pajda Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 Fotki Toffika wysłałam już do Isadory. :) A maluszek słodko śpi...tylko obawiamy się, że ma "zatkany" nochal, oddycha posapując. Jutro jedziemy do weta. Quote
pajda Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 Mika31 napisał(a)::evil_lol:jaki on jest słodki te łapki ma takie cudne szkoda że mam szlaban na psy bo bym go schrupała A jego cudne, żabie łapy, różowiutkie od spodu i cieplutkie, pachną jak u rasowego jamnika, :) ale im dłużej się im przyglądam, tym bardziej martwię się, czy to nie obrzęk...? :( Quote
Mika31 Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 ale z niego słodziak wiesz był dość długo w schronie teraz może wyjść choróbsko jakieś Quote
Isadora7 Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 A teraz zobaczcie Toffik Madi z Olsztyna (od 2 tygodni w domku) Quote
Mika31 Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 ale z niego słodziak wiesz był dość długo w schronie teraz może wyjść choróbsko jakieś Quote
ata Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 Chłopak jakby troszkę szorstkowłosy, ale po za tym bardzo podobne:loveu::loveu: A z tymi łapeczkami faktycznie jakby coś nie tak było..... Quote
Isadora7 Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 Toffi już na stronie SOS DLA JAMNIKÓW http://jamniki.eadopcje.org/psiak/129 Quote
pajda Posted February 15, 2011 Posted February 15, 2011 Rzeczywiście, bardzo podobny do Madi'ego :) tylko trochę większy z niego przytulak, a jak leży na kolanach, nochal wpycha pod pachę Quote
zuzolina Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 przytulaka z niego niesamowity:) całą drogę nawet nie drgnął:) bardzo się cieszę że Pan Toffi zaczął nowy etap swojego życia:) Quote
Isadora7 Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 Zuzolina dla Ciebie za pomoc jamniczkowi Quote
xxxx52 Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 Czy piesek lize lapki w okolicach stupek? Moze przydaloby sie profilaktycznie wykonac zdjecie RTG tych lapek?jezeli bedzie wszystko w normie to swiadczyloby ,ze to taka jego uroda. Quote
tanitka Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 Jest prześliczny :) postaram się jeszcze w tym tygodniu odebrać wyprawkę dla niego od Isadory i podrzucić. Quote
pajda Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 Jesteśmy po wizycie u doktora, łapek nie liże, wet powiedział, że taka jego uroda i z łapami ok. Dostał antybiotyk ze względu na ropny stan zapalny migdałków, witaminy i preparaty wzmacniające odporność. Weterynarz stwierdził, że jest pięknym, najwyżej 6-o miesięcznym jamnikowatym (dopiero wymienia mleczaki na stałe), strasznie wycieńczonym i niedożywionym, (nawet powiedział - jak po obozie zagłady) ale mimo wszystko - ślicznym stworzonkiem. Potrzebuje dostawac często odżywcze wysokobiałkowe papu, duzo spać, wygrzewać się, a na dworek tylko na chwilę i tak przez najblizsze dni. Okazuje sie, że Toffik pięknie chodzi na smyczy,krok w krok za człowiekiem, nie ciagnie, tylko czasami zatrzymuje się i siada i trzeba go zachecić do dalszego marszu. Quote
kuna66 Posted February 16, 2011 Author Posted February 16, 2011 To przez te migdałki nie dojadał? Toffi ma ciekawą urodę, oby szybko znalazł się ktoś kto go pokocha Quote
pajda Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 tak, lekarz tez powiedział, że migdałki mogły mu przeszkadzac Quote
pajda Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 jednego szkoda, że nikt nie poswięcał mu czasu na socjalizację, bo normalnego kontaktu z człowiekiem zaznał chyba ciut, ciut w swoim,krótkim życiu. W schronisku, gdzie pomaga moja córka tez się nie przelewa i jest dość ubogo, ale jedzenia, dobrej opieki weta i pieszczot, kontaktu z dobrą ludzka ręką, spacerów i miłego słowa jest pod dostatkiem. Jeśliby tego nie było - jaki sens ma s c h r o n i s k o ? ? ? ? ? ? Quote
pajda Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 tanitka napisał(a):Jest prześliczny :) postaram się jeszcze w tym tygodniu odebrać wyprawkę dla niego od Isadory i podrzucić. Tanitko, serdecznie dziekuje i zapraszam. Quote
JamniczaRodzina. Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 Biedny maluszek widać ,że był to ostatni dzwonek aby opuścił schronisko.Ale teraz już będzie tylko lepiej. Quote
kuna66 Posted February 16, 2011 Author Posted February 16, 2011 pajda napisał(a):jednego szkoda, że nikt nie poswięcał mu czasu na socjalizację, bo normalnego kontaktu z człowiekiem zaznał chyba ciut, ciut w swoim,krótkim życiu. W schronisku, gdzie pomaga moja córka tez się nie przelewa i jest dość ubogo, ale jedzenia, dobrej opieki weta i pieszczot, kontaktu z dobrą ludzka ręką, spacerów i miłego słowa jest pod dostatkiem. Jeśliby tego nie było - jaki sens ma s c h r o n i s k o ? ? ? ? ? ? Z tego co wiem on od niedawna jest w schronisku. Nikt nie wie co spotkało go wcześniej.... przykre niestety :( A są takie psiaki które nie opuszczają schroniska nigdy, bo nikt ich nie chce- tak jak np. Baca Quote
tanitka Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 kochany biedulek, niech zdrowieje jak najszybciej :) Quote
pajda Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 kuna66 napisał(a):Z tego co wiem on od niedawna jest w schronisku. Nikt nie wie co spotkało go wcześniej.... przykre niestety :( A są takie psiaki które nie opuszczają schroniska nigdy, bo nikt ich nie chce- tak jak np. Baca Warto takim biedakom jak Baca przydzielić wolontariusza, który chociaż co kilka dni byłby tylko dla niego. Rozumiem, ze pracownicy mają i tak bardzo duzo obowiązków i trudno im poświęcać czas, personalnie, dla jednego psa... Quote
Isadora7 Posted February 16, 2011 Posted February 16, 2011 Wolontariusze to bardzo potrzebna opcja dla każdego schronu. Jak patrzę jak to działa np w Olsztynie to tylko pozazdrościć psiakom które muszą trafić do schroniska. O ile oczywiście można schroniska zazdrościć. Tam kierownictwo rewelacyjnie współpracuje z wolontariatem. Quote
kuna66 Posted February 16, 2011 Author Posted February 16, 2011 pajda napisał(a):Warto takim biedakom jak Baca przydzielić wolontariusza, który chociaż co kilka dni byłby tylko dla niego. Rozumiem, ze pracownicy mają i tak bardzo duzo obowiązków i trudno im poświęcać czas, personalnie, dla jednego psa... Niestety psów jest bardzo dużo... aż się boję co będzie na wiosnę jak zaczną szczenięta podrzucać...:( Ja sama mam w domu trzy maluchy z Radlina- może znacie kogoś dobrego, kto chciałby adoptować szczeniaka? Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.