szilas Posted September 27, 2006 Posted September 27, 2006 Trenujemy, trenujemy Pani na spacerze, ja przy komputerze :lol: Quote
loozerka Posted September 27, 2006 Posted September 27, 2006 znaczy szilas będzie sprawnymi palcami rozmasowywać zbolałe miesnie spacerowiczów :D? Quote
akucha Posted September 27, 2006 Posted September 27, 2006 loozerka napisał(a):znaczy szilas będzie sprawnymi palcami rozmasowywać zbolałe miesnie spacerowiczów :D? :evil_lol: Słowo się rzekło szilasie, trenuj wytrwale!!!! Widzę, że nowe łącze już założyli... Iwonko, wycałuję!!!! Oficjalnie Bercik, po prostu... Quote
brazowa1 Posted September 28, 2006 Author Posted September 28, 2006 Alez Wy tu macie szampanskie nastroje. Szilas,a jak z siusianiem Bercika?Zdarza mu sie w domu? Jak oceniacie jego sluch i wzrok? jestem zszokowana,ze on przebiera w jedzeniu :crazyeye: ,jak predko psy przyzwyczajaja sie do dobrobytu .:lol: Quote
szilas Posted September 29, 2006 Posted September 29, 2006 brazowa1 napisał(a):Alez Wy tu macie szampanskie nastroje. Szilas,a jak z siusianiem Bercika?Zdarza mu sie w domu? Jak oceniacie jego sluch i wzrok? jestem zszokowana,ze on przebiera w jedzeniu :crazyeye: ,jak predko psy przyzwyczajaja sie do dobrobytu .:lol: Oczka wydają się być żywe, nosek wilgotny. Wczoraj spał cztery godziny na miękim kocu na kanapie. Wieczorny spacer wymagał wybudzenia. Zdarza się, jak nie dopilnujemy, albo stracimy cierpliwość w wyczekiwaniu na jego decyzję podczas spaceru, a trwa to czasem i pół godziny. O zmianie przyzwyczajenia niech świadczy jego sen do godz. 9:30. Tak było dzisiaj po raz pierwszy. Wzrok wydaje się być lepszy od słuchu. Sam znajduje swoje legowisko i reaguje na gesty rąk. Przegląda się w szybach okien piwnicznych, ciągnie się do dzieci. Zwierzaki domowe tolerują go, a on je omija. Pozdrawia cioteczkę brązową :lol: Quote
loozerka Posted September 29, 2006 Posted September 29, 2006 Szilas, wrzuccie czasem jego zdjecie..mi zapadł w serce- szczególnie jego lekko krzywy pyszczek z pierwszych fotek, taki lekko zawadiacki, lekko niesmiały, troche nieporadny...fajniusi maluch :) Quote
akucha Posted September 29, 2006 Posted September 29, 2006 Chcecie fotki, to proszę bardzo: Dzisiejszy spacer: Zaczynamy, razi mnie to słoneczko... Maszeruję - ogon w górze! Dlaczego znowu mnie wołasz??? Chcę tam wejść!!!! Nie wolno??? To będę tu siedział... Jeszcze raz spróbuję... Ładna ta trawka! Podjem sobie. Quote
akucha Posted September 29, 2006 Posted September 29, 2006 Chcę Wam cioteczki powiedziec, że te spacerki, to tak dobrze ok. 1 km są. Dla Tunia to pestka... Maszeruje, ze ho, ho - ciagnie na smyczy, podbiega - tak, tak... Po łące też lubi pochodzić i musimy iść wszyscy razem, bo pilnuje całej grupy!!! Gdzie ta akucha znowu polazła??? Wracamy do niej. Dlaczego odpoczywasz? Ja chcę iść dalej! Może Ty ze mną pójdziesz??? Tunio dzisiaj cały dzień nie spał!!! Chodzi po domu i pilnuje swoich ludzi. Jest nieszczęśliwy, gdy rozejdą mu się po różnych pokojach. Pani w kuchni - trzeba pilnować, bo tam tak pachnie... A Pan w pokoju - co on tam robi??? Muszę z nim posiedzieć... I tak cały dzień. Dzisiaj był szał na jedzenie. Tunio skakał na każdego, kto pojawił się w kuchni. Możecie nie wierzyć, ale on staje na tylnych łapach i tańcuje domagając się przysmaku!!! Byłam w szoku! Przecież on taki starowinka... Wchodzę dzisiaj do rodziców i kolejny szok - Tunio leci na powitanie!!! Pierwszy przy drzwiach, wspina się na kolana, wącha prosiaki, kręci się wokół nas!!! Szilas z dumą: "Mówiłem, ze on się bardzo zmienił!" Fakt. Co tam masz???? Poleżę, jak już tak bardzo chcą, ale spać nie będę!!! Quote
Kasia25 Posted September 29, 2006 Posted September 29, 2006 Słodki ryjek, on na nietórych fotkach wygąda jak szczeniak. Jaki z niego spacerowicz, pewnie szeleczki poweru dodają ;) Co te psy mają z tą trawą, moje też koszą, ale mają swoje wybrane miejsca. Pozdrawiamy Bercikową rodzinkę. Quote
