mrs.ka Posted March 20, 2011 Author Posted March 20, 2011 Jaaga bardzo dziekuję za przybycie i porady , co prawda po rozmowie z Tobą troche się załamałam ,że to może być to najgorsze ale wiadomo dopóki nie zrobię wszystkich badań nic nie jest pewne. Najgorzej będzie z rtg bo w starach. nigdzie nie robią zwierzętom , a do Kielc to dla niej byłby za duży stres. Quote
Jaaga Posted March 20, 2011 Posted March 20, 2011 Wazniejsze jest USG, ale dla świętego spokoju dobrze tez zrobić przeswietlenie, bo np. zmiany na płucach mogą wyjśc. Podobno tam najczęściej sa przerzuty z guzów gruczołu mlekowego. Jutro wyslę Ci kołnierz. Oskarowi ładnie się łapa goi, ale watroba znowu siadła. Quote
mrs.ka Posted March 20, 2011 Author Posted March 20, 2011 słuchajcie ,mam jeszcze takie pytanie. Sabcia dostaje trzy razy dziennie porcje po 120-150 g karmy,zjada wszystko,dzisiaj byłam u niej dwa razy i oczywiście w ramach przekupstwa ,z garścią karmy ,którą z checią zjadała. U mnie psy mają zawsze stały dostęp do suchej karmy i same sobie regulują ile jedzą, czy można tak zrobić u Saby z Hepatic? bo widzę,że ona ma apetyt i moglaby więcej jeść , czy są jakieś ograniczenia w ilości zjadanej karmy Hepatic? Quote
Klementynkaa Posted March 20, 2011 Posted March 20, 2011 ciężko powiedzieć, to chyba pytanie do weta... ale pewnie umiar wskazany. a czy opiekunowie są uczuleni zeby jej nie dawać innego jedzonka wogóle? Quote
mrs.ka Posted March 20, 2011 Author Posted March 20, 2011 Klementynkaa napisał(a):. a czy opiekunowie są uczuleni zeby jej nie dawać innego jedzonka wogóle? tak ,jak najbardziej,powtarzam to za każdym razem jak mantre:) a ponieważ jestem tam bez zapowiedzi i to różnych porach ,myślę,że stosują się do zaleceń,a przedewszystkim sa naprawdę zaniepokojeni ,ze Sabcia ma poważne kłopoty ze zdrowiem Quote
evel Posted March 22, 2011 Posted March 22, 2011 Zmroziło mnie... A już myślałam, że się uodporniłam na takie widoki, ech... :shake: Jeśli by się przydało takie info - znajoma, która ma sunię-wątrobowca, karmi ją [FONT=MS Shell Dlg 2]Trovet HLD, ponoć jest trochę tańszy niż RC Hepatic, a też OK. [/FONT] Trovet n[FONT=MS Shell Dlg 2]a pewno jest tańszy od royala a i royal hepatic ma jakieś ograniczenie czasu stosowania chyba, bo jest za mało wartościowy na stałe[/FONT][FONT=MS Shell Dlg 2], a trovet można podawać na stałe[/FONT][FONT=MS Shell Dlg 2]. Można też karmić wątrobowca po domowemu - chude i lekkostrawne (c[/FONT][FONT=MS Shell Dlg 2]hude białe mięso plus ryż i warzywa[/FONT][FONT=MS Shell Dlg 2] i minimalna ilość oleju roślinnego albo z mięśni ryb), [/FONT][FONT=MS Shell Dlg 2]bo na wątrobę nie ma jakichś bardzo konkretnych zaleceń, tylko lekkostrawnie i nietłusto.[/FONT][FONT=MS Shell Dlg 2] Karmić najlepiej 3-4 razy dziennie, nie wolno dawać dużo na raz[/FONT]. [FONT=MS Shell Dlg 2]Ze wspomagaczy świetne jest essentiale forte, w aptece bez recepty.[/FONT] Quote
mrs.ka Posted March 22, 2011 Author Posted March 22, 2011 dzięki pomocy Nadzieja Dobermana Saba jest zaopatrzona w 25 kg Hepatica RC , bardzo dobrze przyswaja i ma apetyt , ze względu na warunki przygotowywanie gotowanych posiłków jest niemożliwe.Dziekuję za radę :) Jutro Sabina będzie miała robione USG ,od razu poinformuję o wyniku. Quote
Elka_Ka Posted March 23, 2011 Posted March 23, 2011 dzięki pomocy Nadzieja Dobermana Saba jest zaopatrzona w 25 kg Hepatica RC Świetnie:multi: na jakiś czas wystarczy bidzie. Żeby tylko USG wyszło dobrze, bez żadnych dodatkowych komplikacji. Ta chora wątroba wystarczy w zupełności:roll: Quote
mrs.ka Posted March 23, 2011 Author Posted March 23, 2011 już jesteśmy po USG , nie ma żadnego guza na wątrobie , jest zwłóknienie co wskazuje na marskość , będziemy badać jeszcze kreatynine i mocznik ,powtórzymy morfologie ,jutro z samego rana ,żeby była na czczo po nocy. Dobrze by było znaleść przyczynę takiego stanu wątroby. Quote
