red Posted August 24, 2006 Posted August 24, 2006 Mimo najlepszych chęci wspólnie z 2 jeszcze osobami, niestety nie udało sie ich dziś złapać. Mają bardzo wyostrzoną czujność po śmierci matki, reagują szybciej, są bardzo wyczulone. Pokazują pazurki, ząbki, prychają i w sekundę zmykają. Umówiłyśmy się, żeby karmiła je jedna osoba, próbowała głaskać podczas jedzenia, żeby nie bały się rąk. Była nawet waleriana na przynętkę. Na siłę nie chcemy nic robić, żeby nie poczuły zagrożenia i przypadkiem się nie wyniosły. Niestety musimy odczekać, może nawet kilka dni. Rozmawiałam z panią, która je weźmie, dała mi kilka wskazówek. Oby szybko nam zaufały te kociaczki, bo nie śpię tylko wyglądam, nadsłu****ę... Quote
Tweety Posted August 24, 2006 Posted August 24, 2006 red napisał(a):Mimo najlepszych chęci wspólnie z 2 jeszcze osobami, niestety nie udało sie ich dziś złapać. Mają bardzo wyostrzoną czujność po śmierci matki, reagują szybciej, są bardzo wyczulone. Pokazują pazurki, ząbki, prychają i w sekundę zmykają. Umówiłyśmy się, żeby karmiła je jedna osoba, próbowała głaskać podczas jedzenia, żeby nie bały się rąk. Była nawet waleriana na przynętkę. Na siłę nie chcemy nic robić, żeby nie poczuły zagrożenia i przypadkiem się nie wyniosły. Niestety musimy odczekać, może nawet kilka dni. Rozmawiałam z panią, która je weźmie, dała mi kilka wskazówek. Oby szybko nam zaufały te kociaczki, bo nie śpię tylko wyglądam, nadsłu****ę... wcale Ci się nie dziwię, też siedzę jak na szpilkach. Zeby tylko dały się złapać zanim tem przygłup tam się pojawi Quote
red Posted August 25, 2006 Posted August 25, 2006 Oswajanie maluszków trwa, ale z jedną osobą... lepiej narazie niech uważają na inne osoby. Och te kotki, podrapały nas trochę. Mamusi szkoła....Żeby wiedziały, że my chcemy dla nich dobrze... Quote
Tweety Posted August 25, 2006 Posted August 25, 2006 red napisał(a):Oswajanie maluszków trwa, ale z jedną osobą... lepiej narazie niech uważają na inne osoby. Och te kotki, podrapały nas trochę. Mamusi szkoła....Żeby wiedziały, że my chcemy dla nich dobrze... będzie dobrze, na pewno! Quote
Tweety Posted August 25, 2006 Posted August 25, 2006 wandul 66 napisał(a):kotki , dajcie sie złapać też was o to proszę, zwłaszcza przez wzgląd na waszą mamusię Quote
red Posted August 25, 2006 Posted August 25, 2006 Oswajamy je, nie możemy łapać ich na siłę. Jak była mama, były bardziej odważne i wtedy dawały się dotykać. Nie spodziewałam się, że będą teraz tak reagować. A nie są w jednym pomieszczeniu tylko w trzech i są cwaniaczki. Musimy popracowac nad cwaniaczkami. Quote
Ludek Posted August 26, 2006 Posted August 26, 2006 A może ktoś ma taką siatke jak na ryby, tylko większą i w tą siatke spróbować je złapać. Podejrzane na animall.:evil_lol: Quote
Tweety Posted August 26, 2006 Posted August 26, 2006 red napisał(a):Oswajamy je, nie możemy łapać ich na siłę. Jak była mama, były bardziej odważne i wtedy dawały się dotykać. Nie spodziewałam się, że będą teraz tak reagować. A nie są w jednym pomieszczeniu tylko w trzech i są cwaniaczki. Musimy popracowac nad cwaniaczkami. bo przy mamie zawsze łatwiej a ona nauczyła je też co robić gdyby jej zabrakło (kurcze, no nie mogę :placz: :placz: :placz: ) Quote
Tweety Posted August 27, 2006 Posted August 27, 2006 wandul 66 napisał(a):i co z kiciami? no właśnie, co z kiciami?! Quote
red Posted August 28, 2006 Posted August 28, 2006 Jeszcze są na wolności, ale bardzo bystre łobuziaki. Mają 3 miejsca w których się chowają, to też utrudnia. Załatwiamy taką firankę jak sieć na szydełku robioną i pracujemy nad nimi, żeby podchodziły do nas. Musi mi się udać, żeby w weekend je zawieźć, bo sie zmarnują. Quote
Tweety Posted August 28, 2006 Posted August 28, 2006 w górę maluszki, bo już mi się śnicie nocami Quote
red Posted August 29, 2006 Posted August 29, 2006 Sięgałam porady lekarza wet, odradził zarzucania sieci czy firanek itp. Najlepiej je oswajać,albo dodam do jedzonka hydroxyziny, tylko muszą wtedy być w jednym pomieszczeniu. Narazie koleżanka je karmi sama , coraz śmielej podchodzą do niej. Do weekendu musimy je zabrac do domu. Chciałabym zaoszczędzić im stresu. Quote
Beata_Dorobczyńska Posted August 30, 2006 Posted August 30, 2006 Red , dasz rade . One sie powoli oswajaja i nabiora zaufania . Jedzenie to mocny argument ;) Quote
Tweety Posted August 30, 2006 Posted August 30, 2006 red napisał(a):Sięgałam porady lekarza wet, odradził zarzucania sieci czy firanek itp. Najlepiej je oswajać,albo dodam do jedzonka hydroxyziny, tylko muszą wtedy być w jednym pomieszczeniu. Narazie koleżanka je karmi sama , coraz śmielej podchodzą do niej. Do weekendu musimy je zabrac do domu. Chciałabym zaoszczędzić im stresu. będzie dobrze, trzymamy kciuki Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.