Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

mam doświadczenie z szalonymi psami mój synuś miał ADHA przez prawie 4 lata dopiero jak został pozbawiony klejnotów to się trochę uspokoił no i może dysplazja też mu w tym pomogła trochę ale był zdrowo szurnięty. Hera jest młodziutka tak jak moja suka, jak zacznie ganiać to nie wie kiedy skończyć jak ją już doprowadzę do domu to nie ma siły się wody napić. dlatego wydaje mi się ,że we dwie będą mogły spożywać swoją energię na wspólnych gonitwach :)
A starszy brat będzie mógł się spokojnie do mnie podlizywać bez konkurencji:)

  • Replies 571
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Właśnie szaleje naokoło domu po wypuszczeniu z kojca. Płakała bardzo, bo widziała, jak stadko idzie na łąki, a ona w kojcu zamknięta. Poznamy się lepiej, to też ją będę zabierać, a teraz świerzynka pod kontrolą. Drapie czasem w drzwi i skacze do okna, bo mnie w nim widzi. Aron tupa za nią i obszczekuje przywołując do porządku ;) Bardzo jest żywotna, taka iskierka. Jest drobniutka i ma wilekie uszyska - takie rasowe.
Z tego, co pamiętam z rozmowy z kierownikiem schronu, to sunia trafiła do nich z interwencji. Wałęsała się po okolicach i ktoś zgłosił.

Posted

Ona jest zupełnie niezsocjalizowana. Na widok człowieka szaleje i wlazłaby mu na głowę - Rafi podobnie. Musi się nacieszyć, wyszaleć i można ją zacząć układać.
W poniedziałek rano jedziemy się ciachnąć. Nie ma co zwlekać, bo schroniskowe młódki potrafią nagle dostać rujkę. Zaczniemy też przygotowania do odprawy paszportowej.

Posted

to z tą ślicznością mam się do Londynu na zasłużony urlop wybrać????:loveu:
Miodzik minia miodzik!!:loveu::loveu:
Ciekawe czy nie zechce zjeść cioci Basi.:evil_lol::evil_lol:

Posted

nie zje Cię najwyżej potraktuje jak córkę Czarodziejki i będzie się chciała się z Tobą pobawić :)
To właśnie ją do mnie przywieziesz i będziemy sobie razem urlopować :) ja tylko czekam na datę pobrania krwi do badania bo od tego dnia zaczyna się kwarantanna.
Czarodziejko jak Hera będzie spała to może niech jej od razu czipa wstrzykną co by dziewczynie stresów oszczędzić.
I błagam o zdjęcia bo ja tu jajo znoszę!!! :d
A co do jej socjalizacji to szkoliłam się z dwoma psami i wydaje mi się ,że coś mi w głowie zostało :) jakoś sobie poradzimy w razie W to ja duża i silna baba jestem i ją utrzymam , jedyne czego się obawiam to czy ona potrafi zachować czystość w domu.

Posted

Jajo świąteczne jak najabardziej wymagane ;)
Dziś jest już lepiej, Hera się stbilizuje. Julka już może normalnie funkcjonować, kiedy sunia jest poza kojcem. Mam zamiar nie zamykać jej dziś na noc.
Kiedy wietrzyłam pościel na parkanie Hera z miłością przywłaszczyła sobie wszystkie jaśki, a na kołderce zostawiła sznyty po pazurach. Nakrzyczałam i jaśki pozostały nietknięte do wieczora. Hera słucha, chociaż głupol z niej straszny - to samo Rafi. Muszę jednak przyznać, że to inteligentna sucz i szybciutko się tu stosuje. Julka przed nią uciekała, bo skakała z łapami, brudziła i przewracała, a dziś, kiedy sprzątała garaż i szykowała michy do kolejki Hera grzecznie za nią chodziła bez łap. Zaczyna normalinieć po okresie szaleństwa . Ale cóż..na wolności niektórym pozytywnie odbija.

