AśkaK Posted October 18, 2006 Author Posted October 18, 2006 No u nas w W-wie nie dość że szaro - bo to W-wa, to jeszcze i zimno. Brrr! Mróz normalnie!:stormy-sad: Tym przyjemniej mi się wraca do wiosennych fotek.:p No dobra, wyjątkowo dziś TZ też będzie.;) Odkąd TZ studiuje sobie archeologię, nie mogę z nim w spokoju pospacerować, bo co chwilę grzebie w ziemi w poszukiwaniu jakiś starych skorup.:roll: :lol: Panek dłubie w ziemi, to i ja skarbów poszukam. A Rudy wlazł w dołek i udaje, ze jest taki malutki. No chodż panek! Wiosna, a na polu już pierwsze buraczki.:evil_lol: Quote
AśkaK Posted October 18, 2006 Author Posted October 18, 2006 No i image się skopsał.:roll: Wrrr... Quote
Alynkaaa Posted October 18, 2006 Posted October 18, 2006 ale ma fajoski dyywan<jezor>.... fajna fotka:) suuupeeer!!!!!kometarz i foto!!!:evil_lol: :evil_lol: Wiosna, a na polu już pierwsze buraczki.:evil_lol: no tzreba isc spac dziewczyny.....wiec mykam dobranoc i do juterka:) Quote
Bodziulka Posted October 18, 2006 Posted October 18, 2006 a TZ tak w długich spodniach :shake: toż giczołów w pełni nie widać :evil_lol: a cóż za skamieniałości można znaleźć na ŚWIEŻO zaoranym polu :hmmmm: Quote
AśkaK Posted October 18, 2006 Author Posted October 18, 2006 Dobranoc Alynkaaa!:p Bodziulka, nie skamieniałości tylko skorupy...:lol: Jak komuś tysiąc lat temu stłukł się garnek i wyrzucił go na śmieci i TZ teraz znajdzie te potłuczone garnkowe skorupy, to się bardzo cieszy.:lol: :evil_lol: Quote
Bodziulka Posted October 18, 2006 Posted October 18, 2006 tak tak, ja wiem (mam kolegę na archeologii ;)), ale gdzie tam skorupy w świeżo zaoranym polu :lol: Quote
AśkaK Posted October 18, 2006 Author Posted October 18, 2006 Aaaa, widzisz Bodziulka, a jednak to możliwe!:cool3: Przynajmniej wg TZta.:lol: A tak na poważnie, to naprawdę można w ten sposób znaleźć jakiś zabytek. Studenci nawet jeżdżą na takie przeszukiwania pól, chodzą wtedy przez tydzień i wlepiają ślepia w grudy ziemi.:evil_lol: Jak coś znajdą, to zaczynają tam kopać. Quote
Bodziulka Posted October 18, 2006 Posted October 18, 2006 wiem, wiem, ja to już miałam całe historie o znaleziskach snute przez gg :evil_lol: pasjonujące... Quote
AśkaK Posted October 18, 2006 Author Posted October 18, 2006 A na którym roku jest kolega? Możliwe, że się znają z TZtem. Idę sobie, pańcia przesuń się. No i co z tego, że się troszkę obsmarkałem.:evil_lol: :loveu: I tak jestem zadowolony, bo fajny ten spacerek, a Panek nareszcie zrozumiał że kopanie w ziemi jest suuuuper!:lol: A pole taaakie długie... Wracamy Lusia, biegnij szybko bo się zgubimy na tym polu!;) :lol: A tego znowu poniosło...:roll: ...więc zawołałam pieski i zagroziłam, że pójdziemy sobie w las! No i musiał nas gonić niedobrota.:eviltong: :evil_lol: Aaaa, jakiś potwór !!!:evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :loveu: Quote
AśkaK Posted October 18, 2006 Author Posted October 18, 2006 Lusiunia w swoim żywiole, czyli surykatka szuka w trawie pędraczków.:lol: :loveu: R:"Aaa, no co ty Lusia, ja nie jestem pędraczkiem!":evil_lol: L:"Pańcia mówi, że jesteś!":lol: "Nieee no, zrozum wreszcie że ja jestem prawdziwy macho!O, niech wszyscy zobaczą!" "Eee tam, phi!Macho! Nudziarz nie macho!Idę sobie poszukać skarbów!" "Oj, coś tam naprawdę jest!" ...no i znowu Image siadł.:roll: Zatem dopiero jutro, moje kochane, dowiecie się co też Lusia w trawie znalazła.:cool3: Można zgłaszać swoje typy!:p ;) PS.Zolly, takie kostki-adresówki można kupić na allegro. Lusia też taką miała, ale tak szalała że zgubiła, więc chyba muszę jej w szelki taką blaszkę wszyć z nr tel.Niemniej kostki polecam :p - wygrawerowany napis się nie ściera, zmieścił się nr tel, adres, imię i "NAGRODA". Tylko trzeba zamocować na dobrej zawieszce, żeby psiak w krzakach nie zgubił. Quote
