Pyrdka Posted March 14, 2011 Posted March 14, 2011 Agaga, wybacz ale jeżeli chodzi o pracownika to na usta cisną mi się najgorsze słowa:shake: Tchórz, asekurant to te najłagodniejsze. Niech ruszy d..ę o coś zrobi dla tych psiaków. Najłatwiej jak się liczy na innych:mad:. Wstyd mu? No i słusznie. Sorry, ale poniosło mnie strasznie:oops: Może i los Iski i Amelki nie był mu obojętny, ale nawet o nie nie zapytał. Pozbył się kłopotu i tyle. To wygodne i ma sie czyste sumienie:placz: Quote
Akrum Posted March 15, 2011 Author Posted March 15, 2011 nie no, po prostu załamałam się... co za gnojek z tego pracownika. agaga21 - sorry, ale po prostu brak słów. nie dość że nawet się nie spytał co u małych przez ten czas co były w DT, to jeszcze taki nr wywinął. miał dostarczyć zdjęcia mamy - też tego nie zrobił. eh, szkoda słów. ale jak zwykle - teraz po głowie mi one będą chodziły... dupek, po prostu dupek no.... Quote
Pyrdka Posted March 15, 2011 Posted March 15, 2011 Pół nocy nie spałam, ryczałam z bezsilności i głupoty ludzkiej:-( Quote
agaga21 Posted March 15, 2011 Posted March 15, 2011 dziewczyny, ten nasz pracownik to prosty chłopak, burak, niemyślący. powiedziałam mu co o tym myśle. zostawił te maluchy i chociaż mu ich żal to tak naprawde ma je w du...ie. jest beznadziejny ale to taki typ. wściekła jestem, bo teraz będzie im znacznie trudniej pomóc, jeśli w ogóle się cos uda :( a dowiedziałąm sie o kolejnbych maluchach przez przypadek. po prostu powiedziałam mu zdejmując plakaty od nas w firmie, że dziewczynki mają domy i wtedy on powiedział o kolejnych. ponoć nie są też łaskawie traktowane na tej wsi :( :( :( Quote
agaga21 Posted March 15, 2011 Posted March 15, 2011 tam na tej wsi, to w ogóle jest patologia. rodzina tego pracownika jest w miare jeszcze-ich pies mieszka w domu i dostaje "pedigree i obiad ze stołu":roll::roll: ale reszta ludzi trzyma psy na łańcuchach albo chodzą samopas. opowiadał mi straszną historie, że mieli kiedyś małą suczke. jeden z sąsiadów jechał na rowerze i widząc ją, specjalnie ją rozjechał na oczach matki naszego pracownika:placz::placz::placz::angryy::angryy::angryy:. sunia umarła, ale nie od razu, męczyła się:placz::placz::placz::placz::placz: inna historia, to jak ktoś im psa przy budzie otruł i pies kilka dni w męczarniach przy budzie "zdychał":placz::placz::placz::placz: tam sie nie jeździ do weterynarza z psami, tam jest bieda i znieczulica. Quote
Akrum Posted March 15, 2011 Author Posted March 15, 2011 masakra, po prostu zacofani ludzie na tej wsi... agaga21 - to jest Jabłonna? czy gdzie dokładnie, bo nie pamiętam. chciałybyśmy im pomóc, tylko gdzie my je mamy umieścić? po drugie za co? ja już finansowo leże, a jeszcze czekają mnie wydatki na badania Kropki... darmowy DT - gdzie takiego szukać? To będą dzikie szczeniaki - będą wymagały resocjalizacji pewnie. Cholera - ręce opadają :-( Zostawić ich tam nie możemy, bo czeka je pewna śmierć. Ale jak pomóc?? Nawet pustego kojca nigdzie nie ma... Quote
Pyrdka Posted March 15, 2011 Posted March 15, 2011 Cały czas myślę o tych psiakach:placz: Nie mogę wziąć do siebie jednego psiaczka bo moja praca na to nie pozwala.:placz: Iska tez bidulka męczyła się u mnie. A taki dziczek potrzebuje człowieka i jego zainteresowania.:-( szkoda że od początku nie wiedziałyśmy,że jest ich więcej. :placz: Żyć się człowiekowi odechciewa. Tez jestem finansowo zarżnięta, Aby pomóc im w inny sposób. Gdyby były jakieś zdjęcia założyłabym im osobny wątek. Quote
