Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Czarodziejka napisał(a):
Ja zawsze mówię:"Proszę, proszę :) Proszę się nie bać, to staruszki, nawet zębów nie mają", a Carmen zawsze ugryzie gościa w łydkę, Rafi usyfi jedyną łapą, a reszta wytrze żaby z ocząt w spodnie gościa. O zasierścieniu nie wspomnę. Ale i tak wszyscy są pod wrażeniem i szczęśliwi, że PRZEŻYLI wejście i wyjście :D

My tu też mamy wesoło jak idę z moimi futrami do parku to cały chodnik nasz :d ludzie schodzą nam z drogi a jak mają okazję to wieją na drugą stronę ulicy ;)
Ciekawe jak będą reagować jak będziemy chodzić we czwórkę :D
U nas ciepełko ponad 20 stopni na plusie dziś jedziemy do parku z rzeczką się trochę pomoczyć:)

  • Replies 571
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

U nas też ciepło, a wczoraj Hera wytarmosiła Beja jak szmacianą lalkę o uświnionego gnata ;) Wytłumaczyłam dziewczynce, że nie wolno - nakrzyczałam i nakiwałam palcem. Krążyła wokół zanim zdecydowała się podejść do mnie i usiąść na baczność gotowa na reprymendę. Bej żałośnie łkał, bo mimo iż krzywdy żadnej fizycznie nie uświadczył, to podczas szarpaniny ktoś z gnacikiem umknął. Musiałam ukochać biedaka i zrobić kanapkę, bo nic innego akurat na pocieszenie nie miałam. Herze również przypadła kanapka, żeby było równo ;) Ale ona chleba nie lubi, więc zlizała pasztet, a resztę Bejek dokończył ;)

Posted

ale z niej zadymiara :) hehe zobaczymy jak jej pójdzie z bratem i siostrą tutaj u mnie :) na obecną chwilę moja suka czasem próbuje zdominować psa ale nigdy przy jedzeniu jak ona zje a on jeszcze kończy to najchętniej schowałaby się w najciemniejszy kąt żeby mu nie przyszło do głowy ,że ona chce mu coś skubnąć raz jeden spróbowała i oberwała za to teraz mu nie śmie nawet do miski zaglądać chyba ,że on wyjdzie z kuchni to wtedy szoruje mu gary :)
Jutro będę miała w końcu normalny internet to przedstawię Herci jej rodzeństwo :) i park w którym będzie sobie brykać
A czy wetki podjęły już jakąś decyzję w sprawie pobierania krwi ?

Posted

Tak, data pobrania krwi ustanowiona na 15 kwietnia.
Dziś mam noc nie przespaną. Dzieciaki galpopwały na około domu, a reszta pruła pyski. Do tego psy ze wsi też się dziś darły...Miśka się zerwała i gonila się z Bejem, Rafim i Herą. Jak już wspomniałam śpię na podłodze na materacu, więc każde tupnięcie odczuwam niemalk fizycznie. O 2.00 w nocy poszłam uwiązać Miśkę, zamknąć Kajkę do kojca, Beja do szopki razem z kotem i nagadać się do reszty. Jak nigdy wszystkie staruszki nie spały tylko wokół mnie - nawet te, co ledwo chodzą. Podpinając Miśkę umyto mi twarz, zabrano rękawiczkę, rozdarto spodnie od piżamy i rozwiązano włosy. Z miłości of course 8) A potem jeszcze pół godziny nasłuchiwania i zapadłam w sen...;)

Posted

no to ciężka noc za tobą faktycznie :) ale oczywiście Twoja wypowiedź tak zabawna,że nie można się złościć na psiaczki :)
Czyli Hera do wyjazdu gotowa od 15 października pod warunkiem ,że będzie miała odpowiednią ilość przeciwciał w badaniu trzymamy kciuki żeby miała.

