja to tylko 3 osoby i mają mnóstwo psów na głowie, ale zobaczymy, co da się zrobić, dam znać.

Właśnie wróciłam od Kazia, niebawem wrzucę nowe informacje, zdjęcia i filmik.

Posted

Annica napisał(a):
Przekazałam prośbę, niestety fundacja to tylko 3 osoby i mają mnóstwo psów na głowie, ale zobaczymy, co da się zrobić, dam znać.

Właśnie wróciłam od Kazia, niebawem wrzucę nowe informacje, zdjęcia i filmik.


To może w takim razie Ty wpiszesz na wątku potwierdzenie, gdy otrzymasz informacje o wpływie kasy?
To taka propozycja odciążająca te osoby, a jednocześnie będę mogła rozliczyć należność.

Posted

Annica napisał(a):
Jak tylko ta informacja będzie mi przekazana na wpiszę na wątku potwierdzenie.


rewelacja, czy wysyłać info na pw, żeby nie zaśmiecać wątku, czy wpisywać tu, ponieważ, tak mi wydaje się, jest to dobry sposób na podnoszenie Kazia, bo merytoryczny.

Posted

świeże zdjęcia z dzisiejszego wieczora i filmiki ze zmiany opatrunku (nieco drastyczne, nie dla wszystkich, ja musiałam usiąść w lecznicy :( ):

[video=youtube;LQJiYF04vqw]http://www.youtube.com/watch?v=LQJiYF04vqw[/video]
[video=youtube;f_jx8uDIfDY]http://www.youtube.com/watch?v=f_jx8uDIfDY[/video]
[video=youtube;eVHq1LOZyfc]http://www.youtube.com/watch?v=eVHq1LOZyfc[/video]



Posted

Na trzeźwo... Z lepszych informacji podjęto decyzję o tym, by Kaziowi nie usuwać oczka. Powoli się goi, jak się wygoi całkowicie, zbada je dokładnie okulista i stwierdzi, jak duży jest ubytek widzenia. Nawet jeśli kąt będzie minimalny, to oczko zostaje. Drugie na 100% nie będzie usuwane, choć ucieka. Jednak mimo zezowania Kazio nim widzi, więc nie ma potrzeby wyłyżeczkowania go.

No i Kazik ma tymczasowych opiekunów, którzy się nim opiekują i uczą kontaktu z człowiekiem.

Posted

Annica napisał(a):
Na trzeźwo... Z lepszych informacji podjęto decyzję o tym, by Kaziowi nie usuwać oczka. Powoli się goi, jak się wygoi całkowicie, zbada je dokładnie okulista i stwierdzi, jak duży jest ubytek widzenia. Nawet jeśli kąt będzie minimalny, to oczko zostaje. Drugie na 100% nie będzie usuwane, choć ucieka. Jednak mimo zezowania Kazio nim widzi, więc nie ma potrzeby wyłyżeczkowania go.


:iloveyou::sweetCyb::modla:

wspaniała wiadomość !
:laola:

Posted

wiele rzeczy mogę znieść, ale nie mogę patrzeć na cierpienie zwierząt i dzieci.
Wczoraj nie wpisałam się, bo nie byłam w stanie.
To jest tak dzielny pies, że wzruszenie i podziw ogarniają wielkie, nie do opisania.
Cieszę się, że są ludzie, którzy sie Kaziulkiem opiekują.
Może zostanie u nich? Chyba nie potrafiłabym oddać takiego pieska.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...