Jump to content
Dogomania

Kaszczydlo

Members
  • Posts

    55
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kaszczydlo

  1. Ogrzewam kotleta :) Poszukuje miejsca gdzie bym mogła poćwiczyć agility w okolicach Cieszyna, Puńców dalej istnieje? Telefon głuchy, strona nie działa.... Ktoś tam chodzi na zajęcia? Może ktoś jeździ do Czech?
  2. Pozdrawiamy, nas tu nie było dość długo :) Bono i pierwsze kroki w agility, moje zresztą też :rolleyes: Aż sama dalej w to nie wierzę ;) https://www.flickr.com/photos/darekdziadek/sets/72157658880974721/
  3. Ech ja nic nie wiem :) wyszłam gdy wszyscy jeszcze smacznie spali. Jak wróciłam to już kołderka była wyprana, a psiaki bardzo grzeczne :razz: Dziś otworzyliśmy sezon działkowy. Psiaki wybiegane na maxa, padły jak tylko zobaczyły kanapę, nawet jeść nie chciały... Miski czekają aż łaskawie wstaną z kanapy :eviltong: Niestety Pancio sobie przypomniał o braku aparatu dopiero na działce, więc zdjęcia z działkowych wojaży będą następnym razem. Pozdrawiamy
  4. Od tego czasu grzeczne są, a moja mina jak otworzyłam pokój była bezcenna :razz: Aktualnie Bonek daje rade bez pieluch i wszyscy są szczęśliwi :P
  5. A gdzie słyszałaś? Ja przewietrzyłam fora i neta i nigdzie tego nie znalazłam, wręcz przeciwnie, polecane jest podawanie węgla w postaci papki....
  6. no u nas Figa miała swego czasu... nie wiedzieliśmy co począć bo takiej dość mocnej biegunki dostała i w dodatku sobota wieczór jedynie lecznica nam zostawała. Daliśmy węgiel w przeliczeniu na kg (zresztą ciężko przedawkować) sama wcinała i przeszło. Może nie od razu bo nie chcieliśmy przesadzić, ale było małymi kroczkami lepiej.... Jeszcze raz kiedyś u rodziców dostała ze stresu jak na 2 dni ją zostawiliśmy, mama poinformowana, że w razie czego na ziemie położyć i sama se da rade.... Co Wy na takie praktyki? Żeby skubana jeszcze tak tabletki na odrobaczanie wcinała to by było super :roll:
  7. [quote name='Asiaczek']Chyba żartujesz... Jak się poświęca maluszkom swój czas, bawi się z nimi, zajmuje, uczy, co wolno a czego nie wolno, to maluch generalnie je, defekuje i... spi:0 A ta ostatnia czynności jest baaaardzo pożądana. [/QUOTE] Małe tak mają śpi/je/kupa/zabawa/spi/je... :roll: tylko Bono jeszcze jak wstaje to robi arrruuu, potem robi wruuuuuu (czyli idę siku - dziś dla odmiany o 4:30), potem kupa i jak wraca do domu znów arrrruuuuu i tak w kółko. U Ciebie też baski tak oznajmiają wszystko gadaniem? Bo to by było niezłe tyle gaduł w domu :lol: Cudne fotki słodyczek :) Pozdrawiamy
  8. dopisujemy się, Figa też ma na jednej łapce tylko skarpetkę, model sportowy, bardzo niski :)
  9. [quote name='Bundustar'] Oczywiście gdybym mogła w czymś pomóc, to bardzo chętnie, w miarę moich skromnych możliwości :)[/QUOTE] Dzięki :) Jedyny problem jaki mamy to to z tym jedzeniem. Co do jedzenia z misek na razie test był na bardzo małych ilościach tego samego jedzenia i wtedy jest ok. Jak dajemy jedzenie właściwie dalej jest kłopot, jedzenie w osobnych pokojach nam nie wychodzi, bo tam za drzwiami coś chrupie ech.... poza tym Bono chodzi częsciej na spacer więc próbowaliśmy wtedy, ale nic z tego Figa czeka aż szczeniak wróci do domu... Może zostaniemy przy tych testach na