Jagienka Posted August 20, 2006 Posted August 20, 2006 Żabiniec i Siemaszki póki co obklejone i zabrakło plkatów... Więc Ago kiedy się wybierasz na spacer z Zahirkiem?? Możemy się gdzieś na trasie umówić... Albo tradycyjnie w gabinecie... :cool3: Quote
Majaa Posted August 20, 2006 Author Posted August 20, 2006 Widzę dziewczyny, że Wy już pełny system opracowny macie :crazyeye: Moze dojdziemy kiedyś do tego samego !!!! Quote
AgaG Posted August 20, 2006 Posted August 20, 2006 [quote name='Jagienka']Żabiniec i Siemaszki póki co obklejone i zabrakło plkatów... Więc Ago kiedy się wybierasz na spacer z Zahirkiem?? Możemy się gdzieś na trasie umówić... Albo tradycyjnie w gabinecie... :cool3: Jagienko wielkie dzięki:iloveyou::iloveyou::iloveyou::iloveyou::buzi::buzi::buzi::buzi: resztę plaktów zostawię rano w gabinecie a dziś proszę Ach21 o wydrukowanie większej liczby (np. 500):eviltong: Quote
AgaG Posted August 20, 2006 Posted August 20, 2006 Znów był jeden telefon, ale cóż oferowane wsparcie wylącznie duchowe :roll: a tu konkretnej pomocy trzeba. Quote
AgaG Posted August 20, 2006 Posted August 20, 2006 a teraz mail przyszedł. pani pyta jak moze pomóc, ale ma psa zaborczego i domu Murzynowi nie może dać... odpisałam... acha i Ach21 obiecała więcej plakatów. ja prosiłam o 500, no i ona ani mrugnęła, że to dużo. kochana Ach21:loveu::loveu::loveu:. Mi się urlop powoli kończy się, ale jak tylko będą dodruki będą to zaraz pędzę rozwieszać. zamierzam cały Kraków zaalarmowac, że ten pies musi mieć dom.. Quote
Majaa Posted August 20, 2006 Author Posted August 20, 2006 AgaG napisał(a):Znów był jeden telefon, ale cóż oferowane wsparcie wylącznie duchowe :roll: a tu konkretnej pomocy trzeba. zwykle jest tak, dzwoi ktoś kto ma jednego psa i że drugiego nie może.. no ja mówię, że cztery mam, że przecież przynajmniej gdy chodzi o tymczas można psy izolować, ale coż... nic.:-( pocieszjace tylko to jest, że ktoś to czyta.... No tak widać że ktoś to czyta A czy wówczas mówisz o innych psach, albo pomocy TOZ-owi lub hotelowi ? Bo powiem szczerze, zę samanie wiem, co w takich sytuacjach odpowiadać Quote
AgaG Posted August 20, 2006 Posted August 20, 2006 jak widzę że jest jakaś chęc pomocy to pytam, czy chciałaby pomóc... ale czesto jest tak, że ktoś chce sobie pogadać i gada gada bo ma telefon za darmo w weekendy a z tego gadania nic nie wynika.. Quote
Majaa Posted August 20, 2006 Author Posted August 20, 2006 Niestety i pewnie z tego gadania najczęściej nic kompletnie nie wynika :placz: Quote
AgaG Posted August 20, 2006 Posted August 20, 2006 ale zgłosiła się droga mailową inna osoba - Ela z Krakowa i ona chce pomóc . :multi: zaprosiłam ją na dogo. Obiecała pomóc przy rozwieszaniu plaktów. Pogadałyśmy sobie przez skypa:loveu:Oby było nas miłosnoików psów chętnych do pomocy coraz więcej Quote
Madzialajda Posted August 20, 2006 Posted August 20, 2006 dobrze, ze przed Murzynkiem roztaczaja sie nowe mozliwości. oby tylko byly jakies konkrety. nadzieja w tym, ze Krakow, to duze miasto(w kazdym razie wieksze od starachowic) i wiecej ludzi sie dowie... Quote
AgaG Posted August 20, 2006 Posted August 20, 2006 No ja mam nadzieję, że w końcu dom znajdziemy... Quote
AgaG Posted August 20, 2006 Posted August 20, 2006 Acha dzięki Eli przypomniałam obie, że okolice błoń też obwiesiłyśmy i że trochę karteczek z moim numerem telefonu oderwano, tylko nie wiem, czemu telefonów do mnie nie było... no ale trzeba trzeba działać... Quote
Majaa Posted August 21, 2006 Author Posted August 21, 2006 NO a u Murzyna znów się wczoraj działo dużo :multi: Quote
AgaG Posted August 21, 2006 Posted August 21, 2006 Dziś też pai dzwoniła - miłosniczka psów i ...proponpwala mi oontakt do pani Hani Rubczewskiej:eviltong::eviltong: z dogo Quote
AgaG Posted August 21, 2006 Posted August 21, 2006 jak byłam z Zahirem i kropką na spacerze to dzwonila pani na numer domowy i wypytywała o murzyna i mówiła, że z mężem pozormawia.. mój maż zachwalał psiaka pod niebiosa...no oby coś z tego wyszlo.. a u Ach21 w pracy się drukarka kolorowa zepsuła, więc jutro prawdopodobnie będzie druga tura plaktów. No ja jej powiedziałam, że każdą ilość rozwieszę... Quote
AgaG Posted August 21, 2006 Posted August 21, 2006 Murzynek ciocia mysli cały czas, jak by tu pomóc... Quote
Majaa Posted August 21, 2006 Author Posted August 21, 2006 AgaG napisał(a):Murzynek ciocia mysli cały czas, jak by tu pomóc... Cioteczko Nawet nie wiadomo, jak Ci dziękować :lol: Quote
AgaG Posted August 21, 2006 Posted August 21, 2006 ech, jeszcze nie ma za co, no ale wkrótce następne plakaty mam nadzieję będą gotowe i wtedy ruszam w miasto na wielkie obklejanie Quote
AgaG Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 murzynek... z krakusów to nikt tu nie zagląda ostatnio :placz: Quote
Jagienka Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 Odebrałam dzisiaj plakaty z gabinetu, najpóźniej jutro zawisną... :lol: Quote
AgaG Posted August 22, 2006 Posted August 22, 2006 Super Jagienko wielkie dzięki. prawie codziennie mam jakiś telefon i myślę, że dom się znajdzie tą metodą. dziś dzwoniła pani, która plakat na senatorskiej wypatrzyła i mówi, że stracili psa, tylko jest kwestia z ta smyczą jak on na niej chodzi, bo jej mąż ma kłopoty z chodzeniem itd. chce psa poznać. inna pani dzwoniła,nze będzie matkę przekonywać i że bardzo jej żal murzynka itd... biorąc pod uwage fakt, że jeszcze plakaty będą nie ma siły dom się znaleźć musi, a jak nie to od 15 wrzesnia będzie jeżdził do "Kundla" ze mną. dzwoniłam już do Maji. Uwazam, że nadszedł czas gdy trzeba kawalera do hotelu wziąć, no bo ludzie musza miec mozliwość go poznać.... a poza tym nad tą smyczą sie popracuje (tzn, ja popracuję:razz: i może mi ktoś pomoże w tym? wakacje mam do 1 września, to trochę czasu jest... acha najlepiej skutkują okolice sklepów zoo, gabinety, cetrum ścisłe... Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.