AśkaK Posted October 20, 2006 Author Posted October 20, 2006 No Alynkaaa, doskonale to podsumowałaś - u nas w domu nikt, dosłownie nikt nie ma prywatności.:evil_lol: TZ włazi za mną do łazienki, ja za nim do kuchni (kontroluję co wyjada z lodówki :evil_lol: ), Rudy za nami do kuchni oczywiście też. My z kolei Rudemu zaglądamy do budki albo jak leży na łóżku, to ja lubię się na nim wyciągnąć i popsytulać...:evil_lol: :loveu: A Lusia to już notorycznie łamie wszelkie zasady prywatności i bezczelnie pcha nam się do łóżka, siada pomiędzy nami i jak lampka na długim wysięgniku świeci ślepiami prosto w twarz, a to mi a to TZtowi.:lol: Jak znajdę zdjęcie to wstawię, jak tak siedzi... Ona sama chyba najlepiej na tym wychodzi, bo ma takie swoje małe posłanko, które zaciągnęła pod łóżko i tam nikt jej nie zagląda. Chyba w końcu muszę przetrzepać te jej zakamarki, Bóg jeden wie co ona tam zakisiła. Jeszcze pare aktualności: Tak się spryciara rozkłada koło TZta, na MOIM miejscu, kiedy ja tylko nie widzę!:diabloti: Rudy diabollo. Ciapciak.:loveu: Czujność okołokuchenna.;) :lol: Panek mnie tuli. A tak nasza śliczna, mądra Lusia zakłada szeleczki przed spacerem...:roll: :evil_lol: Iii...sukces!:multi: :lol: Quote
Ola&Kora Posted October 20, 2006 Posted October 20, 2006 AśkaK; napisał(a): Iii...sukces!:multi: :lol: W takiej chwili pewnie żałujecie, że nie kupiliście czegoś prostszego do ubrania Lusi :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Ona jest przekochana :loveu: A Rudzio nadwyraz cierpliwy :p Quote
AśkaK Posted October 20, 2006 Author Posted October 20, 2006 Na szczęście Olu takie wybryki rzadko jej się zdarzają.:evil_lol: Zwykle Lusia pięknie siada na kanapie i po kolei podnosi przednie łapki, by nałożyć na nie szelki. Za to Rudy wariuje, sapie, kręci się w kółko, kopie tylną nogą (Bodziulka pewnie wie jak! :evil_lol: ) i trzeba kilkakrotnie mu powtarzać "siad", zanim usiądzie i da się zaszelkować. To na dowód, że doszliśmy do lasu!:cool3: Idziemy, idziemy, a tu nagle takie coś na nas z krzaków wyskakuje - ani zając, ani kuna... ...acha! To chyba czarna wiewiórka! A potem to już cała zgraja dziwnych stworów na mnie wyskoczyła! Ale na szczęście te dwa małe coś wywęszyły i sobie pobiegły. Tylko ten wielki się przyczepił.:roll: :evil_lol: Ja, jako nieszczęsny student rolnictwa, przyzwyczajałam się do czekających mnie...perspektyw.:lol: My już zmęczeni, noga za nogą, a psiaki dalej wariowały! Najbardziej spodobał im się młody sosnowy zagajnik. Quote
Ola&Kora Posted October 20, 2006 Posted October 20, 2006 Jaś... ...i Małgosia Hmmm, a gdzie chatka z piernika? :eviltong: Quote
Alynkaaa Posted October 20, 2006 Posted October 20, 2006 to widze gwarno u was w domQ:) ale ladne zdiecie az Cie pochwale:):evil_lol: slicznie to wyglada:) widze Asiu tez jestes SZCZESLIWA posiadaczka superpsa o zdolnosci stzrelania laserem:):evil_lol: slodka Lusiunia:loveu: :loveu: :loveu: :loveu: Quote
AśkaK Posted October 20, 2006 Author Posted October 20, 2006 Chatka z piernika dawno zjedzona, bo to dwa wielkie łasuchy!:evil_lol: Aaa, no i zaorane pole też się bardzo pieskom podobało. Te dołki, te górki...:cool3: Pysiulka idzie do pańci, skruszona po charcach.:loveu: Spacer kończyliśmy w romantycznych promieniach zachodzącego słońca...:p I na koniec cuda natury. Quote