małych ilościach i jakoś to ruszy. Bono jak na razie musi i tak zostać jakiś czas na kuli smakuli, bo jak ma miskę z pełną porcją Royal-u to pożerają ją wręcz wzrokiem;) Zresztą co on nie pożera, wczoraj wydzierałam mu smakołyka od Figii z paszczy, smakołyk nie był przeznaczony dla szczeniaków. Otworzyłam mu tą PASZCZĘ a ten odkurzacz językiem sobie to wciskał głębiej ech. Na szczęście da się wykorzystać w dobrą stronę jego łakomstwo, np. mamy już za sobą obcinanie paznokci, wycieramy łapki po każdym spacerku bez oporów, wszędzie już tez sadzi siady, jak zaczyna skakać nagle zmienia taktykę i robi siad, przed podaniem kuli smakuli też sam z siebie już robi siad. Bardzo naśladuje Figę, przez co nawet części rzeczy go nie uczyliśmy np. chodzenie po schodach, pamiętam ile pracy włożyliśmy w to gdy Figa była mala. A tu bezproblemowo :) No i chyba można powiedzieć że się zaakceptowały bo już myją się nawzajem, choć zaczepiają się nawzajem non stop, dziś leżały zmęczone to chociaż łapkami się zaczepiały - słodziaki
  10. Dziś wyszło na jaw, że Państwo to jednak 'głupki' i nie wiedzą kogo są miski. Zielona miska od Pani Mirki dana dla Bono, to przecież jest Figi, a srebrna Figowa miska najlepiej dopasowała Bonowi :P Jadły jeden obok drugiego lecz potem znów doszło na krótko do wymiany, bo może w tej drugiej jest coś lepszego... Ostatecznie zielona jest Figi, a srebrna Bono. Figa nadal trochę duma nad miską, ale pomału się wyrabia. Nie spodziewałam się jednak, że Figa będzie przynosiła maluchowi zabawki pod nos, jestem w szoku ewidentnie go zaczepia by się bawił. Częściej jednak bawią się ze sobą, staramy się nie wtrącać, tylko gdy jedno przegina, czasem Figa po prostu nie czai że mały już chce spać i dalej go męczy. A mały tak na marginesie to ma temperament trzeba przyznać i do tego jaki gaduła. Figa jest cicha prawie nic nie gada, a ten prawie non stop, nawet Figa czasem patrzy jakby ze zdziwieniem ;) szkoda że mi mój aparat padł i nie mogę zrobić filmu... Pozdrawiamy :)
  11. My też trzymamy mocno kciuki, by jak najszybciej doszła do zdrowia. Uściski dla malucha :calus:
  12. No niestety różni są ludzie, ale fakt plus jest taki że jeszcze rozmawiają, może co z tego jeszcze będzie. Może namówić na kilka spotkań szkoleniowych? Bo gadanie przez tel/e-mail czy ogólnie to na dłuższą metę się nie sprawdzi. Może jak na żywo zaczną działać, rozmawiać z innymi właścicielami 'psów z problemami' coś się zmieni.....
  13. No masakra przeczytałam od początku i dosłownie włos na głowie się jeży. Nie wiem co bym zrobiła takiemu człowiekowi :mad: Nagłaśnianie sprawy jest dbrym pomysłem bo zazwyczaj wtedy dopiero nasze organy zaczynają działać jak od razu powinny, kamery instalujcie!
  14. Dokładniej syn Serka :) Dużo było przemyśleń/rozmów nie tylko tu na forum ostatnimi czasy i faktycznie najlepsze wyjście będzie dla nas parka. Niestety mamy drobny problem: Figa oddaje swoje jedzenie, swoją miskę też, i ten mały bebok zdąży zjeść swojej i dalej wciąga odkurzacz na Figowe jedzenie ech. Na razie Bono został przestawiony z miski na kulę smakulę bo za szybko wcina całą porcję :mad: A Figa all oddaje łącznie ze smakołykami z nagród no szok. Trzeba to jakoś rozwiązać organizacyjnie...
