Majaa Posted August 13, 2006 Posted August 13, 2006 Murzyn to czarny, średniej wielkości 4 – 5 letni pies, który na stałe już zamieszkał na przełomie maja i czerwca w centrum Starachowic. Wcześniej już się tam pojawiał. W miarę upływu czasu ludzie zaczęli go rozpoznawać i opowiadać jego historię. Pies wraz z kilkoma innymi psami mieszkał na posesji w pobliżu swojego obecnego „domu”. Mieszkał w miejscu, gdzie pewnie nikt z Was nie chciałby spędzić nawet kilku minut. Mieszkał z ludźmi, z którymi pewnie byście się nie zaprzyjaźnili. Kolejne burdy i libacje spowodowały „wysiedlenie” dwunożnych mieszkańców. Czworonożnych natomiast spotkała najprawdopodobniej śmierć, albowiem zostały przejęte przez hycla, a w tym mieście oznacza to nic innego, jak tylko śmierć! Nie wiadomo, jak to się stało, że Murzynowi udało się stamtąd zbiec. A może go po prostu wtedy nie było? Tego pewnie już się nie dowiemy! Na pewno jednak zdarza mu się opuścić swój aktualny „dom” i smętnie podążyć w stronę swojego dawnego terenu. Posiedzi parę minut w pobliżu i jeszcze smutniejszy wraca na postój. Ten pies potrzebuje swojego pewnego miejsca na ziemi oraz odrobiny miłości i zainteresowania! Murzyn wybrał sobie nowy kawałek trawnika, w pobliżu postoju taksówek, gdzie został otoczony opieką. Nie jest to miejsce dla tak wspaniałego psa. Zbliża się zima! Hycel i śmierć wciąż mu zagrażają! Raz uniknął śmierci, nie pozwólmy mu dłużej ryzykować!! Murzyn nie przejawia żadnych oznak agresji w stosunku do ludzi, także do dzieci. Jest ufny, chętnie nawiązuje nowe znajomości. Ale jest czujny!! Bardzo czujny!!! Świetnie sprawdzi się na podwórku jako stróż domowego ogniska i przyjaciel Rodziny!!!! Na dwóch ostatnich zdjęciach Murzyn jest ze swoją przyjaciółką Małą, która, jak twierdzą niektórzy, mogla również mieszkać w tym okrutnym miejscu, gdzie wcześniej mieszkał Murzyn! Kontakt w sprawie Murzyna e-mail: [email protected] lub 0602705569 Quote
akucha Posted August 13, 2006 Posted August 13, 2006 Murzyn - dogo debiutant, zapraszamy na pierwszą stronę!!!! Szukamy domu i człowieka, który uratuje mu życie!!! :-( Quote
AgaG Posted August 13, 2006 Posted August 13, 2006 Boże drogi !!! Murzyn wyglada jak brat mojego dopeiro co adoptowanego zahira i to z tych okolic!!! (z Kielc) zaraz wkleję jakieś jego zdjęcie, to sami zobaczycie!! Quote
AgaG Posted August 13, 2006 Posted August 13, 2006 To mój zahir wygladają jak bracia!! ja chyba zwiariuję:placz: :placz: Quote
AgaG Posted August 13, 2006 Posted August 13, 2006 ta sama biała krawatka!! ta sama zrudziała sierś od spania na polu, te same stojące uszka!!!! :placz: :placz: :placz: Quote
akucha Posted August 13, 2006 Posted August 13, 2006 Rzeczywiście, może to bracia.... Tylko jeden już szczęśliwy i kochany. Quote
Majaa Posted August 13, 2006 Author Posted August 13, 2006 AgaG napisał(a):Boże drogi !!! Murzyn wyglada jak brat mojego dopeiro co adoptowanego zahira i to z tych okolic!!! (z Kielc) zaraz wkleję jakieś jego zdjęcie, to sami zobaczycie!! Już wcześniej widziałam to podobieństwo, ale nie chciałam Cię dobijać I z tego co pamiętam to wiek Zahira jest mniej więcej taki sam. Niewykluczone zresztą, że to faktycznie bracia Akucha, niestety Murzyn to nie debiutant - od poczatku jest na ogólnym wątku starachowickim, niestety jak dotad nie zauważony :-( Quote
Majaa Posted August 13, 2006 Author Posted August 13, 2006 Aga G Nie bij proszę :oops: Ale jeszcze pokaże Ci jednego naszego bidoka Niestety nie daje się fotografować z bliska i nie jest aż tak podobny, ale uwierz mi, ma to coś, co mają Murzyn i Zahir w sobie http://www.dogomania.pl/forum/showthread.php?t=28662 Quote
AgaG Posted August 13, 2006 Posted August 13, 2006 Ja mówię że zwariuję i tak się skończy....:evil_lol: :evil_lol: jak tu nie pomóc bratu swego psa? Już myślę, co by tu....pierwsze pytanie; ma allegro? bo mozna by nawet zahirowe zdjęcia wykorzystać. Quote
AgaG Posted August 13, 2006 Posted August 13, 2006 jesteście w stanie sprawdzić, czy chodzi na smyczy? Quote
AgaG Posted August 14, 2006 Posted August 14, 2006 podnoszę brata Zahira!!! niech jego koszmar się skończy!!!:placz: Quote
