Jump to content
Dogomania

Kawon5

Members
  • Posts

    457
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Kawon5

  1. Heloł ;), proszę poz. 91, 96 oraz 100 za wyw.
  2. Odbiorę we własnym zakresie najchętniej w weekend. Proszę o kontakt i adres na PW.
  3. Gdzie we WRO byłoby do odbioru?
  4. Dla trzech kociąt poszukuję zaufanego transportu na trasie Wrocław-Katowice. Edit: Transport nieaktualny. Kociaki już na Śląsku
  5. Pat, tu były buciki... Ale się sprzedały...
  6. Chętnie się dołączę z zamówieniem: Suszona pierś z kaczki miękkie - 0,25kg – 21,50zł Żwacze wołowe – 1kg – 32zł
  7. Jak nikt nie jest zainteresowany ręcznikami i pościelą to chętnie wezmę.
  8. http://wroclaw.doba.pl/artykul/podal-sie-za-wlasciciela-psu-moze-stac-sie-krzywda-/6744/19
  9. Też tak uważam. Można zaproponować "właścicielowi" przejęcie opieki nad sunią. Przecież wspólnymi siłami udałoby się jej pomóc. Podpisane.
  10. Znalazłam w Internecie Grupę Bieszczady - organizują wycieczki po terenie Bieszczadów. Można z nimi nawiązać kontakt: http://www.grupabieszczady.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=89&Itemid=96 Info z telefonami przewodników: http://www.grupabieszczady.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=4&Itemid=28 Są też na FB: Bieszczady forum https://www.facebook.com/groups/grupa.bieszczady/ Beskid Niski forum https://www.facebook.com/groups/278404572261928/ Polska niezwykła https://www.facebook.com/groups/494010277310428/ Bieszczady noclegi https://www.facebook.com/groups/403982863019427/ Grupa Bieszczady https://www.facebook.com/grupabieszczady
  11. Ktoś się kontaktował z w/w instytucjami/ osobami? Doczytałam: Arka - pewnie chodzi o Arka-Vet z Przemyśla - była informacja na wątku Pozostają Orzechowce i Fedaczyńscy
  12. Musiałby by ktoś zaangażowany na miejscu, żeby zaopiekować się Wołosatką do czasu zorganizowania pomocy. Inaczej nie ma co liczyć na inne osoby. Każdy odsuwa problem od siebie ;(
  13. Można by spróbować dotrzeć do właściciela Wołosatki, porozmawiać i wtedy zdecydować, co robić dalej.... Jakby się wtedy okazało, że jest dla niego kulą u nogi, to zaczęłybyśmy działać. Może akurat uda się jej pomóc.
  14. A ktoś z okolicy mógłby ją zgarnąć i przetrzymać? Może transportem łączonym udałoby się sunię podrzucić bliżej Krakowa/ Katowic? Wtedy ją odbiorę
  15. Żal mi serce ściska, że więcej nie mogę zrobić. Info z miau:
  16. Za daleko z Wrocka, aby jechać.... Poruszam niebo i ziemię, ale na razie bezskutecznie. W Rzeszowie jest Stowarzyszenie Kundelek: http://rsoz.org/?c=mdAktualnosci-cmPokaz-444, może mogliby pomóc [próbowałam się dodzwonić 17 855 48 17 i nikt nie odbiera]. Zapis na stronie Kundelka: Społeczni inspektorzy d/s ochrony zwierząt –RSOZ z pełnym zaangażowaniem, zgodnie z obowiązującym prawem, podejmą każdą interwencję, a ich działania w rzeczywisty sposób odmienią los zwierząt. Nasi Inspektorzy działają w obszarach miast: Rzeszowa, Łańcuta, Krosna, Przemyśla, Ustrzyk Dolnych, Mielca, Kurowa.
  17. Puszczam w eter: http://www.tvn24.pl/wlasciciel-oddal-psa-do-adopcji-przez-ciezka-chorobe,541544,s.html
  18. Pat, mam duże Ipakitine po moim Maślaczku. Jak będzie potrzebne, daj znać.
  19. Stawię się o 11:00. Wytyczne rozumiem, będą już na miejscu.
