Majaa Posted September 14, 2006 Author Posted September 14, 2006 AgaG napisał(a):Właścicielka Murzyna znów dziś dzwoniła, by się pochwalić, jakie postępy zrobił Onyksik. A więc windy się już nie boi, wita ją wylewnie skakaniem, merdaniem i lizaniem, gdy idzie do pracy to on jest cichutki.. zabawki mu różne kupiła, ale wolał gryźć długopis, który sobie z półki ściągnął:lol:. ma teraz długą smycz na wysięgniku. Blisko mają do parku, gdzie często chodzą. Onysk obserwuje sobie wtedy ludzi, jak się czegoś boi, to chowa się za panią. Ona mówiła, ze w końcu śpi nienerwowo, spokojnie, bo wie, ze jest bezpieczny.. :multi::multi:Ależ mnie to cieszy!!! Jakie cudowne wieści :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: :multi: Pozdrów proszę od nas i Panią i Onyksa Quote
AgaG Posted September 20, 2006 Posted September 20, 2006 dziś znów dzwoniła pani Jadwiga. wieści są cudowne. powiedziała mi między innymi: "bardzo się kochamy", "jestem bardzo szczęśliwa, że go mam", "Onyks jest wspaniale ułożony", "ma bardzo dobry charakter". Pani bawi się z nim na dywanie, chodzi z nim na spacerki, mówi, że przestał już tak tęsknić za pieskami jak na początku i jest znacznie weselszy. zaczał tez wchodzić z nią do sklepów np. do "Karuska", gdzie kupuje mu kosteczki do czyszczenia ząbków. jest bardzo przyjacielski wobec ludzi, a szczególnie miło wita młode dziewczyny z plecaczkami:evil_lol:. szyscy sąsiedzi go lubią. Pani powiedziała, że za żadne skarby świata by go nie oddała i że nie sądziła, że będzie aż tak grzeczny. natomiast bardzo przejęła się jego panika z powodu burzy i kiedyś syren milicyjnych. mówiła, ze wpadł w panikę iże szybko biegli do domu, on uciekł do łazienki i długo tam z nim siedziała i głaskała go. Już się martwi, jak mu spokój zapewnić podczas Sylwestra:lol: Byli u weterynarza, Onyksik ma już szczepienia na wściekliznę a za trzy tygodnie na zakaźne będzie szczeopiony. Pani mu gotuje, bo suchej karmy w ogoe nie lubi i daje mu tez witaminki odweta No czyż nie kochaną ma panią?:loveu: Quote
black sheep Posted September 21, 2006 Posted September 21, 2006 Ślodkie wieści:) Mój poprzedni piesek to strasznie bał się szczepienia, on już jakoś wcześniej wiedział, że jest w danym dniu szczepienie i uciekał, chował się gdzieś po wsi. Dlatego dzień wcześniej już siedział "pod kluczem";) Quote
Jagienka Posted September 21, 2006 Posted September 21, 2006 Jak to cudnie czytać :loveu: Jak go sobie przypomnę u kakuli, przyznam, że na początku się go bałam, a tu się okazuje, że chłopak grzeczny, ułożony... :evil_lol: Quote
Madzialajda Posted September 21, 2006 Posted September 21, 2006 jak to miło czasem poczytać o psie, który jest już szczęśliwy! Quote
AgaG Posted October 10, 2006 Posted October 10, 2006 Znów miała telefon od pani jadzi i same zachwyty nad psem:lol: że madry, kochany, że rano o 6 biega z kolegą w parku, że uwza na niego, że byla na szczepieniach, że jest piękny itd.... opowiadała mi bardzo długo a ja ch:lol: oc nie miałam chwili czasu byłam bardzo zadowolona. często myślę o tym psie. Quote
Jagienka Posted December 3, 2007 Posted December 3, 2007 Okazało się, że Pani Jadzia to koleżanka mojej mamy, jakimś cudem się zgadały po latach i zeszły na temat psiaków. Pani Jadzia zakochana po uszy w Onyksie :loveu: A czy wiadomo co sie stało z sunią, koleżanką Murzyna? Quote
AgaG Posted July 9, 2015 Posted July 9, 2015 Przez przypadek odnalazłam wątek, szukając czegoś innego. :) Jeśli tylko uda mi się odszukać numer do pani Murzyna/Onyksa, to mam zamiar ich odwiedzić, Na razie jestem na etapie szukania teczki z umowami adopcyjnymi, która podczas malowania się zawieruszyła. a Majaa ze Starachowic zniknęła z dogo tak jak wiele osób. szkoda :( Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.