przyjaciel_koni Posted October 21, 2006 Posted October 21, 2006 Miś - miałeś chyba dużo szczęścia !!!!! Dąbrówka - Miś miał to szczęście, że znalazł się u Ciebie !!!!!!! Mam nadzieję, że teraz będzie już dobrze - przynajmniej tak wygląda - zobaczymy jeszcze jaka będzie reszta wyników. Co do Rudiego - sprawa raczej już nie wymaga komentarzy !!!! Faktycznie - Rudi wraca !!!! Rudi się przyzwyczaja !!!! Może gdyby trafił do innego, bardziej znającego psy domu sprawa potoczyła by się zupełnie inaczej. Zwierzęta wymagają chociaż odrobiny cierpliwości. Poprawiłam imię psiaka Aniu - przepraszam, ale myślę i o jednym i o drugim psiaku - i jeszcze o wielu innych - coś mi się po........ Quote
Tigraa Posted October 21, 2006 Author Posted October 21, 2006 Rudi wraca,nie Roki... Roki jest nadal na wolnosci pod blokiem,na łąkach... Rudi będzie teraz potrzebowal czasu zeby dojsc do siebie :shake: Quote
agusiazet Posted October 21, 2006 Posted October 21, 2006 Rudi to dzielny pies i nie będzie się stresował jedną nieudaną adopcją. Cały świat przed nim i na pewno znajdzie swojego czlowieka, bo jest mądry, kochany, ładny i jest super psem!!! Misiu, a Ty to dopiero wykręciłeś numer - aż się wierzyć nie chce!!! Masz już być zdrowy, bo super domek na zawsze gdzieś czeka!!! Quote
Tigraa Posted October 21, 2006 Author Posted October 21, 2006 Rudi juz bezpieczny w hoteliku u Agnieszki.Z Warszawy przywiozla go kochana Jo37 :buzi: :buzi: :buzi: :Rose: ktora na dodatek nie chciala zwrotu za paliwo-ma to byc prezent od niej dla Rudiego :calus: Rudi poznal mnie,dal buzi na powitanie.Age powital radosnie,w jej ogrodku czuje sie szczesliwy-to bylo widac.Od razu guziczek zaczal merdac gdy wital sie z kolezankami-buldozkami. Po podsumowaniu ostanich doswiadczen i rozmowa z Agnieszka i Asia szukamy domu dla Rudiego: -najlepiej z malą niedominującą suczką(on najlepiej czuje sie w sworze-pozbawiony sfory, bedzie uciekal) -domu gdzie bedzie mial mozliwosc mieszkania w ogrodzie w cieplej budzie,chyba ze powoli przekona sie do mieszkania w domu -domu z solidnym,podmurowanym ogrodzeniem,z ktorego nie ucieknie -bez kotow(ktorych się boi) -a nade wszystko z kochajacymi,madrymi i dobrymi ludzmi,ktorzy zrozumieja go i pokochają oraz wykaza sie cierpliwoscia i ogromnym sercem. Quote
przyjaciel_koni Posted October 21, 2006 Posted October 21, 2006 Aniu - cieszę się, że Rudi już bezpieczny. Te warunki wymienione odnośnie domu są naprawdę słuszne. Mam nadzieję, że dom się znajdzie. Oby jak najszybciej. Quote
red Posted October 21, 2006 Posted October 21, 2006 Rudi dobrze że już jesteś. Jak emocje opadną, znajdzie się dla niego super domek. To mądry pies. Miałaś Aniu zaprawę, ale już po wszystkim. Jutro witam Cię w markecie, pamietaj. Quote
Tigraa Posted October 21, 2006 Author Posted October 21, 2006 red o 16 jutro mam byc? A ja przed chwila pochowalam kota.Jo37 go dzis widziala:-(:-(:-( Czarnulek z zielonymi oczami.Opiekowalam sie nim.Zawsze chodzil ze mna i Reksiem na spacery,z Reksiem sie uwielbiali.Mial budke pod moja klatka,mieszkal tu.Rozwalil go jakis palant jadacy na drodze wewnetrznej grubo ponad 100km/h.Kociak zginal prawie natychmiast.5 minut wczesniej byl z nami na spacerze (*) Quote
agusiazet Posted October 21, 2006 Posted October 21, 2006 Biedny kociaczek, śpij spokojnie! Rudasku, mam wrażenie jakbyś wrócił do domu!!! Quote
Tigraa Posted October 21, 2006 Author Posted October 21, 2006 agusiazet napisał(a):Rudasku, mam wrażenie jakbyś wrócił do domu!!! Rudi tez agusiazet,widzialysmy to w jego oczach. Quote
Aga_Mazury Posted October 21, 2006 Posted October 21, 2006 Rudi nie myśl źle o Ostródzie :cool1: bo ja tu mieszkam :evil_lol: Aniu bardzo mi przykro z powodu kociaka <*> Quote
przyjaciel_koni Posted October 22, 2006 Posted October 22, 2006 Zdecydowanie tu zbyt cicho !!!! Potrzebujemy pomocy dla psiaków, którymi opiekuje się Ania !!!! Quote
przyjaciel_koni Posted October 24, 2006 Posted October 24, 2006 Jak Miś ????? No i co u Rudiego ????? Nadal potrzebne wsparcie finansowe !!!!!! Quote