Majaa Posted August 14, 2006 Author Posted August 14, 2006 AgaG napisał(a):Ja mówię że zwariuję i tak się skończy....:evil_lol: :evil_lol: jak tu nie pomóc bratu swego psa? Już myślę, co by tu....pierwsze pytanie; ma allegro? bo mozna by nawet zahirowe zdjęcia wykorzystać. Murzyn jest na allegro od wczoraj i właśnie jak mu tekst na allegro napisałam to od razu wrzuciłam na wątek Obrożę toleruje, ale na smyczy nie chodzi :shake: Prosiłam taksówkarzy, zeby próbowali z nim pracować. W końcu to im najbardziej ufa, ale nie sądzę, żę to robią :-( Quote
AgaG Posted August 14, 2006 Posted August 14, 2006 Nigdy na smyczy nie chodził? Acha i sa ta podobni z zahirem, że można by jakies foty wykorzystać na allegro... I jeszcze jedno, gdy ma smycz, to w panikę wpada czy się kładzie? Quote
Majaa Posted August 14, 2006 Author Posted August 14, 2006 AgaG napisał(a):Nigdy na smyczy nie chodził? Pewnie nie. Albo się jej tak panicznie boi. Po założeniu obroży znika na parę minut. Nie rzuca się, nie próbuje zdjąć. Po prostu znika :shake: Quote
AgaG Posted August 14, 2006 Posted August 14, 2006 Rozmawiałam z panią Elą, która przwchowywała zeldę, mogłaby go przechować ale dopiero od ostatniego tygodnia września.. tyle że ona mieszka w bloku, jeśli pies w ogóle na smyczy nie chodzi to duzy problem.. A może dałoby się go wziąc na chwilę na jakiś zamkniety teren 9gdzie nie mógłby uciec) nawet do czyjegos mieszkania i potrenować to chodzenie na smyczy... ? Quote
Majaa Posted August 14, 2006 Author Posted August 14, 2006 AgaG napisał(a):Rozmawiałam z panią Elą, która przwchowywała zeldę, mogłaby go przechować ale dopiero od ostatniego tygodnia września.. tyle że ona mieszka w bloku, jeśli pies w ogóle na smyczy nie chodzi to duzy problem.. A może dałoby się go wziąc na chwilę na jakiś zamkniety teren 9gdzie nie mógłby uciec) nawet do czyjegos mieszkania i potrenować to chodzenie na smyczy... ? AgaG przykro mi Tu jest kosmos! :crazyeye: Zajrzyj na główny wątek z mojego podpisu! My nie mamy, gdzie przechować suk ciężarnych, a dzisiaj odebrałam telefony o 4 kolejnych psach Pogadam z taksówkarzem, który się najbardziej przejmuje losem tych psów. Niech próbuje jeszcze Ja zaczynam nie mieć siły i głowy, żeby to ogarnąć wszystko!!!:placz: :placz: :placz: Quote
AgaG Posted August 14, 2006 Posted August 14, 2006 Ojej:placz: :placz: :placz: no ale zrozum to bardzo ważne!! dla "dzikiego" psa, który wpada w panikę na widok smyczy szanse na szybkie znalezienie domu w Krakowie są bardzo małe. Spójrz w wątek grappy ile ona już w hotelu jest. gdyby ktoś nad tym popracował to byłaby inna sprawa... trzeba sprawdzić choćby to czy on na widok smyczy wpada w panikę czy też się kładzie. zahir kładl się na początku, ale już po paru godzinach sobie odprzypomniał smycz i było dobrze... Gdyby ktos mógł mu poświęcicć parę godzin :placz: :placz: wtedy mogłabym próbować organizowac coś... Quote
Kar0la Posted August 14, 2006 Posted August 14, 2006 O rany tylko nie to, następne bezdomne psy.:placz: Aga bardzo pradwopodobne, że to bracia. Rany jakie to wszystko dołujące. Jedna bida znajdzie domek a na jej miejsce przychodzą 4 inne.:placz: Quote
Majaa Posted August 14, 2006 Author Posted August 14, 2006 Aga Ja wiem, jakie to ważne, ale tak na prawdę jestem praktycznie sama do takich akcji! A psów jest dziesiąt! Czasami ktoś pójdzie odrobaczy psy, czasami Kolega mi pomoże wyłapać jakiegoś, ale ja najnormalniej w świecie nie jestem w stanie robić wszystkiego. Teraz już nawet młodzież wątków nie zakłada :roll: Murzyn panicznie się nie boi smyczy Raczej się kładzie. Wieczorem [pojadę do Starachowic i pogadam z taksówkarzem, któremu najbardziej leży na sercu los tych psiaków! A poza tym zobaczę, może już coś z tym zrobili, bo mieli z całą trójką pracować - Murzynem, Almą i Małą Quote
AgaG Posted August 14, 2006 Posted August 14, 2006 Słuchaj gdyby była nadzieja, że on kiedys na smyczy chodził i sobie to odprzypomni natychmiast zaczynam działać... Quote
Majaa Posted August 14, 2006 Author Posted August 14, 2006 AgaG napisał(a):Słuchaj gdyby była nadzieja, że on kiedys na smyczy chodził i sobie to odprzypomni natychmiast zaczynam działać... OKI Super Zrobię wszystko co w mojej mocy Myślę, że wieczorem coś napiszę na ten temat :) Quote
AgaG Posted August 14, 2006 Posted August 14, 2006 kto da domek pięknemu misiowatemu psu w pilnej potrzebie!! chocby tymczas. Quote
Majaa Posted August 14, 2006 Author Posted August 14, 2006 Murzynem zajmie sie nasza młodsza koleżanka Za dwa - trzy dni będzie wiadomo więcej o smyczy! Ale z tego co mówili taksówkarze nie powinno być problemu :evil_lol: Quote
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.