Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 636
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Aniu nie ma co sie cieszyć... pani pisząca chyba nawet nie przeczytała ogłoszenia bo ma 2 małych dzieci!!! Oczywiscie na maila jej odpiszę ale to na pewno nie dom dla Mela...:/

Posted


Podałam pani strony adopcyjnych,żeby popatrzyła za psem sprawdzoym pod kątem dzieci,podałam telefon do mnie w razie pytań,o i tyle chwilowo.

zaraz tz-a ostrzygę i wstawię cos z dzisiejszego spaceru.
Mel z końskiego łajna świeżutkiego wykąpany, Rakiji łapa nasmarowana i spi-co nalezy do jej ulubionych zajęć.Ponieważ jednak pół spaceru czyli dobra godzinę się wylatała to jak znam życie będę mieć problem żeby ją wywalić na wieczorny siq.....łapa po posmarowaniu grzeje mniej, nie przeszkodziła też w spałaszowaniu miski mięsa. Do wesela sie zagoi, za to musze obserwować jej pypcie-bo jeden jakby się lekko powiększył.....:-(
Mel też chrapie-ścierwojad do lasu tak ciągnął że aż piszczał z podniecenia kiedy w końcu spuszczę.... chwilami miałam ochote załozyć mu łańcuszek zamiast materiałowej obrozy;-) ale daliśmy rade-on jest normalnie niereformowalny z tym chodzeniem na smyczy-co prawda wiadomo ze nie robi tego 4 x dziennie ale wydaje się w tym temacie impregnowany na wiedzę....

na polach........dla info z lewej Rakija, w środku Melman z prawej Herba






Posted

a tu pod drzewkiem 100 ujęć, ale kolory nędzne a nie takie jak były ale aparat jaki jest każdy widzi...... tu Mlut z Rakija






nic ładnego w sumie ale nich będzie dokumentacyjnie= dozi sznurek idący w rozświetlony las.......

Posted

Przykro mi ale Melman na portret sie nie załapał...miał taka latawkę że wywaliłam tylko mnóstwo nieostrych zdjęć....:)

Babula-Herbula


Kluska-Rakija


Mel i Rakija z panem-abnegatem




reszta poszła do kosza ze wzg na jakość....

Posted

Mel się NIE pilnuje wcale.To ja pilnuję wszystkich....jak mi tylko coś się za bardzo oddala to sie drę-na Mela przyznaje czasem wyjątkowo głośno bo lekko głuchnie i sprawdza czy mi sie znudzi (bo moze to wcale nie takie ważne?) niemniej nic mi nie ma prawa z oczu znikąć-chyba bym nerwicy dostała.Rakija też lezie jak cioł i jak ja jej ie pilnuje to łatwo by się zgubiła.Tylko babka sie trzyma mnie-cóż od szczeniaka wychowaa to chyba nieco inaczej...
Eeee-gdzie tam-różnią się bardzo mocno:) Herba dogowa,smukła, Raki taki taran lekko bezkształtny sunący z wolna i Mel kundlowaty,wiecznie w biegu,trochę przygięty w krzyżu, gabarytem tak pośrodku suk. On musiał mieć owczarka niemieckiego w genach bo jest ostatnio tak koszmarnie szczekliwy ze zaczynam dostawać obłędu-tylko o ile na sucze rykne i się zamkna, o tyle na niego musze ryczeć 4 razy potężnie a i to potem jeszcze usiłuje dyskutować półgłosem.....

Posted

Norel napisał(a):
Dla mnie sie nie pilnuje;) a po MOIM ryknieciu to wszystko zmienia tor biegu:diabloti:

nie mam słów :laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2::laugh2_2:

Posted

Raczej nie zdaża mi się rękoczynów uzywać jako karę więc głosowo muszę żeby na konia zadziałało też:) niestety ubolewam że po tracheostomii choć nauczyłam się mówić to jednak zdecydowanie ciszej:( gdzie te czasy że robotnicy się mnie obawiali(jak ich od koni doleciało co nieco...;) )

Mel podenerwowany bo mi mama zjechała w odwiedziny a jego wkurza jak ktoś sie skrada (czyt.niemrawo idzie) bo obawia sie że to zamaskowany atak z przyczajenia na mnie, więc od razu wyskakuje z jazgotem i warczeniem.... ledwo parę godzin a ja juz jestem umęczona....Dobrze ze moja matka mało ruchliwa...:)

Posted

:)

Mama się wcale nie odnajduje zwł że starość mocno już odbija sie na niej.Robi takie gesty-jej zdaniem przyjazne że dziś Melman dostaje wścieklizny na każdy ruch. Zastanawiam się czy w kuchni spać i tonować go całą noc czy co? Kurcze-tak to jest w małej chałupie bez drzwi.

