Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

ajlii napisał(a):
Narazie zdecydowanie Royal :D

A Jasio po raz pierwszy od dawna WLAZŁ NA KANAPĘ :))) Leży sobie sobie właśnie i prycha...
Zjadł też trochę sam karmy z miseczki, choć od jakiegoś czasu miseczki mu się nie podobają... jeśli je suche to tylko z ręki, lub bezpośrednio z podłogi...

Tak sie zastanawiam... czy ja go trochę jednak nie rozpieściłam czasem...?

Na jutro w planach badania krwi.



Ajlii- przyznam z czystym sumieniem- rozpieściłaś :)
A jak tu nie rozpieszczać?
Ja też niby wiem w teorii jak postępować z psem no ale jak moja sucza nie chce jeść i to naprawdę znikomych porcji (też z niej niejadek straszny) i nie jest to spowodowane jakąś chorobą bo badania wychodzą ok.- mogę tak przy niej siedzieć i prosić, wciskać, mówić jakie to dobre przez 2 godz. i z ręki papkę je, z podłogi nie, z miski to już chyba przestała korzystać....
Jakby ktoś to nakręcił- cyrk na kółkach jak się patrzy.... ;)

  • Replies 1.5k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ajlii- a tak swoją drogą fajne masz stadko!!! :)

Pan Pies/ Pan Hrabia........kto jeszcze u Ciebie jest? ;)


Edit:

Wszystkie wpłaty, które znajdują się na koncie VIVA są wpisane w poście 3.
Potwierdzam: w sumie + 400 zł.

Posted

Trzymajcie kciuki - może w końcu jakiś przełom u Jasia...? Wczoraj sam wrąbał na kolację dwie porcje vitake senior light i poprawił trovetem hepatic. I jeszcze przyszedł po biszkopty... A jadł tak że mu się uszy trzęsły :)))

Badania krwi przełożone na jutro z przyczyn technicznych.


I pamiętacie, jak ktoś na wątku napisał że dobro powraca..?
Wczoraj wróciło ponownie... od dzisiaj Jasio będzie miał robione zdjęcia nową cyfrową lustrzanką... Dostaliśmy ją dla naszych zwierzaków, by dzięki ładnym fotkom więcej osób miało szansę je poznać i pokochać... Wierzę, że dobro które sprawił ofiarodawca, powróci do Niego zwielokrotnione...

Muszę jeszcze tylko rozgryźć instrukcję, co łatwe nie jest... ;)

Posted

moja sunia widac lepiej sie czuje po lekach ktore przyjmuje. Nie drapie sie juz, siersc w maire wyglada no i w koncu nie smierdzi :) Jeszcze 3 dni ma brac tabletki a pozniej badanie moczu wiec zobaczymy :) Narazie zachodzi nam wszystkim za skore bo jest na diecie i swoimi pieknymi oczkami probuje wymusic cokolwiek :)

Posted

Waderciu, i widzisz idzie ku dobremu :) Bardzo się cieszę i nadal trzymam kciuki za zdrowie sunieczki.

A co nowego u Jaśka Hrabiego naszego kochanego? Był na badaniach?

Posted

Na badania jedziemy jutro rano. Będą pewnie na początku przyszłego tygodnia.

Instrukcję aparatu rozgryzam, ale kiepsko idzie... narazie to co wychodzi, to może i ciekawe jest - ale kompletnie nie to o co mi chodzi ;)

Natomiast u Jasia coś drgnęło :) Dziś wyraźnie czuje się bardzo dobrze. Wrócił do starych zachowań - tj. uszy wysoko, wyprostowany, zwarty i gotowy. Tuli się też bardzo intensywnie. Jedzenie tak sobie - biszkopty bardzo chętnie, zajada się nimi. Choć co ciekawe, muszą być całe (tzn. nie połamane). A jak ma kaprys, to odryza kawałek a resztę wyrzuca... Karmą suchą pluje. Puszki royal convalescence ładnie je, ale łyżeczką wyłącznie.

Posted

Ajli nie przychodzi Ci czasem do glowy ze z tymi psiakami to gorzej niz z dziecmi? :)
Oj jak ja bym chciala zeby moja sunia chciala sie tulic. A ona to okropna indywidualistka i nie lubi by ja za dlugo miziac.

