Igam Posted April 10, 2011 Posted April 10, 2011 O, właśnie o lince też miałam napisać. Są nawet i takie 10 i 15m. Choć taka długa to już plącze ;) Quote
Kate&... Posted April 10, 2011 Posted April 10, 2011 Igam napisał(a):O, właśnie o lince też miałam napisać. Są nawet i takie 10 i 15m. Choć taka długa to już plącze ;) Chciałam spróbować wczoraj bo seter na takiej biegał tylko się obawiałam czy linka wytrzyma:) Myślicie, że linka sprostałaby takiej dawce energii?:) Taka linka jest o tyle fajna, że można regulować długość i Rejka czułaby się swobodnie. A jednocześnie możnaby z nią trenować. Quote
Kate&... Posted April 10, 2011 Posted April 10, 2011 Dzisiaj rano na spacerze Rejka spotkała prawdziwego kowboja na prawdziwym koniu;) I o ile kowboj nie zrobił na niej zbytnio wrażenia, za to koń jak najbardziej. Niedaleko mnie jest stadnina koni i czasami spotykam wolontariuszy z nimi w lesie (gdzie teraz chodzimy z małą). Przeważnie jak wracamy ze spaceru naszą trasą - a kawałek biegnie wzdłuż lasu i drogi - to Rejka boi się samochodów, co chwilę się zatrzymuje, czasami siada jak któryś robi zbyt dużo hałasu. A dzisiaj, jak zobaczyła konia to szła za nim przez całą drogę powrotną, wąchała ślady i wesoło merdała ogonem. I co mnie zdziwiło - zapomniała o samochodach i w ogóle się nie bała:) A w końcu koń był kilka rozmiarów większy niż ona;) Pan kowboj zatrzymał się później i poczekał na nas, stwierdził, że możemy odwiedzać konie i może mała się przekona. A jak bedzie już pewniejsza siebie, to możnaby ją zabierać na wypady do lasu z klubem jeździeckim:) Ciekawy pomysł ale myślę, że ona musi najpierw przestać bać się "własnego cienia" a konie na pewno na nią poczekają:) Widzę, że naprawdę robi postępu i potrzebuje psiego towarzystwa, takich psich instruktorów, od których może się uczyć pewnych zachowań. Wczoraj starała się naśladować Monę, jak szła cały czas grzecznie z lewej strony. Dzisiaj Rejka - o dziwo - też plątała się bardziej przy lewej nodze niż zwykle;) Mówcie co chcecie ale o psich zachowaniach możnaby książki pisać... Quote
Igam Posted April 10, 2011 Posted April 10, 2011 Linka wytrzyma, gorzej z Twoimi rękami ;) Najlepiej przywiązać taką linkę do siebie i wtedy masz wolne ręce do zabaw z psem bądź do dozowania linki. Quote
tanitka Posted April 11, 2011 Author Posted April 11, 2011 Koń to przecież taki duży pies i obroni i schować sie można za nim.;) A może zwierzęta gospodarskie ona poprostu zna, a samochodów nie; widac, że wsiowa dziewczyna :) Quote
Kate&... Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 Witamy:) musimy się pochwalić, że Rejka robi postępy. Już coraz lepiej chodzi na smyczy, grzecznie z lewej storny, nie ciagnie, nie boi się już tak bardzo samochodów, przynajmniej na swojej trasie. Mamy 15metrową linkę i najwidoczniej jej się to podoba. Biega swobodnie, wącha wszystko na spokojnie, nawet nie szaleje, co chwilę się zatrzymuje i patrzy gdzie jestem, widocznie przyzwyczaja się do mnie. Wołam ją od czasu do czasu i przybiega, co prawda nie reaguje jeszcze od razu ale powoli, powoli się przyzwyczaja. Mam nadzieję, że jak będzie cieplej to będzie mogła zostawać sama w ogrodzie. W każdym razie zna go już dosyć dokładnie:) Teraz zaczynamy powoli pracować nad komendami, małymi kroczkami ale trzeba:) Quote
lamia2 Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 Tak sobie tu wchodzę i czytam fajne wieści na poprawę humoru :cunao: Tak trzymać:sweetCyb::bigcool: :sweetCyb: :bigcool::sweetCyb::bigcool: Quote
