Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Ania-nie wiem czy doczytałaś gdzieś tam indziej ze kase przelałąm ale z datą przyszłą-na 1wrzesnia ustawione bo mi sie limit wyczerpał wiec wtedy dojdzie-zebys sie nie niepokoiła...
Melman ma jakies upodobanie do roślin...czyli jak moje suki z grubsza chodza ściezkami-tak Melman rabatkami-im wieksze go po brzuchu czesza tym fajniej! No i niestety również w najwiekszych sie kładzie wygniatajac je solidnie:angryy: pies demolka.Normalnie ogrodze mu w końcu ogród zeby nie mógł beze mnie wejść...Dobrze ze przynajmniej nie kopie...

  • Replies 636
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Właśnie, właśnie... Ciesz się, że nie kopie... Mi prawie rok zajęło wytłumaczenie Filipowi, że kopać można tylko w wyznaczonym miejscu, a wydzieliłam je specjalnie dla niego do kopania. Za to Tomik kopie tylko tam, gdzie Filip (nauka przez naśladowncitwo) i w tym roku przynajmniej z kopniem nie mam problemu

Posted

Wczoraj miałam wyjazd i wróciłam dzisiaj dopiero. Mój tz przeklął psy bo spał na górze wiec zostawił im otwarte drzwi (ja w nocy babcię wypuszczam bo już musi wychodzić dodatkowo) efekt był taki że Melman wychodził co chwila-byle samochód jakiś przejechał i wył....
Do tego zwinął się w smutny kłebuszek na łóżku i nie chciał wcale jesc nawet jak mu pod nos miskę podstawiał...
Tak niunio za pańcią teskni...

Posted

Nie zapominaj że mojego Tz-on potrafi zaatakowac-ostrzegawczo i bardziej "krzyczaco" ale zdecydowanie odgradzając pańcie,odpychając go..nie zawsze oczywiscie ale są sytuacje gdy uznaje ze ma mnie bronic. Mitygowany daje sie mu prztulic i wytarmosić jak najbardziej ale zalega wtedy przy mnie i jest na posterunku;) Czyli tak szczegółowiej-mój tz mu z lekka ..."zwisa". Bywa że ignoruje go do tego stopnia ze chłop za nic go nie zwoła z dworu i ja musze wstac... A gdy Mel sie smuci to smuci sie bardzo-robi sie taki maleńki, taki skurczony do wielkosci spanielka z oczkami jak kot ze shreka-zbolałymi na okrucieństwa tego świata-nic dziwnego że mój tz chciał go wręcz ręcznie karmić na łózeczku...:) W dziwny sposób bardzo ceni te jego wokalno-kłapaniowe protesty i czasem odnosze wrażenie że obaj świetnie sie tym zaczynaja bawić.........
Gdyby nie moje bycie na zwolnieniu i niepewne widoki na prace po rehabilitacjach/a wiec warunki finansowe to chłopak pewnie by został-marny ze mnie DT.....

Posted

Norel napisał(a):
marny ze mnie DT.....

A właśnie że fantastyczny - tylko pozazdrościć! Żeby się ktoś taki jak Ty znalazł dla naszego "strasznego" pudla...

Posted

witaj Allu!!
Dzisiaj zwierzaki się kisiły bo mielismy wielkiego grilla i nie miałam zamiaru jeszcze sobie dokładać a głowe zeby ktoś któregoś psa nie wyprowadził z równowagi, więc w domu spały. Mlut był tym oczywiście rozżalony-a wtedy od razu wygina grzbiet w kabłąk lekko...ale troche wygłupianek i mam nadzieje że już mi wybaczył:)
Troche uwolniłam dom od much i komarów opryskiem,bo nie moge prawie wcale lampy owadobójczej używac. Może komus wydawało się że przesadzam-ale Mel boi się trzasku prądu do szleństwa.Jak? a no tak-ze kiedy złapał go znienacka strzał w kuchni koło stołu-wyrwał w takiej panice że puściły mu zwieracze...... Było tak straszne i budzące litość, że jak tylko domyłam kuchnię lampa poszła do pudła-będzie do stajni....nie ma mowy żeby się do tego przyzwyczaił.
Jutro wybierzemy się na jakis spacerek mały w przerwie prac budowlano/hodowlanych;) to się potworki rozerwą nieco.
Tak jak Mel wcinał śliwki z pestkami-tak teraz razem z Rakiją zajadaja się orzechami laskowymi....Orzechy juz spadaja a ja nie miałam czasu wszystkich jeszcze zerwac i okazało się ze piesy bardzo wydajnie mi pomagaja....jak mam opóżnienia w strącaniu orzechów to usiłował mi z wiadra ukraść.....Od razu zaznaczam ze nie wiem czy ze skorupka jedzą-chrupią bardzo więc pewnie tak.I zdecydowanie nic im nie jest więc co mi tam-niech jedzą-w końcu aż tak dużo tego w siebie nie przyjmą.....
Padam spac bo niewiele dzis spałam...

