Jump to content
Dogomania

Spanielka Tusia - w NOWYM DOMKU! Dziękujemy wszystkim za pomoc!


Recommended Posts

  • Replies 251
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Asia & Ginger napisał(a):
Podniosę na dobranoc.

Czy w sprawie Tusi coś się ruszyło?

Chciałabym zrobić jej aukcję cegiełkową Allegro, ale na razie nie bardzo mam co napisać.


allegro jest konieczne
jak najszybciej powinna trafic do weta
a my niestety dalej mamy 6000 zl dlugu
dt lu b tdt konieczny bo przeciez nie wroci do punktu
na pewno beda konieczne kapiele lecznicze
jedno jest pewne - jest chora i pobyt w punkcie na mrozie moze jeszcze bardziej ja oslabic i niestety wykonczyc

w allego napisz ze zbieramy fundusze na diagnostyke i leczenie
moze Nadir udostepnilby swije konto? zadzwonie do nich

Posted

LILUtosi napisał(a):
Ale biduleczka.
Dziewczyny, rzeczywiście posiew nie jest taki drogi a będzie wiadomo z czym trzeba się zmierzyć.


ale nie stac nas na pobyt w lecznicy a musi miec zapewniony dt zeby zaczac ja leczyc
z punktu nie mozemy jej zabrac na "chwile" do weta

Posted

Basia1244 napisał(a):
A jaki jest koszt doby pobytu wraz z np. kąpielami? I czy macie taki gabinet weterynaryjny na oku? To warto dokładnie skalkulować.


Powtórzę to pytanie.

Posted

memory napisał(a):
Powtórzę to pytanie.


koszt pobytu w zaleznosci od lecznicy...chociaz nie wiem czy w ogole jest opcja ze przyjma sunie z ta choroba?...waha sie od 25 do 30 zł ze znizka
kapiel ok 50 zł...moze uda mi sie załatwic u zaprzyjaznionej psiej fryzjerki taniej

Posted

a ja szukalam jakis grup spolecznosciowych cocker spaniel polska, ale nie moge znalezc, moze warto byloby zainteresowac sprawa wlasnie jakas grupe milosnikow, czy SOS? Nie mozna Tusi tak zostawic...

Posted

BUDRYSEK napisał(a):
allegro jest konieczne
jak najszybciej powinna trafic do weta
a my niestety dalej mamy 6000 zl dlugu
dt lu b tdt konieczny bo przeciez nie wroci do punktu
na pewno beda konieczne kapiele lecznicze
jedno jest pewne - jest chora i pobyt w punkcie na mrozie moze jeszcze bardziej ja oslabic i niestety wykonczyc

w allego napisz ze zbieramy fundusze na diagnostyke i leczenie
moze Nadir udostepnilby swije konto? zadzwonie do nich


Czy ten dlug to Tusi?
Ja mam za malo info, zeby rozmawiac z jakakolwiek fundacja. Na przyklad Elpis?

Posted

Cleo2008 napisał(a):
Cos mnie wzielo i napisalam do Fundacji Elpis, chetnie zrobie Tusi event na fb, ale potrzebuje wiecej informacji - chetnie na pw


informacji mamy tylko tyle co na watku
z góry zaznaczam, ze nie interesuja nas adopcje zagraniczne
prosze podawac,że Tusia przebywa na sląsku

Posted

cockermanka napisał(a):
Budrysek - gdzie jest sunia? Myślę,że z kąpielą mogłabym pomóc....ale w Żywcu...


dzięki :) będę pamiętała
z m-ca w ktorym jest nie ma opcji by wozic ja na kapiele, musimy miec dt

Posted

[quote name='Cleo2008']Zrobilam event na FB, jakby co , prosze o komentarze to zmienie/poprawie informacje.
http://www.facebook.com/event.php?eid=143996328996156&pending#!/event.php?eid=143996328996156

wydaje mi sie ze na tym etapie o adopcji nie ma mowy (?)
Ja bym tylko zmnieniła, że nie weterynarz potrzebny, bo wet się znajdzie, tylko że potrzebny dom tymczasowy, bo to jest w tej chwili najważniejsze. ;)

Posted

Troche sie pogubilem w waszych rozwazaniach, ale chcialbym tylko wiedziec czy jest juz jakis plan na leczenie Tusi.
Jesli lecznica moze jej pomoc to chyba trzeba zaczac dzialac. Moglbym jej wyslac troche grosz ale chcialbym znac konkrety.
Pozdrawiam

Posted

jarek szymanski napisał(a):
Troche sie pogubilem w waszych rozwazaniach, ale chcialbym tylko wiedziec czy jest juz jakis plan na leczenie Tusi.
Jesli lecznica moze jej pomoc to chyba trzeba zaczac dzialac. Moglbym jej wyslac troche grosz ale chcialbym znac konkrety.
Pozdrawiam


jezeli tylko bedzie jeszcze w punkcie to ja zabieramy
do sprawdzonego weta pojedziemy ale nie wiem czy bedzie m-ce zeby tam zostala?

