leonarda Posted August 27, 2011 Author Posted August 27, 2011 Axel w fundacji, miałam kilka wątpliwości co do nowego domu, choć pan naprawdę fajny. Ale np. ukradli im po dwóch m-cach adoptowanego ze schroniska psa, puszczonego luzem na działce podczas weekendowego pobytu...Axela musi ktoś pilnować, być "skrajnie" odpowiedzialny...On już ma dość przygód:( Dzwonił jeszcze jeden pan, brzmi sensownie. Axel miał po wizycie wrócić do państwa, u których był dotąd, pani sama to podkreślała jeszcze dziś, gdy go zabierałam. Na temat gościa...nie będę bluzgać. Dzwonił dziś jak do służącej, ale to akurat najmniej z tego istotne. Generalnie ukrywali się potem, mimo że miałam dzwonić, odwieźć Axela. Straciłam tylko czas zostałam z psem w samochodzie i własnym dzieckiem, które traciło przytomność i od rana woziłam po lekarzach - wiedzieli o tym. Dziecko jest w szpitalu, Axela odwiozłam, mając mdlejącą Polę w samochodzie. Bo co miałam zrobić - uwiązać go do słupka? Cieszę się tylko, że fundacja go przyjęła właściwie bez przygotowania, znienacka.. Axel wyjeździł się ze mną, w upale (dobrze ze chociaż że z klimatyzacją bo by chyba zdechł), był dobry, niepewny i smutny. Nawet mojemu mężowi, który nie lubi, a raczej boi się astów, było go żal:( Dzień, że szkoda gadać. Quote
martasekret Posted August 29, 2011 Posted August 29, 2011 Ech, przykro, że miałaś takie "przeboje"..... Żal psiaka.... Ostateczna decyzja co do DS już zapadła....? Czy jeszcze się zastanawiasz? Może warto ich po prostu uczulić, że Axla trzeba podwójnie pilnować i nie należy spuszczać z niego oka....? Szkoda takiego fajnego domku, jak sama piszesz... Quote
leonarda Posted September 2, 2011 Author Posted September 2, 2011 Axel nadal czeka na dom w siedzibie fundacji. Ten ostatni, w którym go nie zostawiłam, jeszcze raz dla pewności sprawdzono - ludzie dobrzy, ale okazało się, że jest jak przypuszczałam - coś nie za bardzo pilnowali swoich psów... było ich parę... Z tego, co wiem, Axel jest grzeczny i bardzo ładnie zachowuje się w kennelu. Szkoda, że nie trafił się jeszcze równie fajny człowiek, jak ten pies:shake: Quote
zaba14 Posted September 4, 2011 Posted September 4, 2011 eh,, taki fajny pies, a nadal czeka :( Quote
baster i lusi Posted September 4, 2011 Posted September 4, 2011 Alicja napisał(a):oj Axelku :( mnie też leży on na sercu jak mój Czesio. Quote
leonarda Posted September 14, 2011 Author Posted September 14, 2011 Miałam o Axela trochę zapytań i telefonów, ale szkoda nawet mówić.. Nie dałabym choćby doniczki z kwiatkiem, co dopiero psa. Nadal wszystko bez zmian. Quote
Alicja Posted September 14, 2011 Posted September 14, 2011 leonarda napisał(a):Miałam o Axela trochę zapytań i telefonów, ale szkoda nawet mówić.. Nie dałabym choćby doniczki z kwiatkiem, co dopiero psa. Nadal wszystko bez zmian. żal chłopaka .....aż człowiekowi czasem wiary brak Quote
Istar19 Posted September 19, 2011 Posted September 19, 2011 Biedak nie ma szczęścia do ludzi....bo jedynie Ci co nie moga go zabrać go kochają :( a Axelek dalej ma u mnie banerek na picassie...może ktoś się poczęstuje? mogę też zrobić mu inny zawsze Quote
leonarda Posted September 27, 2011 Author Posted September 27, 2011 Istar - dziękuję ślicznie za przypomnienie o bannerku (sama zapomniałam, że jest:oops:). Ale na razie nie będziemy go jednak używać (chyba, że ktoś ma ochotę, oczywiście;)), bo... Axel od wczoraj wieczór w nowym domu. Z ogłoszeń trafił się w końcu ktoś, kto wyglądał na bardzo sensownego. Ja miałam kontakt telefoniczny, potem państwo pojechali do fundacji i zrobili tam równie pozytywne wrażenie. Na tyle, że szefostwo zdecydowało się oddać im Axela do adopcji. Widziałam go wczoraj, był w świetnej formie fizycznej i psychicznej, troszkę z nim popracowano, więc już zapomniał o podgryzaniu i obskakiwaniu, ale w wyraźnie dobrym humorze latał i węszył i witał się i cieszył aż miło na widok chłopaka, który tam w Maciejkowicach spędzał z nim chyba najwięcej czasu. Na mój widok ucieszył się dużo mniej, ta amstafia małpa wredna. Przywitał się, ale żeby jakieś szaleństwo, to nie powiem... Co w sumie dobrze, bo dotychczas za każdym razem cieszył się aż za bardzo - czyli czegoś/kogoś mu wciąż brakowało... Trafił do dwojga dość młodych, bo dwudziestoparoletnich ludzi. Ma być ich pierwszym psem w nowym życiu, na nowym mieszkaniu (dzieci podobno na długo nie planują;)). Dostali jasne wskazówki, jak z nim postępować, Axel zresztą (poza typem, jaki prezentuje) nie jest jakoś szczególnie trudny w prowadzeniu. Życzę im wszystkim powodzenia - właśnie dostałam sms od pani Soni, że wszystko dobrze. Oby tak było dalej i oby to był ostatni axelowy dom, taki prawdziwy:thumbs: Gdyby coś się działo, będę o tym wiedzieć i informować. Myślę, że za jakiś miesiąc (jeśli nic się do tego czasu nie wydarzy, oczywiście - ja już jestem tu przeczulona) pewnie będzie wizyta, a w każdym razie konkretna informacja. Axel zamieszkał w Gliwicach. Quote
agaga21 Posted September 27, 2011 Posted September 27, 2011 tutaj aż strach się cieszyć ale trzymam kciuki by to już był koniec tułaczki axela :) Quote
Istar19 Posted September 27, 2011 Posted September 27, 2011 super :D będę trzymac kciuki by to juz faktycznie był koniec jego tułaczki! Quote
zaba14 Posted September 27, 2011 Posted September 27, 2011 no to teraz tylko trzymać kciuki, aby znow nasza ludzka rasa nie zawiodla!! wszystkiego dobrego ! Quote
leonarda Posted September 27, 2011 Author Posted September 27, 2011 agaga21 napisał(a):tutaj aż strach się cieszyć ale trzymam kciuki by to już był koniec tułaczki axela :) No, właśnie... ja zacznę się cieszyć troszkę za miesiąc, troszkę bardziej za dwa i tak dalej, aż minie co najmniej rok.. A może jest tu ktoś z Gliwic, kto miałby ochotę zobaczyć za jakiś tydzień, dwa, co u Axelka - na przykład na spacerze...?? Quote
baster i lusi Posted September 27, 2011 Posted September 27, 2011 :multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi::multi: Nie wiem napewno ale wydaje mi się,że z Gliwic jest Julia http://www.dogomania.pl/members/94882-J_ulia Quote
ClaudiaAnna Posted September 27, 2011 Posted September 27, 2011 No to trzymam kciuki żeby Axel już nigdy nie musiał cierpieć :) i żeby ten dom był na zawsze. :kciuki: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.