AśkaK Posted October 20, 2006 Author Posted October 20, 2006 Hehe, Alynkaaa, Rudy też strzela i to na czerwono!:evil_lol: A Lusia, w zależności od natężenia wściekłości,potrafi na żółto - to tylko ostrzegawcze, na niebiesko - oświetla sobie, lub na zielono - wtedy, gdy jest naprrrawdę zła!;) :lol: Quote
Ola&Kora Posted October 20, 2006 Posted October 20, 2006 Lusia ma elastyczną łapkę :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
Alynkaaa Posted October 20, 2006 Posted October 20, 2006 AśkaK napisał(a):Hehe, Alynkaaa, Rudy też strzela i to na czerwono!:evil_lol: A Lusia, w zależności od natężenia wściekłości,potrafi na żółto - to tylko ostrzegawcze, na niebiesko - oświetla sobie, lub na zielono - wtedy, gdy jest naprrrawdę zła!;) :lol: o jeeej to tu wiedze cala poaleta kolorow i znasz sie jeszcze co ozaczaja...chyba musz wziac korki od Ciebie :evil_lol: Lusia jest przekochana!!!!!!!!!!:loveu: :loveu: :loveu: jakie ladne a jak ladnie pachna.......:Rose: :Rose: :Rose: :Rose: slicze foteczki wszysciutkie :):):) Quote
Cerber Posted October 20, 2006 Posted October 20, 2006 AśkaK napisał(a):Ło ho ho, jak tu gwarno dzisiaj moje panie!:p :lol: Witaj Cerber - Lusia!:lol: No widzisz, ja mam z kolei swoją prawdziwą imienniczkę - suka z osiedla nazywa się Asia.:crazyeye: :evil_lol: Byłam lekko tym zdegustowana :roll: :evil_lol: , dopóki nie dowiedziałam się skąd to imię pochodzi - a pochodzi od Asa! No wiecie, Ala ma Asa, a As ma Alę. No i żeńska forma imienia As to właśnie Asia.:p A Lusia wzięło się od malusia.;) Ale nie ukrywam, głupio mi było jak raz wracaliśmy ze spaceru po lesie, czekamy na autobus na ławce i obok dosiadła się staruszka, a ja wołam "Luuusia, Lusia chodź tu!". Lusia przybiegła, a staruszka taka zdziwiona:"Ooo, to pani pieska wołała, a nie dziecko...".:oops: Ja zrobiłam :crazyeye: i pomyślałam, że babcia nie dosłyszy i może jej się pomyliło. Ale ona po chwili cichutkim głosikiem zwraca się Lusi siedzącej u mnie na kolanach: "Widzisz Lusiu, jesteś moją imienniczką.Ja też mam na imię Lusia." Ups!:oops: :oops: :oops: :lol: Słowo daję, nie wiedziałam że istnieje takie imię!:-o A w ogóle to Lusia miało być chwilowe, "tymczasowe" ale nic innego nie mogłam wymyślić, nic mi jakoś nie pasowało...Więc została Lusia, ale w wielu wersjach: Lutka, Luteńka, Lutunia, Lusilka, Lusija ("s" i "i" czytane osobno, więc wychodzi tak a'la włoskie ;) :lol: ). A jak zje kupę to jest kupojadka. Rudego też chcieliśmy niedawno przechrzcić, bo jemu imię i tak obojętne, najlepiej reaguje na słowo "micha".:evil_lol: Wymyśliliśmy Ruffi, albo Rudi i czasem tak mówimy, naprawdę nie robi mu to różnicy.:roll: :lol: Ale jednak na zawsze pozostanie naszym kochanym Rudaskiem, tudzież Buraczkiem, Jełopkiem lub Duduniem.:loveu: O matko, się rozpisałam a wy nic nie krzyczycie! Rozwiązanie zagadki "co też znalazła Lusiia."...wkrótce.:cool3: hehehe no wiesz, też dzwinie się czuję, że Twój psiak ma tak na imię, a już tym bardziej gdyby mieszkała taka Luśka na osiedlu :D Ale to tylko kwiestia przyzwyczajenia :) Quote
Cerber Posted October 20, 2006 Posted October 20, 2006 słodki :loveu: :loveu: :loveu: :loveu: hihihi on chyba juz sie nie mieści w tym domku co? :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Quote