Kate&... Posted April 13, 2011 Posted April 13, 2011 Bardzo się cieszę, jak oglądam z dnia na dzień jak mała się zmienia. Nie jest to jakieś zabójcze tempo ale w jej przypadku to naprawdę duży postęp. Wczoraj zrobiło mi się miekko jak wracałam z pracy i zawołałam pod oknem "Rejka". Po chwili widziałam jej nos na szybie:) Ona teraz już czuje jak wracam, a jak otwieram drzwi to już na mnie czeka i merda ogonem. Widać, że wcześniej drzemała bo jej legowisko odjechało jak wystartowała, żeby się przywitać;) Ciągle jest jeszcze nieśmiała ale można poznać, że naprawdę się cieszy. Musimy wybrać się w końcu na ogólny przegląd do weta. Zastanawiam się, co ją spotkało bo w dalszym ciągu odsuwa łapy jak chcę je pogłaskać :bluepaw:. Nie wiem czy sprawia jej to ból, czy też ktoś robił jej krzywdę. A może jakieś powikłania tego jak w zimie spała na polu? Zastanawiam się czy nie zrobić RTG, może ma jakieś zmiany, sama nie wiem... W każdym razie to na pewno nie zaszkodzi. Poza tym wet może doradzi jakąś specjalną dietę. Mała jest jeszcze dosyć chuda ale poprawia jej się kondycja i sierść. Dostaje witaminki, je warzywa, mięso, nawet owoce:) Dostaje póki co trochę większe porcje, żeby doszła do siebie i odbudowała jej się masa mięśniowa. W weekend dorzucę parę aktualnych fotek ze :painting: Quote
tanitka Posted April 14, 2011 Author Posted April 14, 2011 Kate&.. mi tez poprawia humor swoimi sprawozdaniami :). Wielka to przyjemność patrzeć, albo choć tylko czytać, jak z biednego bezdomnego, porzuconego psa rozkwita wielka psia miłość do człowieka, który dał jej szansę, opiekę i dobroć. Pies jest niesamowity, ze potrafi tak szybko człowiekowi (jako gatunkowi) wybaczyć największe krzywdy i wciąż ufa, merda ogonem.... to jest niesamowite i piękne :) !! Quote
Kate&... Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 bez komentarza... http://img685.imageshack.us/f/20110414001.jpg/ http://img848.imageshack.us/f/20110414002.jpg/ http://img858.imageshack.us/f/20110414003.jpg/ http://img96.imageshack.us/f/20110414004.jpg/ Quote
Igam Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 A kotu nic nie zostawiła! Oj nieładnie:evil_lol: Quote
Kate&... Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 Igam napisał(a):A kotu nic nie zostawiła! Oj nieładnie:evil_lol: to kot posprzątał jej sprzed nosa... Quote
Kate&... Posted April 14, 2011 Posted April 14, 2011 jasne, i Ty Brutusie przeciwko mnie... :dog: Quote
Nalewka Posted April 16, 2011 Posted April 16, 2011 U Prota (znajda) widziałam te same zachowania, sam sobie ściągnął mój płaszcz na posłanko, żeby skoro pani nie ma, chociaż jej zapach był koło nosa :) Z czasem mu to minęło, na szczęście. Ale sypialnię z szafą z ciuchami nadal zamykam na klucz, kiedy wychodzę, tak na wszelki wypadek. Nie rygluję już jednak szafy w przedpokoju, ufff. I Prot tez cofał łapy przed dotknięciem... To też mu przeszło ale chyba ze trzy lata to trwało. Do dziś, już ponad cztery lata z nami, przy niespodziewanym dotyku / pogłaskaniu czasem chowa łapę, nawet przez sen. Kiedy nie śpi i widzi, że wyciągam dłoń, wtedy łap już nie zabiera i daje się głaskać i czesać, oglądać czy smarować maścią poduszki itd. Myślę, że psy po przejściach muszą się przekonać, że to złe naprawdę się już skończyło, że teraz już będzie dobrze i bezpiecznie. Prot pokazał przez sen brzucho ("kołami do góry") dopiero z rok po dołączeniu do nas... A teraz śpi tak dzień w dzień, a właściwie noc w noc :) Czego i Wam życzę :) Quote
farmerka63 Posted April 17, 2011 Posted April 17, 2011 Nalewko - tzn , że my tez mamy pokazywać brzucho przez sen ? ...i to noc w noc ? :eviltong: Quote
tanitka Posted April 18, 2011 Author Posted April 18, 2011 Kate&.. jak tam postępy szkoleniowe ;) ? Quote
