Jump to content
Dogomania

Ma 10 lat, od 6 lat jest w schronisku...Czy tam umrze...? POJECHAŁ DO DOMKU!! :)


Recommended Posts

Posted

jestem po kolejnej rozmowie z Panią...
wstepnie umowione jestesmy na sobotę, pod warunkiem ze uda sie wszytsko załatwic w schronisku...
Bo trzeba bedzie wczesniej Moruska "wyłapać" i przeniesc do innego boksu, gdzie bedzie sam (tylko najpierw musi byc wolny jakis boks...), bo potem w sobote jest tylko jedna osoba i bedzie problem...

Bardzo bym chciała zeby sie to udało... :roll:

  • Replies 226
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

modliszka84 napisał(a):
jestem po kolejnej rozmowie z Panią...
wstepnie umowione jestesmy na sobotę, pod warunkiem ze uda sie wszytsko załatwic w schronisku...
Bo trzeba bedzie wczesniej Moruska "wyłapać" i przeniesc do innego boksu, gdzie bedzie sam (tylko najpierw musi byc wolny jakis boks...), bo potem w sobote jest tylko jedna osoba i bedzie problem...

Bardzo bym chciała zeby sie to udało... :roll:


Czyli Pani jest dalej zdecydowana, tak????

Posted

Pani powiedziała ze jest zdecydowana...
Ja jednak wiem ze bedzie to trudna adopcja... dlatego zawczasu nie bede sie cieszyc...
Pani przyjedzie po Moruska w sobote, bo chce mu posiwecic cały weekend na zsocjalizowanie z innymi domownikami (czyt. kot i pies) i przyzwyczajenie do nowego zycia.
Pani jest "internetowa" wiec podam jej link do tego wątku.
O Morusku dowiedziała sie z allegro.

Posted

modliszka84 napisał(a):
Pani powiedziała ze jest zdecydowana...
Ja jednak wiem ze bedzie to trudna adopcja... dlatego zawczasu nie bede sie cieszyc...
Pani przyjedzie po Moruska w sobote, bo chce mu posiwecic cały weekend na zsocjalizowanie z innymi domownikami (czyt. kot i pies) i przyzwyczajenie do nowego zycia.
Pani jest "internetowa" wiec podam jej link do tego wątku.
O Morusku dowiedziała sie z allegro.


Oby sie udalo. Oby Pani wystraczylo sil i wytrwania. Oby Morusek sie dobrze sprawowal...Oby, oby, oby...Trzymam kciuki!

Posted

Pani przyjezdza jutro rano :thumbs:

Mam nadzieje ze Morusek nie da plamy :mad:
Jeszcze nie wiem o której mam jutro egzamin i czy dam rade jechać do schroniska...
Morusek podobno ostatnio stał sie bardziej nerwowy :roll: Ale co sie dziwic... Kazdy człowiek by zbzikował gdyby 6 lat siedział za kratami...


Proszę trzymajcie kciuki za jutrzejszy dzien!
Pani wzieła sobie wolne w pracy zeby miec cały weekend na poswięcenie Moruskowi... Czuje ze to bedzie dobry dom, jesli tylko Morusek zechce wspólpracować.. Mam nadzieje ze nie stracił jeszcze wiary w ludzi i odwdzięczy sie taka sama miłoscia do nowej Pani, jaka Ona mu podaruje ...

Posted

nikt nie trzyma kciuków za Moruska... a jutro dla niego taki ważny dzien... :roll: biedaczek jeszcze o tym nie wie. Oby wiedziałze trzeba byc grzecznym to wtedy jutrzejsza noc spedzi juz w cieplutkim domku z psim kolega, kocim kokega i najwazniejsza z kochająca Panią.
Bo Pani powiedziała ze uwaza juz Moruska za swojego psa i tylko on na nią jeszcze czeka... :loveu:


:thumbs: :thumbs: :thumbs:
bardzo załuje ze jutro nie bede mogła byc w schronisku bo chciałabym Pania poznac osobiscie, ale mam cholerny egzamin na 10:00 :angryy:

Posted

Jak to nikt nie trzyma :mad: a ja to co - pies. No tak, chyba nie chociaż w poprzednim wcieleniu kto wie.
Trzymam mocno, żeby Morusek się spodobał, żeby był grzeczny nie zjadł Pani na dzień dobry i nie dał jakies zasadniczej plamy. Z reszta będzie ok, bo jest bardzo ładny.

Czekamy na wieści.