zolly Posted October 20, 2006 Posted October 20, 2006 Cerber napisał(a):hihihi on chyba juz sie nie mieści w tym domku co? :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: e tam, Rudy to pies-guma on zawsze da radę ;) Quote
AśkaK Posted October 20, 2006 Author Posted October 20, 2006 zolly napisał(a):e tam, Rudy to pies-guma on zawsze da radę ;) :evil_lol: Hmm...gumowa to jest tak naprawdę Lusiunia, o czym świadczy choćby zacytowana tu przez Olę łapka z gumy.:lol: Rudemu zaś inna cecha pozwala zmieścić się w budce...Upór.:evil_lol: :lol: No, może jeszcze trochę też to, że buda już dawno utraciła sztywność.:oops: Luśka z Migotką tak w niej i po niej szalały, że teraz już żadna ścianka nie jest prosta.:roll: :lol: Zamęczę Was dzisiaj dziewczyny, ale muszę pokazać natychmiast dzisiejszą sesję! Pieski wróciły głodne po spacerze i oszalały na punkcie kuli ze smakołykami...Z resztą, co będę pisać, są fotki.:lol: Dzień zapowiadał się nuuudno, na domiar złego panek położył plecak tam gdzie piesy śpią... ...i Rudemu było niewygodnie. (Dobrze, że nie widziałyście miny TZta jak odkrył, że Rudy mu plecaczek przyklepał :evil_lol: ) Lusia też od rana była znudzona życiem...Nawet w obiektyw nie patrzyła.:roll: Jedyne, co od niej uzyskałam to pełne wyrzutu spojrzenie... ...zniechęcenie ("No zostaw mnie, nie dotykaj!") ...opierdziel ("Powiedziałam, zostaw bo zaraz oberwiesz!")... ...i wreszcie perfidny ziewulec.:roll: Ułożyła się w kłębuszek, raz jeszcze ziewnęła... ...pokazała języczek... ...i poszła spać. Quote
Cerber Posted October 20, 2006 Posted October 20, 2006 zolly napisał(a):e tam, Rudy to pies-guma on zawsze da radę ;) :lol: :lol: :lol: :lol: jak to???? guma???? PS. Fotki mojej imienniczki są :thumbs: :Cool!: :Cool!: Quote
AśkaK Posted October 20, 2006 Author Posted October 20, 2006 Rudy też nie wykazywał duzej aktywności. Nakrył sobie nos kocem i dalej chrapał.:roll: Ale Pańcia potrafi sobie poradzić z zaspanymi potfforami i wyjęła danonka.:cool3: Oba śpiochy od razu przylazły z miną "Cześć! A co ty tam masz?" Dałam Lusi spróbować...Rudy mało się nie zesrał.:evil_lol: :lol: Natychmiast się obraził, że jemu nie dałam... ...i równie szybko się "odbraził" i znowu zaczął żebrać.:evil_lol: Moje biedne, zagłodzone psinki.:placz: ;) :lol: R:"Lusia, daj spokój, dla nas już nie ma ratunku..." L:"Ej, czekaj, może jednak coś skapnie!" "Oj, oj, coś się szykuje..." "Taaak, daj pańcia, daj, no już tak blisko...":lol: Quote
AśkaK Posted October 20, 2006 Author Posted October 20, 2006 Cerber, czy Ty nie powinnaś już spać kochana po pielgrzymkowych trudach?!:p Nareszcie łasuchy się dobrały... (Alynkaaa, widzisz, Luśce się ślepia na zielono zaczynają jarzyć - to dlatego, że jest wściekła że dałam danonka Rudemu.;) :lol: ) Rudy oczywiście nie potrafi kulturalnie się częstować i po chwili zaczął mi wyrywać buteleczkę... No ale kapnął się, że nie wygra, więc zaczął chłeptać to co jeszcze wyciekało.:lol: Szczerbulek.:loveu: Quote
AśkaK Posted October 20, 2006 Author Posted October 20, 2006 Potem była przerwa na akrobacje. Hmm, dwa psy a tylko jedna głowa..?:roll: Panek wracał z zakupów, witaliśmy go na klatce... ...no i dopiero szaleństwo się zaczęło!Magiczna kula poszła w ruch.:p "Gdzie to jest, gdzie to jest?" "Może pod łóżkiem?":evil_lol: "Aaa, mam cię!" "No, dawaj te smakołyki co masz w środku!" Lusiunia sobie spokojnie zbierała ciasteczka, bez zbytniego podniecenia, za to Rudy... ...Rudy był na haju.:evil_lol: :lol: Najlepsza część jutro.:cool3: Quote
