Rumi. Posted July 9, 2011 Posted July 9, 2011 BUDRYSEK napisał(a):Szukam pomocy dla Psa z PADACZKA...JAK DIAGNOZOWAC? LECZYC? DOSWIADCZENIA...PROSZE O POMOC!!!! a dokładnie? mogę się popytać wetów z naszego schronu, mamy dwa psy z padaczką, napewno potrzebują spokoju, rutyny i mało stresu Quote
BUDRYSEK Posted July 9, 2011 Author Posted July 9, 2011 greatmadwomen napisał(a):a dokładnie? mogę się popytać wetów z naszego schronu, mamy dwa psy z padaczką, napewno potrzebują spokoju, rutyny i mało stresu dopiero pare dni temu zauwazylam ataki, w ciagu godz mial 3 ataki, ale takie ze caly naprezal sie i slinil...pewnie mial juz je wczesniej ale "nikt nic nie widzial i nikt nic nie wie" tak jest najprosciej! to mlody psiak i musze mu chociaz sprobowac pomoc Quote
Felka z Bagien Posted July 9, 2011 Posted July 9, 2011 trzeba zrobić badanie krwi.Jeśli pies się ślini,oddaje mocz i kał pod siebie w trakcie ataku,traci kontrole z otoczeniem,może też być agresywny,długo dochodzi do siebie po ataku,to należy brać pod uwagę padaczkę.Konieczne jest badanie neurologiczne. Quote
Rumi. Posted July 9, 2011 Posted July 9, 2011 BUDRYSEK napisał(a):dopiero pare dni temu zauwazylam ataki, w ciagu godz mial 3 ataki, ale takie ze caly naprezal sie i slinil...pewnie mial juz je wczesniej ale "nikt nic nie widzial i nikt nic nie wie" tak jest najprosciej! to mlody psiak i musze mu chociaz sprobowac pomoc to się dowiem co i jak, na poczatku spokój mu potrzebny, pies z padaczką to nie dramat, poszukaj jak narazie coś w internecie, na dogo też napewno coś będzie o padaczce Quote
Felka z Bagien Posted July 9, 2011 Posted July 9, 2011 Niezwłocznie należy pójść do weta.Każdy atak, to zmiany nieodwracalne w mózgu.Spokój jest niezbędny,ale niewystarczający. Quote
Rumi. Posted July 9, 2011 Posted July 9, 2011 Felka z Bagien napisał(a):Niezwłocznie należy pójść do weta.Każdy atak, to zmiany nieodwracalne w mózgu.Spokój jest niezbędny,ale niewystarczający. Oczywiście mówiłam o tym wszystkim lecz także uważam iż wet jest niezbędny Quote
BUDRYSEK Posted July 10, 2011 Author Posted July 10, 2011 Rademenes...Radziu juz w swoim domku :) Quote
EVA2406 Posted July 10, 2011 Posted July 10, 2011 Śliczne te kociaczki z kartonu :) W naszej okolicy to bardzo dobrym fachowcem od neurologicznych spraw jest dr Olkowski ( Milanówek i SGGW). Może spróbuj zadzwonić do niego: Arkadiusz Olkowski Przychodnia Weterynaryjna Auxilium ul. Królewska 64A - Milanówek tel. 22 724 92 17 Quote
BUDRYSEK Posted July 10, 2011 Author Posted July 10, 2011 EVA2406 napisał(a):Śliczne te kociaczki z kartonu :) W naszej okolicy to bardzo dobrym fachowcem od neurologicznych spraw jest dr Olkowski ( Milanówek i SGGW). Może spróbuj zadzwonić do niego: Arkadiusz Olkowski Przychodnia Weterynaryjna Auxilium ul. Królewska 64A - Milanówek tel. 22 724 92 17 dzieki za info...niestety nie mam ani grosza na psiaka :( jutro sprobuje zrobic podstawowe bad w Żywcu, moge zaplacic w poznijeszym terminie...na razie tylko tyle moge zrobic :( Quote
Iljova Posted July 10, 2011 Posted July 10, 2011 BUDRYSEK napisał(a):Rademenes...Radziu juz w swoim domku :) Super że ma już swój domek :-) bardzo się cieszę. Quote
BUDRYSEK Posted July 10, 2011 Author Posted July 10, 2011 Cioteczki pomozcie.... dlug do konca czerwca wynosi 2,600 , a juz lipiec............. prosimy o deklaracje stale!! nie pozwolmy zeby chlopcy wrocili do punktu! http://www.dogomania.pl/threads/1981...-ponad-2000zł-( Quote
