arim Posted July 28, 2011 Posted July 28, 2011 W drogę dziewczyny!!!( te dwunożne i czworonożne) Quote
Olga7 Posted July 29, 2011 Posted July 29, 2011 I miejmy nadzieję ,że sprytne strachulce nie wyskoczą po drodze z auta a wrażenia...Niech już dojadą do celu .:razz: Wszyscy -bezpiecznie i szczęsliwie. Quote
martka1982 Posted July 29, 2011 Author Posted July 29, 2011 dziewczyny wiedzą,że z Dumką trzeba uważać a Maczka będzie jechała w ogromnym skiperze z podkładem Quote
martka1982 Posted July 30, 2011 Author Posted July 30, 2011 Dumka zaśnie dziś niczego nieświadoma zapraszam do jej równolatki http://www.dogomania.pl/threads/212070-Pyszczolina-niezwyk%C5%82e-imi%C4%99-niezwyk%C5%82a-sunia....11-letnia-babuszka?p=17351956#post17351956 Quote
martka1982 Posted July 31, 2011 Author Posted July 31, 2011 Dziewczynki pewnie właśnie dojeżdzają na miejsce........ Quote
arim Posted July 31, 2011 Posted July 31, 2011 martka zaraz nam pisz jak coś będziesz wiedziała Quote
si_bcw Posted July 31, 2011 Posted July 31, 2011 świetnie dają sobie radę obie sunie - Maczka jest wystraszona ale bez przesady, Dumka znosi ze spokojem. dziewczyny sie zgubiły na objazdach w fyrtlu śląskim i trochę sobie pojeździły w kółko, więc dojazd do Biafry się wydłużył. u Biafry pada cały czas i miała wyjechać im na spotkanie Quote
martka1982 Posted July 31, 2011 Author Posted July 31, 2011 niech trochę fotek porobią:) przypomnij im:) Quote
martka1982 Posted July 31, 2011 Author Posted July 31, 2011 dziewczynki już u Biafry! Dumka próbuje być niewidzialna a Maczka sie umościła na kocyku i rozglądała zaciekawiona. Biafra dzwoniła z auta, gdzie wszystkie siedziały i czekały aż deszcz przestanie tak lać, więc na tamtą chwilę sunie nie były jeszcze w domu ale posłanka już na nie czekają. Biafra odezwie się wieczorem Quote
3 x Posted July 31, 2011 Posted July 31, 2011 [quote name='martka1982']dziewczynki już u Biafry! Dumka próbuje być niewidzialna a Maczka sie umościła na kocyku i rozglądała zaciekawiona. Biafra dzwoniła z auta, gdzie wszystkie siedziały i czekały aż deszcz przestanie tak lać, więc na tamtą chwilę sunie nie były jeszcze w domu ale posłanka już na nie czekają. Biafra odezwie się wieczorem dziewczyny są już u Biafry w domu bo dzwoniła do mnie :) prośba o potwierdzenie rezerwacji miejsca na "bazarku" -> domowe DT u Biafry - klik Quote
Biafra Posted July 31, 2011 Posted July 31, 2011 Napiszę tutaj w skrócie , bo jeszcze nie dotarłam do drugiego wątku ;) Sunie zadomowione, ja trochę w szoku :crazyeye: Po pierwsze są w super kondycji, super wyglądają... i nie śmierdzą:niewiem: Jak to jest możliwe to zupełnie nie wiem Różne psy brałam ze schronisk, różne z drugiego końca Polski przyjeżdżały i zawsze mniej lub bardziej -a raczej bardziej można było przy nich umrzeć z braku powietrza :evil_lol: Te są zadbane, wyczesane, błyszczące, mają ładne zęby ...Maczka to się nawet na dietę kwalifikuje :evil_lol: Gdybym je spotkała na spacerze to dałabym sobie głowę uciąć, że są połowę młodsze i że na pewno nie pochodzą ze schroniska. Dumka jest bardzo subtelna, smutna i ma bardzo smutne spojrzenie. Serce pęka :shake: Jest bardzo zdenerwowana, ale stara się tego nie pokazywać. Jak weszła do domu, chodziła od okna do okna i kombinowała, czy przypadkiem nie uda się przez któreś wyskoczyć. Jak wychodzę przed dom muszę przekładać na zewnątrz klucz i zamykać, bo od razu kombinuje jak się wydostać. Skacze po klamce i parapetach . Jak na nią spojrzę albo zawołam to chowa się pod moje biurko. Teraz też tam spi z jakimś megamisiem, ktorego jej położyła MiniBiafra. Nie chce korzystać ze swojego posłanka. Raz położyła się na ręczniku w kuchni, który sobie przyniosła i ułożyła Maczka ale ta milusińska przegoniła ją zębami i Dumka znowu wróciła pod biurko. Na spacerki wychodzi jak skazaniec :shake:, wącha wszystko