Alynkaaa Posted October 21, 2006 Posted October 21, 2006 hej laska zwolnij z tymi fotkami bo mnie od wcoraj nie bylo i tye do kometowania jest ze hoo-hoo a ajk mnie dzis nei ebdzie tylko dopiero jutroprzyjade to ja niewiem...kawe i dopiero bede nadrabiac wasza galerie.....nie wiecei co to znaczy pora snu:eviltong: :evil_lol: spi si e wtedy a nie po galeriach lazi i swoja w zdiecia zaopatruje:eviltong: :eviltong: :eviltong: :evil_lol: :evil_lol: no a ateraz foki:D to chyba po tym aktimelku :) Alynkaaa, widzisz, Luśce się ślepia na zielono zaczynają jarzyć - to dlatego, że jest wściekła że dałam danonka Rudemu.;-) :lol: ) widze widze i juz robie notatki:eviltong: ale widze wszyscy aktimelka pija i vbedziecie pogodoodporni wiec dluuugie po dluuugich polach poem sie wluczycie:) super tu wyszli:) a Lusia jak zwykle sew gumowate lapki na 1szy plan wysunela:):evil_lol: a coto za nietoperek???:loveu: :loveu: :loveu: no idem sie szykowac do wyjazdu papa cioteczki:) Quote
Ola&Kora Posted October 21, 2006 Posted October 21, 2006 Wow, Asiu ale zaszalałaś z fotencjami Bajerancka fotka :loveu: :loveu: :loveu: zwłaszcza Rudziu taki... hipciowaty jakiś...:evil_lol: A tu fantastycznie przyssał się do Actimela :evil_lol: :evil_lol: Dzidzia pijąca ze smoczka :loveu: No i oczywiście Rudy na haju :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: :evil_lol: Czekam na ciąg dalszy ;) Quote
Cerber Posted October 21, 2006 Posted October 21, 2006 :turn-l: :turn-l: :turn-l: :roflt: :roflt: :roflt: :roflt: Nie no kapitalna fotka, nie mam słów, zaraz chyba, się na podłodze ze śmiechy będę tarzać :roflt: :roflt: :roflt: :roflt: :roflt: Quote
Ania-Sonia Posted October 21, 2006 Posted October 21, 2006 AśkaK napisał(a): Czujność okołokuchenna.;) :lol: AśkaK napisał(a): Dałam Lusi spróbować...Rudy mało się nie zesrał.:evil_lol: :lol: Natychmiast się obraził, że jemu nie dałam... ...i równie szybko się "odbraził" i znowu zaczął żebrać.:evil_lol: Moje biedne, zagłodzone psinki.:placz: ;) :lol: R:"Lusia, daj spokój, dla nas już nie ma ratunku..." L:"Ej, czekaj, może jednak coś skapnie!" "Oj, oj, coś się szykuje..." "Taaak, daj pańcia, daj, no już tak blisko...":lol: Aśka, Ty chyba chcesz, żebym ja kiedyś na zawał ze śmiechu zeszła! :megagrin: :megagrin: :bigok: Tak sobie popatruje na Luśkę i różne myśli mi do głowy przychodzą :knuje: Np. po porwaniu, ale nie dla nagrody o nie! :diabloti: Nie, żeby Rudaskowi coś brakowało, ale Luśka bardzo pasowała by mi gabarytowo do Żabki :cool3: Quote
Alynkaaa Posted October 22, 2006 Posted October 22, 2006 Ania-Sonia napisał(a): Tak sobie popatruje na Luśkę i różne myśli mi do głowy przychodzą :knuje: Np. po porwaniu, ale nie dla nagrody o nie! :diabloti: Nie, żeby Rudaskowi coś brakowało, ale Luśka bardzo pasowała by mi gabarytowo do Żabki :cool3: oooooo nie ja pierwsza uknulam intryge porwania Lusi:evil_lol: ten pomysl jestjuz zajety:):eviltong::eviltong::eviltong::eviltong::eviltong: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.