brazowa1 Posted September 29, 2006 Author Posted September 29, 2006 fajnie??? On ma cudownie!!! takie pieski nie sa zabierane za schronisk.To,co go spotkalo,jest wyjatkowe. Quote
loozerka Posted September 30, 2006 Posted September 30, 2006 [quote name='akucha'] Może Ty ze mną pójdziesz??? Co tam masz???? Ma przecudowną tą mordkę :)) A relacja z zycia Bercika mnie rozkłada, łzy się w oku krecą. Wreszcie moze zaznac wszystkiego tego, co maja kochane psy.. Ja się nie dziwię, ze tak maszeruje na spacerach, w koncu dopiero teraz moze poznawać swiat :)) Ale w domu to Berciku odpocznij, Twoi Panstwo Ci nie znikną, oni nie z takich. Spij spokojnie, gdy się obudzisz, bedą przy Tobie ... Pozdrawiam z całęgo serca rodzinkę Bercika :) Quote
Kara. Posted September 30, 2006 Posted September 30, 2006 Uwielbiam ten wątek.Czytam i czytam i naczytać sie nie mogę:-) Quote
brazowa1 Posted September 30, 2006 Author Posted September 30, 2006 dramat Bercika polegal na tym,ze przez cale dlugie psie zycie byl u kogos,z kims sie przyjaznil,po czym nagle,na zupelna starosc wyladowal w miejscu,w ktorym nie powinien sie absolutnie znalezc,gdzie czekala go wegetacja. Ale na szczescie to juz historia,a ja sie nie moge nacieszyc :) Quote
Kar0la Posted September 30, 2006 Posted September 30, 2006 Jak chcę sobie poprawić humor to zaglądam do Bercika i od razu weselej człowiekowi na duszy. Quote
akucha Posted September 30, 2006 Posted September 30, 2006 A Bercik był dzisiaj u mnie w gościach!!! Ale dreptał, ale zwiedzał... On ładnie jeździ samochodem. W ogrodzie próbował bawić się z zachęcajaca go do zabawy Tolką, śmiesznie to wyglądało. Zaznaczył teren i pojechał do domu! Zaliczył pierwsze występy gościnne; prosiaki były w szoku, Belka próbowała go ugryźć, ale on sobie nic z tego nie robi... Quote
Kasia25 Posted September 30, 2006 Posted September 30, 2006 Belka, to pewnie taka po pańci i (diabełka za skórą ma hihihihi). Miłe, zszokowane prosiaczki, że pozwoliły sobie teren oznaczyć. Szkoda, że ja takich gości specjalnych nie mam. Zdrówka, szczęścia Berciku życzymy!!!!!!!!!!!!!!! Quote
wiewiora1 Posted October 1, 2006 Posted October 1, 2006 Dzis pierwszy raz zobaczylam zdjatka naszego malca i oczom uwierzyc nie moglam . Wyglada pieknie . Pamiatam ze w schronie mimo staran Brazowej ktora dbala o niego jak najbardziej mogla, on zawsze byl brudny , zmietolony , w moczu , Bo siedzial jeszcze z 2 psami , i zapewne czasem sie przewracal i nie umyslnie tarzal w brudnym boksie ... Teraz w koncu ma spokuj i prawdziwy dom... super Quote
kaerjot Posted October 2, 2006 Posted October 2, 2006 Jak Bercikowi jest teraz dobrze!! Ja się chyba w końcu upiję ze szczęścia. Quote
brazowa1 Posted October 3, 2006 Author Posted October 3, 2006 wydaje sie,ze to tak dlugo,prawda? :) Przyznam,ze Ruda,ktora znowu siedzi sama ,nawet bez Ciapka (zrobilo sie luzniej w schronie),chyba czuje sie samotna. Quote
Dabrowka Posted October 4, 2006 Posted October 4, 2006 Szanowni wielbiciele i wielbicielki Szczotka zwanego Bercikiem nie macie przypadkiem chętnego na tego szczotusia?... Chociaż tymczas... Zresztą sami zobaczcie... :( http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=31971 Swoją drogą całą dobę cisza... bez zdjęć, bez relacji... :cool3: Quote
iwonamaj Posted October 5, 2006 Posted October 5, 2006 To Oluś!!! ja też zwróciłam na niego uwagę, jest taki maleńki i biedny... Quote
Dabrowka Posted October 5, 2006 Posted October 5, 2006 Tak, Oluś :( Napisałam tu o nim z nadzieją, że mu szczęśliwy Bercik przyniesie szczęście... Quote
iwonamaj Posted October 5, 2006 Posted October 5, 2006 Dobrze zrobiłaś, może Zębatkowe cioteczki tu zajrzą i coś wymyślą... Quote
Kar0la Posted October 5, 2006 Posted October 5, 2006 Cioteczki zaglądają, ale pomysłu nie mają. :-( Quote
akucha Posted October 5, 2006 Posted October 5, 2006 Boszszsz, Dabrówka :-( :-( :-( , biedne maleństwo, biedne... I rudzieńki jest, a cioteczka Dąbrówka, tak kocha rudaski... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.