  20. [I]Każdy z nas zna historie o starszych małżeństwach, w których jedna osoba umiera, a druga odchodzi chwilę później z tęsknoty[/I] Obawialiśmy się, że i w naszej Przystani Ocalenie taka historia mogła się wydarzyć. Daszka po śmierci Puszka bardzo poważnie zachorowała. „W pachwinie tylnej nogi pojawiła się dziwna zmiana, która może okazać guzem, łapa jest bardzo spuchnięta ponieważ powstał ucisk na naczynia limfatyczne i zaczyna okresami boleć przez co Daszka rzadziej wstaje. Ból, tęsknota za Puszkiem nie ułatwiają procesu zdrowienia.” Daszka miała operację. Niestety, guz objął również inne narządy: miednicę, kręgosłup, jelita…. W porozumieniu z lekarzem weterynarii, Daszka nie została wzbudzona z narkozy. Dalsze życie byłoby zbyt okrutne i skazałoby Daszkę na tygodnie bólu. Jej odejście jest szokiem dla nas wszystkich – tydzień później dołączyła do Puszka, którego poznała w hoteliku i którym się opiekowała, gdy chorował. Zrobiło się tak pusto... Daszko i Puszku - byliście wspaniałymy, kochanymi i poczciwymi psiakami. Wspierajcie się nadal, teraz za TM ;( [**]. [URL]http://www.tinypic.pl/8mdpwub1227z[/URL] [URL]http://www.tinypic.pl/vnhcdm0njglz[/URL]
  21. Dla wszystkich zainteresowanych losem Puszka mam do zakomunikowania przykrą wiadomość: Od wtorku Puszka nie ma już z nami [*]. Stan Puszka od dawna był ciężki, chorował na serce oraz miał problemy z nerkami. Z uwagi na Jego wiek, choroba postępowała pomimo leczenia. W czasie pobytu w Przystani Puszek otrzymał najlepszą z możliwych pomoc, był kochany i zaopiekowany. Dziękujemy za wszelką pomoc i wsparcie na utrzymanie Puszka. [URL]http://www.tinypic.pl/gwt6z19rrkv3[/URL] [URL]http://www.tinypic.pl/lflx3guetk0k[/URL] Puszek odszedł, ale pozostała Jego miłość - Daszka, która także poznała smak bezdomności. Daszka jest starszą, poczciwą i bardzo towarzyską suczką. Od paru dni Daszka ma problemy z chodzeniem, spuchły jej obie nóżki. Jest noszona, załatwia się na podkłady higieniczne. Jest w trakcie diagnozowania, prawdopodobnie suczkę czeka poważny zabieg operacyjny. Bardzo prosimy o pomoc dla Daszki. [URL]http://www.tinypic.pl/hhwawx2cw6wm[/URL]
  22. [quote name='chowano']przekopiuje z molosów, a co;-) Dyzio póki co w domu zachowuje się jak aniołek. Grzecznie sam zostaje, naszą nieobecność przesypia, albo nie pozostawia śladu, że buszował[IMG]http://www.pupileo.pl/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG]Mam wrażenie, że sprawia mu dziką radość wykonywanie komend które zna nawet za darmo[IMG]http://www.pupileo.pl/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG]ten psiur nawet jak śpi to merda ogonem[IMG]http://www.pupileo.pl/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG]Kuby już się nie boi, choć w poniedziałek jeszcze go unikał, a jak zobaczył go z podniesionymi grabiami to się skulił, ale już są kumple. Obcych na ulicy zaczepia i merda ogonem trochę gorzej z tymi co do mieszkania wchodzą,dziabie delikatnie, ale pracujemy nad tym. Na spacerze już tak nie ciągnie, ale w halterze chodzi. Do innych psów zaciesza, ale jak mu popuszczę smycz to idzie jak czołg. Wczoraj w parku obskoczyło go stado 8 kurdupli i wszystkie wyszły cało, bo Dyzio pięknie siadł i dał się obwąchać,ale żeby nie było to już nie było za darmo[IMG]http://www.pupileo.pl/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG]Z Megi nadal się nie widzą[IMG]http://www.pupileo.pl/images/smilies/icon_wink.gif[/IMG]ze złych wieści dzisiaj znowu biegunka. Obawiam się, że to moja wina, za szybko mu dałam ciasteczek, ale usiłuję oduczyć go wkładania łba do każdego kubła, a za darmo to przegrywam z kubłem na starcie[/QUOTE] Przypadkiem zajrzałam... Te kurduple to jamnicza mafia i ich przyjaciele ;). Do zobaczenia na kolejnym spacerze w parku T. Chyba, że mylę psy. Powodzenia w układaniu chłopaka.
  23. [quote name='Kawon5']Stan Puszka uległ pogorszeniu:(. W tej chwili jedzie do weterynarza. Trzymajcie kciuki za chłopaka.[/QUOTE] Witam, przepraszamy za dłuższe milczenie. Z Pusiem jest ciut lepiej, ale wymaga pomocy przy wstaniu do siusiania, kupki robi pod siebie. Może ktoś ma zbędne podkłady do przekazania i mógłby się z Pusiem podzielić? Apetyt ma ogromny; natomiast już nie słyszy, słabo też widzi; jak wstanie to sam powoli drepta we własnym kierunku.
  24. Stan Puszka uległ pogorszeniu:(. W tej chwili jedzie do weterynarza. Trzymajcie kciuki za chłopaka.
×
×
  • Create New...