leonarda Posted February 24, 2011 Author Posted February 24, 2011 Rozmawiałam z panią. W sobotę Axel ma trzecią i ostatnią zmianę gipsu. Już zaczął pomału chodzić, poweselał nawet. Panią martwi jego brak apetytu. Schudł, bo nie ma ochoty na jedzenie. Ale nie wymiotuje ani nic z tych rzeczy. Karmi go czym może, żeby nie opadł z sił - czasem jakieś wyjątkowo smaczne rzeczy zgadza się zjeść. Mamy nadzieję, że to przejdzie, jak zacznie się więcej ruszać. Następne wiadomości w przyszłą środę. Quote
Alicja Posted February 24, 2011 Posted February 24, 2011 Miejmy nadzieję , że to tylko chwilowa niedyspozycja związana z dyskomfortem gipsu . Axelku :kciuki: Quote
leonarda Posted February 27, 2011 Author Posted February 27, 2011 Mam pytanie do wszystkich: Axelowi potrzebna jest porządna konsultacja chirurgiczna, ortopedyczna - chodzi o złamane kości i o stawy. Pani mnie prosiła o namiary na naprawdę dobrego specjalistę. Przypomnę, że Axel mieszka w Tarnowskich Górach, choć pani w razie czego podjedzie i do Katowic i nie tylko. Nie jest zadowolona z dotychczasowego leczenia, dzisiaj dzwoniła do mnie, bo gips wczoraj założony już zmiękł i się wszystko rusza; nie widać na zdjęciach poprawy, lekarze właściwie nic konkretnego nie radzą - już poniosła naprawdę duże koszty, a dalej nic nie wie.. Kto jest pewien, że może polecić specjalistę, to bardzo proszę. Obiecałam, że dzisiaj jej kogoś wskażę - ja słyszałam o Gierku z Katowic, Fabiszu z Chorzowa, wiem, że pani doktor z Sosnowca, z Almavetu (ta, do której chodziłam z Axelem) jest też chirurgiem - ale tak naprawdę nie miałam żadnych doświadczeń w tej dziedzinie.. Podobno też pani Szymańska z Tychów (do Szymańskich mam ogromne zaufanie, ale nie wiem, czy to akurat ich dziedzina..). Ktoś może coś poradzić? Quote
Alicja Posted February 27, 2011 Posted February 27, 2011 [quote name='leonarda']Mam pytanie do wszystkich: Axelowi potrzebna jest porządna konsultacja chirurgiczna, ortopedyczna - chodzi o złamane kości i o stawy. Pani mnie prosiła o namiary na naprawdę dobrego specjalistę. Przypomnę, że Axel mieszka w Tarnowskich Górach, choć pani w razie czego podjedzie i do Katowic i nie tylko. Nie jest zadowolona z dotychczasowego leczenia, dzisiaj dzwoniła do mnie, bo gips wczoraj założony już zmiękł i się wszystko rusza; nie widać na zdjęciach poprawy, lekarze właściwie nic konkretnego nie radzą - już poniosła naprawdę duże koszty, a dalej nic nie wie.. Kto jest pewien, że może polecić specjalistę, to bardzo proszę. Obiecałam, że dzisiaj jej kogoś wskażę - ja słyszałam o Gierku z Katowic, Fabiszu z Chorzowa, wiem, że pani doktor z Sosnowca, z Almavetu (ta, do której chodziłam z Axelem) jest też chirurgiem - ale tak naprawdę nie miałam żadnych doświadczeń w tej dziedzinie.. Podobno też pani Szymańska z Tychów (do Szymańskich mam ogromne zaufanie, ale nie wiem, czy to akurat ich dziedzina..). Ktoś może coś poradzić? ja słyszałam najlepsze opinie o Gierku i o Fabiszu , Gierek wręcz był polecany przez moich znajomych , operowali tam swojego asta Quote
kuba123 Posted February 27, 2011 Posted February 27, 2011 my jako fundacja też z ciężkimi przypadkami jeździmy do dr. Gierka Quote
leonarda Posted February 27, 2011 Author Posted February 27, 2011 No i ja w końcu właśnie Gierka poleciłam. Pani ma się umówić, da mi znać o szczegółach po wizycie. Quote
leonarda Posted March 30, 2011 Author Posted March 30, 2011 Ufff:) Nareszcie mam zdecydowanie dobre wiadomości:) Axel już po zdjęciu gipsu. Chodzi, trochę jeszcze utyka na jedną łapkę, ale miał dość mocno uszkodzoną kość, więc to nic dziwnego, powinno przejść. Już nawet podnosi nogę, jak sika. Wreszcie nabrał z powrotem apetytu i pani mówi, że powoli zaczął z powrotem przybierać na wadze:) Umówiłam się na tuż przed albo tuż po świętach wielkanocnych na wizytę (więc wtedy pewnie jakieś fotki też będą:) ), a na razie poprosiłam panią o ucałowanie Axela ode mnie w pysk:) Powiedziała, że mu przekaże:) Quote
