Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 182
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Co prawda krótki ona był ale zawsze byl, wybrał sie do linii bramy wjazdowej, zaglądał co sie dzieje na placu, często sie załatwiał i tak zrobilismy ze trzy kólka, natomiast nie chciał isc w strone szosy, układał się pod bramą sygnalizujac , ze dalej iśc nie chce. Widać że ten psiak jest brdzo zestresowany pobytem w schronisku, widzi tyle zagrożeń , ten jazgot psów, klimat mu wyrażnie nie słuzy, stąd ta jego postawa, schował by sie bodaj pod budę aby być bezpiecznym.
Ale Barry odważył sie już nas wita nie chowa się do budy i przyjmuje smakołyki z ręki. zauważyłam że bieganie po dziedzińcu też nie jest dla niego, za dużo widzi zagrożen, uspakaja sie jak jest poza bramą , nawet fajnie sie z nim chodzi tyle że trzeba będzie go wyciągać dalej.
Piesek fajny pod warunkiem ,ze jego przyszły właściciel wykaże troche cierpliwości, musi się upewnić że człowiek nie jest zagrożeniem a przyjacielem i w tym kierunku musimy go prowadzić aby zyskał większą zdolność adopcyjną.
Uważam że jest to piesek do uratowania przed zamknięciem sie w sobie i w budzie.

  • 2 weeks later...
Posted

Romka napisał(a):
Ba,nawet wychodzi na spacery,kąpie się w stawie i czeka na nas przy wejściu...jest co raz lepiej...


Wcale z Barrym nie jet tak zle; przeszedl juz tę okresową traumę schroniskową, wychodzi do wolontariuszy, mozna go poglaskac, przyjmuje lalkocie i chodzi na dalsze juz spacery. Ciagle nawykowo chce wracac do boksu ale poslusznie idzie dalej jesli jest taka wola czlowieka. okazuje sie ze nawet dobrze idzie na smyczy, nie ciagnie, troche chodzi w kolko, lubi sie kąpać ; piesek taki jak wiele innych.

Wyciagniety ze schroniska moze byc dobrym gospodarzem dla dobrego gospodarza pod warunkiem że będzie traktowany właścicwie. Buda, łańcuch brak kontaktu z człowiekim a może jeszcze bicie ogłupiaja psa.... i później takie fobie u psa... ale do naprawienia jeśli sie tego chce.

Barry stał sie nawet odwazniejszy chodzac po dziedzińcu, jest duży nie zwraca uwagi na inne szczekajace psy... po prostu czuje sie pewniej i robi swoje.

  • 2 weeks later...
  • 2 weeks later...
Posted

Kaja10014 napisał(a):
Na mnie już nawet nie szczeka, dziś podszedł i dął się wymiziać :)

Na mnie też już nie szczeka i też lubi jak się go mizia...coś o jego charakterze może więcej napiszcie...Donata pewnie wie najlepiej...jakiś tekst do ogłoszeń przydałby się...;)

  • 2 weeks later...
Posted

Barry coraz lepiej chodzi na smyczy; mysle ze mozna go juz za to pochwalic. Nie chowa sie juz tak do budy, wychodzi z niej
na widok wolontariuszy, daje siobie przypiąc smycz no i wchodzi do kojca po spacerze - co wpierw było nie lada kłopotem.

Nasz Barry staje sie corac zwyklejszym psem i tylko potrzeba mu dobrego człowieka a Barry będzie dobrym psem na każdym podwórku.

Posted

Barry dziś kolejny raz na spacerze: nie jest już tak żle z nim, wychodzi na widok mnie chcącej wziąc go na smycz, jest jeszcze troche zdenerwowany, ostrozny na widok psów, ale na widok suczek merda swym krótkim ogonem, cieszy sie z wyjścia na zewnątrz. stara sie pośpiesznie nadrobić wszystkie zaległości z boksu, a więc sika raz po raz, załatwia się.., wącha las, kąpie sie w stawie.

Obserwując go wydaje mi się że to tez pies należacy do bardziej wrażliwych psów.. Przy tym do czlowieka przyzwyczaja się i zaczyna mu ufać - musiał miec bardzo przykre doświadczenia sprzed schroniskiem.

Ale masz Barry piękne foto .. zupełnie inny pies.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...