agaga21 Posted March 15, 2011 Posted March 15, 2011 tak, to jabłonna. może chociaż w przytulisku by im było lepiej...? :( Quote
Akrum Posted March 15, 2011 Author Posted March 15, 2011 agaga21 gdybyśmy tylko mogły... ale nie ma miejsca, nie ma pustego kojca... :(:(:( Quote
Kiwiątko Posted March 17, 2011 Posted March 17, 2011 masakra, nic nie pisałam, bo brak słów, cokolwiek napiszę, nie odzwierciedli tego, jak brutalny i chamski potrafi być człowiek... Tragedia i wstyd... Co teraz będzie z tymi okruszkami??? ;( Quote
Pyrdka Posted March 17, 2011 Posted March 17, 2011 Główkujemy, główkujemy i nic do głowy nie przychodzi:shake: Quote
Akrum Posted March 17, 2011 Author Posted March 17, 2011 nie wiem co możemy dla nich zrobić, bardzo bym chciała je wyłapać, bo wiem że tam są mega zagrożone... :( ale niestety nie mamy gdzie ich umieścić... na płatny hotelik niestety, ale ja już kasy nie mam. Quote
Plicha Posted March 17, 2011 Posted March 17, 2011 A nie da się ich wcisnąć do przytuliska? :( Może by szybko do domku trafiły? Quote
Akrum Posted March 18, 2011 Author Posted March 18, 2011 niestety nie da się... po pierwsze to nie nasza gmina - no ale to by się obeszło, byłyby na naszym dogomaniackim utrzymaniu. po drugie - brak wolnych kojcy, no chyba że by w sobotę jakieś psiaki do nowych domków poszły - w co wątpię bo pogoda jest fatalna, dojazd do przytuliska też, więc raczej nikt nie przyjedzie z odwiedzających. po trzecie - jestem mega wkur***na na tego chłopaka. Gdyby wtedy powiedział nam, że oprócz Amelki i Iski są jeszcze trzy inne, to przecież byśmy je wtedy przejęły, coś by się maleństwom poszukało. Wtedy były maciupkie, łatwiej byłoby gdzieś "upchnąć". Teraz już patrząc na rozmiary Amelki i Iski - są pewnie prawie do kolan. Do wyłapywania pewnie też nie jest chętny, zresztą - czy on się w ogóle zainteresował Amelką i Iską przez ten cały czas jak one były u Pyrdki i Kiwiątka? nie, zero... najlepiej pozbyć się problemu i uważać, że ocaliło się świat tym, że się je złapało i wypchnęło dalej. Prosiłyśmy o zdjęcia mamusi od razu jak małe do nas przyjechały - niestety nawet tego nie dostałyśmy. Na płatny DT - owszem, możemy im poszukać, ale kto pokryje koszty? Skoro ostatnio na dogo nie można uzbierać nawet 1/3 deklaracji na danego psa? Quote
Akrum Posted March 18, 2011 Author Posted March 18, 2011 szukam pilnie DT dla yorka. York kilka dni temu - brudny, głodny, zawitał do znajomego naszej kochanej psiej fryzjerki Kingi. Jest to chłopak, plakatów na mieście żadnych nie widać, by ktoś go szukał... :( Ów znajomy z chęcią by go zostawił na czas odnalezienia właściciela, ale niestety jak rano o 8 z domu wyjdzie, to ląduje dopiero o 20 stej, a że mieszka sam, to york zostaje calusi dzień samiuteńki jak paluszek, co niestety dla żadnego psa nie jest dobre, a tym bardziej dla takiego małego psiulka, który to na siu powinien co 5 godzin wychodzić. Dlatego trzeba tego yorka gdzieś upchnąć, zrobić plakaty i właściciela poszukać. Kto chętny z Nowego Tomyśla?? Quote
Pyrdka Posted March 18, 2011 Posted March 18, 2011 Kurde ja mam w domu chłopaka i też cały dzień musiałby sam siedzieć.:shake: Quote
