Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Jaaga bardzo dziekuję za przybycie i porady , co prawda po rozmowie z Tobą troche się załamałam ,że to może być to najgorsze ale wiadomo dopóki nie zrobię wszystkich badań nic nie jest pewne. Najgorzej będzie z rtg bo w starach. nigdzie nie robią zwierzętom , a do Kielc to dla niej byłby za duży stres.

  • Replies 157
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Wazniejsze jest USG, ale dla świętego spokoju dobrze tez zrobić przeswietlenie, bo np. zmiany na płucach mogą wyjśc. Podobno tam najczęściej sa przerzuty z guzów gruczołu mlekowego.
Jutro wyslę Ci kołnierz. Oskarowi ładnie się łapa goi, ale watroba znowu siadła.

Posted

słuchajcie ,mam jeszcze takie pytanie. Sabcia dostaje trzy razy dziennie porcje po 120-150 g karmy,zjada wszystko,dzisiaj byłam u niej dwa razy i oczywiście w ramach przekupstwa ,z garścią karmy ,którą z checią zjadała. U mnie psy mają zawsze stały dostęp do suchej karmy i same sobie regulują ile jedzą, czy można tak zrobić u Saby z Hepatic? bo widzę,że ona ma apetyt i moglaby więcej jeść , czy są jakieś ograniczenia w ilości zjadanej karmy Hepatic?

Posted

Klementynkaa napisał(a):
.
a czy opiekunowie są uczuleni zeby jej nie dawać innego jedzonka wogóle?

tak ,jak najbardziej,powtarzam to za każdym razem jak mantre:) a ponieważ jestem tam bez zapowiedzi i to różnych porach ,myślę,że stosują się do zaleceń,a przedewszystkim sa naprawdę zaniepokojeni ,ze Sabcia ma poważne kłopoty ze zdrowiem

Posted

Zmroziło mnie... A już myślałam, że się uodporniłam na takie widoki, ech... :shake:

Jeśli by się przydało takie info - znajoma, która ma sunię-wątrobowca, karmi ją
[FONT=MS Shell Dlg 2]Trovet HLD, ponoć jest trochę tańszy niż RC Hepatic, a też OK. [/FONT]

Trovet n[FONT=MS Shell Dlg 2]a pewno jest tańszy od royala a i royal hepatic ma jakieś ograniczenie czasu stosowania chyba, bo jest za mało wartościowy na stałe[/FONT][FONT=MS Shell Dlg 2], a trovet można podawać na stałe[/FONT][FONT=MS Shell Dlg 2]. Można też karmić wątrobowca po domowemu - chude i lekkostrawne (c[/FONT][FONT=MS Shell Dlg 2]hude białe mięso plus ryż i warzywa[/FONT][FONT=MS Shell Dlg 2] i minimalna ilość oleju roślinnego albo z mięśni ryb), [/FONT][FONT=MS Shell Dlg 2]bo na wątrobę nie ma jakichś bardzo konkretnych zaleceń, tylko lekkostrawnie i nietłusto.[/FONT][FONT=MS Shell Dlg 2] Karmić najlepiej 3-4 razy dziennie, nie wolno dawać dużo na raz[/FONT]. [FONT=MS Shell Dlg 2]Ze wspomagaczy świetne jest essentiale forte, w aptece bez recepty.[/FONT]

Posted

dzięki pomocy Nadzieja Dobermana Saba jest zaopatrzona w 25 kg Hepatica RC , bardzo dobrze przyswaja i ma apetyt , ze względu na warunki przygotowywanie gotowanych posiłków jest niemożliwe.Dziekuję za radę :)
Jutro Sabina będzie miała robione USG ,od razu poinformuję o wyniku.

Posted

dzięki pomocy Nadzieja Dobermana Saba jest zaopatrzona w 25 kg Hepatica RC

Świetnie:multi: na jakiś czas wystarczy bidzie. Żeby tylko USG wyszło dobrze, bez żadnych dodatkowych komplikacji. Ta chora wątroba wystarczy w zupełności:roll:

Posted

już jesteśmy po USG , nie ma żadnego guza na wątrobie , jest zwłóknienie co wskazuje na marskość , będziemy badać jeszcze kreatynine i mocznik ,powtórzymy morfologie ,jutro z samego rana ,żeby była na czczo po nocy. Dobrze by było znaleść przyczynę takiego stanu wątroby.

