kaja69 Posted October 19, 2011 Author Posted October 19, 2011 A dziekuję Moniczko,całkiem znośny dzionek:) Dzisiaj nawet Cymek nie dorwał sie do niczego na podwórku,normalnie układa sie pies :) Dafi jest przesłodka,ciągle uśmiechnieta,cały czas gotowa do zabawy i pieszczot,Wilczus zresztas też,tylko ,że Wilczusiowi nie było chyba dane poznać zabawek i nie potrafi z nich korzystać...Chociaż raz dorwał misia i ganiał z nim po podwórku,ale to było tylko raz... Quote
Monika.D Posted October 19, 2011 Posted October 19, 2011 No to ciesze się, że dzień przyjemny :) Quote
Martika&Aischa Posted October 19, 2011 Posted October 19, 2011 AgusiaP napisał(a):I ja się cieszę:lol: No to i ja się ucieszę ;) Buziaki przesyłam dla całego zwierzyńca :* Quote
kaja69 Posted October 19, 2011 Author Posted October 19, 2011 Wszyscy uchahani ...tylko sie cieszyć:lol: Wyobraźcie sobie,że legowisko po Żabci zajął....Wilczuś:evil_lol: lampy nie mam sprawnej ,bo bym zdjęcie zrobiła... Quote
toyota Posted October 19, 2011 Posted October 19, 2011 Ciocie poradźcie coś, baba chce zabić psinkę :( : http://www.dogomania.pl/threads/216341-Male%C5%84ka-suczka-za-chwil%C4%99-zostanie-bestialsko-zamordowana.?p=17837089#post17837089 Quote
kaja69 Posted October 20, 2011 Author Posted October 20, 2011 Asia ,Ty to zawsze cos z grubej rury wyciągniesz:roll: Quote
kaja69 Posted October 20, 2011 Author Posted October 20, 2011 Trzymajcie jutro kciuki...wieczorkiem będzie niespodzianka jak dobrze pójdzie :) Quote
AgusiaP Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 kaja69 napisał(a):Trzymajcie jutro kciuki...wieczorkiem będzie niespodzianka jak dobrze pójdzie :) Anka miej litość do jutra mamy czekać?:lol!::lol!::lol!: Nie bądź taka no plis:Rose: Quote
kaja69 Posted October 20, 2011 Author Posted October 20, 2011 Nawet się nie loguje i nie wchodze na dogo ,co by sie nie wygadać... Trzymać mi kciuki i nie marudzić... Quote
AgusiaP Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 kaja69 napisał(a):Nawet się nie loguje i nie wchodze na dogo ,co by sie nie wygadać... Trzymać mi kciuki i nie marudzić... Nooo dobra jakoś wytrzymam, ale Ty jesteś tajemnicza diablica:eviltong: Quote
kaja69 Posted October 20, 2011 Author Posted October 20, 2011 AgusiaP napisał(a):Nooo dobra jakoś wytrzymam, ale Ty jesteś tajemnicza diablica:eviltong: Nawet nie wiesz jak mi ciężko... Quote
Lemoniada Posted October 20, 2011 Posted October 20, 2011 Łiii, ale dobrze trafiłam! Uwielbiam niespodzianki:multi: Choć oczywiście wolę takie niezapowiedziane i zawsze się wściekam na TŻ-ta jak mi tydzień wcześniej zapowiada, że będzie miał dla mnie niespodziankę:evil_lol: Quote
AgusiaP Posted October 21, 2011 Posted October 21, 2011 kaja69 napisał(a):Trzymajcie jutro kciuki...wieczorkiem będzie niespodzianka jak dobrze pójdzie :) Ani rąbka tajemnicy nam nie zdradzisz muszimy czekac do wieczora?:obrazic: Quote
savahna Posted October 21, 2011 Posted October 21, 2011 To do tego wieczora?!:-o Ja myślałam,ze do wczorajszego..........:oops: Quote
Monika.D Posted October 21, 2011 Posted October 21, 2011 Nie chcę marudzić, ale już jest wieczór ... Quote