Dabrowka Posted October 24, 2006 Posted October 24, 2006 Miś jak to Miś ;) Przemieszcza się leniwie z kanapy na podłogę i odwrotnie. Łazi po domu za mną, zaakceptował nawet swoje posłanie, już nie ucieka od niego :cool3: Dostałam pocztą pełne wyniki (i rachunek :razz:), laboratorium jest przyzwoite i wysyła wyniki także do weta - niestety póki co siedzę w domu z powodu choroby dziecka, a wydaje mi się, że rozmowa przez telefon nie ma sensu, w razie czego żadnych leków przez telefon mi nie wyślą... Pod koniec tygodnia powinnam być w mieście, wtedy zajdę do nich i dowiem się, czy Miś jakieś leki ma dostawać. Bo ogólnie rzecz biorąc Miś zachowuje się jak zdrowy pies. Oczy przestały ropieć zupełnie. Drepcze na spacerach bez smyczy, ładnie się załatwia, je suche bez marudzenia, a nawet chętnie, cieszy się na mój widok, wczoraj nawet sam z siebie przyszedł na głaskanko :) Quote
agusiazet Posted October 24, 2006 Posted October 24, 2006 Dobrze, że chcociaż dwa psiaczki są bezpieczne. Szkoda Rokiego czy nic nie można zrobić? Quote
przyjaciel_koni Posted October 24, 2006 Posted October 24, 2006 To dobre wieści o Misiu !!!! Oczywiście oprócz tego, że coś mu jednak dolega. Quote
Tigraa Posted October 24, 2006 Author Posted October 24, 2006 Ciesze sie ze Mis szczesliwy :loveu: Dabrowka napisz czy potrzebna pomoc finansowa w postaci oplacenia za weta,badania i leki. Roki niestety nadal nieuchwytny,na razie na szczescie sa cieple noce a on ma dosc grube futro.Ma karton do spania,bo kocyk ktos ukradl :roll: A Iza nawet nie zapytala o Rudiego...:shake: no coz... Quote
agusiazet Posted October 24, 2006 Posted October 24, 2006 To nie była miłość, tylko chwilowe zauroczenie!!!! Quote
Dabrowka Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 Ania-tygrysiczka napisał(a):Ciesze sie ze Mis szczesliwy :loveu: Dabrowka napisz czy potrzebna pomoc finansowa w postaci oplacenia za weta,badania i leki. Póki co nie potrzebuję wsparcia. Jeżeli okaże się, że Miś wymaga poważniejszego leczenia lub przeciąga się jego pobyt u mnie, dam znać. A czy szczęśliwy... chyba tak :loveu: "Uśmiecha się" kiedy tylko na niego spojrzę, zaczyna też wykładać się w różnych dziwnych pozach... ;) Na pewno czuje się bezpieczny. Trzymam kciuki za "polowanie" na Rokiego. A Rudiemu życzę tym razem dobrego domu... Quote
red Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 Miś się przyzwyczaja przyzwyczaja... potem będzie płakał. Co u Rudaska, super psiaka. Quote
Tigraa Posted October 25, 2006 Author Posted October 25, 2006 Rudi u Agi w hotelu ma bardzo dobrze,ale to pies-łazik.Widac ze teskni za wolnoscia i swoboda.Najchetniej by wyszedl z kojca i poszedl sobie gdzies,przed siebie.Zal mi go,bo niesamowicie jojczy.Ciezko bedzie go wyadoptowac bo potrafi jojczyc pol dnia.A przeciez nie dzieje mu sie zadna krzywda,Aga o niego dba,wypuszcza do ogrodu,zeby sie wybiegal (wtedy jest najszczesliwszy),dostaje dobre jedzonko,ma cieply kojec w murowanym budynku,kolegow i kolezanki ktore zna...eeech. Iza nawet nie zapytala czy dojechal caly i zdrowy,czy mu sie krzywda nie dzieje-eeech milosniczka psow-za dyche. Rokiego dzis nie widzialam,jest podobno tylko wczesnym rankiem i pozno w nocy.Jedzonko znika.Na tekturze ktora mu zostawilam do spania tez widac slady lap wiec najwyrazniej spi tam.Martwie sie o niego,czy da sie zlapac,czy nie zorbi mu sie tym krzywdy-Aga ktora zna dobrze psychike zwierzat mowi ze u niego to bedzie tak jakby zlapac Indianina i wsadzic do bloku-szczesliwy nie będzie.Sama nie wiem co robic.Gdyby zima byla lagodna...ale kto przewidzi jaka będzie.Gdyby ludzie byli normalni,postawilabym mu tam bude,ale przeciez zniszczą :shake: naprawde nie wiem jak to rozwiazac. Quote
Majaa Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 Fakt u Agnieszki w hotelu Rudi ma super, ale ...... Jest jeszcze jeden problem bliżej nierozgryziony Dzisiaj go widziałam i dziwnie się zachowuje jak na psa w sforze wychowanego ! Reagował agresją i to nie byle jaką na sukę, która go zaczepiała do zabawy ! Oj miał chłopak szczęscie, że to nie była moja Aisa :cool3: A wogóle to jest większy niż sobie go wyobrażałam ! Quote
Tigraa Posted October 25, 2006 Author Posted October 25, 2006 On bidak zglupial juz od nadmiaru wrazen.Iwcie chcial ugryzc? Quote
Majaa Posted October 25, 2006 Posted October 25, 2006 Ania-tygrysiczka napisał(a):On bidak zglupial juz od nadmiaru wrazen.Iwcie chcial ugryzc? Nie, moją imienniczkę Majkę - Sznaucera olbrzyma :cool3: Quote
przyjaciel_koni Posted October 28, 2006 Posted October 28, 2006 Rudi - nie rozrabiaj !!!!! Martwię się o Rokiego - zimno się robi ! A Miś chyba najlepiej trafił (czy się ze mną Misiu zgadzasz?). Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.