Jump to content
Dogomania

Ma 10 lat, od 6 lat jest w schronisku...Czy tam umrze...? POJECHAŁ DO DOMKU!! :)


Recommended Posts

Posted

nie wiem czy pani ma aparat... :roll:
ale moze ktos z rodziny czy znajomych...

a Morusek sie stara, chce byc grzeczny - mądry chłopak!
Boje sie tylko zeby nie zerwał sie ze smyczy, bo on boi sie wychodzic na dwór, boi sie smyczy... hałasu miejskiego... :roll:

  • Replies 226
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

modliszka84 napisał(a):
nie wiem czy pani ma aparat... :roll:
ale moze ktos z rodziny czy znajomych...

a Morusek sie stara, chce byc grzeczny - mądry chłopak!
Boje sie tylko zeby nie zerwał sie ze smyczy, bo on boi sie wychodzic na dwór, boi sie smyczy... hałasu miejskiego... :roll:


Napewno ta Pani wie co robi. Tak jak pisalas, najpierw go brala na korytarz i tak stopniowo...coraz dalej...;) . A wlasciwie to w jakim miescie jest Morusek?

Posted

Ale dziwne rzeczy sie dzieją... posty znikają..
Sabinko - dostałam na maila Twoje wypowiedzi w watku (subskrypcja) a tutaj ich nie ma :cool1: :roll:

No nic, moze sie poajwią, albo tylko ja ich nie widze :crazyeye:

więc - Morusek zamieszkał w "stolycy" :eviltong: Warszawiakiem jest :evil_lol:


A ta sunieczke znam... tutaj jest jej wątek http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=31796&page=3&highlight=sznaucerka

Posted

modliszka84 napisał(a):
Ale dziwne rzeczy sie dzieją... posty znikają..
Sabinko - dostałam na maila Twoje wypowiedzi w watku (subskrypcja) a tutaj ich nie ma :cool1: :roll:


Mam to samo!!!:shake: Cos nie tak z dogo po tym "remoncie"...

  • 2 weeks later...
Posted

Pani Moruska napislala do mnie e-maila! Morusek ma sie dobrze, ale jest smutny...Pani mysli ze on teskni za schroniskiem...
Odpislalam jej ze Morusek musi sie oswoic z nowa sytuacja i nowym srodowiskiem...ale ze napewno bedzie dobrze....

Posted

modliszka84 napisał(a):
Boje sie tylko zeby nie zerwał sie ze smyczy, bo on boi sie wychodzic na dwór, boi sie smyczy... hałasu miejskiego... :roll:


Adresownik przy obróżce musi być.

Pieseczku, żyj długo i szczęśliwie!!!!:multi:

Posted

Sabina02 napisał(a):
Pani Moruska napislala do mnie e-maila! Morusek ma sie dobrze, ale jest smutny...Pani mysli ze on teskni za schroniskiem...
Odpislalam jej ze Morusek musi sie oswoic z nowa sytuacja i nowym srodowiskiem...ale ze napewno bedzie dobrze....


Ja jestem przekonana, że Morusek na pewno nie tęskni za schroniskiem... :shake:
Musi przywyknąć do nowej sytuacji, w koncu przeciez on wygrał los na loterii że po 6 latach znalazł dom!
Ja mysle, że bardzo szczęśliwy!

Posted

modliszka84 napisał(a):
Ja jestem przekonana, że Morusek na pewno nie tęskni za schroniskiem... :shake:
Musi przywyknąć do nowej sytuacji, w koncu przeciez on wygrał los na loterii że po 6 latach znalazł dom!
Ja mysle, że bardzo szczęśliwy!


To moze napisz prosze to Pani Oli...Tak sie boje zeby go nie chciala oddac...:shake:. To znaczy, nie dawala mi takiego sygnalu, ale ja mam juz paranoje...:roll:

  • 2 weeks later...
Posted

Napisala do mnie Pani Moruska. Morusio ma sie znakomicie! Jest grzeczny, ale gdy Pancia go spusci ze smyczy, to biegnie na oslep!! Tzn. nie ucieka, bo gdy Pani go wola to wraca, tylko wyladowuje swoja energie na spacerkach!!:loveu: Taki pelen zycia jest ten nasz Morusek, pomimo 10-ciu lat!

