Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

  • Replies 352
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Ale tu się szybko to pokulało... Teraz juz lecę do schroniska Miśka przyszykować :cool3: No i muszę sie skontaktować z tą Panią , ktora bierze Misia, bo wczoraj za późno o wszystkim się dowiedziałam i już nie chciałam jej w nocy nekać telefonami, tylko sms-a wysłałam....

Posted

tak za tydzien jedziemy bo wtedy przyjedzie sunia dzanka -amstaffka ktora do szczecina zawoze i bedzie taniej po prostu bo koszty pojda na pol, sama sie zdziwilam ze tak szybko ma misiek przyjechac ale mi to wsio ryba przynajmniej poznam kawalera :razz: dla scislosci ja wyjezdzam z misiem i dzanka 3 marca tj w sobote najblizsza

Posted

Misiek nie chciał jechać na tylnym siedzeniu. Na podłodze -a łepek między siedzeniami. Bardzo uważnie obserwował jak się prowadzi / jasne Facet/. Po 15 min pół psa między siedzeniami a zmiana biegów to liźnięcie. Po 1/2 godz Misiek na przednim siedzeniu i nieustanne liżnięcia. Przy zmianie biegów zamiast na gałkę trafiałem zawsze na jego mokry nos. Całą drogę domagał się głaskania. Na spacerku pod wrocławiem szalał jak dziki. Kłębek lizajności i energii. W domu zapoznanie z moją bokserką. Misio 0!!!! obiekcji . Sunia nieco spięta 15 min. Kontakt z kocicą . Jedno syknięcie i mały schował sie za Maxi i od tego czasu jej nie widzi. Potem godzinny spacer w lesie/ w związku z tym że Misio chodzi zamną Krok w krok i przychodzi na zawołanie/ puściłem go ze smyczy. Ale dzika radość i kulotka na śniegu z patykiem w zębach. Po spacerze szaleją z Maxikiem w domku. SZykowałem się do przewiezienia bokserki ale jak zobaczyłem jakiego transportu szukacie i odezwała się mrówa że jedzie nad morze to się podpiąłem / bo to mogła być jedyna szansa/ a teraz jeszcze bardziej się cieszę bo mimo że będzie poślizg/ Pani czeka-rozmawiałem z nią/ piesek jest nieprawdopodobny.Jedna wielka radość i chęć do życia. Jeśli tak reaguje psiak po trzech latach w schronie Mysza jesteś Wielka !!!!!! i szefowa.
Pozdrawiam.
Mam fotki. JAk znajdę czas i rozpracuję jak z aparatu na forum to wstawię.

Posted

Psy skumplowane. Godzinnyspacer nad zalew /Misio cały czas na luzie/ . Nie rusza się od mojej nogi. Jaki słodziak.Na spacerku szaleje z maksikiem. Wiecie jak śmieszbnie to wygląda jak on goni bokserkę. Nie mogę sam wejść do kibelka bo jesta afera. Trudno wpuszzam go. Rozmawiałem z panią .Myslę że to to czego oczkuje.Misio-kluska będzie miał dobrze.
Leży obok. Mam schizę że On myśli że jest u siebie a to tylko tymczas. Ale jeśli po 20 min znajomości buył"mój" to tymbarciej będzie panciuchny. Super trafiła. Pozdrawiam wszystkie dziewczyny od misia. Jesteąście super.
Mysia nie możezs wszyskich drugich śniadań i obiadków /swoich/ pakować w psy bo one są grubiutkie a Ty./ Przepraszam ale to dowcip/.
Jestem pełen uznania i podziwiam was wszystkie za upór i doprowadzenie do końca adpcji Miśka

Posted

Na spacerki z Misiem to chodze ja nie Mysia i mogę cię zapewniuć że dokarmiany nie jest a od kąd zaczął na regularne spacerki chodzić to zamiast schudnąć to jeszczę troszkę się zaokraglił:evil_lol:

A ta jego radość życia to znam, taki wariat z niego:loveu:

Posted

bueheh te miesnie troche waza wam powiem :D misiek juz u mnie, z dogiem sie dogadal, wrecz doslownie bo wszedl do domu fuknal na zbyt rozradowanego psiaka i juz jest porzadek :evil_lol: Astor myslal ze to nowy kot i nawet sieprzymierzal zeby podniesc miska ale go wyhamowalam i juz razem leniu****a :cool3:
misiek zjadl sniadanko swoje i probowal sie dopiac do miski doga, a ze moja ciapa bardzo goscinna to wyplula co miala w buziuchnie i podeslala miskowi- jakos dziwnie odechcialo mu sie jesc:roll:
Bardzo chcialambym podziekowac Donvitowi za przywiezienie miska i za pokryciekosztow mojej wycieczki po niego do sremu, jestem bardzo mile zaskoczona bo juz szefowej powiedzialam ze ma mi pozyczyc :cool3:. dostalam rowniez pieniazki na benzyne z zabrza, dziekuej slicznie w imieniu misia, a teraz idziemy pokazac ze te miesnie to sa od spacerkow :evil_lol:

Posted

Donvitow napisał(a):

Mysia nie możezs wszyskich drugich śniadań i obiadków /swoich/ pakować w psy bo one są grubiutkie a Ty./ Przepraszam ale to dowcip/.
Jestem pełen uznania i podziwiam was wszystkie za upór i doprowadzenie do końca adpcji Miśka


Kto mnie zna to wie, że jem bardzo dużo :evil_lol: I tak już troche przytyłam :eviltong:

Dziękuje za mms-y z fotkami Misia :cool3:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...