A aparat to pewnie tylko kwestia wprawy :)

Posted

przez tydzien ma brac Furosemidum, wiem ze miala po tym wiecej siusiac, ale niestety nie zauwazylam takiej potrzeby u niej, jedynie o wiele wiecej pije. I syropek Heparenol , ktory nawet nie wiem na co jest. :)

edit: juz wiem :)

Posted

Prawdziwy HRABIA z Jaśminla :)
Dużo mizianek dla przytulaska :)

Waderciu na pocieszenie mogę Ci powiedzieć, że moja Żaba też jest taką indywidualistką. A teraz uczy tego Azę :(
Mam nadzieję, że przytulaśna Azunia nie przyjmie tej nauki :)

Posted

No i byliśmy na badaniach krwi :) Wyniki na dniach będą zapewne.
Jaś bardzo dzielny jak zawsze. Potem w nagrodę wyspał się na stole lecznicowym :D

Z gorszych wieści - wydzielina ewakuuje się na wszystkie sposoby. Także przez podniebienie próbuje. Narazie mamy zalecenie wrócić do podawania acc.

Jasio ogólnie zadowolony z jazdy samochodem. Nawet wyglądał do nas i śmiał się całą swoją szczerbatą mordą :)



Noemi - cały czas pamiętam, ale zapominam napisać: Gratulacje z okazji Claudii i Jej nowego domku!

Posted

ajlii napisał(a):
Noemi - cały czas pamiętam, ale zapominam napisać: Gratulacje z okazji Claudii i Jej nowego domku!


Nie jest moją zasługą domek Claudynki i sama nie wiem czy się cieszyć, bo nie z domkiem kontaktu. Jednak pocieszam się, że na pewno jej lepiej tam niż w schronie :)

Posted

magdyska25 napisał(a):

Wszystkie wpłaty, które znajdują się na koncie VIVA są wpisane w poście 3.
Potwierdzam: w sumie + 400 zł.

Dziś wyszedł przelew na te kwotę na Twoje konto, Magdysko.

Posted

ajlii napisał(a):
Na badania jedziemy jutro rano. Będą pewnie na początku przyszłego tygodnia.

Instrukcję aparatu rozgryzam, ale kiepsko idzie... narazie to co wychodzi, to może i ciekawe jest - ale kompletnie nie to o co mi chodzi ;)

Natomiast u Jasia coś drgnęło :) Dziś wyraźnie czuje się bardzo dobrze. Wrócił do starych zachowań - tj. uszy wysoko, wyprostowany, zwarty i gotowy. Tuli się też bardzo intensywnie. Jedzenie tak sobie - biszkopty bardzo chętnie, zajada się nimi. Choć co ciekawe, muszą być całe (tzn. nie połamane). A jak ma kaprys, to odryza kawałek a resztę wyrzuca... Karmą suchą pluje. Puszki royal convalescence ładnie je, ale łyżeczką wyłącznie.


Cieszę się, ze Jasio w formie i apetyt dopisuje ale trzeba powiedzieć, że staruszki mają humory ;) w tym temacie. Mój tymczasowicz, tez schorowany jednego dnia uwielbia puszki Hill'sa, za chwilę nie tknie.
Jednego dnia gotowane dobre, za moment ble. I tak ciągle, niewątpliwie dba o to, żeby dieta była urozmaicona ;)
Na szczęście nie muszę go karmić łyżeczką ;)

Posted

[quote name='malibo57']Dziś wyszedł przelew na te kwotę na Twoje konto, Magdysko.

Potwierdzam, że pieniądze trafiły na moje konto + 400 zł.

Na razie wpiszę je do leku. W sob. będę u Jasia w odwiedzinach to zobaczymy co i jak i na żywo porozmawiamy o jego potrzebach.


Edit:


na koncie u mnie[SIZE=4][SIZE=5]+ 1409,10 zł. (na lek)

Posted

Czytałam... Przeraża jak zawsze. Choć sama takie schronisko na własne oczy widziałam.

Mam nadzieję że dziś poznamy już Jaśkowe wyniki. Czekam normalnie z drżeniem gdzieś w środku - szczególnie na leukocyty i ALAT.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...