Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Witajcie na wątku Lackyego - fafluniastego szczęściarza, jak dla mnie psa nadzwyczajnego!

Lacky ma wspaniały, kochający domek.
Dziękuję wszystkim, którzy się do tego przyczynili.


Zaczęło się tak:

14-03-2011 ciocia Piechcia z dogo napisała:
Nowy bokser w Pabianicach, pies ok 4lata, wychudzony, trochę ze strachu zęby pokazuje



23-03-2011 info na stronie Fundacji "SOS bokserom"
Bokser Lucky jest od 2 tygodni ( dokładnie od 7 marca ) w schronisku. Jest w boksie z drugim psem, z którym znakomicie się dogadują.
Relacja wolontariusza:
"Bokser jest łagodny, bardzo wystraszony, wycofany. Wyprowadzony na spacer idzie niechętnie, boi się, raczej siedział niż chodził.Widać, że wiele przeszedł. Jest bardzo wychudzony. Weterynarz stwierdził, że jest zdrowy. Został odrobaczony, odpchlony i zaszczepiony przeciwko wściekliźnie i wirusom. W przeciągu najbliższych dwóch dni ma zostać zachipowany. Lucky ma prześliczną mordkę i takie mądre, smutne spojrzenie, które mówi, że będzie dozgonnie wdzięczny za prawdziwy, kochający, ciepły dom".



24.03.2011 chłopak pojawił się u mnie na DT
24

  • Replies 140
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wczoraj 24.03.2011 Lakcy przeszedł pod skrzydła Fundacji "SOS bokserom" i trafił do nas na DT
Pisząc "do nas" mam na myśli siebie, mojego męża Michała (który chyba bardziej ode mnie zaangażowany jest w los psiaka), dzieci (8 letniego Adasia i 5 letnią Martę) oraz 4,5 letnią bokserkę-rezydentkę Lolę.

Wyciągnięcie chłopaka ze schronu nie było łatwe.
Dotarliśmy do niego 2 min przed zamknięciem ale pomimo początkowej niechęci do współpracy wydano nam chłopaka. Jak zobaczyłam w jaki sprzęt uzbrajają się panowie idący "odłowić psa" spodziewałam się mega bestii, która pożre nas tuż za ogrodzeniem schroniska!
Chłopak rzeczywiście zestresowany sytuacją, hałasem, niepewny jutra, prawie przepraszający za to że żyje ale zero agresii, kłapania zębami.
Za to już na spacerku poza schronem ciekawość wzięła górę... było wąchanko trawek, drzewek i krok iście defiladowy
Do samochodu wskoczył sam, nawet bez specjalnego zapraszania... widać że lubi podróżować i podziwiać świat uciekający za szybą. Już wówczas nieśmiało próbował sprzedać nam po buziaku

Na długim spacerze zapoznawczym z koleżanką rezydentką... udawał że jej nie zna, nie widzi, nie reagował na jej próby zaczepek do zabawy (czyt. miał ją w nosie-szedł przecież z "panem" na smyczy!)
W domu raptem zauważył że to dziewczyna i trzeba by ją poznać... najlepiej od strony ogona, a że Lolce taka forma zapoznania nie za bardzo się spodobała burknęła na chłopaka a ten pokazał że uległym panience będzie.
Dzieci na dzień dobry wycałował, nie bał się dotyku, nie reagował na świergotliwy śmiech córki.
Ja pytam... gdzie ten zestresowany, osowiały boksioł się podział???
Odpowiedź... został w schronie
Obecny Lacky jest całuśnym, grzecznym faflakiem.
Widać że chłopak mega styrany życiem, po przejściach, zabidzony na maxa (przy nim Lolka wygląda jak pączek w maśle!! a gruba nie jest) ma na skórze trochę blizn jak po przypalaniu papierosem jednak większośc z nich przykrywa sierść, widać gołym okiem może kilka.
Reszta wyszła na jaw przy kąpieli...tak, tak kąpieli bo chłopak miał taki zapaszek że wietrzenie mieszkania robiliśmy.
Był taki happy że zaserwowaliśmy mu szybką kąpiel - bał się, stał jak odrętwiały ale nic a nic nie pokazał że mu się to nie podoba.