kaja69 Posted October 21, 2011 Author Posted October 21, 2011 No dobra,wróciłam to mogę juz napisać...co prawda myślałam,że inna wiadomośc dzisiaj przekaże,ale tragedii nie ma...Dafi miała być juz dzisiaj w nowym domku,który zapowiadał sie super i taki w sumie był...Zostawiłyśmy Dafi,byłam z Justyną,mam nadzieję ,że sie odezwie na watku:lol:, po 40 km Justyna zadzwoniła i pani cała spanikowana ,prawie płacząca,że ona sobie z Dafi nie poradzi,bo ta prawie,że demoluje jej dom,że strasznie lamentuje i w ogóle,że strasznie za nami tęskni i żeby ja zabrać z powrotem...ja w takich sytuacjach,kiedy ludzie chca oddać psa nigdy nie dyskutuję ani nie próbuję przekonać do zmiany decyzji,więc zawróciłyśmy i zabrałyśmy Dafinkę... Widocznie to nie był ten domek... Quote
AgusiaP Posted October 21, 2011 Posted October 21, 2011 kaja69 napisał(a):No dobra,wróciłam to mogę juz napisać...co prawda myślałam,że inna wiadomośc dzisiaj przekaże,ale tragedii nie ma...Dafi miała być juz dzisiaj w nowym domku,który zapowiadał sie super i taki w sumie był...Zostawiłyśmy Dafi,byłam z Justyną,mam nadzieję ,że sie odezwie na watku:lol:, po 40 km Justyna zadzwoniła i pani cała spanikowana ,prawie płacząca,że ona sobie z Dafi nie poradzi,bo ta prawie,że demoluje jej dom,że strasznie lamentuje i w ogóle,że strasznie za nami tęskni i żeby ja zabrać z powrotem...ja w takich sytuacjach,kiedy ludzie chca oddać psa nigdy nie dyskutuję ani nie próbuję przekonać do zmiany decyzji,więc zawróciłyśmy i zabrałyśmy Dafinkę... Widocznie to nie był ten domek... bardzo mi przykro z powodu Dafi, ale skoro pani nie chciała nawet spróbować to może lepiej Quote
Justyna Klimek Posted October 21, 2011 Posted October 21, 2011 oj, szkoda... ale widocznie Daffi już w.b.ała;] Quote
kaja69 Posted October 21, 2011 Author Posted October 21, 2011 Dziewczyny ,ja się wcale nie matrwię...widocznie tak miało być ...a ja juz teraz wiem,ze gdyby znowu trafił sie domek dla niej ,prawdopodobnie pojadę z nia przynajmniej ze dwa razy na zapoznanie i już :)To psiak po przejściach,swoje przeszła,czuje sie bezpiecznie tylko przy osobach,które zna...jak zajechałyśmy do pani,Dafi pierwsz pobiegła do domu,po prostu jakby znała,w domu wszystko zwiedziła,zaczepiała pania do zabawy,po prostu pies był u siebie,ale jak wyszłyśmy wpadła w panikę... Żal mi małego kotusia,którego pani przygarnęła tydzień temu,bo zakochał sie w Dafi od pierwszego spojrzenia,Dafi z poczatku go ignorowała,ale jak zaczał za nia chodzić i zaczepiać podjęła zabawę,trzeba było ewakuować koteczka,bo Dafinka tak się rozkręciła,że mogłaby go uszkodzić...kotek nie był zadowolony z rozdzielenia... Quote
Kava Posted October 21, 2011 Posted October 21, 2011 zakrecony ten swiat....az mi sie odechciewa .... bo wiecie szukam wlasnie malego psiaka dla znajomego.... bylam u niego na wizycie, rozmawialismy godzinami, ustalilismy co nieco... a teraz jak czytam takie sprawozdania, to nie wiem juz co myslec.... a co ja zrobie, jezeli wybrany piesio i pan sie nie pokochaja? Quote
kaja69 Posted October 21, 2011 Author Posted October 21, 2011 Kava,nie zakładaj najgorszego,fakt trezba sie liczyć z taką sytuacją,ale to zdarza sie sporadycznie...Justyna i ja zauważyłyśmy,ze pani nie moze pogodzić sie z odejściem jej poprzedniego pieska,ciągle za nim tęskni.Nam cały czas o nim opowiadała,nawet płakała...koniecznie chce kolejnego psiaka,który zapełniłby pustke po tamtym.Ja z nia dość długo rozmawiałam i tłumaczyłam,że żaden pies nie będzie taki sam jak poprzedni i żaden nie zajmie miejsca po nim,będzie po prostu tym drugim,pani zgadzała sie ze mną,była tego świadoma,przynajmniej tak mi mówiła.Mozliwe,że jak zobaczyła rozpacz Dafi po naszym odejściu,przestraszyła sie ,ze Dafi nie pokocha jej tak jak tamten... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.