Posted

Mój mały obrońca:)


Nie wiem czy to jest efektem skundlenia że tak powiem czy trudnego dzieciństwa-Mel czesto-zwł jak wstaje idzie taki z wygiętym w lekki łuk kręgosłupem lędżwiowym...Widac to też na łóżku-dozyce leżą zawsze niemal rozwalone jak deski-Melut żadko-z reg jest zwiniety w kłebek mniej lub bardziej....
Ale nikt tak nie kocha i nie przytula jak Melmanos:)
dupiaty aparat i takowa jakosc zdjeć....;(

Posted

Kiedy nie mam......... Mam kupe roboty przy stajni,ogrodzie, ledwo skończyłam na rehabilitacje jezdzic po prostu brak czasu na chodzenie z aparatem...
Największa rozrywka to teraz rano jak się Melut zamieni z Herba miejscami i uwali sie mi pod pachą przytulony,pochrapie sobie przez te pół godzinki zaim mi leki zaczną działać,czasem mi coś wykasuje łapą jak mu nie pasuje;)
wczoraj zudzony wywiał mi na łąkę przy karmieniu koni musiałam się dobrze nadrzeć zeby wróci do mnie i suk,ale po prostu nie ma kiedy teraz iść na długie spacery-jesień jest zbyt goracym okresem na wsi zwł po deszczowym lecie,kiedy kumulują się prace.....
Do tego musze sie wybrać po zakup obrozy na klik bo stara nie bardzo a kucka właśnie swoja rozwaliła i nie zdążyłam zabrać dla Mela więc chwilowo Herbusiowa mu zakładam bo babka i tak bez smyczy chodzi z grubsza całe życie(urok wsi i posłusznego psa)
a co sadzicie z tym jego wyginaniem grzbietu? pozostałośc po cięzkim życiu trwała, czy trzebaby się w to bardziej "wgłębić" ??

Posted

Ja prześwietliłabym go.W Lublinie masz dr>KOmstę -dobry radiolog.Mogą byc jakieś stany zwyrodnieniowe.
Mam nadzieję,że nic się złego nie dzieje,ale lepiej wiedziec

Posted

Ja nie musze dyndac z nim do lublinia:)-bo mi mój wet przyjedzie z rtg do domu jakby co.... no to zobaczymy za 2 tyg mniej więcej bo go bedę brać do usg.

Posted

Dobrze,że masz taką możliwośc-prześwietlaj:-))
Może warto dawac jakieś wspomagacze-najprostszy Caniwiton forte,albo z kwasem hialuronowym-Apto Flex,nie zaszkodzi a nuż pomoże:-))

Posted

Jak coś wyjdzie to na pewno dostanie od moich koni "działke" bo jestem przyzwyczajona do preparatów cortaflexa z hialuron. w formie chelatów wspomaganych innymi dodatkami zwiększającymi wykorzystanie:)
Tak-na szczeście u nas już przynajmniej 2 wetów ma przenośne rtg nie zwykłe a cyfrowe najwyzszej klasy i BARDZO życzyłabym sobie mieć zrobione czymś takim prześwietlenia-gotowa byłabym zapłacić te 60zł/szt :) a nie to g....co u nas w szpitalach gdzie wieszamy zdjęcie i medytujemy z panem doktorem co tam jest(a w gorszym wypadku dr mówi że nic nie widzi bo mu się nie chce zgadywac...)
Bo rozumiecie-ja w kolanie nic nie mam-tylko czemuś problemy z chodzeniem-dziś jak mi "puściło" to aż skręciłam noge w kostce-bania solidna wiec jutro pewnie będziemy zgadywać na rtg czy kostka cała...ale ja mam odporność mutanta więc pewnie cała:)
Wredny Melman wyjadał mi dzis orzechy z wiaderka które na chwilę odwiesiłam na płot-wracam-a ten drań sciągnał sobie kumpelę-czyli kucke która normalnie nie tknełaby orzeszka..w wiadrze zostało mi na dnie....no szlag....Nie dostały za to obiadu(tzn psy a nie konie) ale sensacji żadych nie było czyli więcej wyżarł kuc.
Mlut za to dzisiaj wylegiwał sie w pościeli do 9tej-bo zdecydowanie nie miał ochty złazic żebym pościeliła-szczęśliwy że ma całe łózko dla siebie-bo Herba rano wstaje(ja też) a Rakija na posciel się nie kładzie-dopiero jak pozbieram. W końcu siłą spod niego wydarłam pod pełnym wyrzutu spojżeniem które sugerowało dobitnie że traumę spowodowałam u niego trwałą i nieodwracalną na co najmniej najblizsze....4minuty...;)
idę spać bo mi niedobrze z bólu i nawet mi sie nie chce w necie grzebac....:(

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...