Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Hej Marta :)

 

 

No i dziś z samego rana, po zawiezieniu młodego do przedszkola, pojechałam do lekarza :/

Mam jakąś cholerną infekcję. Najgorsze jest to, że lekarz nie mógł znaleźć leku, w którym byłoby wyraźnie napisane, że mogą go brać kobiety w ciąży :/

Albo był całkowity zakaz, albo informacja, że nie znane są skutki uboczne w przypadku ciąży :(

Skończyło się na tym, że postawił mi bańki na plecach :P Nie miałam baniek robionych jakieś ćwierć wieku :D

Jak sobie tak leżałam, to znalazł dla mnie jeden syrop i jedne krople do nosa, w których było wyraźnie napisane, że mogą być stosowane w ciąży :)

Oczywiście, jak podjechałam do apteki, to w aptece na stanie ich brak. Ale już są zamówione i o 12:30 będą do odbioru :)

Posted

Ja zawsze pozwalałam mamie stawiać bańki :) Może jestem sado-maso, ale lubiłam to :D

 

Na pewno zapiszę, bo jak nie Tobie (:D) to może innej ciężarówce na dogo się przydadzą :)

Posted

Maryśka, to były takie z gumową końcówką ;) Lekarz chciał, żeby pielęgniarka mi postawiła właśnie te podpalane, ale ona nie chciała. Pewnie się bała :P

Ja właśnie miałam przez mamę stawiane te podpalane, na denaturacie :D A potem całe plecy w fioletowe kółka :D

Posted

no właśnie denaturat, nie wiem co ja z tym spirytem hehe (my stare pokolenie, dzieci komuny)

 

Dobrze, że go nie piłyśmy :D

 

I co bańki pomogły?

 

Nie wiem :/

Katar trochę mniejszy, ale nic więcej się nie zmieniło ;)

Posted

Hej, zdrowia Ci życzę.

Ja zawsze się bałam baniek, tych podpalanych ;) To był mój największy postrach dzieciństwa i wystarczyło powiedzieć "bańki" i Tysia grzecznie robiła wszystko, o co mamusia poprosiła ;D

Posted

A ja właśnie wróciłam ze szpitala z Theodorem :(

Zasnął mi młody o 17:30 (dosłownie) na podłodze :/ Obudziłam go o 18, bo był czas na kąpiel, kolację itp.

A on trzyma się za ucho i w płacz, że go ucho boli :( No i co mi pozostało innego?!

Doszłam do wniosku, że do rana czekać nie będę. Spakowałam dziecko do auta i do szpitala.

Lekarz dostał całe informacje, kiedy byliśmy u lekarza, co dostał itp.

Theodor tak płakał w gabinecie, że ledwie co lekarz zrobił, to usłuchał mu plecy i zajrzał do tego bolącego ucha.

Nie pokazał drugiego ucha, ani nawet gardła nie chciał pokazać :/

Mimo tego, że lekarz nie zbadał go całego, tak jak chciał, to spojrzenie w to chore ucho wystarczyło.

Oczywiście ucho nadal czerwone, a że lekarz widział, że byliśmy w szpitalu również w niedzielę, to od razu wypisał receptę na antybiotyk i środek przeciwbólowy :(

Ledwo przyjechaliśmy do domu, podałam młodemu leki i położyłam spać. Nie chciał ani jeść, ani pić mleka-co do niego nie jest podobne :/

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...