malawaszka Posted October 18, 2006 Posted October 18, 2006 AśkaK napisał(a):Jak komuś tysiąc lat temu stłukł się garnek i wyrzucił go na śmieci i TZ teraz znajdzie te potłuczone garnkowe skorupy, to się bardzo cieszy.:lol: :evil_lol: buuuhahahah widzę że tak jak i ja nie rozumiesz tego podniecania się na widok kawałka skorupki :evil_lol: ja często robię pomiary geodezyjne dla archeologów bo teraz kopią tam gdzie będzie autostrada i zawsze mam ubaw jak siedzą w tych dołkach i machają pędzelkami co jakiś czas wykrzykując że coś znaleźli - czasem mi pokazują z wielkim podnieceniem jakiś kamyk i coś opowiadają :crazyeye: :hmmmm: :evil_lol: a ja :niewiem: co to ani mnie to nie jara :evil_lol: Quote
Cerber Posted October 19, 2006 Posted October 19, 2006 Cześć, ale masz świetne psiaki :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Kurcze no nie źle to nie wiedziałam, że można psiaka nazwać moim przezwiskiem. Ja mam na imie Luiza, ale przz całe życie (bynajmniej od zerówki) mówiono do mnie Lusia i właciwie do tej pory tak na mnie wołają :D No ale nic, mam swoją imienniczkę :) A tak apropo, to Rudy ma takie same szeleczki jak Mój piesek :) Będę zaglądała częściej, bo masz bardzo intresujące pieski :) Quote
Ola&Kora Posted October 19, 2006 Posted October 19, 2006 Oj chyba TZ troszkę spsiał :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Oto dowody: Kopie i grzebie w ziemi Biega jak szalony za resztą stada z wiecznym uśmiechem na "pyszczku" A także wyrusza na samotne wędrówki, by potem znów pędem przybiec do pańci I rzucić się na nią z wielką radością A Lusia znalazła pewnie kawałek glinianego garnka :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
Ania-Sonia Posted October 19, 2006 Posted October 19, 2006 To ja, dla odmiany, skoncentruję się na psiakach ;) To zdjęcie jest boskie! :multi: Uwielbiam surykatki (Bodziulka chyba też, chociaż na początku chyba jej się nie podobały :evil_lol: ), zwłaszcza czarną odmianę surykatki mazowieckiej :loveu: Quote
Bodziulka Posted October 19, 2006 Posted October 19, 2006 Tia, Surykatki... Kolega jest (a raczej powinien być :hmmmm:) na 3 roku z tego co kojarzę, ale na wieczorowych (chociaż na uniwerku to oni i tak to mają pomieszane z dziennymi;) Quote
Alynkaaa Posted October 19, 2006 Posted October 19, 2006 łoooo jooj ile nadrobic bylo tzreba:) znow wredne baby gadaja bezemnie:eviltong: Ola gratulaje opisu psychologicznego TZta....chyba trafiony bo dowody sama Aśka posunela:):evil_lol: a teraz pzrejdzmy do psiaczkow pedraczkow:loveu: to fota jest suuper pzrez chwile myslalam<tak to sie czasem zdarza> ze Lusia trzyma Rudego w paszczy:evil_lol: ale chyb anie ma az takiego rozwarcia szczek :eviltong: :eviltong: :eviltong: a ajk patrze na to zdiecie to juz jestem zmeczona chodzeniem:eviltong: :eviltong: doszliscie do konca tych pol??????? ps. a ja mysle ze lusia znalazla skorupke dla TZta:) Quote
AśkaK Posted October 19, 2006 Author Posted October 19, 2006 Ło ho ho, jak tu gwarno dzisiaj moje panie!:p :lol: Witaj Cerber - Lusia!:lol: No widzisz, ja mam z kolei swoją prawdziwą imienniczkę - suka z osiedla nazywa się Asia.:crazyeye: :evil_lol: Byłam lekko tym zdegustowana :roll: :evil_lol: , dopóki nie dowiedziałam się skąd to imię pochodzi - a pochodzi od Asa! No wiecie, Ala ma Asa, a As ma Alę. No i żeńska forma imienia As to właśnie Asia.:p A Lusia wzięło się od malusia.;) Ale nie ukrywam, głupio mi było jak raz wracaliśmy ze spaceru po lesie, czekamy na autobus na ławce i obok dosiadła się staruszka, a ja wołam "Luuusia, Lusia chodź tu!". Lusia przybiegła, a staruszka taka zdziwiona:"Ooo, to pani pieska wołała, a nie dziecko...".:oops: Ja zrobiłam :crazyeye: i pomyślałam, że babcia nie dosłyszy i może jej się pomyliło. Ale ona po chwili cichutkim głosikiem zwraca się Lusi siedzącej u mnie na kolanach: "Widzisz Lusiu, jesteś moją imienniczką.Ja też mam na imię Lusia." Ups!:oops: :oops: :oops: :lol: Słowo daję, nie wiedziałam że istnieje takie imię!:-o A w ogóle to Lusia miało być chwilowe, "tymczasowe" ale nic innego nie mogłam wymyślić, nic mi jakoś