Posted

Może była czymś przytruta? Pisałaś, że przybłąkała się rok temu do tych ludzi u których jest teraz, a nie wiadomo ile czasu była bezdomna i co musiała jeść żeby przeżyć:shake: Mogła zjeść jakieś świństwo, które uszkodziło wątrobę a leczona przecież nie była, więc to pogarszało jej stan. Albo została wyrzucona dlatego, że była już chora:-(

Posted

To ja mam tego wspomnianego wątrobowca, i też ze zwłóknieniem wątroby, tyle że raczej starczym.

Karmić ją możecie i 5-6 razy dziennie, byle nie jadła na raz za dużo, bo to możliwe jak będzie miała miskę cały czas, skoro jest wychudzona.
Z suplementów - wspomniany Essentiale Forte, podobno działa cuda, moja sunia od grudnia bierze na stałe.
Polecam też Hepatil - zamiast weterynaryjnego Ornitilu, który jest kilkakrotnie droższy niż ludzki Hepatil (w aptece bez recepty ok. 7 zł - za Ornitil płaciłam ok. 30...). To wszystko suplementy pomagające w regeneracji wątroby, a nie typowe leki, więc na pewno suni nie zaszkodzą.
Dobry jest też Zentonil, też suplement, tylko drogi.
Z leków na receptę mieliśmy Heparegen na 7 dni; może i jej by pomogło.
Przydałyby się jej też kroplówki, jeśli nie miała do tej pory, żeby trochę odtruć organizm.

Co do karmy - Ja osobiście polecam Trovet Hepatic - HLD; tańszy i pożywniejszy od Royalowego Hepatica, co moim zdaniem ważne, skoro sunia jest taka chudziutka. No i Royal Hepatic można podawać chyba maksymalnie 12 tygodni, potem moga być niedobory i objawy niedożywienia i najpóźniej wtedy wypadałoby znaleźć alternatywę.

Co do przyczyn - może to być tak jak mówicie, celowe otrucie psa albo nieleczone zatrucie; jest także opcja, że jeżeli sunia była tak zaniedbana, to i prawdopodobnie nikt nie zabezpieczał jej przed kleszczami. Mogła przejść bez leczenia babeszjozę (zdarza się wcale nierzadko) i to trwałe uszkodzenie wątroby może być pamiątką po tej chorobie - u mojego psa część uszkodzeń wątroby to na pewno babeszjoza razy dwa.

Posted

jest także opcja, że jeżeli sunia była tak zaniedbana, to i prawdopodobnie nikt nie zabezpieczał jej przed kleszczami. Mogła przejść bez leczenia babeszjozę (zdarza się wcale nierzadko) i to trwałe uszkodzenie wątroby może być pamiątką po tej chorobie - u mojego psa część uszkodzeń wątroby to na pewno babeszjoza razy dwa.

O właśnie, odnośnie tego choróbska - jest jakaś szczepionka na to świństwo czy po prostu standardowe (na skórę) zabezpieczenie przed pchłami i kleszczami?

Posted

Elka_Ka napisał(a):
O właśnie, odnośnie tego choróbska - jest jakaś szczepionka na to świństwo czy po prostu standardowe (na skórę) zabezpieczenie przed pchłami i kleszczami?


Jest szczepionka, ale skuteczność na tyle wątpliwa, że wg mnie nie ma sensu szczepić - a już na pewno nie psa z takim uszkodzeniem wątroby jak ta sunia.
Ochrona przed kleszczami = ochrona przed babeszjozą, i z doświadczenia powiem, że najważniejsze jest dokładne przeglądanie psa raz na dzień, przy głaskaniu, pielęgnacji - bo każdy środek może zawieść, u nas druga babeszjoza to był wynik tego, że ufałam kropelkom i nie sprawdzałam, a one zawiodły, mimo że wg opisu na opakowaniu na pewno powinny jeszcze działać.