  15. Tak pręgowate, zastanowiliśmy się i jednak w tym roku zafundowaliśmy sobie małego w zamian za część oszczędności przeznaczonych na miesiąc miodowy :razz: Już w końcu cała ekipa śpi i przebiera nóżkami przez sen :loveu:
  16. Heh czyli nie spróbujesz to nie sprawdzisz... Jeżeli byśmy brali chłopaka to niestety musielibyśmy 'odjajczyć' :roll: i o tym już też myśleliśmy A na pytania sobie już wcześniej odpowiedzieliśmy: - czy będę chciała je rozmnozyć? odp nie - czy mam czas na zrobienie licencji hodowlanej? odp nie (nie że brak czasu ale nie chcemy) - czy ewent. mam gdzie oddac psa w czasie cieczki? tak - jaki charakter/temperament ma obecny basek w domu? spokojny, nie dominuje, posłuszna (no chyba że głupawka chwyta) - jak najbardziej nadaje się na drugiego psa z Matyldą dają radę, na szkoleniach też jest ok / raczej to ona może być zdominowana a nie dominująca Tylko tak jakoś pozbawianie psa jąder do mnie nie przemawia....
  17. Powiedźcie nam Kobietki :) A raczej poradźcie: możemy mieć dwie dziewczynki w domu? Czy będą się gryzły i lepiej mieć parkę w domu (dziewczynę i chłopaka)?
  18. Hmm nasz szkodnik jest potulny jak 'baranek' nie wydaje nic a nic dźwięków, pierwszy raz warknęła i chyba ostatni raz jaki pamiętam na szkoleniu chroniąc leżaka przed innymi psiakami. Poza tym ma całą gamę wzdychania ;) problemów z kanapą też nie ma tak jak u Asiaczka Pozdrawiamy
  19. Heh co temat to wysyp basko-krecików :loveu: Bardzo mi się podobają te wspólne zdjęcia śpiochów ;)
  20. Uzależniają i to strasznie, Figa zawojowała całą rodzinkę, nad wyraz ugrzeczniona z tymi wstawkami głupawek jest po prostu boska :loveu: I zawsze coś wymaści, każdego dnia, nigdy się człowiek nie spodziewa :lol:
  21. My myślimy o powiększeniu naszej rodzinki baskowej o jeszcze jedną dziewczynkę, będzie nas wtedy trzy na jednego :cool3: Niestety najwcześniej dopiero za rok :sad: Poniżej zdjęcie Figi z siostrą u Pani Mirki, tak mnie jakoś na wspomnienia wzięło:roll: [IMG]https://lh6.googleusercontent.com/-NNvnoaEJWXE/TsAVpES9LwI/AAAAAAAAAbQ/q3l5hPzkxic/s640/IMG_2737.JPG[/IMG]
  22. [quote name='Kinia']Jeżeli w cieszynie jest jeden basenji to dzisiaj puściłam Was na pasach przy pks-ie. uważnie sie przyjrzałam i stwierdzam, że Figa jest przepiękna! cudna suczka[/QUOTE] Chyba jeden Basenji jest w Cieszynie, jak na razie nie spotkaliśmy innego, ale to nie oznacza, że za niedługo to się może zmienić ;) Pomalutku małymi kroczkami czas leci i Figa będzie mieć roczek :multi:
  23. Testowaliśmy rybne, dodatki ryby różnych maści, teraz stoi micha z ekstra dodatkiem gotowanym mięskiem i warzywami i nic nie rusza:mad: Ato jej ulubione było... Czasem robię myk że niby coś ćwiczymy dostaje pojedyncze nagrody i potem za kombosa michę, parę razy udało mi się ją oszukać i zjadła całą, ale dziś dosłownie focha mi puściła :angryy: nic zgłodnieje to może łaskawie coś zje.. A notabene od jakiegoś czasu przelatują nam myśli nad drugim szkrabem :razz:
  24. Heh dawno mnie tu nie było, od czasu do czasu przegląd co tam się dzieje w baskowym świecie :) Jakoś tak czasu brak, ale widzę, że mój staruszek dzielnie tu uzupełniania galerię... Na razie nic nie planujemy jak już coś to prawdopodobnie będzie mega spontan :lol: Szprycha jest bo niesamowity niejadek się zrobił, staję czasami na rzęsach, żeby cokolwiek zjadła :angryy:
×
×
  • Create New...