Posted

mam nadzieję ,że nie zrobiła nic głupiego w nocy poza kojcem :) skoro jest inteligentna to na pewno wie ,że ucieczka i podkopy nic dobrego nie przyniosą :) po co wiać od takiej dobrej cioci ja Ty Czarodziejko ;)

Posted

Żadnych podkopów, żadnych awantur. Grzecznie przespała nockę nie wiadomo gdzie. Nad ranem leżała na wycieraczce pod drzwiami. Skakanie z łapami już przezło do historii. Jest spokojna i grzeczna. Julka właśnie foci stadko. Żal mi tamtych zdjęć. Takie były wyjątkowe i Ząbalka miałam z nochalem w kaszy mannie umazanym i kilka jeszcze innych fajnych, ale to przemęczenie. Jestem od kilku dni na najwyższych obrotach. Nawet z błędami wczoraj napisałam post. Jeszcze tylko poniedziałek będzie taki nerwowy, bo Herci sterylka. Rano ją zawiozę i po południu odbiór, a potem trzeba będzie nad nią chodzić, bo nieszczęśliwa będzie bardzo i obolała...

Posted

Przepraszam Miniu za zamknięcie wątku. Fakycznie ledwo załadowałam obiecane fotki Hery ostatkiem sił, a nie dałam już rady wkleić zdjęć reszty stadka na wątki. W panelu moderatora obok wyślij odpowiedź jest też podstępny kwadracik pt."Zamknij temat" i akurat musiałam wcisnąć.
Hera drugą noc luzem i bardzo grzecznie. Dziś była świadkiem przejścia kocicy przez podwórze pełne onków. Zbaraniała totalnie, kiedy kocica szła niczym królowa, a pod moim czujnym okiem nawet najbardziej narowistym egzemplarzom powieka i kufa nie śmiała drgnąć. Nie zaatakowała i nie nawet jej nie ruszyło, więc mądre suczydełko jest.

Posted

czy ja dobrze widzę na zdjęciach ,że ona ma jedno i drugie ucho uszkodzone?
Jest naprawdę piękna i ta zbójecka morda ;) śmieję się ,że ona w parze z moim jednym psem będą postrachem w naszej okolicy bo oboje mają ciemne maski i wyglądają nieco groźnie dla obcych :)

Posted

Byłyśmy aż przysnęła i pomogłam ją położyć na stół do włąściwej narkozy. Suieczka waży zaledwie 23 kg. Drobniutka jest.
Wszystkie badania może mieć zrobione dopiero po sterylce, albo moznaby przed, ale już klamka zapadła. Wyniki idą przezWarszawę. Koszt wszystkiego ok.400 zł. Natomiast jej kwarantanna ważna jest od daty ostatniego szczepienia przeciwko wściekliźnie, czyli od 18. 03. Pobieranie krwi powino być zrobione po 3 tygodniach od tegoż szczepienia, czyli teraz, ale wybrałam sterylkę, ponieważ sunie schroniskowe potrafią nagle nieoczekiwanie zarujkować, a to byłby problem. We wrześniu może jechać do ciebie. Reszta badań nie ma wpływu na termin.



Usnęła w moich rękach.





Posted

dobrze tylko data czipowania musi być przed szczepieniem.
Napisz mi jak Hera stoi finansowo bo się pogubiłam i już nie wiem czy to co wysłałam wystarczy czy mam coś dosłać teraz.
Mam nadzieję ,że bidula szybko dojdzie do siebie po sterylce

Posted

kwarantanna zaczyna się od daty pobrania krwi do badania nie od dnia szczepienia tego jestem pewna na 100% czyli od 18 marca po trzech tygodniach pobranie krwi i bez względu na to kiedy przyjdzie wynik Hera jest gotowa do wyjazdu dokładnie 6 miesięcy od daty pobrania krwi.

Posted

Gdybym z nią pojechała do Łasku, to wszystko byłoby na miejscu, bo to lecznica z pełnym wypasem, ale tu w najbliższym miasteczku trzeba czekać. No i koszty są inne. Sterylka 160 zł, a tam 260zł. Koszty paszportu też pewnie byłyby wyższe.
Herunia dochodzi do siebie. Miała małą maciczkę, nigdy jeszcze nie rodziła.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...