Alicja Posted March 30, 2011 Posted March 30, 2011 uffffffffffff....... całe szczęście ze się chłopak pozrastał.... :multi: Quote
agaga21 Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 to pani axela przeszła przez prawdziwy chrzest bojowy. tyle kłopotów zaraz po adopcji. pewnie nie każdy by podołała, niejeden by się poddał. fajna pani się axelowi trafiła :) Quote
zaba14 Posted March 31, 2011 Posted March 31, 2011 agaga21 napisał(a):to pani axela przeszła przez prawdziwy chrzest bojowy. tyle kłopotów zaraz po adopcji. pewnie nie każdy by podołała, niejeden by się poddał. fajna pani się axelowi trafiła :) dokładnie !! powrotu do zdrowia dla psiaka i zdecydowanie mniej takich wrażeń dla opiekunów ;) Quote
leonarda Posted June 6, 2011 Author Posted June 6, 2011 Miałam z panią kontakt, było ok, przez ostatni czas zajmowałam się innymi psami. Dzisiaj dostałam takiego maila: Witam ponownie.Dziękuję za szybką odpowiedź.Mam wielki problem.Niestety życie nie zawsze układa się tak jak byśmy chcieli!Zmieniły się układy w moim życiu,..........,muszę wyjechać do mojej córki do Wrocławia.W związku z tym,że nie ma warunków aby mnie przyjąć z psem,zmuszona jestem do poszukania Axlowi nowego domu.Z ciężkim sumieniem o tym mówię ale nie mogę na to nic poradzić.Będę mieszkała u córki,więc muszę się zaadoptować do warunków.Bardzo pokochałam,jeśli tak można rzec,tego psa i z ogromnym smutkiem będę musiała się z nim pożegnać.Czy Pani bEDZIE MI MOGŁA POMÓC W TEJ KWESTII?Będę ogromnie wdzięczna.A wracając do połamanych nóg Axla,to wyleczony jest idealnie,nie ma jakichkolwiek oznak,że było z nim tak żle.Serce mi się kroi,kiedy piszę do pani,ale nie mogę go zatrzymać. Szczerze mówiąc, na razie nawet nie mam siły myśleć o tym. Pomijając moje aktualne schroniskowe psy, których nikt nie chce, a które bardzo potrzebują domu, pomijając wizyty (np. jutro i pod koniec tygodnia), to dopiero wczoraj wyadoptowałam z tymczasu suczkę, która wracała do schroniska i do mnie z kilku domów zupełnie bez sensu i miałam nadzieję, że chociaż ze dwa dni uda mi się nie myśleć w ogóle o psach. I że ona nie wróci za parę dni znowu, tylko jej będzie naprawdę dobrze... Idą wakacje, najgorszy czas na szukanie domu dla dużego psa. Nienawidzę ludzi, bez względu na to, co się dzieje. Ja NIGDY nie miałabym konieczności oddać Rufika, prędzej bym wylądowała z nim pod mostem. Nie, nie mam najmniejszego zrozumienia nawet dla najtrudniejszych sytuacji. Mogę zrozumieć, że babka prosi o pomoc, ale mam już serdecznie dość wszystkich, którzy uważają, że mamy odpowiadać za ich psy do końca życia. Tylko zawsze tych psów człowiekowi szkoda. Po ostatnim miesiącu serio się zastanawiam nad rezygnacją, przynajmniej roczną z wolontariatu w schronisku. Jestem zmęczona ludźmi i mam naprawdę dość. Jeśli komuś wpadłoby do głowy coś w sprawie Axela... byłoby super. Ale prawdę mówiąc marnie to widzę. Zresztą jak wszystko dzisiaj. Quote
agaga21 Posted June 6, 2011 Posted June 6, 2011 o rany! i tu też powrót z adopcji! to jakaś plaga ostatnio!!! :( :( Quote
Alicja Posted June 6, 2011 Posted June 6, 2011 Leonarda , wysupłam jeszcze jakąś dyszkę na ogłoszenia , inaczej nie jestem w stanie pomóc ... o hoteliku chyba nie ma co marzyć :( Quote
Jenny19 Posted June 6, 2011 Posted June 6, 2011 cholera:-( a tknęło mnie coś jak wchodziłam tu na wątek czy pani dała jakiś konkretny termin kiedy wyjeżdża? Quote
leonarda Posted June 6, 2011 Author Posted June 6, 2011 Na razie wiem tylko tyle, co napisałam. Oczywiście dam znać, na razie zbieram się, żeby coś jej odpowiedzieć. Szczerze mówiąc, na razie to mam tylko ochotę napisać każdemu, że jak nie może zatrzymać psa, to niech go po prostu własnoręcznie zabije i już. Ta babka nie jest jakaś najgorsza, ale trafiła u mnie w bardzo zły moment... Quote