Aha! Wazna rzecz! Morusek ma teraz na imie Korek :loveu:
Podobno na to imie najlepiej reaguje!!!

Pozadrawiamy Koreczka i jego kochana Pancie!!!!!!:multi:

Posted

modliszka84 napisał(a):
Sabinko dziekuje za te informacje. Ja niestety jestem ostatnio dosc zabiegana, nie wyrabiam z tym wszytskim... dlatego dziekuje ze jestes w kontakcie z Panią.
:loveu:


W rzadkim kontakcie niestety, ale zawsze...;)

  • 3 weeks later...
Posted

Dostalam nastepny e-mail od Panci Koreczka (czyli Moruska). Ale to cudowny i madry piesek! W przyszlym tygodniu Pani obiecala mi fotki.

Cytuje ten e-mail:

"Pani Sabino. Serce mi sie kraje jak Morusek ( Korek) boi się bicia. Muszę uważać na każdy gest aby nie był zbyt gwałtowny. Boi się też bardzo facetów, kuli się , spuszcza głowę i rozpłaszcza sie z rezygnacją. Widać ,że był bity ale ,o dziwo , nie wykazuje żadnych cech agresji . Tylko rezygnacja i oczekiwanie na razy.
Dziś o 5 rano kiedy bylismy na spacerze wracał do domu nawalony facet. Zobaczywszy dwa takie same psy przystanął myśląc chyba ,że dwoi mu się w oczach i zamachnął sie rękoma usiłując zlapać równowagę. Koreczek wyrwał mi się z ręki i podkuliwszy ogon uciekł. Szukałam go długo; zrobiło się już widno jak z niczym wróciłam do domu. Postanowiłam napić się kawy i jeszce raz , póki wcześnie i mało ludzi , objechać samochodem całe osiedle i przyległe ulice. Usłyszałam jakieś popiskiwanie pod drzwiami - cóż to pora jak inne psy wuychodzą na spacery . Otwieram drzwi a tam Koreczek radośnie merdający ogonkiem. Wycałowałam ten głupi łep.Wrócił sam , po 3 godzinach , trafił do domku.
Czyli jest mądrym pieskiem , akceptuje swój nowy dom a nad resztą powoli popracujemy.
POzdrowienia od wszystkich moich bliskich: Donia , Horacego i Korka."

Posted

o boze :placz: co do biedactwo musiało przejsc wcześniej... :shake:
jak przeczytałam ten fragment, że uciekł to az zamarłam... całe szczescie ze wrócił, i to sam jeszcze! Ale z Moruska dzielny psiak!

Posted

modliszka84 napisał(a):
o boze :placz: co do biedactwo musiało przejsc wcześniej... :shake:
jak przeczytałam ten fragment, że uciekł to az zamarłam... całe szczescie ze wrócił, i to sam jeszcze! Ale z Moruska dzielny psiak!


Wiesz, pocieszam sie tym ze generalnie pijany facet wzbudza strach u wielu psow. Moje sunki tez sie boja pijakow... Obdydwie...a jadna z nich mam od maluszka, i wiem ze nigdy krzywdy nie zaznala...

  • 3 weeks later...
Posted

dostałam fotki od Koreczka i rodzinki! (Ty tez Sabinko odbierz poczte).
Wklejam je tutaj, ale zamazałam Panią, bo nie wiem czy by sobie życzyła... :roll:

strasznie sie ciesze, że Morusek szczesliwy, zobaczcie jakie to kochane psisko, wicherek na głowie :evil_lol: Braciszek prawie bliźniak, tylko starszy troche. A jakiego ma kota :crazyeye: :loveu:





Posted

O jejku! Morusek (Korek) byl zawsze przystojnym Panem, ale teraz to juz cudo!!!! :loveu: :loveu: :loveu:

Rzeczywiscie bardzo podobny do swojego kolegi...

