Jump to content
Dogomania

Jamala Ekibondo i Kipanga Ekibondo, czyli Figa i Bono :)


Recommended Posts

  • Replies 276
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

to nie była żadna promocja, więc będziemy kupować w ramach "zużywania się" - poprzednią (też trixie) załatwiła jak nas nie było, ściągnęła z półki i pogryzła ten plastikowy klips. Niby się zapina i nie dałem rady go zerwać ciągnąc z całej siły, ale jednak jest pęknięty i trochę strach. Tym bardzie że... Asiaczku sama wiesz :(

btw. jakieś wieści?

Posted

Buszki napisał(a):
Tylko sprawdź,czy szkodniki nie wychodzą z szelek.Buszi była mistrzynią w tej dziedzinie i musiałam przerzucić się ona obroże.

Ups nie brałam pod uwagę takiej możliwości, pomyślimy w razie czego nad jakimś patentem

Posted

foxiu napisał(a):
to nie była żadna promocja, więc będziemy kupować w ramach "zużywania się" - poprzednią (też trixie) załatwiła jak nas nie było, ściągnęła z półki i pogryzła ten plastikowy klips. Niby się zapina i nie dałem rady go zerwać ciągnąc z całej siły, ale jednak jest pęknięty i trochę strach. Tym bardzie że... Asiaczku sama wiesz :(
btw. jakieś wieści?

Cisza...

Pzdr.

Posted

lourdnes napisał(a):
Ja na razie mam skórkowe ale na długie spacerki kupimy szelki

Jak szkodniki mocno ciągną, to poczekaj z szelkami aż kościec się ustabilizuje żeby im łokcie nie poszły na boki.

Posted

jamnicze napisał(a):
Jak szkodniki mocno ciągną, to poczekaj z szelkami aż kościec się ustabilizuje żeby im łokcie nie poszły na boki.

Ojoj nie wiedziałam ,ze takie kuku może sie im zrobić :shake: A ja się o ich szyje martwie bo jak pare razy wywiną się 4 łapami do gory to szyje potem aż czarwone sa

Posted

lourdnes napisał(a):
Ojoj nie wiedziałam ,ze takie kuku może sie im zrobić :shake: A ja się o ich szyje martwie bo jak pare razy wywiną się 4 łapami do gory to szyje potem aż czarwone sa

Ja jestem na to uczulona, bo wcześniej miałam jamnika i to był najczęstszy błąd właścicieli. Jamniki mają dużo siły i ciągnąc na szelkach odstawiają łokcie (normalny, prawidłowo rozwinięty jamnik ma proste łapy, a nie krzywe). Osobiście polecam dla basenji obroże jak dla chartów, czyli szerokie od strony gardła.

Posted

jamnicze napisał(a):
Ja jestem na to uczulona, bo wcześniej miałam jamnika i to był najczęstszy błąd właścicieli. Jamniki mają dużo siły i ciągnąc na szelkach odstawiają łokcie (normalny, prawidłowo rozwinięty jamnik ma proste łapy, a nie krzywe). Osobiście polecam dla basenji obroże jak dla chartów, czyli szerokie od strony gardła.

Głównie z Manią mam ten problem ona jest nawiedzona jak cos zobaczy i uprze się iść w tamtym kierunku. Dosłownie wiesza sie i harcze. Ma to miejsce najczęściej jak jest na krótkiej smyczy i musi postac chwilę na przejsciu dla pieszych.Może chodzi o to ,ze nie ma cierpliwosci ustac -z tym ,że w lesie stoi. Sama nie wiem. Maniuś reaguje na głos - jak wrzasnę to przestaje ciągnąć i nawet podbiega do mnie sprawdzić co mnie ugryzło ,że burcze .Na Mani nic nie robi wrażenia- klapki na oczy i basta

Posted

Może trzeba z Mańką poćwiczyc chodzenie na smyczy, ale BEZ towarzystwa...? Wiem, wiem, pewnie niewykonalne, ale może jakoś się uda... Bo przecież wiadomo, że 2 psy na spacerze (a szczególnie baski) nakręcają się w sposób niemożebny! Ja to widzę choćby na przykładzie Romki. Jak idzie sama - cud-miód! A gdy z Wazirkiem, Serkiem, Erką czy z którymkolwiek z basków - zaczyna zachowywać się tak, jak i one. A to pociągnie, a to zaczyna biec itp...
Małpeczka:)

pzdr.