Nocka ok.
(czyt.wstawanko co 3 godz. na siusiu (bo chłopiec nienauczony że potrzeby załatwia się na zewnątrz) po 2 wpadkach siuśkowych i 1 koop przy częstych wyjściach jest ok (odpukać!!)

Posted

Na szybko kilka mało wyjściowych fotek

kuchnię lubię najbardziej!!!!


taka ciapa ze mnie...


dawaj buziaka, no dawaj...


chyba mi się tu podoba...


fiu, fiu...jaka fajna babeczka


może i fajna ale ustawić mnie potrafiła :-)

Posted

Jaki cudny Faflun :multi::multi::multi::multi::multi:

Sylwio, Michał, Rodzinko!!! :buzi::calus: bardzo dziękujemy za wyciągnięcie chłopaka :Rose::Rose::Rose:
Jeszcze trochę i wykończyłby się nam chłopak w schronie :shake: widać, że bardzo chudziutki jest :shake:

Posted

tatankas napisał(a):
Jak dobrze,że masz chłopa takiego,bo mój to by mnie na balkon razem z psem wystawił :D
Chłopak ma szczęście :)

Mój Michał jest bardziej zakręcony na punkcie zwierząt ode mnie.
Ja to raczej z tych co to chcą ale się boją... on nie naciska ale wie jak mnie podejść.
Laki to był impuls, szybka akcja i mam więc nadzieję na równie szybkie szczęśliwe zakończenie w domku stałym!!

Dzięki dziewczyny za odwiedzenie wątku chłopaka.
Raczkujemy w temacie więc każdy wpis, każda Wasza opinia bardzo będzie nam pomocna.
Zapraszamy częściej... on zasługuje by się nim chwalić!

Posted

Sylwio, ale z Ciebie ranny ptaszek, :smile::smile::smile:
Jak dzisiaj chłopczyk się sprawuje? Załatwia swoje potrzeby w domu? :razz:


Dostałam od Małgosi L. wiadomość, cytuję:
"Alu, z tego Luckiego to prawdziwy wielki szczęściarz, a Ci Państwo są WYJĄTKOWI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !
aż miło popatrzeć.....wzruszające" :kiss_2::kiss_2::kiss_2:

Posted

Kapsel napisał(a):
Sylwio, ale z Ciebie ranny ptaszek, :smile::smile::smile:
Jak dzisiaj chłopczyk się sprawuje? Załatwia swoje potrzeby w domu? :razz:


Nie załatwia, trzeba z nim jedynie częściej wychodzić i obserwować jego zachowanie.

Posted

Kapsel napisał(a):
Sylwio, ale z Ciebie ranny ptaszek, :smile::smile::smile:
Jak dzisiaj chłopczyk się sprawuje? Załatwia swoje potrzeby w domu? :razz:

Dostałam od Małgosi L. wiadomość, cytuję:
"Alu, z tego Luckiego to prawdziwy wielki szczęściarz, a Ci Państwo są WYJĄTKOWI!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! !
aż miło popatrzeć.....wzruszające" :kiss_2::kiss_2::kiss_2:


Ranny ptaszek raczej z przymusu niz z wyboru, od 6-ej sie pracuje :roll:
(w pracy nie mam polskiej trzcionki)

hallo... czy Ciocia Malgosia jest tu na forum?
Ciociu, nie ukrywamy sie:razz: Lakus chetnie pozna ciocie osobiscie, w koncu gdyby nie ciocia to kto wie...

Posted

Poproszę ciocię Małgosię, żeby się zalogowała :smile::smile::smile:

Widzę, ze Michał :loveu::loveu::loveu: dziś w domu króluje :-D:-D:-D Ciekawe jak sobie poradzi ze stworami :razz::razz::razz:

Posted

mikuś1 napisał(a):
Radzę sobie chyba nieźle.:multi: Chłopak przy naszej Lolce pięknie chodzi na smyczy, widać że na spacerach próbuje się dostosować do niej.

