Romka Posted June 6, 2011 Posted June 6, 2011 Bary już na mnie nie szczeka...nawet czeka przy kartach jak wchodzę do schroniska...bardzo to miłe...widać jak psiak się zmienia... Quote
Romka Posted June 12, 2011 Posted June 12, 2011 Zapominamy o Barym...rzadko wychodzi na spacerki...ale zawsze dostaje ode mnie coś dobrego...muszę mu pokazać,ze nie ma się czego bać... Quote
Donata Posted June 19, 2011 Posted June 19, 2011 Co prawda krótki ona był ale zawsze byl, wybrał sie do linii bramy wjazdowej, zaglądał co sie dzieje na placu, często sie załatwiał i tak zrobilismy ze trzy kólka, natomiast nie chciał isc w strone szosy, układał się pod bramą sygnalizujac , ze dalej iśc nie chce. Widać że ten psiak jest brdzo zestresowany pobytem w schronisku, widzi tyle zagrożeń , ten jazgot psów, klimat mu wyrażnie nie słuzy, stąd ta jego postawa, schował by sie bodaj pod budę aby być bezpiecznym. Ale Barry odważył sie już nas wita nie chowa się do budy i przyjmuje smakołyki z ręki. zauważyłam że bieganie po dziedzińcu też nie jest dla niego, za dużo widzi zagrożen, uspakaja sie jak jest poza bramą , nawet fajnie sie z nim chodzi tyle że trzeba będzie go wyciągać dalej. Piesek fajny pod warunkiem ,ze jego przyszły właściciel wykaże troche cierpliwości, musi się upewnić że człowiek nie jest zagrożeniem a przyjacielem i w tym kierunku musimy go prowadzić aby zyskał większą zdolność adopcyjną. Uważam że jest to piesek do uratowania przed zamknięciem sie w sobie i w budzie. Quote
Romka Posted June 23, 2011 Posted June 23, 2011 Najpierw biegał po dziedzińcu: A jak trochę mniej bał się wyszedł na spacerek z Donatą: Quote
Romka Posted June 23, 2011 Posted June 23, 2011 I jeszcze jeden biegający Bary: z Ewą,którą lubi podobnie jak Donatę... Quote
Romka Posted July 9, 2011 Posted July 9, 2011 Ba,nawet wychodzi na spacery,kąpie się w stawie i czeka na nas przy wejściu...jest co raz lepiej... Quote
luta4 Posted July 10, 2011 Posted July 10, 2011 Brawo bary tak trzymac i czekac na swój domek i wysoko skakac do góry Quote
Donata Posted July 10, 2011 Posted July 10, 2011 Romka napisał(a):Ba,nawet wychodzi na spacery,kąpie się w stawie i czeka na nas przy wejściu...jest co raz lepiej... Wcale z Barrym nie jet tak zle; przeszedl juz tę okresową traumę schroniskową, wychodzi do wolontariuszy, mozna go poglaskac, przyjmuje lalkocie i chodzi na dalsze juz spacery. Ciagle nawykowo chce wracac do boksu ale poslusznie idzie dalej jesli jest taka wola czlowieka. okazuje sie ze nawet dobrze idzie na smyczy, nie ciagnie, troche chodzi w kolko, lubi sie kąpać ; piesek taki jak wiele innych. Wyciagniety ze schroniska moze byc dobrym gospodarzem dla dobrego gospodarza pod warunkiem że będzie traktowany właścicwie. Buda, łańcuch brak kontaktu z człowiekim a może jeszcze bicie ogłupiaja psa.... i później takie fobie u psa... ale do naprawienia jeśli sie tego chce. Barry stał sie nawet odwazniejszy chodzac po dziedzińcu, jest duży nie zwraca uwagi na inne szczekajace psy... po prostu czuje sie pewniej i robi swoje. Quote
Romka Posted July 22, 2011 Posted July 22, 2011 [quote name='DogAngel'] No to zdjęcie w sam raz do ogłoszeń! Quote
edzia.71 Posted July 23, 2011 Posted July 23, 2011 Bary zrobił ogromne postępy od pierwszego wyjścia poza boks. Jest wspaniałym psiakiem. Domku gdzie jesteś ? Quote
kajkoowa Posted July 24, 2011 Posted July 24, 2011 Na mnie już nawet nie szczeka, dziś podszedł i dął się wymiziać :) Quote
Romka Posted August 7, 2011 Posted August 7, 2011 Kaja10014 napisał(a):Na mnie już nawet nie szczeka, dziś podszedł i dął się wymiziać :) Na mnie też już nie szczeka i też lubi jak się go mizia...coś o jego charakterze może więcej napiszcie...Donata pewnie wie najlepiej...jakiś tekst do ogłoszeń przydałby się...;) Quote
Donata Posted August 22, 2011 Posted August 22, 2011 Barry coraz lepiej chodzi na smyczy; mysle ze mozna go juz za to pochwalic. Nie chowa sie juz tak do budy, wychodzi z niej na widok wolontariuszy, daje siobie przypiąc smycz no i wchodzi do kojca po spacerze - co wpierw było nie lada kłopotem. Nasz Barry staje sie corac zwyklejszym psem i tylko potrzeba mu dobrego człowieka a Barry będzie dobrym psem na każdym podwórku. Quote
Donata Posted August 27, 2011 Posted August 27, 2011 Barry dziś kolejny raz na spacerze: nie jest już tak żle z nim, wychodzi na widok mnie chcącej wziąc go na smycz, jest jeszcze troche zdenerwowany, ostrozny na widok psów, ale na widok suczek merda swym krótkim ogonem, cieszy sie z wyjścia na zewnątrz. stara sie pośpiesznie nadrobić wszystkie zaległości z boksu, a więc sika raz po raz, załatwia się.., wącha las, kąpie sie w stawie. Obserwując go wydaje mi się że to tez pies należacy do bardziej wrażliwych psów.. Przy tym do czlowieka przyzwyczaja się i zaczyna mu ufać - musiał miec bardzo przykre doświadczenia sprzed schroniskiem. Ale masz Barry piękne foto .. zupełnie inny pies. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.