  • 3 weeks later...
Posted

Naszej w końcu zdecydowaliśmy się na szelki (taką radę dostaliśmy na szkoleniu) i nasze srebro o dziwo przestało ciągnąć. No może nie całkiem, ale widać bardzo dużą poprawę :)

Posted

Aż mi tu zapachnialo tymi ciasteczkami :) Chyba sama cosik wyprobuję :evil_lol:

Aaaaa z chodzeniem na smyczy juz jest lepiej. Teraz tylko ciagnie jak niedaleko sa inne psy

Posted

[quote name='Buszki']Figa widać doglądała pieczenia :).
oj tak tak w szczególności jak pańcia dała spróbować co tak pachnie ;) kolejnych blach już pilnowała :razz:

Aż mi tu zapachnialo tymi ciasteczkami :smile: Chyba sama cosik wyprobuję :evil_lol:
Nie wiem czy zapachniało, bo wątrobowe to akurat śmierdzą!!! Choć moje akurat wymagały tylko 1h wietrzenia mieszkania, więc nie jest aż tak tragicznie ;)

Aaaaa z chodzeniem na smyczy juz jest lepiej. Teraz tylko ciagnie jak niedaleko sa inne psy

Dokładnie u nas to samo, jak coś ciekawego w okolicy to różnie to bywa, dlatego też wzięłam się za ciacha - moją tajną broń. Może w końcu nauczymy co się bardziej opłaca :evil_lol:
Już pochowałam do lodówki i zamrażarki zapasy jak na wojnę, ale nasze srebro dalej chodzi i ewidentnie nudzi o ciacho :lol:

Posted

lourdnes napisał(a):
Koniecznie muszę od was zgapić i potresowac szkodniki na spacerkach :evil_lol:



No pewnie,jeszcze tym swoim serdelkom ciasteczek napiecz :eviltong:.

Posted

Buszki napisał(a):
No pewnie,jeszcze tym swoim serdelkom ciasteczek napiecz :eviltong:.

Buuuuu juz sie konsekwentnie biore za nie. Dzis dostały mniej jesc na sniadango i był 2 godz joging po lesie. Wrocilam 10 min temu i juz w lozku są dwie zwiniete padniete kuleczki- był wycisk :evil_lol: A do tego musze sie pochwalic ,ze szkodniki biegaly ze mna bez smyczy :multi:

Posted

lourdnes napisał(a):
Buuuuu juz sie konsekwentnie biore za nie. Dzis dostały mniej jesc na sniadango i był 2 godz joging po lesie. Wrocilam 10 min temu i juz w lozku są dwie zwiniete padniete kuleczki- był wycisk :evil_lol: A do tego musze sie pochwalic ,ze szkodniki biegaly ze mna bez smyczy :multi:



Brawa dla szkodników.Oby tak im zostało,bo Szepsi też się kiedyś pilnowała.A teraz,jak zobaczy sarenkę,to pooooszłaaaa...

Posted

Buszki napisał(a):
Brawa dla szkodników.Oby tak im zostało,bo Szepsi też się kiedyś pilnowała.A teraz,jak zobaczy sarenkę,to pooooszłaaaa...

W tym lasku sa tylko wiewiorki i rowerzysci :)Czasem ktos z psem idzie ale jest tyle sciezek ,ze idzie szybko wymanewrowac diabelki,zeby nie widzialy. I na razie ladnie sie pilnuja i reaguja na gwizd- na imiona troche gorzej tz Manius tak a Mania nie. Ona jest trudniejsza -odbiega dalej i bardziej na boki lata ale ogolnie to ładnie sie pilnuja nawet jak odbiegna

Posted

lourdnes napisał(a):
Buuuuu juz sie konsekwentnie biore za nie. Dzis dostały mniej jesc na sniadango i był 2 godz joging po lesie. Wrocilam 10 min temu i juz w lozku są dwie zwiniete padniete kuleczki- był wycisk :evil_lol: A do tego musze sie pochwalic ,ze szkodniki biegaly ze mna bez smyczy :multi:

Super! I jaki spokój w domu:)

Pzdr.

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...