Posted

Cleo2008 napisał(a):
Czy ten dlug to Tusi?


jarek szymanski napisał(a):
Troche sie pogubilem w waszych rozwazaniach, ale chcialbym tylko wiedziec czy jest juz jakis plan na leczenie Tusi.
Jesli lecznica moze jej pomoc to chyba trzeba zaczac dzialac. Moglbym jej wyslac troche grosz ale chcialbym znac konkrety.
Pozdrawiam


W temacie padło kilka pytań, ale nie na wszystkie można precyzyjnie odpowiedzieć.

Sytuacja, jeśli dobrze rozumiem, jest taka.

Tusia przebywa w okolicach Śląska.
Informacje dokładniejsze można na upartego znaleźć w innych wątkach, ale celowo nie podaje się ich w jednym, by nie zaszkodzić psom.
Zdarza się, że ktoś w najlepszej wierze dzwoni, czy pisze by pomóc zwierzakom, a nieświadomie pogarsza ich sytuację, bo wskutek prób interwencji - punkty i schroniska blokują pomoc wolontariuszy. Zdarza się też, że ktoś robi to najzupełniej świadomie.

Tusia nie jest (jeszcze) w schronisku. Znajduje sie w punkcie zbornym, gdzie przetrzymywane są psy z interwencji, zanim zostaną przewiezione do schroniska, które nie ma dobrej sławy.
Na szczęście w okolicy bardzo prężnie działa wolontariat, a kierownictwo punktu idzie mu na rekę, dopóki nie naraża się na 'kłopoty'.

Wolontariat robi co może i pracuje często ponad siły i możliwości.
Wolontariuszki poświęcają nie tylko czas, ale ponoszą koszty, które przekraczają ich możliwości finansowe. Własnym sumptem utrzymują wiele zwierząt we własnych domach, jeżdżą po terenie i poza nim własnymi samochodami, dokarmiają, leczą, proszą i żebrzą o datki, o zniżki i kredyty w lecznicach, zdobywają leki i karmę, pozyskują środki domy tymczasowe i hoteliki, wyadoptowują i wciąż szukają pomocy.
Robią to z poświeceniem i powodzeniem, niejeden zwierzak zawdzięcza im życie, zdrowie, nowy dom.
W ostatnich miesiącach wolontariuszki miały tyle trudnych i beznadziejnych przypadków, że sam dług w lecznicach przekroczył 6 tysięcy.
Jak w tej sytuacji mogą jeszcze prosić kliniki i lekarzy o pomoc - nie wyobrażam sobie :(
Jak więc mają zająć sie przypadkiem Tusi?

Bardzo potrzebna pomoc, głównie finansowa.

Co do Tusi - nie jestem ekspertem, ale z grubsza w przybliżeniu spróbuję określić potrzeby, z zaznaczeniem, że wszystkie są ściśle powiązane:

- dom stały, który podjąłby się zadbania, leczenia i ewentualnie sterylizacji
- lub bezpłatny dom tymczasowy - jak powyżej
- jeśli takich nie ma i nie będzie:

Deklaracje jednorazowe:

50,- zł kąpiel - chyba, że ktoś zrobiłby to u siebie
50-100,- zł - wstępna diagnoza
50-100,- zł - pierwsze leki
150,- zł - jeśli potrzebna jest sterylka
300,- zł - koszt około 10 dni pobytu w klinice, bo bez tego leczenie skóry i sterylka nie mają raczej ani sensu ani szans powodzenia
--------
500-700 zł na już

Znalezienie miejsca w odpowiednim płatnym domu tymczasowym lub hoteliku, oraz:

Deklaracje stałe:

+/- 400,- zł na hotelikowanie przez czas nieokreślony

Ogłoszenia, by podjąć próby wyadoptowania wyleczonego i doprowadzonego do porządku pieska

Posted

ja bym podyskutowala na temat potrzeby weta, ale zglosze sie wieczorem (i pozmieniam co chcecie na FB, tylko blagam zadnych sprzecznych rozkazow!;) )narazie tez podziwiam memory i jak zwykle ja uwielbiam za konkretne dzialanie ;)
nie wyobrazam sobie wyadoptowania Tusi w takim stanie, chyba ze DT bedzie mial duzo czasu -> w DT sa czesto inne zwierzeta, bez diagnozy ludzie beda sie bali ja wziac - nie sadzicie?

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...