Kiwiątko Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 Słuchajcie. Ja już siły nie mam czasami, jak takie rzeczy słyszę. Ale co zrobić, powiedziałam, że spróbuję pomóc... Ale o co chodzi?? Więc: u teściów sunia urodziła 5 szczeniaków. Dalszego ciągu możecie się domyśleć...;/ Nie wiem ile razy powtarzałam, że trza ją na sterylkę, to problemu nie będzie, ale co roku to samo...;( No więc tak myślę, co tu zrobić, może mogłabym je ogłosić na stronie naszego przytuliska?? Albo Agaga, pomożesz mi w ogłoszneiu na allegro? Zdjęcia i tekst przygotuję, kontakt też, tylko ja konta tam nie mam... A w Internecie jest większa szansa na znalezienie domku.... Ech... Masakra totalna, dziewczyny, o co chodzi z tymi ludźmi, gdzie tu rozum, gdzie logika??;( Quote
agaga21 Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 Kiwiątko napisał(a):Słuchajcie. Ja już siły nie mam czasami, jak takie rzeczy słyszę. Ale co zrobić, powiedziałam, że spróbuję pomóc... Ale o co chodzi?? Więc: u teściów sunia urodziła 5 szczeniaków. Dalszego ciągu możecie się domyśleć...;/ Nie wiem ile razy powtarzałam, że trza ją na sterylkę, to problemu nie będzie, ale co roku to samo...;( No więc tak myślę, co tu zrobić, może mogłabym je ogłosić na stronie naszego przytuliska?? Albo Agaga, pomożesz mi w ogłoszneiu na allegro? Zdjęcia i tekst przygotuję, kontakt też, tylko ja konta tam nie mam... A w Internecie jest większa szansa na znalezienie domku.... Ech... Masakra totalna, dziewczyny, o co chodzi z tymi ludźmi, gdzie tu rozum, gdzie logika??;(jeśli dopiero się urodziły to można by uśpić ślepy miot :( Quote
Akrum Posted March 21, 2011 Author Posted March 21, 2011 oj Kiwi, nie dołuj mnie jeszcze bardziej... dlaczego ludzie są tak zacofani??często jak przy adopcji mówię o sterylce, kastracji to każdy mi odpowiada - nie będę okaleczał psa... eh, a szczylki wyrzucić na ulicę, wywieźć do lasu, utopić, oddać do schronu - to bez mrugnięcia okiem zrobią... Quote
Kiwiątko Posted March 21, 2011 Posted March 21, 2011 Niestety na to jest już za późno - małe mają około 3 miesięcy - mieli się zając szukaniem domu dla nich, ale najwyraźniej nie za badzo się tym przejmują.... Oj kotłuje się w mojej głowie kotłuje...;/ Mamy ich zdjęcia od wczoraj, wkurzyłam się i mój TZ zrobił im foty. Może teraz się uda... ech... Quote
Akrum Posted March 24, 2011 Author Posted March 24, 2011 jedziemy dziś z Kiwiątko (jeśli stan mojej nogi pozwoli - odezwała się stara kontuzja) do Jabłonny pochodzić troszkę po wsi i może uda nam się zobaczyć te szczylki, a może i jakiegoś złapać... choć agaga21 mnie dziś lekko podłamała, że ponoć od kilku dni hienek nie widać już na wsi. zobaczymy Quote
Pyrdka Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 Ludzie są okrutni nie ogarniam tego. Jak to nie ma ich? Cho...a jasna. Trzeba zająć się suką- mamą hienek ( wysterylizować) Musimy pogadać z właścicielem postraszyć.:mad: To my stajemy na głowie, żeby coś dla małych zrobić, a teraz mamy wiadomość, że ich nie ma. :shake: To jest wręcz nieludzkie. Ja wysiadam. Quote
agaga21 Posted March 24, 2011 Posted March 24, 2011 aga, źle mnie zrozumiałaś. ten pracownik powiedział, że on od kilku dni nigdzie po wsi nie chodził, więc ich nie widział. poprosiłam, by w razie jakby któregoś zobaczył, to żeby spróbował go zawołać, złapać. obiecał, że sie będzie rozglądał, ale czy faktycznie to zrobi to nie wiem. faceta od suni można postraszyć, że porzucanie zwierząt jest karalne i zaproponować sterylke. jutro postaram się o adres. Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.