... spodobała mu sie;), chce zwrócić uwagę dziewczyny na siebie, spryciarz:lol:...

Posted

Mój mąż nie przestanie mnie zaskakiwać :loveu:... przełamał lody i zamiast tylko czytać założył sobie konto i pisze tu z nami.

Jakby jeszcze ktoś się nie zorientował ;) to napiszę, że mikuś1 jest moim mężem


Taki tekst spłodziłam wczoraj dla Fundacji:
[FONT=Arial][/FONT]
[FONT=Arial]"Lacky, nazywany przez nas psem nadzwyczajnym jest przekochanym, przeuroczym całuśnikiem.[/FONT]
[FONT=Arial]Nie ma w nim za grosz agresji. Jakiejkolwiek czy to w stosunku do dzieci czy innych psów.Jest boksiem uległym w kontaktach z innymi czworonogami (nasza Lolka bez problemu go sobie podporządkowała).Jest grzeczny i posłuszny.Pięknie jeździ autem podziwiając krajobraz uciekający za oknem. Wie co to"daj łapkę", na "grzeczny pies" nieśmiało kręci chudym kuprem precelki, można mu przeszkadzać podczas jedzenia i nawet nie warknie. W nocy śpi grzecznie na swoim posłaniu pomimo że rezydentka sypia z pańciostwem w łóżku i...(tu mnie zaskoczył!) śpiąc prawie nie chrapie a jeśli to i tak bardzo cichutko. Rezydentka zaciąga jak stary ciągnik a ten jakby go nie było.Już drugiego dnia pobytu u nas na DT sygnalizował hałas za drzwiami wejściowymi. Niewiem jak chłopak to robi ale po tym wszystkim co przeszedł (a wygląd mówi sam za siebie) jest nadwyraz pogodny, kontaktowy i... ułożony.[/FONT]
[FONT=Arial]Je bardzo chętnie i często... byle dużo!!! ale cóż się dziwić. Podgoni faflak wagę, poćwiczy chodzenie na smyczy i będzie pies jak marzenie. Jednego czego nie umie to... bawić się zabawkami :-( Czyżby nikt mu tego, nigdy nie pokazał?[/FONT]
[FONT=Arial]Domku, domku Lacky czeka..... bo jak się przywiążę to byle komu kochanej lizawki nie oddam!![/FONT]

Posted

sylwuś napisał(a):
Ranny ptaszek raczej z przymusu niz z wyboru, od 6-ej sie pracuje :roll:
(w pracy nie mam polskiej trzcionki)

hallo... czy Ciocia Malgosia jest tu na forum?
Ciociu, nie ukrywamy sie:razz: Lakus chetnie pozna ciocie osobiscie, w koncu gdyby nie ciocia to kto wie...


ZAREJESTROWAŁAM SIĘ PARĘ MINUT TEMU I OTO JESTEM Z WAMI!!! AŻ MI SIĘ NIE CHCE WIERZYĆ, ŻE LUCKY TO TAKI SZCZĘŚCIARZ!!!!!!!!!! Pani Sylwio, tak pięknie Pani o NIM pisze, że aż mnie ciarki przechodzą. Całuję go mocno w te mięciutkie fafuły i podziwiam Waszą rodzinkę!!! :)

Posted

Witamy Melomiki/ciocię Małgosię, która znalazła chęci i czas by odwiedzić Lakusia w schronie, popstrykać fotki, dowiedzieć się kilku niezbędnych rzeczy o chłopaku a co za tym idzie...uruchomiła "machinę" dzięki której faflak ma szansę na nowy, kochający domek bo my niestety możemy być tylko domkiem tymczasowym.

Lakuś od cioci wycałowany (aż musiałam twarz umyć bo całe ucho mi śliną zalepił:lol:)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...