Posted

wreszcie co nie co napiszę ale jestem tak skołowana wszystkimi potencjalnymi diagnozami ,a przedewszystkim wynikami badań.
Ale od początku....
Tak jak pisałam USG wątroby Sabci wykazało całkowite zwłóknienie i nic poza tym ,ponieważ zmieniłam weta i pokazałam mu wcześniej robione badania krwi .usłyszałam ,że analizy były robione w laboratorium dla ludzi i wyniki są miarodajne na 30 % :crazyeye: po za tym nawet nie były robione na czczo
oczywiście zrobiliśmy jeszcze raz i ...zgłupiałam ,faktycznie dużo sie różniły ale największy szok to wartość ALT - poprzednio była ponad 200 ,a teraz 106 ! czyli prawie w normie !
oczywiście bardzo bym się cieszyła gdyby to miało przełożenie na stan Sabinki ale niestety nie widzę żadnej poprawy , trzęsąca się chudzinka. Z interpretacji wyników przez weta nic nie wynika ,wręcz stwierdził,że ta rasa i ten wiek to nie ma co cudów oczekiwać:angryy: Ja tutaj już naprawdę nie mam z kim już konsultować się. Oczywiście był telofon do Jaagi ,od której więcej się dowiedziałam niż od weterynarzy . Wydaje się niezbędne zrobienie tego RTG płuc , po pierwsze nie ukrywam,że się cholernie boję ,po drugie problem techniczny (już pisałam)
Wysłałam scany wszystkich wyników do KarusiaP ,skonsultuje z lepszym diagnostą bo ja naprawdę nie wiem co robić ,żeby jej pomóc.

Posted

Ja jeszcze tylko powiem, że i w psich laboratoriach nawet na przestrzeni kilku dni wyniki potrafią się bardzo różnić.
U nas przy zwłóknieniu wątroby najbardziej podwyższone jest AP, reszta też niemal w normie...

Posted

ok ,ja wczoraj też padłam;) stres psychiczny bardziej mnie wykańcza niż ciężka harówa, a nie potrafię teraz się uwolnić od powracającego pytania ,co dolega Sabinie i w jakim stopniu cierpi:-(
a jak się okazało diagnozowanie na podstawie wyników badań (jak i same wyniki) wcale nie jest jednoznaczne i oczywiste ,a tak właściwie to do dooopy:cool3:
przydałby się taki psi Dr.House ...

Posted

mrs.ka napisał(a):
ok ,ja wczoraj też padłam;) stres psychiczny bardziej mnie wykańcza niż ciężka harówa, a nie potrafię teraz się uwolnić od powracającego pytania ,co dolega Sabinie i w jakim stopniu cierpi:-(
a jak się okazało diagnozowanie na podstawie wyników badań (jak i same wyniki) wcale nie jest jednoznaczne i oczywiste ,a tak właściwie to do dooopy:cool3:
przydałby się taki psi Dr.House ...


biedactwo:-( ma ogłoszenia???

Posted

jest ogłoszona na stronie ND
http://nadzieja-dobermana.pl/psiak/535

i ja przypominam na FB prośby o pomoc i wsparcie na konto:

Fundacja S.O.S. dla Zwierząt Chorzów
Maciejkowice,
ul. Antoniów 1 41-503


NIP: 629-237-46-72

Numer konta:
39 1560 0013 2367 0569 2079 0003
Getinbank

z dopiskiem: SABINKA




ale jeśli mogłabyś jeszcze gdzieś umieścić ogłoszenia to byłoby super:)

Posted

mrs.ka napisał(a):
jest ogłoszona na stronie ND
http://nadzieja-dobermana.pl/psiak/535

i ja przypominam na FB prośby o pomoc i wsparcie na konto:

Fundacja S.O.S. dla Zwierząt Chorzów
Maciejkowice,
ul. Antoniów 1 41-503


NIP: 629-237-46-72

Numer konta:
39 1560 0013 2367 0569 2079 0003
Getinbank

z dopiskiem: SABINKA




ale jeśli mogłabyś jeszcze gdzieś umieścić ogłoszenia to byłoby super:)


Zrobię jej allegro i poogłaszam dziewczynę

Posted

Słyszałam, że w Kielcach na Wrzosowej jest dobry wet. Z tego co wiem to pomagał zwierzakom kiedy inni rozkładali ręce. Nazywa się Łukasz Kwieciński i prowadzi lecznicę z synem. Ale to z nim najlepiej się umówić telefonicznie.

Posted

Sabina ledwo znosi kilkanaście minut w samochodzie , ze stresu trzęsie się i dusi także nawet nie ma mowy ,żeby ją narażać na dłuższą jazdę , po za tym po co psa wozić skoro są wyniki badań , obraz usg , do pełnej diagnostyki brakuje tego cholernego RTG płuc . Mam nadzieję ,że jutro uda mi się ją przemycić do szpitala i zrobić,już jestem umówiona z personelem ale czy Sabina nie spanikuje tego nie moge być pewna.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...