BUDRYSEK Posted July 10, 2011 Author Posted July 10, 2011 Mam mega kłopot i totalna załamke :( ryczec sie chce :( Od 2 mies wiem, ze musze zmienic mieszkanie, nie bedzie mnie juz stac na tak duze jak do tej pory, 2 pokoje to bedzie max, w jednym bedzie pomieszkiwal chory Tata Mam totalnego doła z tego powodu ale nie mam innego wyjscia Poza tym nasiliła sie u mnie alergia na kociaki, jestem na lekach ale nie odpuszcze z tego powodu kociakow. W tej chwili mam ponad 20 kociakow na bdt...wszystkie sa uratowane i cudem przezyly...wsrod nich jest 8 dzikuskow, w tym 2 poldzikuski...niektore sa u mnie nawet 4 lata i do tej pory nie wykazaly checi zaprzyjaznienia sie ze mna, nie uciekaja przede mna ale nie pozwalaja sie poglaskac Jest to bardzo przykre dla mnie...niektore byly rehabilitowane przez mnie prawie rok...mialy ciagly kontakt ze mna a po powrocie do zdrowia totalnie mnie olaly Wiem, ze moglam zaraz po wyleczeniu wypuscic je na wolnosc ale glupia chcialam im dac szanse na nowe zycie, nowy dom.... Jestem zmuszona szukac im czegokolwiek, jakiejs agroturystyki , stajni, gospodarstwa...w zamian za weta, karme. Kociaki sa wysterylizowane/wykastrowane, zaszepione, zdrowe. Jezeli Ktos mogłby jakos pomoc to bede wdzieczna. Z gory dziekuje za rady i podpowiedzi moj aktualny watek na dogo, jest wiecej informacji, na miau mam problem z wklejeniem fotek dogo http://www.dogomania.pl/threads/200831- ... -dt-szukają-ds?highlight=jeszcze+tworze miau viewtopic.php?f=13&t=123180&p=6978426#p6978426 na pierwszych stronach jest info ktore kociaki sa dzikuskami Quote
BUDRYSEK Posted July 11, 2011 Author Posted July 11, 2011 Parys czeka juz tylko na śmierć....w schronie nie ma szans!!! Błagam o pomoc! http://www.dogomania.pl/threads/210978-Jestem-Parys...mam-PADACZKĘ...CZY-MUSZĘ-UMRZEĆ-(?p=17234900#post17234900 Quote
EVA2406 Posted July 11, 2011 Posted July 11, 2011 Budrysku, szkoda, że nie mieszkasz bliżej............................ Quote
BUDRYSEK Posted July 11, 2011 Author Posted July 11, 2011 EVA2406 napisał(a):Budrysku, szkoda, że nie mieszkasz bliżej............................ odleglosc to nie problem :) jak znajdzie sie dt to zawioze je wszedzie :) ale na razie nie ma odzewu i to jest straszne :( Quote
BUDRYSEK Posted July 12, 2011 Author Posted July 12, 2011 wracajac z hoteliku znalazlam na drodze lezacego kociaka, tygryska...ma ok 6 tyg i rozerwana/rozszarpana lapeczke :( strasznie plakal....pewnie do rana juz by nie zyl...nie moze stanac na niej :( jutro do weta Quote
Akrum Posted July 13, 2011 Posted July 13, 2011 Współczuje Budrysek, myślę cały czas jak Ci pomów, ale niestety ostatnio zainteresowanie kotami u nas niestety spadło, ale pytać będę dalej... Quote
Iljova Posted July 13, 2011 Posted July 13, 2011 Kolejne biedactwo stanęło , a raczej leżało na Twojej drodze ... :-( Quote
BUDRYSEK Posted July 13, 2011 Author Posted July 13, 2011 [quote name='BUDRYSEK']wracajac z hoteliku znalazlam na drodze lezacego kociaka, tygryska...ma ok 6 tyg i rozerwana/rozszarpana lapeczke :( strasznie plakal....pewnie do rana juz by nie zyl...nie moze stanac na niej :( jutro do weta [FONT=Arial]łapka jest już nastawiona, założone gwoździe[/FONT] [FONT=Arial]na szczescie lapeczka powinna zrosnac sie bez problemu, wyjecie szwow za ok 3 tyg[/FONT] [FONT=Arial]prawdopodobnie dorwala Go kuna lub pies...udalo Mu sie uciec na sam srodek drogi i tam czekal...na co?[/FONT] [FONT=Arial]cud ze nikt Go nie zabil! na szczescie bylo juz po 24 wiec ruch byl maly i trafil na pedzaca wariatke, ktora cudem sie przed Nim zatrzymala ;)[/FONT] [FONT=Arial][/FONT] Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
BUDRYSEK Posted July 13, 2011 Author Posted July 13, 2011 Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
Iljova Posted July 13, 2011 Posted July 13, 2011 Jaki jest śliczny ... a czekał... na Ciebie ... Quote
BUDRYSEK Posted July 13, 2011 Author Posted July 13, 2011 Czarnulki rosna jak na drozdzach ...tylko Martynka wyplowiala troszke na sloncu Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Uploaded with ImageShack.us Quote
jaanka Posted July 13, 2011 Posted July 13, 2011 Malutka biedaczynka już na starcie oberwała od życia . Ale po oczach widać że to twardy gość . A czarnulki śliczne i te czarne stopy ... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.