Kate&... Posted April 19, 2011 Posted April 19, 2011 wizualizacja postępów :multi: http://img545.imageshack.us/f/dsc02502c.jpg/ http://img718.imageshack.us/f/dsc02503m.jpg/ http://img807.imageshack.us/f/dsc02504a.jpg/ http://img853.imageshack.us/f/dsc02505y.jpg/ http://img854.imageshack.us/f/dsc02506r.jpg/ http://img52.imageshack.us/f/dsc02507o.jpg/ http://img859.imageshack.us/f/dsc02508e.jpg/ http://img34.imageshack.us/f/dsc02511d.jpg/ http://img862.imageshack.us/f/dsc02512.jpg/ :painting: Quote
Igam Posted April 19, 2011 Posted April 19, 2011 Mniodzio :p szczególnie jak się porówna z dziką sunią z postu 2857 http://www.dogomania.pl/threads/173686-Przytulisko-p.Joli-w-potrzebie-OTRUT******-WALCZ%C4%84-O-%C5%BBYCIE-OGROMNY-D%C5%81UG-W-LECZNICY-HELP/page115 Quote
bajk21. Posted April 19, 2011 Posted April 19, 2011 Bardzo się cieszę, że ona już tak ślicznie wygląda i że ją zabrałyście, bo zapewne dużo czasu by minęło, zanim u mnie by się coś zwolniło, a tak to już prawie jest bardzo dobrze jak czytam o waszych postępach. Nie piszę, bo nie mam kiedy, ale zaglądam i zapisuję sobie jej zdjęcia. Dziękuję. Quote
tanitka Posted April 20, 2011 Author Posted April 20, 2011 ależ pięknie wygląda, sierść błyszcząca! już spokój w niej widać :) Quote
Kate&... Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 [FONT=Helv][FONT=Helv][SIZE=2]Rejka już powoli dochodzi do siebie kondycyjnie i psychicznie:) Czuje się już swobodnie, i chyba się już trochę zadomowiła :) Ma apetyt, trochę przytyła i przestała gubić sierść. Tzn. na bieżąco wypada ale to już naturalne, wcześniej wyczesywałam ją garściami. Zastanawiam się, czy ktoś naprawdę nie robił jej krzywdy bo z prawej strony na żebrach ma takie małe "plamy", jakby wgłębienia porośnięte sierścią więc nie wiem czy była skaleczona czy może bita :???:. Poza tym w dalszym ciągu nie przepada za tym, jak się ją głaszcze po łapach więc może jest cos na rzeczy... W maju przejdziemy się do weta, żeby zrobić badania, może RTG bo ma jej "stawy barkowe" dziwnie wyglądają, jakby lekko wykrzywione ale może mi się tylko wydawać, ponieważ w dalszym ciągu nie nabrała jeszcze masy mięśniowej i może dlatego kości wydają się bardziej wystające. Jak jest w domu to ma też bardzo czerwone oczy, może z powodu suchego powietrza bo wykluczam raczej alergię. Nie ma żadnych innych objawów na to wskazujących. [/FONT] [FONT=Helv]No i musimy się znowu pochwalić postępami: Rejka została dzisiaj pierwszy raz sama w ogrodzie :kciuki:. Co prawda na (bardzo) długiej lince ale ma swobodę, własny taras widokowy, swoje schowki w choinkach, kwiatki na śniadanie no i kota do towarzystwa. Żyje z nim w pełniej symbiozie (czego o kocie powiedzieć jeszcze nie można, symbioza dotyczy wyłącznie michy :kociak:), chciałaby się z nią bawić. [/FONT] [FONT=Helv]Od kilku dni oprócz spacerków "pasie się" popołudniami w ogrodzie więc czuje się już raczej pewnie, nie ucieka, nie boi się zostawać sama. Zaczyna już podchodzić do innych ludzi, wącha, merda ogonem, wciąż jeszcze "z pewną dozą nieśmiałości" ale robi postępy. W domu nie znosi już moich rzeczy do legowiska. [/FONT] [FONT=Helv]Spotykamy się czasem z innymi psami bo widzę, że to dla niej dobre. Czasami stara się je naśladować i próbuje się z nimi bawić. Jak się bardziej ośmieli to wybierzemy się może na psi weekend:)[/FONT] [/FONT] Quote
Kate&... Posted April 20, 2011 Posted April 20, 2011 No cóż, Rejka była w ciągu dnia grzeczna ale wyplątała się z szeleczek i jak wróciłam to przywitała mnie merdaniem ogona i zagoniła do zabawy:) Zatem wygląda na to, że nie pozostanie mi nic innego jak tylko zostawiać ją "luzem" w ogrodzie...:) A teraz :dog: i :kociak: wygrzewają się w resztkach słońca... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.