Modliszka, ja niestety nie dostalam e-maila od Pani Oli tym razem... Moze Pani Ola pisze na przemian, raz do mnie, raz do Ciebie....:lol:

Wiecie ze tydzien temu dostalam jeszcze e-mail w sprawie adopcji Moruska? Z portalu centrumofert.pl (tam nie mozna wykasowac ogloszenia)... No, ale tamta Pani sie nieco spoznila, no i duzo stracila...;)

  • 1 month later...
Posted

dzis chyba jakis dzień wiadomości od "moich" staruszków ;) Najpierw wiadomośc od pańci CZarusiowej, potem od pańci Bąbelkowej a teraz jeszcze pańcia Moruskowa napisała :loveu:


Pani Agnieszko- Korek d. Morusek miewa się swietnie. Po trzeciej kapieli ,ostrzyżeniu i dobrym jedzonku sierśc zaczęła mu sie lśnic rzucajac granatowe błyski.Lekko schudł i wyprzystojniał. Został wysterylizowany , niestety zdązył juz spedzić noc poza domem przy furtce ukochanej. Był niemile zdziwiony gdy o swicie zgarnęłam go do samochodu. Bardzo mi miał to za złe.
Narkozeędostał jak dla 10 kg psa ale nawet nie zauważył tego faktu więc dołożono mu tak na 15 kg - bez rezultatu. Dopiero porcja jak dla młodego bernardyna pozwoliła przeprowadzić zabieg. W planie było też oczyszczenie mu ząbków ale psina nasze plany olał stanowczo budząc sie przy ostatnim szwie i ruszajac do domku. Przez dziesięc dni chodził w kołnierzu i dokopywał- dosłownie - wszystkim -ludzim ,zwierzętom i framugom.
Nadal uwielbia biegać ale przekonał sie ,ze nie jest bity i chętnie wraca i grzecznie daje sie wziąść na smycz. Zna okolice już lepiej ode mnie a mieszkam tu ponad 30 lat.
Umie świetnie dogadywać się z wszystkimi psami bądz zachowując sie przyjaźnie bądz biorąc szybko nogi za pas nie wdając sie w bójki.
Pozdrawiamy wszyscy troje i kot.

  • 2 months later...
Posted

Dostałam nową wiadomość od Korka (Moruska) :loveu:

" Korek ma się bardzo dobrze. Na każdym kroku okazuje mi swoja wielka milosc. Taki przelomowy moment nastąpił gdy wracałam z pracy a on ( i staruszek Donio ) był z sasiadką na spacerze. Przez długą chwilę nie mógł zrozumiec co się dzieje bo najwyraxniej baby mu się rozmnożyły. Jak zrozumiał ,ze ja to ja a nie nogi prowadzące go na spacer i ręce dające jedzenie- tylko osoba - to od tej chwili nie odstępuje mnie na krok. Oczywiście na spacerach nadal uprawia jogging ale z łbem zwróconym w moja stronę abym mu chyba nie zniknęła.Cudowny , opanowany , radosny pies. Jedyne co mu pozostało to lęk przed drzwiami do piwnicy ( ciekawe z czym mu sie kojarzą) i grzmotami. Wiele takich burz musiało przeżyć biedactwo i nie było nikogo ktoby go przytulił i pocieszył. Pozdrawiamy wszyscy czworo. "

  • 3 weeks later...
Posted

modliszka84 napisał(a):
gdzie tu znaleźć wiecej takich pańc :roll: ? pieski czekają... kurcze, szkoda ta pani nie ma klona :p


Trzeba byc upartym a sie znajda...:lol:

A tak swoja droga to Morusek rzeczywiscie trafil do raju na ziemi.... :lol:

I dobrze!!! :multi:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...