Secia Posted October 26, 2011 Posted October 26, 2011 o matko cudowne :-) ja chce się przytulić do nich :-) Lizka boska jesteś Quote
martka1982 Posted October 26, 2011 Author Posted October 26, 2011 i tu mi właśnie przypomniałaś,że muszę w ogłoszeniach pisać,że Lizka akceptuje koty Kasia, a czy z tym radiem też by coś dało radę? Quote
Cleo2008 Posted October 27, 2011 Posted October 27, 2011 a ja wrzucilam wlasnie moja deklaracje za listopad i grudzien, bedzie troche wiecej, bo przelicznik teraz wyzszy, martka potwierdz odbior Quote
martka1982 Posted October 27, 2011 Author Posted October 27, 2011 Cleo, potwierdzam, właśnie sprawdziłam pocztę i jest info. dziękujemy! :) Quote
martka1982 Posted October 28, 2011 Author Posted October 28, 2011 dzisiaj Liza jest w DZ. ani jednego telefonu :-( załamuje się :placz: sunia jak tu ci znaleźć dom......ja już nie mam pomysłów:( Quote
martka1982 Posted October 30, 2011 Author Posted October 30, 2011 wczoraj zadzwoniła jedna pani. ma się odezwać w poniedziałek (jeśli się zdecyduje) albo do mnie albo do Kasi Quote
martka1982 Posted October 30, 2011 Author Posted October 30, 2011 pani się zdecydowała!!!!!!!!!! czuję,że to będzie cudowny, jedyny, właśnie ten dom!!! szukamy kogoś do wizyty w Zabrzu! edit: wysłałam pw do kilku osób, mam nadzieję,że ktoś się odezwie Quote
martka1982 Posted October 31, 2011 Author Posted October 31, 2011 na wizytę w tym tygodniu uda się patikujek. dziękujemy! Quote
Secia Posted November 2, 2011 Posted November 2, 2011 Lizunie nieustająco kibicuje ci. Już Czas kobitko na ciebie. Quote
martka1982 Posted November 2, 2011 Author Posted November 2, 2011 Secia napisał(a):Lizunie nieustająco kibicuje ci. Już Czas kobitko na ciebie. trzymaj kciuki dzisiaj około 16:) myślę,że to będzie formalność pani miała już suczki, dwie, były stare, więc wie co znaczy opieka nad starszym psem. ma tylko 3 schodki na podwórko i pytała czy da radę dźwignąć Lizę, gdy już nie będzie mogła chodzić. poza tym pani jest bardzo przejęta,po prostu bardzo się cieszy, mówi,że jak zobaczyła Lizę to po oczach wiedziała,że to sunia dla niej. ma aż 1000 metrów ogrodu dobrze zabezpieczone ogrodzenie (patikujek to sprawdzi). sama ma już swoje lata (64), więc brała pod uwagę tylko suczki starsze, cieszy się,że Liza jest po sterylce, bo poprzednia miała ropomacicze. zaprasza również do odwiedzania Lizki. Quote
si_bcw Posted November 2, 2011 Posted November 2, 2011 wow! rewelacyjny potencjalny dom :) trzymam kciuki i się cieszę :) Quote
MariBar Posted November 2, 2011 Posted November 2, 2011 I JAK POSZLO???????? Czy Lizunia ma DOM??? Trzymam kciuki :) Quote
martka1982 Posted November 2, 2011 Author Posted November 2, 2011 MariBar napisał(a):I JAK POSZLO???????? Czy Lizunia ma DOM??? Trzymam kciuki :) tak, jedzie jeszcze w tym tygodniu. zawiezie ją Kasia:) patikujek wejdzie jeszcze na wątek i opisze wizytę dzwoniłam do Pani potwierdzając przyjazd Lizki, pani przeszczęśliwa. oczywiście najchętniej to już by ją jutro ściskała ale wie,że najwcześniej Kasia będzie mogła jechać w piątek Quote
Patikujek Posted November 2, 2011 Posted November 2, 2011 Już jestem i wszystko opisuję. Sorka, że tak późno ale z net jakieś fochy mi strzelał :) To tak: Pani jest starszą (ale nie zniedołężniałą staruszką) osobą, mieszkającą z mężem w domku z całkiem sporym ogródkiem. Od razu widać, ze lubi zwierzęta i ma do nich podejście. Mają już w domu kota, który od urodzenia ma problemy z kręgosłupem a co za tym idzie ma niedowład tylnych łapek. Pani przedstawiła nam (nam bo była ze mną jeszcze jedna dogomaniaczka) oczywiście całą historie jej zwierzaków i obejrzałyśmy gruby album ze zdjęciami. Z tego co widziałam i usłyszałam państwo mieli już z niejednym starszym i schorowanym psiakiem kontakt także dadzą sobie rade w razie problemów i sa jakby co na nie przygotowania. Sąsiadów też mają zwierzolubnych więc raczej problemów nie będzie Pan domu rowniez bardzo miły choć zdecydowanie cichszy od żony bo ta to potrafi zagadac na śmierć hehe. Ja ze swojej strony uważam, że Państwo idealnie się nadają na opiekunów Lizy i mam myślę, że suczka na stare lata w końcu zazna spokojnego życia w przytulnym domku :) Quote