Posted

przypomniał mi się coś jeszcze mówiłaś mi Czarodziejko ,że Hera jest drobna :) na zdjęciach z Twoim stadem nie wygląda na mniejszą od reszty wilków ale może to tylko takie wrażenie ze zdjęć wczoraj rozmawiałam nawet o tym z Basia 1968 i ona tez uważa ,że sunia jest wilczych rozmiarów;)

Posted

Hera dzisiaj została pięknie wyczesana. Nie wiem, czemu, ale stała się powodem zazdrości wielkiego Szarika i mojego Arona. Obaj panowie obszczekiwali ją i odganiali odemnie,kiedy czesałam poszczególne egzemplarze. Hera krążyła i krążyła i żałosnie podszczekiwała, bo chciała się maleńka po prostu przytulić i siedzieć mi wraz z Bejem i Rafim pod pachą, kiedy cokolwiek robiłam. Tak się dzisiaj bardzo tuliła, tak mnie oglądała, uszami strzygła i tak się pchała do tulenia - z drugiej strony Rafi, a Bej między nimi, reszta na około. Czesanie z takimi ciężarkami pod pachami to wyzwanie, ale psiarnia odświeżona ;)
Hercia wciąż jeszcze ma syndrom opuszczonego dziecka. Kiedy wyszłam na łąki ze stadem, a ona nie chcąc dać się podpiąć na smycz - jeszcze widać niedawne skojarzenia - nie wyszła w konsekwencji na spacer, tylko stała pod furtką i żałośnie łkała. Próbowała nawet przecisnąć się pod furtką, ale tak się nie da. Potem cieszyła się jak szalona, że wróciłam i ją ukochałam. A kiedy jechałam po Julkę do szkoły - dziś rowerem, bo piękna pogoda, Hercia rozpaczliwie biegała pod płotami i skakała, żeby wyskoczyć i ze mną pobiec, ale tak też się nie dało ;) Po powrocie ukochana, utulona i trafił się nawet psi przysmak, więc krzywdy dziecię nie miało :)

Posted

biedactwo kochane jeszcze pewnie potrzebuje czasu na zrozumienie ,że nikt jej nie porzuca a zostawanie w domu to nic złego. A jak mój skarb znosi czesanie? podoba jej się to czy stoi bo jest na tyle inteligentna ,że wie o tym ,że uciekanie nic nie da ?:) Ja uwielbiam czesać moje futra suczydło lubi czesanie i pręży się jak struna pies niekoniecznie są miejsca , których nienawidzi czesać i próbuje zagryźć szczotkę na śmierć :) ale ona ma długą sierść i trochę go ciągnę szczególnie jak czeszemy portki o ogonie nie wspomnę to jego najczulsze miejsce ;)

Posted

Hera bardzo ładnie ustawia się do czesania i jest cierpliwa. Lubi,kiedy coś się przy niej robi. Dziś pada i brzydko na dworze, więc fotki może kiedy się rozpogodzi?
Sunia pięknie szaleje z Rafim bez łapki, który po zczesaniu futra zmiania się w mysiego blondyna szalejącego wieczorową porą ;) W nocy jak zwykle gonitwy i tupot, a w dzień czochranie się po trawie i obszczypywanie wystających członków siała ;) Rafi musi uważać na obszarpane uszko, więc monitoruję te zapasy, ale słodko się na nich patrzy :)

Posted

w mieszkaniu ale mieszkanie wielkości domu na dole dwa duże pokoje i kuchnia na górze trzy tez nie małe , łazienka i wc tu taka ilość psówto raczej żadna sensacja w parku spotykam pana z dwoma colie i dogiem niemieckim, a w innym panią z pięcioma labradorami więc raczej nie będę jakimś odmieńcem :)

Posted

To super! Herunia na pewno będzie wzbudzać podziw. Dziś od rana nasza słodycz ma odpał na Beja...Chodzi za nim i go...chędoży. On jest mały więc z łatwością go pod siebie podgarnia. Bejek wycięty, ale uszy stawia na baczność, jakby to jakaś wiekopomna chwila następowała i pozwala się Herze hmmm adorować. Błoto wszędzie, więc oboje uświnieni od tego kochania, ale niechaj...;)

Posted

piękne zdjęcia nawet nie wiesz jak ja Ci zazdroszczę warunków do trzymania takiej liczby ONków :) , a Hercię poznałam na 4 zdjęciach na 100% reszty nie jestem pewna :)

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...