Elka_Ka Posted March 23, 2011 Posted March 23, 2011 Może była czymś przytruta? Pisałaś, że przybłąkała się rok temu do tych ludzi u których jest teraz, a nie wiadomo ile czasu była bezdomna i co musiała jeść żeby przeżyć:shake: Mogła zjeść jakieś świństwo, które uszkodziło wątrobę a leczona przecież nie była, więc to pogarszało jej stan. Albo została wyrzucona dlatego, że była już chora:-( Quote
Martens Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 To ja mam tego wspomnianego wątrobowca, i też ze zwłóknieniem wątroby, tyle że raczej starczym. Karmić ją możecie i 5-6 razy dziennie, byle nie jadła na raz za dużo, bo to możliwe jak będzie miała miskę cały czas, skoro jest wychudzona. Z suplementów - wspomniany Essentiale Forte, podobno działa cuda, moja sunia od grudnia bierze na stałe. Polecam też Hepatil - zamiast weterynaryjnego Ornitilu, który jest kilkakrotnie droższy niż ludzki Hepatil (w aptece bez recepty ok. 7 zł - za Ornitil płaciłam ok. 30...). To wszystko suplementy pomagające w regeneracji wątroby, a nie typowe leki, więc na pewno suni nie zaszkodzą. Dobry jest też Zentonil, też suplement, tylko drogi. Z leków na receptę mieliśmy Heparegen na 7 dni; może i jej by pomogło. Przydałyby się jej też kroplówki, jeśli nie miała do tej pory, żeby trochę odtruć organizm. Co do karmy - Ja osobiście polecam Trovet Hepatic - HLD; tańszy i pożywniejszy od Royalowego Hepatica, co moim zdaniem ważne, skoro sunia jest taka chudziutka. No i Royal Hepatic można podawać chyba maksymalnie 12 tygodni, potem moga być niedobory i objawy niedożywienia i najpóźniej wtedy wypadałoby znaleźć alternatywę. Co do przyczyn - może to być tak jak mówicie, celowe otrucie psa albo nieleczone zatrucie; jest także opcja, że jeżeli sunia była tak zaniedbana, to i prawdopodobnie nikt nie zabezpieczał jej przed kleszczami. Mogła przejść bez leczenia babeszjozę (zdarza się wcale nierzadko) i to trwałe uszkodzenie wątroby może być pamiątką po tej chorobie - u mojego psa część uszkodzeń wątroby to na pewno babeszjoza razy dwa. Quote
Elka_Ka Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 jest także opcja, że jeżeli sunia była tak zaniedbana, to i prawdopodobnie nikt nie zabezpieczał jej przed kleszczami. Mogła przejść bez leczenia babeszjozę (zdarza się wcale nierzadko) i to trwałe uszkodzenie wątroby może być pamiątką po tej chorobie - u mojego psa część uszkodzeń wątroby to na pewno babeszjoza razy dwa. O właśnie, odnośnie tego choróbska - jest jakaś szczepionka na to świństwo czy po prostu standardowe (na skórę) zabezpieczenie przed pchłami i kleszczami? Quote
Martens Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 Elka_Ka napisał(a):O właśnie, odnośnie tego choróbska - jest jakaś szczepionka na to świństwo czy po prostu standardowe (na skórę) zabezpieczenie przed pchłami i kleszczami? Jest szczepionka, ale skuteczność na tyle wątpliwa, że wg mnie nie ma sensu szczepić - a już na pewno nie psa z takim uszkodzeniem wątroby jak ta sunia. Ochrona przed kleszczami = ochrona przed babeszjozą, i z doświadczenia powiem, że najważniejsze jest dokładne przeglądanie psa raz na dzień, przy głaskaniu, pielęgnacji - bo każdy środek może zawieść, u nas druga babeszjoza to był wynik tego, że ufałam kropelkom i nie sprawdzałam, a one zawiodły, mimo że wg opisu na opakowaniu na pewno powinny jeszcze działać. Quote
Alicja Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 Dziewczyny ja podawałam zamiast Essentiale ,Esseliv Forte Quote
