Jump to content
Dogomania

Recommended Posts

Posted

Pituś rzeczywiście prawie "już korzonki" u nas zapuścił :cool3:
Mam nadzieję,że więzozrost po operacji bedzie jednak silniejszy i w końcu znajdzie swoje ,własne serduszko na ziemi i będzie tym jedynym ropieszczanym do granic możliwości Pitusiem ,rezydentem w nowym domu:lol:
Dzisiaj widzę poprawę i nawet słyszałam jak obszczekuje wszystkich na podwórku:evil_lol:
Wcześniej narzekałam,że jest hałaśliwy,ale ostatnio nawet mi tego brakowało:-o
Jutro do Pitusia przyjeżdża ciocia z innego miasta,aby osobiście posmyrać słodziaka i wesprzeć w ciężkich chwilach.
Ten to ma powodzenie;)
Dziękuję Wam za wspacie w tych trudnych chwilach,było ciężko

  • Replies 536
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Posted

Nie wytrzymałam i wczoraj pojechaliśmy z Pitusiem na "obdukcję" :evil_lol:
Pituś grzecznie pozwolił się pomacać,chętnie spacerował i machał ogonkiem :crazyeye::crazyeye::crazyeye:
Ja nie mogłam nawet spojżeć na jego ranę ,bo bardzo go to bolało:cool3:
Histeryk jeden :lol:
Wczoraj miał zabieg laseroterapii i dzisiaj czuje się jak nowonarodzony :loveu:
Szczeka na pacjentów,obgryza kość ze ścięgien zamiast rany,nie grymasi przy jedzeniu i już nie muszę karmić go z ręki
Nawet kołnież poszedł w odstawkę i znów bawi się pluszakami uff...
Podsumowując Pituś ,to straszny hipochondryk,a jak widzi,że wszyscy go żałują ,to czuje się jak ryba w wodzie.
Jutro jedziemy na drugi laser.
Kto pokocha takiego rozpieszczonego malucha :evil_lol:

Posted

Dostałam znowu maila w sparwie Pitusia. :roll:

"Czy jest mozliwy dowoz psa do mnie? mieszkam w okolicach lublin-chelm bardzo podoba mi sie ten owczarek ale nie mam czym po niego przyjechac nazywam sie ......."

Posted

Kar0la napisał(a):
Dostałam znowu maila w sparwie Pitusia. :roll:

"Czy jest mozliwy dowoz psa do mnie? mieszkam w okolicach lublin-chelm bardzo podoba mi sie ten owczarek ale nie mam czym po niego przyjechac nazywam sie ......."

Kar0la poproszę o telefon do tych ludzi.
Zadzwonię i zobaczymy.
A oto dzisiejsze zdjęcia Pitusia po wyczerpującej zabawie zabawkami,obgryzaniu kości ze ścięgien i obszczekiwaniu pacjentów:-o





Serdecznie dziękujemy cioci Goldi z miau za KERMITA:multi::multi::multi:
Kermit,znaczy pluszowa żaba ma zakładany na głowę kapturek i najlepsza zabawa polega na jego zdejmowaniu z głowy Kermita :evil_lol:
Znaczy ja zakładam,a Pitus zdejmuje :cool3:

Posted

a Bunia to sie nam zapitusiowała...:D tym razem w chudzince

mam rodzine w Lublinie, moze sie zdazyc ze bedzie ktos tam jchal...ale to gdzies za miesiac, moze wczesniej...

Posted

Pituś po drugim laserze :lol:
Jutro zdejmujemy szewki.
Pitek nadrabia zaległości w jedzeniu i niebawem znów zaokrąglą mu się boczki:evil_lol:
Dzisiaj jak dawniej plażował się na słoneczku,to taki miły widok:lol:
Ucałowania dla wszystkich cioć od Pitusia :loveu:
Teraz czekamy,az Pituś zacznie chodzić na tej operowanej łapce.

Posted

Bunia- ale dobre wiadomości:multi:!! Jak brzuszek pełny, to i humorek dobry,jak Pituś apetyt ma, to teraz nabierze sił i będzie niedługo smigał na zoperowanej łapce!! Trzymam mocno kciuki za szybką sprawnośc łapki:loveu: i za drugą tez trzymam:evil_lol:

Posted

Bunia chwilowo bez komputera.:evil_lol:
Jej komp stoi u mnie w naprawie.
Pituś bardzo obrażony na nową koleżankę tzn. obrazony na Bunię,że ją wzięła. Zazdrosny jak diabli.:roll:

Posted

To chyba moja wina, że Bunia beznetowa:shake: Ja ostatnio mam doskonałe wejście na dogo-to się raczej nie zdarza, kiedy u mnie będzie problem-Bunia wróci i znowu nic nie będe wiedziała:placz:
Jeśli ktoś ma przecieki-niech wyleje na forum-z ciekawości niedługo palce stracę, bo paznokci już nie mam :evil_lol: Jak tam Pituś-zdrowieje, szaleje??

Posted

Nareszcie,choc nie wiem na jak długo :roll:
Pituś nadal nie obarcza chorej kończyny.
Regularnie stosujemy masaże i inne metody doprowadzenia nóżki do użytku.
Od operacji minęły już trzy i pół tygodnia i napewno nie jest już tak tragicznie jak na początku,ale do pełnej sprawności jeszcze ze dwóch tygodni nam brakuje.
Pituś oczywiście nadal rządzi w domu i ustawia sobie wszystkie moje zwierzaki :crazyeye:
Nie wiem co on w sobie ma,ale moje psiaki pozwalają mu praktycznie na wszystko.
Dzisiaj Pituś zaprzyjażnił się z Lauferkiem i nawet wylizał mu ucho.
Coś podobnego i pomyślec,że Laufer nie toleruje innych zwierząt.
Podobną taktykę stosuje również w stosunku do ludzi ,więc nadal jest oczkiem w głowie moich pacjentów:loveu:
Jutro postaramy się o nowe zdjęcia,oczywiście w bandance od CIOCI IRMY:lol::lol::lol:
Dziękujemy :multi::multi::multi:

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...