Posted

No weż się zlituj-jeszcze i ty Brutusie?! Nie wiem w co ręce wsadzić tyle roboty..... Jak .się zimą będę nudzić to może będę skrobac....już jedną nadpoczełam i............pół roku lezy.... pewnie jakbym miała sprzątaczkę,ogrodnika i stajennego to zostałoby mi coś czasu:) a na razie kończyłam przednia ściane stajni kucowej, wprawiałam okno,teraz muszę mu jeszcze obróbke zrobic,drzwi i boksy a potem.....dużą stajnie..,koniom kopyta, codziennie posprzątać,drewno trzeba na zimę szykowac bo mało i jeszcze milion spraw.nie mam nawet czasu na jazdę......:( byle do zimy........

Posted

Oj tam oj tam, przeciwko od razu, Dag właśnie za Tobą, a nie przeciwko! :loveu: Wspieram jak mogę i dobre pomysły podrzucam, jak wydasz książkę to zbijesz taki majątek, że będziesz tylko jeździła i chadzała na spacery, a do reszty wynajmiesz sobie ludzi :evil_lol: Wiesz jakie miałabyś branie na ten wydruk, sama kupiłabym kilka od razu, w razie jakby mi się z jednej literki wyczytały :evil_lol: Kurka wskaż mi choć jedną osobę, która nie chciałaby przeczytać książki popełnionej przez Ciebie, a uznam, że jest szalona :evil_lol:

Posted

uaaahahahahahaha............. juz widzę te kokosy;) zresztą i tak by na psy poszły:) poza tym u nas ludzie takie bogate ze sztuka jest wynająć kogos a juz do obornika to nawet mowy nie ma takie hrabiostwo..... mam po szpitalu zaległych pare boksów których ja nie rusze no i tak sobie stoja..........

z lewej panienki, z prawej Mel. Przy okazji w innych konfiguracjach daje się tu wcisnąć jeszcze 1 człowiek a czasem nawet 2człowieki:) jak to zagadka w stylu "przestaw jedną zapałkę"...


nieco inne ujęcie ale nie umiałąm wybrac.....

Posted

Mili, ja Cię popieram w całej rozciągłości. Dag ma fantastyczny język, "soczysty". Pisze bardzo obrazowo - czytając jej opisy "widzę" to o czym pisze. :)
Dagmara pisz!

Konfiguracja czarnuszków cudna. :)

Posted

Zimą!:angryy: teraz to pisze najwyzej na bazarkach...

Nie wiem dlaczego Melman ma napady potrzeby miłosci akurat rano...? dopiero u mnie poznał odkurzacz więc nie ma do niego żadnych urazów jak suki które czemuś go nie znoszą,przynajmniej jak ma długa rurę;) bo jak zdejmę "kija" to odkurzam im dupska z kłaków i tolerują to dobrze. Wracając do Mela, z rana odkurzam to co się natrzesło z nich przez noc i po nocnych spacerkach Herby a Melman siada na środku pokoju i wpatruje sie we mnie maślanym wzrokiem..Moge go stukać rurą po łapach,popychać, przesunie zadek centymetr nie spuszczając ze mnie wzroku aż do łona przytulę,ukocham, wtedy wlezie na poton.
Dzięki wszelkim mocom mamusia pojechała do siebie więc odpoczniemy bo ciagłe wyskoki Melmana z dzikim szczekaniem na każdy ruch były ciężkie i do zniesienia i do opanowania.:roll: Będzie odrobina spokoju.......zwł że po 3 dniach wszystkie psy dziwnie zaczynają asystować przy jedzeniu czego ie mam zamiaru tolerować. Kotlety co prawda przeleżały wczoraj samotnie w kuchni godzinkę ale nie chciałabym żeby sie to zmieniło bo opowieści forowe o zamykaniu lodówki różnymi patentami budzą moje przerażenie zdecydowanie większe niz Krąg czy inny Omen...:diabloti:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...