leonarda Posted June 6, 2011 Author Posted June 6, 2011 Odpisałam, zapytałam m.in. o kastrację i o to, co stanie się z psem, jeśli dom się nie znajdzie. Zaproponowałam pomoc w ogłoszeniach i sprawdzeniu domu. Tyle tylko mogę. Poprosiłam o zdjęcia i informacje. Prawdę mówiąc, mam problem z robieniem ogłoszeń na kontakt inny niż do mnie, a tu zdecydowanie wolę podać do pani, w końcu to ona miałaby się umawiać na ewentualne spotkania z psem. Pomysł Alicji byłby dobry - chętnie zamówiłabym ogłoszenia na bazarku. Może ktoś kojarzy jakiś, gdzie są fajne strony i bardzo krótki termin realizacji? Wklejam maila, którego dostałam (nie na wszystkie pytania jest tam odpowiedź, no i nie wiem, czy byłoby dużo chętnych na tak aktywnego i jednak nie do końca chyba ułożonego psa, jak Axel). Martwi mnie, co z nim będzie..:shake: Dziękuję za szybką odpowiedż.Mam 3 tygodnie na umieszczenie axla gdzieś,czyli do końca miesiąca.niestety nie wykastrowałam go jeszcze.miałam tyle na głowie,że umknęło mi to!:(niestety.Czy może pani przypomnieć mi lekarza i poradnię gdzie byłby jakiś upust dla psów z adopcji?podejmę się zrobić mu zabieg zanim go oddam. pies jest coraz bardziej opanowany,lecz na widok psów szaleje i ciężko nad nim zapanować.Jest bardzo żywy,pogodny,strasznie milusiński,uwielbia pokazywać swoje uczucia.zawsze sa one pozytywne.nie zdarzyło się nam aby pokazał do człowieka zęby!lub warknął.w stosunku do psów wrogo nastawionych okazuje tekie same uczucia.Uwielbia spacery,biegi po polach,zabawe z człowiekiem,lecz na razie jeszcze trzeba na niego uważać,by nie uciekł,bo każdego człowieka traktuje jak przyjaciela,nie jest jeszcze tak bardzo przywiązany.Trzeba być stanowczym w egzekwowaniu poleceń,bo próbuje się wymigać.Jest jeszcze młody i niewyszkolony.zdjęcia postaram się wysłać telefonicznie. Na razie dziękuję i czekam na adres weterynarza,bądż numer telefonu.Oczywście bedziemy w kontakcie przez pocztę internetową. Quote
Kama83 Posted June 7, 2011 Posted June 7, 2011 jestem i ja, pamietaj o mnie... nie bede komentowac postepowania tej pani i innych podobnych, bo jeszcze mnie zbanuja... Quote
leonarda Posted June 8, 2011 Author Posted June 8, 2011 Dzięki, Kama. Zwłaszcza za propozycję, oby nie trzeba było jej wypróbować... Axel podobno bez problemu zostaje sam w domu na 8 godzin, z psami innymi raczej chętnie się bawi, chyba, że są dla niego niezbyt niemiłe - no, to wiadomo...niewesoło.. Już mi trochę złość przechodzi. porobiłam Axelowi trochę ogłoszeń, część z kontaktem do Pani, część do mnie. Oczywiście w umowie jest zastrzeżone, że bez mojej zgody nie można dać komuś psa. Pani ma się postarać go wykastrować przed oddaniem. Axel ma czas do końca miesiąca, czyli jakieś 3 tygodnie. Dostałam od Pani nowe zdjęcia do ogłoszeń, ale raczej się nie nadają, więc skorzystałam ze swoich, starych. Ale Wam tu potem wkleję. Wielkie psisko... Quote
Jenny19 Posted June 8, 2011 Posted June 8, 2011 daj tekst z jakim go ogłaszasz, zrobię mu allegro Quote
Alicja Posted June 8, 2011 Posted June 8, 2011 czyli na razie nie szukać bazarku ogłoszeniowego ?? Quote
leonarda Posted June 8, 2011 Author Posted June 8, 2011 Zmienię tytuł, jeszcze miałam nadzieję, że a nuż coś się odkręci. Jenny, wrzucę może po prostu link do jednego z ogłoszeń, tam są też zdjęcia. Wrzucę taki z namiarami do mnie. Tekst taki raczej roboczy, ale jakoś nie mogę za dużo pisać, jak pies nie był ze mną od pół roku.. http://tablica.pl/oferta/piekny-zrownowazony-przyjazny-amstaff-do-pilnej-adopcji-z-powodu-wyjazdu-wlasciciela-ID8neb.html Alicja - jeśli masz ochotę i możesz, to bierz też bazarek - ja robię ogłoszenia sama, bo nie mamy dużo czasu i nie chciałam czekać.. Dzięki wielkie, dziewczyny. Quote
leonarda Posted June 8, 2011 Author Posted June 8, 2011 Zdjęcia z domu wrzucę jutro, bo dziecko odrabia lekcje przy komputerze:roll: Quote
leonarda Posted June 9, 2011 Author Posted June 9, 2011 Trzy stare dla przypomnienia (bo widzę, że zniknęły, gdy usunięto po adopcji jego konto na picasa) i 3 przysłane: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.