nie pasowało...Więc została Lusia, ale w wielu wersjach: Lutka, Luteńka, Lutunia, Lusilka, Lusija ("s" i "i" czytane osobno, więc wychodzi tak a'la włoskie ;) :lol: ). A jak zje kupę to jest kupojadka. Rudego też chcieliśmy niedawno przechrzcić, bo jemu imię i tak obojętne, najlepiej reaguje na słowo "micha".:evil_lol: Wymyśliliśmy Ruffi, albo Rudi i czasem tak mówimy, naprawdę nie robi mu to różnicy.:roll: :lol: Ale jednak na zawsze pozostanie naszym kochanym Rudaskiem, tudzież Buraczkiem, Jełopkiem lub Duduniem.:loveu: O matko, się rozpisałam a wy nic nie krzyczycie! Rozwiązanie zagadki "co też znalazła Lusiia."...wkrótce.:cool3: Quote
Alynkaaa Posted October 19, 2006 Posted October 19, 2006 ale zesmy dostaly wyklad na temat imion:) hehe teraz juz wszystko wiemy...oprocz" co znalazla Lusia..??" i czekamy na odpowiedz Quote
Ola&Kora Posted October 19, 2006 Posted October 19, 2006 Asiu, zlituj się, ta niepewność mnie dobjia!!! :eviltong: Powiedzże wreszcie, co takiego znalazła Lusija :evil_lol: Quote
zolly Posted October 19, 2006 Posted October 19, 2006 Alynkaaa napisał(a): a jak patrze na to zdiecie to juz jestem zmeczona chodzeniem:eviltong: :eviltong: Alynka zmęczyłam się razem z Tobą :lol: Słowo daję, nie wiedziałam że istnieje takie imię!:-o Asiu to ja Ci zdradzę taką ciekawostkę przyrodniczą że jest jak najbardziej :cool3: Moja koleżanka ma na imię Ludwika, czyli poprostu Lusia ;) Kiedyś będę musiała załatwić takie adresóweczki dla moich dwóch babeczek włochatych. ;) No zdradź nam co ta nasza mniejsza wersja archeologa znalazła bo wszystkie ciotki już nogami przebierają :lol: Quote
AśkaK Posted October 20, 2006 Author Posted October 20, 2006 No to teraz wyjdzie na jaw cała moja podła natura :evil_lol: , bo wy tu kochane cioteczki się niecierpliwicie i ciekawicie i cudów wyczekujecie, a ja bezdusznie ukrywałam, że Lusia znalazła...korzonek!:eviltong: :lol: :lol: :lol: :oops: Wiem, wiem, okropna jestem...:roll: :diabloti: :lol: W ramach przeprosin dzisiejsze fotecki:loveu: "A ku ku!" Jestem malutki Dudulek.:loveu: I wychodzę z budki.:loveu: :loveu: :loveu: zolly napisał(a): Cytat: Napisał(a) Alynkaaa a jak patrze na to zdiecie to juz jestem zmeczona chodzeniem:eviltong: :eviltong: Alynka zmęczyłam się razem z Tobą :lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Jutro dalsza część fotek spacerowych z maja, bo TAK!- doszliśmy do końca tego dłuuugiego pola!:lol: Quote
Ola&Kora Posted October 20, 2006 Posted October 20, 2006 Oj, Asiu, jesteś okropna :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Już cała dogomania zastanawiała się co rakiego znalazła Lusia, a ty tu wyskakujesz z korzonkami :eviltong: :eviltong: :eviltong: Aż się dziwie jak takie krówsko Rudy mółg się zmieścić do takiej małej budki :evil_lol: Quote
AśkaK Posted October 20, 2006 Author Posted October 20, 2006 Przecież to Malutki Dudulek a nie krówsko!:mad: ;) :evil_lol: :lol: No budka była kupiona dla Lusi, ale Rudy od razu ją sobie przywłaszczył i teraz to już Lusia nawet nie próbuje do niej wchodzić.:roll: Quote
Alynkaaa Posted October 20, 2006 Posted October 20, 2006 hej cioteczka:)noo to ladnie nas w niepewnosci 3malas:)z tym korzinkiem:eviltong: nawet trochce prywatnoci nie ma w tym domku....schowasz sie w budzie przyjda i zagladaja... polozysz sie na lozku przyjda i sie patrza:mad: :eviltong: :eviltong: :eviltong: a co do tego dluuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuuugiegopola...gratuluje wytrwania:eviltong: bo wyglada jak niekonczaca sie ...droga:) Quote
Alynkaaa Posted October 20, 2006 Posted October 20, 2006 AśkaK napisał(a):Przecież to Malutki Dudulek a nie krówsko!:mad: ;) :evil_lol: :lol: No budka była kupiona dla Lusi, ale Rudy od razu ją sobie przywłaszczył i teraz to już Lusia nawet nie próbuje do niej wchodzić.:roll: biedan Lusia nie ma swojego domku:( ahh ten malutenki Rudy macho:):loveu: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.