mrs.ka Posted March 26, 2011 Author Posted March 26, 2011 wreszcie co nie co napiszę ale jestem tak skołowana wszystkimi potencjalnymi diagnozami ,a przedewszystkim wynikami badań. Ale od początku.... Tak jak pisałam USG wątroby Sabci wykazało całkowite zwłóknienie i nic poza tym ,ponieważ zmieniłam weta i pokazałam mu wcześniej robione badania krwi .usłyszałam ,że analizy były robione w laboratorium dla ludzi i wyniki są miarodajne na 30 % :crazyeye: po za tym nawet nie były robione na czczo oczywiście zrobiliśmy jeszcze raz i ...zgłupiałam ,faktycznie dużo sie różniły ale największy szok to wartość ALT - poprzednio była ponad 200 ,a teraz 106 ! czyli prawie w normie ! oczywiście bardzo bym się cieszyła gdyby to miało przełożenie na stan Sabinki ale niestety nie widzę żadnej poprawy , trzęsąca się chudzinka. Z interpretacji wyników przez weta nic nie wynika ,wręcz stwierdził,że ta rasa i ten wiek to nie ma co cudów oczekiwać:angryy: Ja tutaj już naprawdę nie mam z kim już konsultować się. Oczywiście był telofon do Jaagi ,od której więcej się dowiedziałam niż od weterynarzy . Wydaje się niezbędne zrobienie tego RTG płuc , po pierwsze nie ukrywam,że się cholernie boję ,po drugie problem techniczny (już pisałam) Wysłałam scany wszystkich wyników do KarusiaP ,skonsultuje z lepszym diagnostą bo ja naprawdę nie wiem co robić ,żeby jej pomóc. Quote
Martens Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 Ja jeszcze tylko powiem, że i w psich laboratoriach nawet na przestrzeni kilku dni wyniki potrafią się bardzo różnić. U nas przy zwłóknieniu wątroby najbardziej podwyższone jest AP, reszta też niemal w normie... Quote
Klementynkaa Posted March 26, 2011 Posted March 26, 2011 kurcze, niedobre wieści... nie doebrałam dzis teleonu Dominika bo akurat trafiłas na zajęcia, które prowadziłam a potem padłam, przepraszam :( Quote
mrs.ka Posted March 27, 2011 Author Posted March 27, 2011 ok ,ja wczoraj też padłam;) stres psychiczny bardziej mnie wykańcza niż ciężka harówa, a nie potrafię teraz się uwolnić od powracającego pytania ,co dolega Sabinie i w jakim stopniu cierpi:-( a jak się okazało diagnozowanie na podstawie wyników badań (jak i same wyniki) wcale nie jest jednoznaczne i oczywiste ,a tak właściwie to do dooopy:cool3: przydałby się taki psi Dr.House ... Quote
Elza22 Posted March 27, 2011 Posted March 27, 2011 mrs.ka napisał(a):ok ,ja wczoraj też padłam;) stres psychiczny bardziej mnie wykańcza niż ciężka harówa, a nie potrafię teraz się uwolnić od powracającego pytania ,co dolega Sabinie i w jakim stopniu cierpi:-( a jak się okazało diagnozowanie na podstawie wyników badań (jak i same wyniki) wcale nie jest jednoznaczne i oczywiste ,a tak właściwie to do dooopy:cool3: przydałby się taki psi Dr.House ... biedactwo:-( ma ogłoszenia??? Quote
mrs.ka Posted March 27, 2011 Author Posted March 27, 2011 jest ogłoszona na stronie ND http://nadzieja-dobermana.pl/psiak/535 i ja przypominam na FB prośby o pomoc i wsparcie na konto: Fundacja S.O.S. dla Zwierząt Chorzów Maciejkowice, ul. Antoniów 1 41-503 NIP: 629-237-46-72 Numer konta: 39 1560 0013 2367 0569 2079 0003 Getinbank z dopiskiem: SABINKA ale jeśli mogłabyś jeszcze gdzieś umieścić ogłoszenia to byłoby super:) Quote
Elza22 Posted March 28, 2011 Posted March 28, 2011 mrs.ka napisał(a):jest ogłoszona na stronie ND http://nadzieja-dobermana.pl/psiak/535 i ja przypominam na FB prośby o pomoc i wsparcie na konto: Fundacja S.O.S. dla Zwierząt Chorzów Maciejkowice, ul. Antoniów 1 41-503 NIP: 629-237-46-72 Numer konta: 39 1560 0013 2367 0569 2079 0003 Getinbank z dopiskiem: SABINKA ale jeśli mogłabyś jeszcze gdzieś umieścić ogłoszenia to byłoby super:) Zrobię jej allegro i poogłaszam dziewczynę Quote
Elka_Ka Posted March 29, 2011 Posted March 29, 2011 Słyszałam, że w Kielcach na Wrzosowej jest dobry wet. Z tego co wiem to pomagał zwierzakom kiedy inni rozkładali ręce. Nazywa się Łukasz Kwieciński i prowadzi lecznicę z synem. Ale to z nim najlepiej się umówić telefonicznie. Quote
mrs.ka Posted March 29, 2011 Author Posted March 29, 2011 Sabina ledwo znosi kilkanaście minut w samochodzie , ze stresu trzęsie się i dusi także nawet nie ma mowy ,żeby ją narażać na dłuższą jazdę , po za tym po co psa wozić skoro są wyniki badań , obraz usg , do pełnej diagnostyki brakuje tego cholernego RTG płuc . Mam nadzieję ,że jutro uda mi się ją przemycić do szpitala i zrobić,już jestem umówiona z personelem ale czy Sabina nie spanikuje tego nie moge być pewna. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.