Jump to content
Dogomania

Amstaffy i bulle do adopcji we Wrocławiu


Recommended Posts

[quote name='paniMysza']:( wielka szkoda. dzieki, ze sie porozglądałaś.
on dużo sie krecił po tym placyku koło MDKu i budowy. moze jutro sie tam zjawi. tam jest taka ruchliwa ulica:([/QUOTE]


Pies był dzisiaj o 7 rano w rejone Drobnera, tam gdzie dochodzi na ślepo Jedności Narodowej. Z pewnością ten, bo odpowiadał opisowi. Mogę się dołączyć do poszukiwań - nawet przed południem z pracy wyskoczyć.

Dzwoniłam do Staży Miejskiej na nr 986, ale nic nie wiedzieli i nie odławiają sami psów...

Link to post
Share on other sites
  • Replies 2.6k
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Top Posters In This Topic

Wysłałam wczoraj na pomorską kuzyna, by go poszukali ale niestety nic nie widzieli:shake:

[B]Kawon5 - [/B]powiedz wiesz w jakim psiak jest stanie?
Ja też dziś jadę z siostrą go szukać, ale kurcze najgorsze jest to, że złapiemy go i co dalej- schron?:placz:

Link to post
Share on other sites

[quote name='cherries']Wysłałam wczoraj na pomorską kuzyna, by go poszukali ale niestety nic nie widzieli:shake:

[B]Kawon5 - [/B]powiedz wiesz w jakim psiak jest stanie?
Ja też dziś jadę z siostrą go szukać, ale kurcze najgorsze jest to, że złapiemy go i co dalej- schron?:placz:[/QUOTE]

Stał na trawniku i wąchał zapachy. Mignął mi kątem oka (siedziałam w autobusie), ale zajarzyłam, że to może być ten nieszczęśnik. Trudno mi powiedzieć konkretnie, w jakim jest stanie.... Za krótko go widziałam

Link to post
Share on other sites

[quote name='cherries'][B]Kawon5- [/B]dzięki
Ja niestety siedzię w pracy do 15.45 i dopiero koło 17 mogę tam pojechać...Może by tak napisać do Fundacji Ast czy mają jakiś DT dla niego we Wrocławiu jak myślicie?Mogę napisać do nich...[/QUOTE]

tymczasu ast raczej nie ma. sami mamy psa z ktorym nie mamy co poczac,Parys,jest obecnie pod opieka fundacji ast.

Link to post
Share on other sites

[quote name='Uru']tymczasu ast raczej nie ma. sami mamy psa z ktorym nie mamy co poczac,Parys,jest obecnie pod opieka fundacji ast.[/QUOTE]

czyli w opcji pozostaje nasz niechlubny schron i stosowane tam praktyki regulacji populacji psów niewygodnych...

Link to post
Share on other sites

dziewczyny, ja obserwowałam tego psiaka długo czekajac na kierowcę. tylne nogi miał sztywne, nie potrafił kucnąć do kupy, ale nie utykał, biegał całkiem normalnie. nie widziałam niestety, czy potrafi usiąść przez ten bół. byc moze ja tez będe w tej okolicy dzisiaj, ale nie na 100%, bo chce sie tez wybrac do schronu porobic foty klusce i bazylowi (moze dla kluski bede miała tymczas).
kawon5, ja dzwoniłam na inny nr strazy miejskiej, na ten - 71 347 16 45 - to jest oddział patrolujacy właśnie te tereny. tez mi powiedzieli, że nie odławiają, ale ja prosiłam, żeby zwrócili uwagę na niego. na policje tez dzwoniłam, tez nie odławiają i nie mieli zgłoszeń, oprócz mojego.
wszyscy odsyłaja do schroniska, ale kierowca tez mi powiedział, że nie odławiaja, tylko zabieraja psy juz uwiazane:| a ja po pierwsze nie miałam na co go uwiązac, a po drugie jednak troche sie tego psa bałam, mimo, ze był łagodny.

Link to post
Share on other sites

wg mnie największym wrogiem odwagi jest wyobraźnia:diabloti: każdy z nas się boi:diabloti: ja np. zgodnie z definicjami Karen Horney "w neurotycznej osobowości naszych czasów" zamieniam widoczny, obiektywny STRACH, na ukryty i subiektywny LĘK:diabloti:


Tym sposobem zamykam to cholerstwo w sobie i skupiam się na założeniu najpierw kagańca, co i Tobie proponuję...
Pętla ze smyczy też będzie lepsza i szybsza do założenia, niż obroża.
Najpierw kaganiec jednak, podaj mu parówkę w kagańcu, ustaw się wygodnie i szybko zapnij paski, zarzuć pętlę na szyję.