Posted

Modliszka, ja przezywam Moruska od samego poczatku jak mrowka okres!:lol:
A od tej cudownej wiadomosci, to siedze jak na minach i czekam na TEN dzien, ktory dzieki Bogu sie przesunal, bo mam stresa na maxa...i juz chce wiedziec ze wszysko dobrze poszlo...Fajnie by bylo jakby ta Pani dolaczyla do nas dogomaniakow i zdawala nam relacje z postepow Moruska...Bardzo mnie martwi ze nie bedzie Ciebie wtedy w schronisku, bo napislalabys jak wszystko poszlo z adopcja...:shake:

Posted

no ja tez wolałabym byc wtedy w schronisku ale niestety nie moge...
egzamin mam na 10 a Pani przyjedzie ok 9-10...wiec nijak sie nie wyrobie :shake:
Z kolei gdyby Pani przyjechała w sobote to ja bym mogła ale w schronisku troche problem byłby ze złapaniem Moruska i ewentualnie zrobieniem zastrzyku...
W kolejna sobote Pani nie moze, to znowu by sie przeciągnelo o kilka tygodni... W tygodniu Pani nie chce przyjezdzac bo musiałaby od razu nastepnego dnia Morska zostawic samego w domu bo idzie do pracy...
A tak to maja weekend przed sobą na poznanie sie.

No i zostaje tylko jutrzejszy dzien.

Zreszta w tej sesji to jakos tak mam ze zawsze sie cos dzieje dzien przed jakim moim zaleczeniem czy egzaminem... ;)
Zaczęło sie od Fuksi collie i potem ciagle cos... ze sie nie moge uczyc :cool3:
Na szczescie zostały mi jeszcze tylko zaliczenia (z 12 chyba ...) wiec musi byc dobrze. I Morusek mi przyniesie szczescie jutro i mam nadzieje ze ja jemu równiez :loveu:

Posted

modliszka84 napisał(a):
no ja tez wolałabym byc wtedy w schronisku ale niestety nie moge...
egzamin mam na 10 a Pani przyjedzie ok 9-10...wiec nijak sie nie wyrobie :shake:
Z kolei gdyby Pani przyjechała w sobote to ja bym mogła ale w schronisku troche problem byłby ze złapaniem Moruska i ewentualnie zrobieniem zastrzyku...
W kolejna sobote Pani nie moze, to znowu by sie przeciągnelo o kilka tygodni... W tygodniu Pani nie chce przyjezdzac bo musiałaby od razu nastepnego dnia Morska zostawic samego w domu bo idzie do pracy...
A tak to maja weekend przed sobą na poznanie sie.

No i zostaje tylko jutrzejszy dzien.

Zreszta w tej sesji to jakos tak mam ze zawsze sie cos dzieje dzien przed jakim moim zaleczeniem czy egzaminem... ;)
Zaczęło sie od Fuksi collie i potem ciagle cos... ze sie nie moge uczyc :cool3:
Na szczescie zostały mi jeszcze tylko zaliczenia (z 12 chyba ...) wiec musi byc dobrze. I Morusek mi przyniesie szczescie jutro i mam nadzieje ze ja jemu równiez :loveu:


Oj to trzymam kciuki podwojnie, za Was oboje...:kciuki: :kciuki:

Posted

pojechał! :multi: :multi: pojechał pojechał Morusek do nowego domu!!!! :multi:

jeszcze nic wiecej nie wiemn, bo wpadłam do domu to od razu zadzwoniłam do schroniska i wiem tylko tyle ze pani była ze Morusek zabrany!
Pani pewnie jeszcze w drodze... Obiecała zadzwonic a jak nie to na pewno zadzwonie wieczorkiem i sie wszytskiego dowiem...

Kurcze musze sie chyba niedługo wybrac na wycieczke do Wawy wszytskie "moje" pieski poodiwedzać :evil_lol:

Posted

[quote name='modliszka84']pojechał! :multi: :multi: pojechał pojechał Morusek do nowego domu!!!! :multi:

jeszcze nic wiecej nie wiemn, bo wpadłam do domu to od razu zadzwoniłam do schroniska i wiem tylko tyle ze pani była ze Morusek zabrany!
Pani pewnie jeszcze w drodze... Obiecała zadzwonic a jak nie to na pewno zadzwonie wieczorkiem i sie wszytskiego dowiem...

Kurcze musze sie chyba niedługo wybrac na wycieczke do Wawy wszytskie "moje" pieski poodiwedzać :evil_lol:

:placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz: :placz:
LZY SZCZESCIA, LZY WZRUSZENIA!!!!!!!!!! KAPIA PO CALEJ MOJEJ KLAWIATURZE!!!!
NIE WIERZE, NIE WIERZE!!!! CO ZA SZCZESCIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!

Nasz kochany Morusek!!!!!!