ale nic nie robi . Zjadła odrobinkę - może dwie łyżeczki gotowanego mięsa i więcej nie ruszyła nawet z ręki ani podstawione pod biurko. Dwa razy się napiła. Maczka ... przyznałam jej tytuł gwiazdy tygodnia :evil_lol: Najpierw nie dała się wyciągnąć z samochodu i jednym szybkim ruchem wyciągnęła głowę z obroży. Merdała ogonem i zjadała wszystko co jej dawałam- żeby dała sobie założyć cokolwiek, ale obroży nie chciała widzieć na oczy. Jak ją wzięłam na ręce to rzuciła się z zębami więc do domu zaniosłam ją w ręczniku. Żeby ugryzła raz , ale to jest killer :evil_lol: Po domu się porozglądała i od razu poszła do kuchni. Zjadła nie tylko swoje ale i Dumki. Po czym bez skrępownia w sekundę namierzyła szafkę z koszem i zabrała się za śmieci. Po próbie odebrania jej worka ze śmieciami stałam się chyba jej największym wrogiem. To jest nic. Posprzątałam co się dało i poszłam umyć ręce a ona doszła do wniosku, że chce pić. Na stole stała szkalnka z wodą mineralną. Zanim zobaczyłam co robi i podbiegłam , Maczka wskoczyła na kresło i na stół Porwała szklankę wypełnioną do połowy wodą - zatapiając nos wewnątrz i trzymając zębami wywiniety brzeg Zeskoczyła ze szklanką na ziemię i uciekała do przedpokoju Mało nie padłam na miejscu. Teraz boję się spać, co ona w nocy wymyśli. Poza tymi wyczynami czuje się w domu jak ryba w wodzie. Tylko ja jej trochę przeszkadzam. Wskakuje dziecku do łóżka i wcale nie jest łatwo ją ściągnąć ... Ciekawe czy jak swoje rozłożę to mi w nocy wejdzie :diabloti: Na spacerze nie była, bo nie daję sobie założyć obroży ani niczego innego. Dla niej to miał być spacer dla rozrywki, bo po posiłkach bez skrepowania załatwiła wszystkie potrzeby na środku pokoju merdająć radośnie ogonem. Wyjść nie chce, ale jak poszłam z Dumką to stała pod drzwiami i wyła jak kojot, więc wracałyśmy po nią trzy razy. No ale niestety na widok smyczy, szelek, linki merdała radośnie ogonem i rzucała mi się z zębami do rąk. Poza tym zachowuje się jakby tu mieszkała zawsze. Tylko niedotykalska jest bardzo. Zobaczymy jutro jak się sytuacja rozwinie. Quote
Olga7 Posted August 1, 2011 Posted August 1, 2011 No ,to emocji Biafrze i domownikom nie zabraklo ..:razz:..A ja myslalam,że ta Maczka to taka potulna ,wystraszona ciężko psina i nawet nie warknie a da się jakoś wyprowadzić choc na spacer,a o skakaniu po stołach ,łóżkach i ucieczkach ze szklaną wody w pysku nawet nie śnilam.To jednak Dumka jest nieco mniej przebojowa,mimo wszystko .Choć po wyczynach w ostatnim domu i teraz u Biafry-kombinowaniu ,też aniolkiem spokojnym nie jest a zdesperowaną psicą ogarniętą przede wszystkim chęcią ucieczki -najlepiej do martki i innych w schronie chyba.:razz: A że sunie nie czuć specyficznym zapaszkiem schronu oraz wygladają na domowe,zadbane psy -to zasluga niewątpliwa pracowników schroniska w Koninie-i bardzo dobrze świadczy to o traktowaniu i utrzymaniu /żywieniu ,kondycji/ psów pod ich opieką !!! Quote
feliksik Posted August 1, 2011 Posted August 1, 2011 o kurcze, to przeboje niesamowite. Chyba z Maczką trzeba uważać jak Biafro masz tam dzieci, żeby ostrożne były dopóki sytuacja nie pokaże pieskom, że mogą być ufniejsze Quote
Biafra Posted August 1, 2011 Posted August 1, 2011 [quote name='olga7'] A że sunie nie czuć specyficznym zapaszkiem schronu oraz wygladają na domowe,zadbane psy -to zasluga niewątpliwa pracowników schroniska w Koninie-i bardzo dobrze świadczy to o traktowaniu i utrzymaniu /żywieniu ,kondycji/ psów pod ich opieką !!! W temacie schronu jeszcze, do jak otworzyłam ich książeczki zdrowia...to później oglądałam je ze wszystkich stron ;) Obie sunie regularnie szczepione i to nie tylko na podstawowe choroby. Poza standardową nosówką i parwo oraz chorobie Rubartha mają zaszczepioną leptospirozę, i choroby układu oddechowego , wirus parainfluenzy i adenowirusy2 W temacie suń :lol: Dumka po spacerku krajoznawczym. Potrzeby wszelakie załatwiła sobie w nocy na podłodze. Maczka w szampańskim nastroju, ale nie widzi konieczności wychodzenia z pokoju, chyba że do kuchni :evil_lol:. Wyje i szczeka jak wychodzę z Dumką. Taraz obie leżą na jednym kocu. Co robiły jak byłam w sklepie nie wiem... Pościel z łóżeczka była zdeptana na podłodze i jedna zasłona nie wygląda za bardzo jak zasłona :shake: O pościel podejrzewam Maczkę a zasłona to na pewno robota Dumki. Kombinatorek chciał wspiąć się na parapet. Jedno jest pewne. Będzie z nich uroczy komplecik. Super się uzupełniają :diabloti: Quote
feliksik Posted August 1, 2011 Posted August 1, 2011 Biafra - ja mam tylko nadzieję, że TY masz duuuuuuużo cierpliwości to tych imprezowiczek:cool3:. A nmoże ty i zafundowałaś ciastka HIT - jak w reklamie: http://www.youtube.com/watch?v=4enjxeCqwOI Quote
martka1982 Posted August 1, 2011 Author Posted August 1, 2011 o matko!!! w sumie to się śmieję jak przeczytałam te dwie relacje ale może powinnam płakać....zachowanie Dumki mnie nie zaskakuje, probuje sie wydostac, jest wycofana i cicha. kupa i siku na dworze przyjda z czasem (na spacerach z nami robiła, więc i tu, po zapoznaniu się z terenem, zacznie). A Maczka! ja nie wiem co napisać...picie wody ze szklanki na stole????? w schronie padną jak to przeczytają!!! szkoda,że jej się obróżka zsunęła, bo faktycznie łatwo nie będzie jej założyć ale wcześniej czy później będziesz się musiała na to zdobyć Biafra i oby nie polała się krew;) Quote
annavera Posted August 1, 2011 Posted August 1, 2011 Biafra opisuje to z dużym poczuciem humoru - siedzę, czytam i się śmieję ... ale ogólnie to nie jest lekko. Niejeden by płakał :) Czekam na kolejny odcinek przygód wesołej gromadki i życzę dużo cierpliwości. Może założyć rękawiczki i jakoś ją "zaobrożyć" ? Może jakby pospacerowała miała by mniej energii ale pewnie jeszcze większy apetyt :crazyeye: Quote
Secia Posted August 1, 2011 Posted August 1, 2011 no to cóż pozostaje mi tylko pozdrowić komplecik :-) Quote
Biafra Posted August 1, 2011 Posted August 1, 2011 [quote name='feliksik']Biafra - ja mam tylko nadzieję, że TY masz duuuuuuużo cierpliwości to tych imprezowiczek:cool3:. A nmoże ty i zafundowałaś ciastka HIT - jak w reklamie: http://www.youtube.com/watch?v=4enjxeCqwOI Spokojnie, mnie ciężko wytrącić z równowagi :p Jak patrzę na tę reklamę i talenty niszczycielskie małej Dumki to tylko utwierdzam się w przekonaniu, że dobrze robię trzymając moje stado kaukazów poza domem :evil_lol: Nie wyobrażam sobie co mogłabym wtedy zastać w domu wracając... Sunie dzisiaj cały dzień leżały jak aniołki, tym razem na kanapie. Nie było mnie godzinę po południu. Jak wróciłam sunie dalej leżały jak aniołki jakby się czas zatrzymał... W kuchni zeżarte co się dało :shake: - psia karma, produkty spożywcze +wylizana podłoga Obok misek dowód na to, że trawienie przebiega prawidłowo i bez zakłóceń :roll: Chyba jej postawię w tej kuchni kuwetę... W przedpokoju demolka. Co się dało wywalone z szafki na buty, kurtki pozrzucane z wieszaka, porozwalany worek z plastikowymi butelkami, które sobie przygotowałam przy drzwiach wyjściowych. Wszystkie butelki sprute na miazgę. Korzyść jest jedna - teraz wejdą mi do mniejszego worka ;) Może zrobimy konkursik :diabloti: Który piesek korzystał z którego pomieszczenia ? Quote
basiek8 Posted August 1, 2011 Posted August 1, 2011 Biafra jesteś niesamowita, masz mega cierpliwość, czyta się to z uśmiechem. Pamiętam jak adoptowaliśmy psa z przytuliska przez miesiąc wyjeżdżaliśmy do pracy i już już myślałam że zabezpieczyłam wszystko i po powrocie nie mogłam wyjść z podziwu co ten pies potrafił wynaleźć i zniszczyć,. Teraz na szczęście jest już ok. Mam nadzieję ze je tak zsocjalizujesz że znajdą fajne domy. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.