Link to post
Share on other sites

[B]Kawon5 - [/B]ok to jedź tam, rozejrzyj się, a ja przyjadę przed 17.00 to zadzwonię do Ciebie i jak będziesz mogła to przyjdziesz.
[B]paniMysza- [/B]też miałam kilka nieprzyjemnych sytuacji z kierowcami ze schronu, czasem się zastanawiam od czego oni tam są :ekmm:
Taa teraz znowu zaczęła się medialna nagonka na amstaffy i amstaffo-podobne, po tym jak pogryzł to dziecko ...Że też media nie skupiają się i nie tępią nieodpowiedzialnych rodziców takich dzieci:angryy:

Link to post
Share on other sites

[quote name='diuna_wro']wg mnie największym wrogiem odwagi jest wyobraźnia:diabloti: każdy z nas się boi:diabloti: ja np. zgodnie z definicjami Karen Horney "w neurotycznej osobowości naszych czasów" zamieniam widoczny, obiektywny STRACH, na ukryty i subiektywny LĘK:diabloti:


Tym sposobem zamykam to cholerstwo w sobie i skupiam się na założeniu najpierw kagańca, co i Tobie proponuję...
Pętla ze smyczy też będzie lepsza i szybsza do założenia, niż obroża.
Najpierw kaganiec jednak, podaj mu parówkę w kagańcu, ustaw się wygodnie i szybko zapnij paski, zarzuć pętlę na szyję.[/QUOTE]

Oglądam zaklinacza psów ;), teoretycznie...

Punkt 1. planu już niemożliwy do realizacji - nie mam kagańca.
Ze smyczy zrobię petlę, no i mam jakąś puszkę NO NAME, kupioną rano w Tesco.

Link to post
Share on other sites

zdecydowanie nejlepiej jest miec linke,z ktorej zrobi sie petle i zarzuci na szyje. dobrze krotko przytrzymana od gory nad glowa w sumie uniemozliwy psu ewentualne dziabniecie. Diunka swietnie to napisalas!jak zwykle:)

Link to post
Share on other sites

[quote name='Uru']zdecydowanie nejlepiej jest miec linke,z ktorej zrobi sie petle i zarzuci na szyje. dobrze krotko przytrzymana od gory nad glowa w sumie uniemozliwy psu ewentualne dziabniecie. [/QUOTE]

tak, pętla powinna być mocno zaciśnięta wysoko na karku, tuż za uszami (jak dławik) i na sztywno wyprostowanej wysoko (prostopadle do linii ciała) ręce w bok, prowadzisz psa w bezpiecznej odległości od siebie.

Wyjątek: pies jest wielki, a Ty malutka. Wtedy ręka jest zbyt krótka:)

Link to post
Share on other sites

dziewczyny, w tym największy problem, że psiak BOI SIE PANICZNIE SMYCZY!
kawon, psiak jest łagodny, ale coś go boli, a poza tym stał sie po spotkaniu z kierowca mega nieufny, dlatego uważaj, żeby nie dziabnął. ale na mnie nawet nie warknął. ale ucieka skubaniec w panice:(

Link to post
Share on other sites

[quote name='paniMysza']dziewczyny, w tym największy problem, że psiak BOI SIE PANICZNIE SMYCZY!
kawon, psiak jest łagodny, ale coś go boli, a poza tym stał sie po spotkaniu z kierowca mega nieufny, dlatego uważaj, żeby nie dziabnął. ale na mnie nawet nie warknął. ale ucieka skubaniec w panice:([/QUOTE]

pewnie nie raz smyczą oberwał:( i może woli kobiety

Link to post
Share on other sites

[quote name='diuna_wro']pewnie nie raz smyczą oberwał:( i może woli kobiety[/QUOTE]

Też mi się tak wydaję. Suczka moich znajomych wzięta ze schroniska nie chciała wpuszczać do domu żadnego faceta na początku. [B]diuna_wro-[/B] muszę zabrać siostrę do schronu w sobotę bo bardzo chce jechać- porobi zdjęcia bo ma aparat dobry i talent:)

Link to post
Share on other sites

[quote name='cherries']Też mi się tak wydaję. Suczka moich znajomych wzięta ze schroniska nie chciała wpuszczać do domu żadnego faceta na początku. [B]diuna_wro-[/B] muszę zabrać siostrę do schronu w sobotę bo bardzo chce jechać- porobi zdjęcia bo ma aparat dobry i talent:)[/QUOTE]

super super super! koniecznie potrzebuję wyraźnych, jasnych zdjęć Graffa, chłopak jest gotowy do adopcji od wczoraj...

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

Announcements


×
×
  • Create New...