:drink1: :drink1: :drink1: :drink1: :drink1:

:laola:

:bigcool: :bigcool: :bigcool:

Posted

Sabinko bez przesady :razz:

Właśnie dzwoniłam do nowej Pani Moruska!:multi: Jest wszystko dobrze, podróz minęła spokojnie, w domu zapoznał sie z nowym kolegą i kotem. Zaznaczył sobie kąt przy szafce i tam wybrał sobie miejsce do leżenia. Pani musiała potem na godzine wyjsc i stadko zostało w domu. Po powrocie Morusek przywitał Panią wesołym merdaniem ogonka :loveu:
Zjadł ładnie.
Jest tylko jeden problem, że kompletnie nie umie chodzic na smyczy, nie wie ze załatwiac trzeba sie na dworze i panicznie sie boi na dworzu. Pani bedzie z nim wychodzic najpierw na korytarz powoli na smyczy... zeby sie przyzwyczaił ...

Aha, Sabinko - Pani znalazła Moruska dzieki Twojej aukcji! :multi:
I zdaje sie wysłała mail do Ciebie bo ja prosiłam o maila zebym mogła podac adres wątku.

takze :cunao: :cunao: :beerchug:

Posted

Wszystko sie da zrobic wspolnymi silami!
A najwiekszy wkad to oczywiscie zrobila nowa Pani Moruska!!! Dziekujemy jej za to, i zyczymy mnostwo cudownych chwil spedzonych z Moruskiem i cala rodzinka (ludzka i zwierzeca)!
Nowa Pani bedzie teraz ogladala wpatrzonego w Nia Moruska....Juz widze jak mocno bedzie Ja kochal!!!!!!!!!!!!! Te psiaki wyrwane z koszmaru lub samotnosci sa tak ogromnie wdzieczne...To jest najlepsza zaplata na swiecie!!!!!!!!!

Posted

Brawo Morusku tak się cieszę że nas posłuchałeś. Tylko grzecznie - a sikoo i koopke - na dworze robimy nie w domku. Tak tylko fe pieski robuia.
A ja usuwam Moruska z neciku - i tak sie ciesze.:multi:

Posted

Podobno nawet nie było tak duzych problemów ze złapaniame go wczoraj w boksie... Biegał biegał ale w koncu dał sie złapać na ręce, obyło sie bez pętli
Morusek mądry chłopak !:multi:
Sabinka juz przesłała Pani link do wątku, mam nadzieje ze sie odezwie za jakis czas!
A i Morusek sie na pewno wszytskiego nauczy, w koncu 6 lat spedził w kojcu... :-( nie wiedziała ze go spotka takie szczescie jeszcze...

Posted

wiecie co, a ja sie dzis wzruszyłam... z ogłoszenia jakiegos Moruska zadzwoniła dzis do mnie dziewczynka.. Najpierw pomyslałam ze znowu jakies bachory nudza sie w ferie i zarty sobie robią...
A ona zapytała czy Morusek jeszcze żyje... :roll: Powiedziałam jej ze Morusek własnie wczoraj pojechał do swojego domku...to taka była szczęsliwa... nie mogła chyba uwierzyc...
Poniewaz nie mogłam za bardzo rozmawiac za jakis czas napisałam smsa ze jesli z rodzicami sa zainteresowani jakims pieskiem to pomoge im wybrac bo takich jak Morusek to jest bardzo duzo... No i odpisała mi zebym podała adres schroniska bo ona by chciała pomóc tym pieskom i wysłac swoje kieszonkowe uzbierane :-( Bo pieska wziac nie moze... I tak by chciała właśnie pomóc...

Posted

modliszka84 napisał(a):
wiecie co, a ja sie dzis wzruszyłam... z ogłoszenia jakiegos Moruska zadzwoniła dzis do mnie dziewczynka.. Najpierw pomyslałam ze znowu jakies bachory nudza sie w ferie i zarty sobie robią...
A ona zapytała czy Morusek jeszcze żyje... :roll: Powiedziałam jej ze Morusek własnie wczoraj pojechał do swojego domku...to taka była szczęsliwa... nie mogła chyba uwierzyc...
Poniewaz nie mogłam za bardzo rozmawiac za jakis czas napisałam smsa ze jesli z rodzicami sa zainteresowani jakims pieskiem to pomoge im wybrac bo takich jak Morusek to jest bardzo duzo... No i odpisała mi zebym podała adres schroniska bo ona by chciała pomóc tym pieskom i wysłac swoje kieszonkowe uzbierane :-( Bo pieska wziac nie moze... I tak by chciała właśnie pomóc...


Jaka slodka dziewczynka! Az cieszy ze to przyszlosc naszego narodu...:lol:

Posted

Gratulację dla tych którzy się przyczynili do adopcji Moruska!!!:lol:

Morusek po 6 cięzkich latach znalazł domek!:multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi:

Jeszcze raz gratuluję Wam;););)

Posted

modliszka84 napisał(a):
dostałam smsa z domku Morusa, że

Morusek bardzo stara sie byc grzeczny, uczy sie wychodzić na dwór, jest bardzo łagodny i miły :lol:


Oj to super! Trzeba Pania zachecic na dogo...moze jakies fotki by nam poslala?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...