TERESA BORCZ Posted November 3, 2011 Posted November 3, 2011 cudowne wiadomości, KASIA to chyba czaruje, wszystkie najmniej adopcyjne psiaki od niej jadą do cud domków! Quote
martka1982 Posted November 4, 2011 Author Posted November 4, 2011 jednak państwo zdecydowali się sami po Lizkę przyjechać. już jutro rano będą u Kasi (która przy okazji zareklamuje również Malwinkę;) ) Quote
Secia Posted November 5, 2011 Posted November 5, 2011 no miód na serce płynie. Lizka maluj pazurki i wyczesz ogonek :-) Quote
martka1982 Posted November 5, 2011 Author Posted November 5, 2011 No i pojechała! możliwe,ze jesli pani uda sie przekonac meza,to Lizka bedzie miala sunie do towarzystwa od Kasi (ale to sie okaze dopiero za jakis czas). Kasia mowi,ze zarowno Liza jak i np Malwinka byly bardzo grzeczne, daly sie glaskac. pani wziela Lizę na kolana (Kasia widziala jak jej oczy z orbit wychodza - Lizie - ze strachu i dezorientacji,ze obcy czlowiek zaczyna ją tulic) ale bylo ok.dała radę! powodzenia Lizko!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! Quote
MariBar Posted November 5, 2011 Posted November 5, 2011 Pelno milosci, cierpliwosci i checi sprawi ze malutka Lizunia za kilka tygodni swiata nie bedzie widziala bez swojej Panci :) Quote
Cleo2008 Posted November 5, 2011 Posted November 5, 2011 martka1982 napisał(a):No i pojechała! możliwe,ze jesli pani uda sie przekonac meza,to Lizka bedzie miala sunie do towarzystwa od Kasi (ale to sie okaze dopiero za jakis czas). Kasia mowi,ze zarowno Liza jak i np Malwinka byly bardzo grzeczne, daly sie glaskac. pani wziela Lizę na kolana (Kasia widziala jak jej oczy z orbit wychodza - Lizie - ze strachu i dezorientacji,ze obcy czlowiek zaczyna ją tulic) ale bylo ok.dała radę! powodzenia Lizko!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! strasznie mi sie opis podoba:) martus napisalam ci pw Quote
martka1982 Posted November 6, 2011 Author Posted November 6, 2011 za kilka dni zadzwonimy do pani,żeby sprawdzić jak sobie radzą ze sobą na wzajem, na razie proszę o chwilę cierpliwości i kciuki za Lizkę, bo przecież pierwsze dni są najtrudniejsze Quote
martka1982 Posted November 6, 2011 Author Posted November 6, 2011 no dobra...zadzwoniłam już dziś. Liza ma apetyt - michy wylizuje do czysta, dziś domagała się papu z samego rana,(pani jej gotuje),sporo śpi czasem pochrapując, pozwala się brać na ręce, choć nie jest wylewna ale to pani absolutnie nie przeszkadza. dziś pojechała z pańciostwem w odwiedziny do rodziny, w aucie próbowała trochę rządzić - pani mówi,że jest samodzielna. kot ją ofukuje, ona udaje,że go nie widzi. rano bardzo chciała się wydostać za bramę, pani domyśliła się,że nie potrafi załatwiać się na własnym podwórku, więc poszły na owocny spacer. wyszczotkowała ją, w planach jest kąpiel. Liza wczoraj wieczorem zasnęła w kuchni a w nocy odnalazła pańciostwo na górze w sypialni i położyła się obok ich łóżka na kocyku. pani zauważyła już,że Liza uwielbia się tarzać ale nie była pewna czy to przypadkiem nie jakaś choroba skóry, więc przejrzała jej grzbiet dokładnie. wyjaśniłam jej przy okazji,że to tylko takie upodobanie. jutro albo pojutrze idą na oględziny do weta, pani wie,że Liza jest w stanie nawet ugryźć podczas obdukcji. co jeszcze..... pani mi powiedziała,że Liza jest chyba głucha.(potem rozmawiałam z Kasią, faktycznie Liza ma już problem ze słuchem.) wczoraj w nocy też wyszły na spacer, Liza już nie ciągnęła do bramy tylko trzymała się blisko pani i długo szukała miejsca aby się załatwić, w końcu uznała,że w zaciszu osłoniętym krzewami będzie w stanie oddać to co jej już było zbędne. pani powiedziała,żebym się nie bała (czyżby było słychać strach w moim głosie?), bo Liza już nie wróci do Kasi, bo Liza ma już swój dom, i że ona sobie ze wszystkim poradzi. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.